Amber Posted September 26, 2012 Author Posted September 26, 2012 Korzystam z ładnej pogody i pojechałam wymęczyć psy do lasu. Chodziliśmy 2 godz. było tak miło... i pusto ;). No może prócz jednego incydentu jak koleś przywalił Cortinie kijkiem od nordic walkingu :eviltong: Widziałam, że idzie z daleka więc złapałam Jariego (na wszelki wypadek ;) ), Cortina łaziła gdzieś po krzakach więc nie zwracałam na nią uwagi. Tym bardziej, że tam gdzie stałam był bardzo ładny widok i tak się zapatrzyłam, że usłyszałam tylko skowyt za plecami i ujadanie. Odwracam się, a facet z przerażeniem na twarzy duka, że przeprasza, że niechcący. Ja jak ktoś jest miły to też jestem miła, więc się uśmiechnęłam i powiedziałam, że to pewnie jej wina bo niepotrzebnie mu wlazła pod kijek :lol: On jej pewnie nie zauważył, bo ona ruda, krzaki rude, a stała na skraju ścieżki. I nawet się za bardzo na niego nie wkurzyła... Jak na nią :diabloti: Jari zakagańcowany i ma to dwojakie zalety - raz, że nikogo nie zeżre jakby się ktoś napatoczył ;) a dwa, że nie zbiera kijów. Bo jak już sobie jakiś znajdzie to biegnie przede mnie, kładzie się, obgryza, potem ja go mijam, on biegnie, kładzie się i tak w kółko. A tak to przynajmniej sobie biega i coś niucha, a nie tylko ten kij, kij i kij. Quote
omry Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 Ja uwielbiam manię kury na punkcie kijków, szczególnie jak sobie niesie taki słusznych rozmiarów i uderza nas po nogach :evil_lol: Quote
Aleks89 Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 Luc na kije nie ma takiej jazdy ,ale szyszki....masakra.Paczy na szyszke mówie mu ,że dostanie wp....l więc zostawia wybiega 20m do przodu stoi i paczy i tak cały spacer jeśli nie mam akurat nastroju ,żeby się nim zająć tak jakby on chciał.Albo stoi na smyczy i PACZY na kamień ,szyszke i czeka ,i może tak godzinę stać i PACZYĆ. Quote
Amber Posted September 26, 2012 Author Posted September 26, 2012 [quote name='omry']Ja uwielbiam manię kury na punkcie kijków, szczególnie jak sobie niesie taki słusznych rozmiarów i uderza nas po nogach :evil_lol:[/QUOTE] No to sobie wyobraź jak miło dostać takim kijem po nogach od rozpędzonych 40 kg ;) [quote name='Aleks89']Luc na kije nie ma takiej jazdy ,ale szyszki....masakra.Paczy na szyszke mówie mu ,że dostanie wp....l więc zostawia wybiega 20m do przodu stoi i paczy i tak cały spacer jeśli nie mam akurat nastroju ,żeby się nim zająć tak jakby on chciał.Albo stoi na smyczy i PACZY na kamień ,szyszke i czeka ,i może tak godzinę stać i PACZYĆ.[/QUOTE] No dokładnie, taka fiksacja jest wkurzająca mocno, bo mam wrażenie, że sam pies się przez nią męczy. Jak ma kij to już go nic nie obchodzi, a przecież wokoło tak ładnie. Tyle rzeczy to paczenia :lol: Quote
*Monia* Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 [quote name='Amber'] No dokładnie, taka fiksacja jest wkurzająca mocno, bo mam wrażenie, że sam pies się przez nią męczy. Jak ma kij to już go nic nie obchodzi, a przecież wokoło tak ładnie. Tyle rzeczy to paczenia :lol:[/QUOTE] E tam rzeczy, on się martwi że wzrok mu się wypaczy i co wtedy? Quote
Amber Posted September 26, 2012 Author Posted September 26, 2012 On już jest wystarczająco wyPACZONy :eviltong: Quote
gops Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 [quote name='Amber']Tzn Misia czy Kajtek?[/QUOTE] młody , jak znajdzie kija to koniec spaceru będzie nosił i obgryzał a kiji niestety cała masa wszędzie. Quote
Amber Posted September 28, 2012 Author Posted September 28, 2012 Tęp to u niego, naprowadzaj na piłkę itp. bo skończysz jak ja z Jarim :eviltong: http://allegro.pl/doberman-dorosla-suka-rodowodowa-i2677031583.html Kolejna siostra Jariego... Tj ja nie wiem co jest powodem sprzedaży i się już dopytywać nie mam zamiaru , bo znowu będzie, że jestem podłą żmiją ale jak tak dalej pójdzie to i Jari pójdzie pod młotek, coby od rodzeństwa nie odstawać :diabloti: Quote
