Amber Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 kalyna napisał(a):no tereny nie złe znalazłaś :) a jak te matki z dziećmi reagują na dobermana? no i sąsiedzi? Jari pewnie wzbudza spore zainteresowanie :) i te drzewa takie trochę śmieszne są :) to teraz daleko od Jamnic jesteś? no i ja zauważyłam, że Was długo nie ma, ale grzecznie czekałam :) Ja teraz mieszkam praktycznie drzwi w drzwi z moimi rodzicami, więc jamnice są na miejscu, ale mama się nimi bardziej zajmuje. Na moim starym, dobrym osiedlu ludzie mają bardziej pobłażliwy stosunek do zwierząt, więc są tego i dobre i złe strony. Jari się wszystkim oczywiście podoba, raz jak mama z nim wyszła to usłyszała od sąsiada, że skoro tu jest, to zaraz zrobi porządek na osiedlu :evil_lol: Na wale jest o dziwo na razie pełna kultura. Psy pod kontrolą, jak widzą, że idę, to są zapinane na smycz. Jari jak biega luzem to w kagańcu, dziś wyjątkowo do zdjęć zdjęłam, ale tak wolę nie ryzykować. Kłopot jest tylko z wieczornymi spacerami, bo nie ma gdzie iść specjalnie, więc z musu chodzę na duży oświetlony parking pod Biedronką ;) gdzie mogę spuścić Jariego aby choć trochę poszalał. Quote
Tekla64 Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 eee to koniec koncow nie masz na co narzekac bo nawet jakby trza bylo deczko dojsc na smyczy to i tak sie oplaca patrzac jak tam fajnie masz ino pewnie latam bedzie tam cala masa plazowiczow ibalangowiczow ale moze nie i bedziecie milei jednak gdzie sie wybiegac bo .... no fajowo tam jest a drzewny potfffor odlotowy Jari jak zwykle cudnie sie prezentuje i zawsze widac usmiech a jego paszczy!!! Quote
sator_k_ Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Super tereny. Pomyśl, że przynajmniej naukę chodzenia na smyczy potrenujecie, w drodze na prawdziwy spacer ;) Quote
Amber Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 Tekla64 napisał(a):eee to koniec koncow nie masz na co narzekac bo nawet jakby trza bylo deczko dojsc na smyczy to i tak sie oplaca patrzac jak tam fajnie masz ino pewnie latam bedzie tam cala masa plazowiczow ibalangowiczow ale moze nie i bedziecie milei jednak gdzie sie wybiegac bo .... no fajowo tam jest a drzewny potfffor odlotowy Jari jak zwykle cudnie sie prezentuje i zawsze widac usmiech a jego paszczy!!! W weekendy ludzi jest tam faktycznie dużo, a i w tygodniu ktoś się nawinie, ale miejsca jest naprawdę dużo, więc myślę, że nie będzie dużego problemu. Inną sprawą jest też chmara owadów, które mają tam idealne warunki do rozrodu, więc co poniektórych może to skutecznie odstraszać. Ja też padam ich ofiarą, bo często zapominam się popsikać jakimś odstraszaczem. Jeszcze pół biedy jak się cały czas idzie, ale jak się stanie, to trzeba zaraz szybko wiać ;). Poza tym tak jak pisałam, nie zwiedziłam jeszcze całości. Wisła jest długa ;) więc jej brzegiem można iść kilometrami. sator_k_ napisał(a):Super tereny. Pomyśl, że przynajmniej naukę chodzenia na smyczy potrenujecie, w drodze na prawdziwy spacer ;) To prawda ;). Jari jak wracamy ze spaceru i jest zziajany, to idzie jak aniołek przy nodze, ale jak idziemy na spacer... to bywa różnie ;). Zwykle go energia rozpiera i wie, że ma iść przy nodze ale wiecznie o tym zapomina i wyrywa mi się na boki... Cóż, taka uroda dobermana ;). Quote
Tekla64 Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 eee ja mysle ze nie tylko dobermanska to profesja ciagniecie na spacer chyba kazdy w mniejszym lub wiekszym stopniu to robi a wybiegane .... no to juz standart ze nie ciagna hihihi no i jednak do domu wiec mniej energi im trza Quote
WATACHA Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 [quote name='Amber'] Ale cuuuuuuuuuuuudne.Super miejsce, albo Ty takie fajne zdjęcia robisz :).A gdzie to dokładnie jest?Jari co zdjęcie to piękniejszy :) Quote
