Fides79 Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 lilo napisał(a): a rosołek psy :) nie psy tylko ja sama osobiscie a "chłop" domowy czyli Felek :evil_lol: Quote
Tekla64 Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 ja sie w tym temacie nie mogie udzielac bo.... gotuje co prawda , nawet chwala[ niektorzy nawet zjezdzaja specjalnie] ale ja nie umiem gotowac z przepisow wiec zadnych takich nie mam, mam pomysla to robie, czasem cos pomieszam czasem cos dodam i nienawidze jak sie mnie pytaja bo pyszne " daj mi przepis tez takie se zrobie" a jak jak ja sama nie wiem??? za to kibicuje ci Lilo zawziecie i byc moze se sama cus znajde z czego ja se pomieszam i zrobie inne cus bardzo udanej imprezy zycze!!!! ale moje wynalazki zawsze chetnych znajda jak zreszta opisalam ostatnio Quote
zerduszko Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Lilo - tych kucharz to ja mam kilku, nie jednego :eviltong: I ja Cię przepraszam bardzo, ale co to za pomysł z tym samokrytycyzmem :mad: Czasem to i ja lubię coś ugotować, ale czasem też lubię być chora, także nie zapisuję się do tych co gotować lubią. Quote
lilo Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 Fides79 napisał(a):nie psy tylko ja sama osobiscie a "chłop" domowy czyli Felek :evil_lol: Matko a ja myślałąm że TZ-t i sie zastanawiałam o co chodzi z tym suchym żarciem - zupki chińskie jakieś czy cuś... Ja też w kuchni miksuję , czasem coś wyjdzie czasem nie :) różnie to bywa ... niektóre przepisy przebojem wdarły się do mojej kuchni i zostały , ale przepisy poczytuje - szukam inspiracji :) Za to piec nie umiem ani na jotę - tylko drożdżówki, tarty i jakieś ciasteczka proste dlatego posiłkuję się deserami podrabianymi nie wymagającymi pieczenia :) a jak juz muszę ugnieśc jakieś ciasto to kupuje w proszku czekoladowe , piekę , kroje przez środek upycham jakąś dobrą masę i bakalie, pierdoły i co mi tam wpadnie . Po wierzchu czekolada i voila - gotowe :) jest placek ?? jest !! a że z proszku to nikt nie wie :) muszę skończyc z tym gotowaniem na moim blogu bo nikt nie będzie wchodził do mnie :( wczoraj znajomy który ma dobrze prosperującą firmę pyta się mnie - a czym Ty się właściwie zajmujesz ?? pracujesz ?? a ja na to "jestem królową domu " , i zaczął mi mówic że to niedobrze , że trzeba pracowac , że nie mozna tak tylko domem bo potem można źle na tym wyjśc itd. W końcu mój TZ-t nie wytrzymał i mówi " ale to nie tak , ona ma firmę i robi to to i to " i znajomy zdziwko zaliczył - bo wszyscy myślą że jak siedze w domu to jestem kurą domową , chodze w szlafroku cały dzień ( czasem chodzę :)) i nic nie robię tylko gotuję okropne ciężkie zupy, obieram ziemniaki i plotkuję z sąsiadkami w sklepie :) Quote
Fides79 Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 ha ha ha Gapciole, jak bym miała TZ-ta to bym nie pisała ze sama dla siebie tylko gotuje hi hi hi KRÓLOWA DOMU - świetne określenie :p PS. A daj no jakiegos linka do tego bloga :modla: Quote
jambi Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 ej, no ale przeciez plotkujesz :lol: ... właściwie to ja się zaczynam zastanawiać kiedy my wszystkie pracujemy, skoro i tak bez przerwy jestesmy online... :hmmmm: lilo napisał(a):Za to piec nie umiem ani na jotę - tylko drożdżówki, tarty i jakieś ciasteczka proste dlatego posiłkuję się deserami podrabianymi nie wymagającymi pieczenia :) a jak juz muszę ugnieśc jakieś ciasto to kupuje w proszku czekoladowe , piekę , kroje przez środek upycham jakąś dobrą masę i bakalie, pierdoły i co mi tam wpadnie . Po wierzchu czekolada i voila - gotowe :) jest placek ?? jest !! a że z proszku to nikt nie wie :) sratatata... kłamczucha...."piec nie umiem ani na jote" ... "tylko dróżdzówki tarty i jakies ciasteczka"... bakalie, czekolada... pffff... Quote
jambi Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Fides79 napisał(a):PS. A daj no jakiegos linka do tego bloga :modla: ja mysle Kinga, że ona miała na myśli galerie na Dogo... tą galerie ;) Quote
Fides79 Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 jambi napisał(a):ja mysle Kinga, że ona miała na myśli galerie na Dogo... tą galerie ;) :hmmmm: no moze tak byc jak mówisz, u mnie dzis ciezko z rozsadnym rozumowaniem :siara: Quote