Vectra Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 [quote name='Aleks89']Luc na kije nie ma takiej jazdy ,ale szyszki....masakra.Paczy na szyszke mówie mu ,że dostanie wp....l więc zostawia wybiega 20m do przodu stoi i paczy i tak cały spacer jeśli nie mam akurat nastroju ,żeby się nim zająć tak jakby on chciał.Albo stoi na smyczy i PACZY na kamień ,szyszke i czeka ,i może tak godzinę stać i PACZYĆ.[/QUOTE] wpadnij do mnie z Lucasem :evil_lol: ja mam pięć milionów pincet szyszek na podwórku nie ma kto pozbierać :angryy: Quote
Aleks89 Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 Dostałby oczopląsu tak jak na żwirowych ścieżkach na zlocie.Nie wiedział ,który kamyczek wybrać.Kaja ma tak samo chodzi jak dziecko po sklepie ze słodyczami i duma nad tym który będzie odpowiedni. Quote
motyleqq Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 [quote name='Amber']Tęp to u niego, naprowadzaj na piłkę itp. bo skończysz jak ja z Jarim :eviltong: http://allegro.pl/doberman-dorosla-suka-rodowodowa-i2677031583.html Kolejna siostra Jariego... Tj ja nie wiem co jest powodem sprzedaży i się już dopytywać nie mam zamiaru , bo znowu będzie, że jestem podłą żmiją ale jak tak dalej pójdzie to i Jari pójdzie pod młotek, coby od rodzeństwa nie odstawać :diabloti: a w ogóle to można tak sobie sprzedać psa? czy nie jest tak, że sprzedać może tylko zarejestrowana hodowla? Quote
Amber Posted September 28, 2012 Author Posted September 28, 2012 A nawet nie wiem. W myśl nowej ustawy to chyba nie. Ciężko mi powiedzieć, gdyż mi takie pomysły (chwała Bogu) nie wpadają do głowy :p Quote
gops Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 może kupili taniej , zrobili hodowlanke i sprzedają drożej . szkoda suczki kolejnej Quote
Amber Posted September 28, 2012 Author Posted September 28, 2012 Nie, ja poznałam tę dziewczyną na wystawie nawet... Wydawało się, że wszystko OK - fotki, galeria, opowiastki na dobkowym forum, a tu takie coś :roll: Tj nie oceniam - jak np. choroba czy inna gardłowa sytuacja to jest wytłumaczenie, ale tylko ciągle mnie trapi zagadnienie - pies to jest odpowiedzialność na długie lata. Szczególnie pies takich gabarytów i tak zajmujący czas jak dobek. Ja nie powiem, czasem mam trudno z Jarim, np. dziś - nie dałam już rady z nim jechać do lasu bo padam z nóg po ciężkim dniu i trochę psa zaniedbuje. Takie jamnice to mogą cały miesiąc chodzić na sralnik i z powrotem, nie są tak absorbujące ;). W każdym razie to duży obowiązek i warto go solidnie przemyśleć. Quote
motyleqq Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 ale czy gdybyś Ty miała taką sytuację, to sprzedałabyś psa(i to za taką cenę...) czy raczej oddała w dobre ręce? wiadomo, że bywają różne sytuacje. ale te sprzedawanie psów mnie strasznie dziwi... Quote
Aleks89 Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 Ja bym za darmo psa z papierem nie oddał. Quote
Amber Posted September 28, 2012 Author Posted September 28, 2012 A ja bym oddała - bo przyjaciół się nie sprzedaje. Raz, że nie wolno ;) a dwa, że po prostu nie... Wszystko jedno czy ma papier czy nie... Ja pierdziele... Jem frytki... Przyszedł jamnik (Cortina) spojrzała się na mnie 1 sec i już jej musiałam dać frytkę Jari to się może we mnie wgapiać i godzinę i najwyżej w łeb zarobi Quote
łamAga Posted September 28, 2012 Posted September 28, 2012 [quote name='Amber'] Ja pierdziele... Jem frytki...[/QUOTE] o ja ale mi smaka zrobiłaś :crazyeye: Quote
Amber Posted September 28, 2012 Author Posted September 28, 2012 Już zjadłam :D A raczej Cortina mi zjadła :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.