Amber Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 Metheora napisał(a):super tereny, super foty... u nas też niby fajnie i dużo zieleni-góry, lasy, rzeki a psów gdzie puścić luzem za bardzo nie mam... przy lesie nie wolno a one są takie myśliwskie czasem...haha tz. one myślą że są takie myśliwskie wyżły i posokowce :eviltong: i... jakby zajączek z lasu się zawieruszył to bym ich z dwa dni szukała po okolicy- niestety puścić mogę tylko w "dwóch takich moich miejscach" ale wy się macie fajnie :p Jari raz czy dwa wystrzelił za kotem, ale na moje wołanie wrócił. On nie ma szajby na punkcie polowania, to jednak inna psychika, inne rzeczy go bardziej ciekawią, tj. latanie wokół mnie i sprawdzanie czy nic mi nie grozi (albo jemu? :hmmmm:) :lol: Marta_Ares napisał(a):swietne te nowe tereny spacerowe ! :) Paula03 napisał(a):Boskie macie tereny :loveu: Fajne, fajne ;) WATACHA napisał(a):Ale cuuuuuuuuuuuudne.Super miejsce, albo Ty takie fajne zdjęcia robisz :).A gdzie to dokładnie jest?Jari co zdjęcie to piękniejszy :) Miejsce jest, dużo piękniejsze niż na zdjęciach :). Cudnie tam pachnie (teraz to w ogóle wszystko kwitnie), słychać wodę, mnóstwo ptaków, co rusz zejścia na plaże nad zatoczkami i jak już pisałam, jest tam po prostu inaczej niż w lesie czy na łące, bo to jednak teren nad rzeką, ze swoimi wszystkimi specyficznymi cechami. To jest akurat Wisła na poziomie osiedla Tarchomin, dokładnie przy ul. Odkrytej. Niedługo pójdę i obfocę inne miejsce, albo jeszcze lepiej nakręcę film, gdzie fantastycznie widać, jak się zmienia gleba w trakcie dochodzenia do rzeki, tam się idzie za to taką pół błotnistą ścieżką, zarośniętą jak dżungla w Am. Południowej. Cuda na kiju, cieszę się z tych terenów jak głupia :evil_lol: Quote
kalyna Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 ale fakt jęzor to ma długi :) a już się bałam, że tylko moje Sonia tak go wywala :) Quote
WATACHA Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Tak myślałam, że to Wisła, ale jakoś mi to za ładnie wyglądało :).Ogólnie zazwyczaj nad Wisłą w Warszawie jest brud, smród i ubóstwo, albo przedrzeć się nie można przez krzaczory.A gdzie ładniej to kupa ludzi. Quote
Amber Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 [quote name='kalyna']ale fakt jęzor to ma długi :) a już się bałam, że tylko moje Sonia tak go wywala :) Z mojej gromady najdłuższy ma chyba Cortina ;) [quote name='WATACHA']Tak myślałam, że to Wisła, ale jakoś mi to za ładnie wyglądało :).Ogólnie zazwyczaj nad Wisłą w Warszawie jest brud, smród i ubóstwo, albo przedrzeć się nie można przez krzaczory.A gdzie ładniej to kupa ludzi. Szczerze mówiąc nie wiem jak wygląda Wisła w innych miejscach, zawsze mi się wydawało, że istnieją bardziej atrakcyjne tereny spacerowe ;). Widocznie "moja" Wisła jest wyjątkowa i w sumie dobrze, bo jest to jedne z nielicznych miejsc rekreacyjnych na Tarchominie. Ludzie stawiają bloki ale o parkach, placach zabaw czy psich łączkach nie pamiętają. Tam jest jeden plac zabaw i mały skatepark, oba miejsca są oblegane od rana do nocy. Quote
kalyna Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 ooo ja!! ona bije moje na głowę... gdzie ona ten jęzor chowa jak ma pyszczek zamknięty.... Quote
zaba14 Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Super fotki !! :) przeprowadzka już dopięta na ostatni guzik? :)) Quote
Amber Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 [quote name='kalyna']ooo ja!! ona bije moje na głowę... gdzie ona ten jęzor chowa jak ma pyszczek zamknięty.... Nie wiem, też się zastanawiam :evil_lol: Ten jęzor od zawsze pomagał jej też w dolizywaniu wszelkich resztek pozostałych w miskach albo oblizywaniu kubków po jogurcie itp.:lol: [quote name='zaba14']Super fotki !! :) przeprowadzka już dopięta na ostatni guzik? :)) Przeprowadzka w toku i nie wiadomo na jak długo itp. Jak zawsze, życie pokaże ;). Stwierdziłam przy tym, że psy mimo pozornego chaosu tak naprawdę wprowadzają w nasze życie ogromny porządek i dzięki nim lepiej znoszę wszelkie rzeczy, które niesie los. Mam ponadto dylemat. Prawo w Warszawie tak rzecze na temat puszczania psów luzem: [FONT=Arial]w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi dopuszcza się zwolnienie psa ze smyczy i kagańca pod warunkiem zachowania przez właściciela lub opiekuna pełnej kontroli zachowania psa za wyjątkiem psów rasy uznanej za agresywną lub mieszańce tych ras, które muszą mieć nałożony