lilo Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 jambi napisał(a):ej, no ale przeciez plotkujesz :lol: ... właściwie to ja się zaczynam zastanawiać kiedy my wszystkie pracujemy, skoro i tak bez przerwy jestesmy online... :hmmmm: jak to kiedy?? ja robię to tak !! wstaje , wlaczam kompa ide nastawic kawę w tak zwanym międzyczasie - pije kawę , sprawdzam pocztę nadrabiam zaległości na dogo , przegladam papiery , dogo , papiery , dogo , papiery , dogo. Wkładam naczynia do zmywary , sprawdzam czy coś się działo na dogo , nastawiam obiad , jem śniadanie , znów przegladam pocztę , sprawdzam dogo. Oczywiście w międzyczasie wykonuję telefony , odbieram telefony , chodze do sklepu , wypuszczam psa , wpuszczam psa , wychodze z psem , nastawiam pranie. I przeglądam dogo. Pocztę , bank , księgową, urzędy i inne instytucje które odwiedzam regularnie załatwiam przy okazji wypadów do babci której pomagam. No i pracuje , a że pracuję w większości przed komputerem to mam otwarte milion stron i mi się zazębiaja jedna za drugą - trochę tu , trochę tam.Czasem poczytuje książkę bo zawsze mam przynajmniej ze dwie otwarte. Ok. 16 wraca TZ-t wtedy sprawa jest poważna, wydaję obiad. Potem znikam na jakiś czas zazwyczaj bo musimy pozałatwiac różne tam sprawy , chyba że TZ-t wykonuje popołudniową drzemkę to wtedy siedzę na dogo bo przecież skończyłam pracę. A popołudniu jest gorzej bo TZ-t chce kompa , mam stacjonarny ale nie chce mi się siedziec w biurze to urażona daję mu kompa mówiąc - Ty to myślisz że ja cały dzień na kompie spędzam , ja też chciałabym skorzystac :) Są dni w których to trochę inaczej wygląda bo w piątki jest dzień sprzątania i wtedy targam za sobą laptopa do tego pomieszczenia które akurat sprzątam :) A w weekendy często wogóle nie dotykam komputera bo weekend spędzam z mężem ;) Grunt to dobra organizacja :) my jesteśmy wieloczynnościowe :) Quote
lilo Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 jambi napisał(a):ja mysle Kinga, że ona miała na myśli galerie na Dogo... tą galerie ;) narazie tak , nad własnym blogiem poza dogo dopiero rozmyślam :) Quote
malawaszka Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 lilo napisał(a):jak to kiedy?? ja robię to tak !! wstaje , wlaczam kompa ide nastawic kawę w tak zwanym międzyczasie - pije kawę , sprawdzam pocztę nadrabiam zaległości na dogo , przegladam papiery , dogo , papiery , dogo , papiery , dogo. Wkładam naczynia do zmywary , sprawdzam czy coś się działo na dogo , nastawiam obiad , jem śniadanie , znów przegladam pocztę , sprawdzam dogo. Oczywiście w międzyczasie wykonuję telefony , odbieram telefony , chodze do sklepu , wypuszczam psa , wpuszczam psa , wychodze z psem , nastawiam pranie. I przeglądam dogo. Pocztę , bank , księgową, urzędy i inne instytucje które odwiedzam regularnie załatwiam przy okazji wypadów do babci której pomagam. No i pracuje , a że pracuję w większości przed komputerem to mam otwarte milion stron i mi się zazębiaja jedna za drugą - trochę tu , trochę tam.Czasem poczytuje książkę bo zawsze mam przynajmniej ze dwie otwarte. Ok. 16 wraca TZ-t wtedy sprawa jest poważna, wydaję obiad. Potem znikam na jakiś czas zazwyczaj bo musimy pozałatwiac różne tam sprawy , chyba że TZ-t wykonuje popołudniową drzemkę to wtedy siedzę na dogo bo przecież skończyłam pracę. A popołudniu jest gorzej bo TZ-t chce kompa , mam stacjonarny ale nie chce mi się siedziec w biurze to urażona daję mu kompa mówiąc - Ty to myślisz że ja cały dzień na kompie spędzam , ja też chciałabym skorzystac :) Są dni w których to trochę inaczej wygląda bo w piątki jest dzień sprzątania i wtedy targam za sobą laptopa do tego pomieszczenia które akurat sprzątam :) A w weekendy często wogóle nie dotykam komputera bo weekend spędzam z mężem ;) Grunt to dobra organizacja :) my jesteśmy wieloczynnościowe :) :mdleje: ja zdecydowanie nie jestem wieloczynnościowa :lol: niezorganizowana jak szlag :shake: ale pisz pisz bo dobrze mi się czyta i o gotowaniu tez - a nuż kiedyś coś mi w mózgu przeskoczy i zmobilizuję się do bycia lepszą Królową Domu :evil_lol: Quote
zerduszko Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Wychodzi na to, że my wszystkie tak jakby pracujemy :lol: Quote
malawaszka Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 zerduszko napisał(a):Wychodzi na to, że my wszystkie tak jakby pracujemy :lol: poniekąd :D ja pracuję w nocy :lol: jak was już nie ma Quote