kaganiec,[/FONT]Moim zdaniem ten przepis jest koszmarnie nieprecyzyjny, co np. znaczy "miejsce mało uczęszczane"? ;). Czy moje tereny nadwiślańskie są mało uczęszczane? Według mnie tak, ale według mijających nas czasem wędkarzy może już nie. Co to znaczy pełna kontrola? Dla mnie to odwoływalność psa, ale dla kogoś kto się boi psów sam widok biegnącego dobermana w ich stronę może świadczyć o braku kontroli. Co do ras agresywnych i ich mieszanek to chodzi chyba o psy z listy? Dobermana nie ma, ale chyba mało osób o tym wie... O co chodzi? Teraz Jari biega w kagańcu luzem i ja uważam to i przepisy chyba też za nawet nad odpowiedzialność, ale co jeśli ktoś się uprze i będzie się czepiał? Miał ktoś kiedyś z was w Wawie jakieś nieprzyjemności w tym temacie? Quote
Korenia Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 [quote name='Amber']Mam ponadto dylemat. Prawo w Warszawie tak rzecze na temat puszczania psów luzem: Moim zdaniem ten przepis jest koszmarnie nieprecyzyjny, co np. znaczy "miejsce mało uczęszczane"? ;). Czy moje tereny nadwiślańskie są mało uczęszczane? Według mnie tak, ale według mijających nas czasem wędkarzy może już nie. Co to znaczy pełna kontrola? Dla mnie to odwoływalność psa, ale dla kogoś kto się boi psów sam widok biegnącego dobermana w ich stronę może świadczyć o braku kontroli. Co do ras agresywnych i ich mieszanek to chodzi chyba o psy z listy? Dobermana nie ma, ale chyba mało osób o tym wie... O co chodzi? Teraz Jari biega w kagańcu luzem i ja uważam to i przepisy chyba też za nawet nad odpowiedzialność, ale co jeśli ktoś się uprze i będzie się czepiał? Miał ktoś kiedyś z was w Wawie jakieś nieprzyjemności w tym temacie? Upieraj się przy swoim ;) Ja myślę, że w takich miejscach SM raczej nie bywa, więc nie ma się czego obawiać ;) Po prostu jak dużo ludzi to kaganiec, a jak nie ma nikogo na horyzoncie to nie ma po co ;) U nas we Wrocku ja chodzę na spacery do parku tysiąclecia, a mamy prawo takie jak u was. Nikt się psów nie czepia że są bez kagańców, nawet te duże (beńki, onki itd.) każdy zna mniej więcej swojego psa i wie na ile mu pozwolić. Ludzi jest dużooo, dużo rowerzystów itp, ale nikt się nie czepia (raz czepił się wędkarz, że Kra Ulv (duży mix) biega, więc mu odpowiedziałyśmy, że to nie miejsce połowów, a on że to nie wybieg dla psów, na co my, no to jesteśmy na tym samym gruncie - i się zamknął ;). Tereny rzeczywiście fajne ;) Quote
Ewa&Duffel Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Tereny boskie, Duffel to miałby tam raj :loveu: Plaża i woda i nic więcej do szczęścia nie potrzeba ;) http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC02596.jpg Jari też chyba zadowolony, taki uśmiechnięty :) Szczerze mówiąc nie myślałam, że nad Wisłą może być tak ładnie ;) Quote
Amber Posted May 25, 2011 Author Posted May 25, 2011 [quote name='Ewa&Duffel']Tereny boskie, Duffel to miałby tam raj :loveu: Plaża i woda i nic więcej do szczęścia nie potrzeba ;) http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead/DSC02596.jpg Jari też chyba zadowolony, taki uśmiechnięty :) Szczerze mówiąc nie myślałam, że nad Wisłą może być tak ładnie ;) Haha ja też nie :evil_lol: Zawsze się dziwiłam tym wędkarzom co tam łazili, że chyba jacyś desperaci łowić ryby w takim miejscu ;) Powiedz mi kiedy się do Choszczówki wybierasz w najbliższym czasie, chętnie bym się spotkała :) Dziś porcja bardzo nieudanych fotek, ponieważ dopiero uczę się drugiego aparatu: Nikon D60, Nikkor AF-S DX 55-200 mm f/4-5.6G ED. Na tym spacerze w ogóle coś mi się przestawiło i łapał mi ostrość z boku zamiast na środku :evil_lol: Ale obiecuję poprawę w najbliższym czasie :lol: Quote
Amber Posted May 25, 2011 Author Posted May 25, 2011 Strasznie zielone wszystkie ;), ale Nikon ma chyba taka charakterystykę, do tego to szkło jest dość ciemne... No nic, będę się bawić ;) Quote
motyleqq Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 fajnego masz dobka, dotychczas nawet nie wiedziałam, że są inne niż czarne podpalane :oops: byłam tu już wcześniej oglądać, ale nic nie pisałam :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.