zerduszko Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Hehehe, ze mną na gg pracujesz :lol: Dziś miałam bardzo pracowity poranek, pojechałam do ludzi zgody zbierać, a tam był mały goldasek, który koniecznie chciał mnie wycałować. Trzeba się było dzieckiem zająć ;) Quote
lilo Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 a ja tak naprawdę pracuje dwa miesiące w roku - pozostałe 10 to przygotowania , mniej lub bardziej czasochłonne :) i dogo mi w niczym nie przeszkadza :) Quote
lilo Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 zerduszko napisał(a):Hehehe, ze mną na gg pracujesz :lol: Dziś miałam bardzo pracowity poranek, pojechałam do ludzi zgody zbierać, a tam był mały goldasek, który koniecznie chciał mnie wycałować. Trzeba się było dzieckiem zająć ;) ooo Zerduszko a jesli mogę zapytac to na co Ty zgody zbierasz?? Quote
zerduszko Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Lilo, teraz musisz zdradzić co robisz, bo mnie zaintrygowałaś. lilo napisał(a):ooo Zerduszko a jesli mogę zapytac to na co Ty zgody zbierasz?? Na zajęcie terenu. Quote
malawaszka Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 lilo ja też umarłam z ciekawości co to za praca, że 2 mies :D zerduszko i tak od ręki Ci dają te zgody na zajęcie terenu? :lol: Quote
lilo Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 zerduszko napisał(a):Lilo, teraz musisz zdradzić co robisz, bo mnie zaintrygowałaś. Na zajęcie terenu. ha a to Ty autostrady budujesz czy co ?? słupy stawiasz ?? malawaszka napisał(a):lilo ja też umarłam z ciekawości co to za praca, że 2 mies :D zerduszko i tak od ręki Ci dają te zgody na zajęcie terenu? :lol: a no widzicie dziewczynki bo ja już taka dziwna jestem że nawet pracuję dziwnie :) Quote
malawaszka Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 no i nie powie nam tajemnicza taka :lol: Quote
zerduszko Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 malawaszka napisał(a):zerduszko i tak od ręki Ci dają te zgody na zajęcie terenu? :lol: Nooo nie tak wszyscy są chętni :lol: Ale wiesz, jak się sąsiad chce przyłączyć do gazu czy wody to raczej nie robią problemu. Gorzej jak się trafi na psychola, to się zaczyna robic nieciekawie - można po pysku dostać za samo pytanie :lol: malawaszka napisał(a):no i nie powie nam tajemnicza taka :lol: Ja z nią już nie gadam, pytałam o wiek udała, że nie widzi. Taka koleżanka, a tu takie tajemnice przed nami cioteczkami :evil_lol: Quote
lilo Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 zerduszko napisał(a):Nooo nie tak wszyscy są chętni :lol: Ale wiesz, jak się sąsiad chce przyłączyć do gazu czy wody to raczej nie robią problemu. Gorzej jak się trafi na psychola, to się zaczyna robic nieciekawie - można po pysku dostać za samo pytanie :lol: ja juz nie kumam czyli co - jak sasiad chce to sie zgadzaja a jak trafiaja na psychola czyli co ?? czyli Ciebie ?? Ty jestes sasiadem czy kim ?? Ja z nią już nie gadam, pytałam o wiek udała, że nie widzi. Taka koleżanka, a tu takie tajemnice przed nami cioteczkami :evil_lol: gdzieś się pytała ?? no gdzie ?? nie widziałam :( naprawdę , naprawdę :( chciałam cos jeszcze dodac ale i tak ze mna nie gadacie :( :(:(:(:(:(:(:(:(:(:( Quote
zerduszko Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Hahaha, przeca żartuję :lol: Skłamałam, pytałam ile lat miałaś jak wyszłaś za mąż. Ale jak podasz wiek, to sobie policzę ;) Och, jak ja trafię na psychola to jest nieciekawie. Niestety osoby psychicznie nie do końca sprawne, też bywają właścicielami ziemi ;) Quote
malawaszka Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 zerduszko napisał(a):Nooo nie tak wszyscy są chętni :lol: Ale wiesz, jak się sąsiad chce przyłączyć do gazu czy wody to raczej nie robią problemu. Gorzej jak się trafi na psychola, to się zaczyna robic nieciekawie - można po pysku dostać za samo pytanie :lol: hahaha skądś to znam - kiedyś robiłam coś w rodzaju inwentaryzacji podłączeń do kanalizacji i potrzebowałam same informacje czy ludzie są podłączeni, albo którędy pod ich posesją leci rura :D uuuu to były zawody :lol: niejeden bał się przyznać :roflt: lilo napisał(a)::(:(:(:(:(:(:(:(:(:( i patrz jak sprytnie uniknęła odpowiedzi :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.