Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 958
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dzięki Tekluś ... wyciskanie gruczołów jest traumatycznym przeżyciem dla psa i dla mnie też... zawsze się stresuję bo wiem że bedzie płakał i nie wiem czy go boli czy co - potem szkoda mi go kąpac bo wraca roztrzęsiony ale zapaszek jest nie do zniesienia... dziś na parkingu ludzie się dziwnie na mnie patrzyli jak wycierałam psu pupę chusteczkami dla niemowląt :)

Posted

wilczy zew napisał(a):
czyli histeryzował bo to nie boli


no widzisz , to juz wiem ze nie boli - ale on nie cierpi jak sie mu majstruje kolo pupy odkad w szczeniecych latach pan doktor wsadzil mu termometr w ww. miejsce :)

Posted

zerduszko napisał(a):
A to wet mu doopska nie wyciera żadnym płynem? Moja Liz też tego nie lubi, wiec jej robię sama, znienacka ;)



ja nie umiem i nie wiem czy chce sie nauczyc - wole zeby obca reka to robila - nie wyciera mu nigdy zaden ... a powinien??

Posted

Mojemu psu w starszym wieku co jakiś czas to robiłam, to nie jest trudne. Najpierw lekko do góry a potem do siebie.
Ja swoim źwierzom nigdy nic nie robię z nienacka,zawsze uprzedzam co zrobię,tak samo u weta uprzedzam co będzie robione-tak buduję z nimi zaufanie.

Posted

no tyz bym sie znienacka zlwlaszcza z gruczolami odbytowymi nie wyrywala hihihi
ale Lilo jakbys kiedys chciala sama, pamietaj coby cala soba i twarza zejsc z ewentualnego pola razenia
ale masz racje ja tyz wole jak to robi kto inny i tak powinni wytrzec zwlaszcza jak wsiadacie do samochodu , upomnij sie nastepnym razem i tyla

Posted

lilo napisał(a):
ja nie umiem i nie wiem czy chce sie nauczyc - wole zeby obca reka to robila - nie wyciera mu nigdy zaden ... a powinien??

Moja wetka zawsze psika "ręcznik papierowy" takim czymś, wyciera doopinę i nic nie śmierdzi.

Ej, ale z tym znienacka to nie jest tak, że rzucam się nagle na psa i naciskam ;) Tylko Liz nie może wiedzieć, że zaraz będzie miała tam majstrowane, bo się o ścianę zabije. Nie każdy pies jest taki sam i nigdy nie postępuję schematycznie. Liz jest psem, którego sama wizja robienie czegoś doprowadza do zawału, ale już samo robienie nie (ja tak mam u dentysty, najgorsze jest czekanie w poczekalni ;) ). To o jej komfort chodzi. Dlatego tez na ogół robię to sama, bo u weta nie ma siły żeby ona nie skumała, ze zaraz bedzie miała to robione ;)

Posted

Ojjj wyciskanie doopki do przyjemnych wrażeń nie nalezy...

Ja to za pierwszym razem zrobiłam się totalnie przezroczysta ponoć aż się wet zapytał czy usiąść nie chcem wiec nie zazdroszcze ehh

Posted

ale się rozwinął temat na wątku lilo :D to ja mam pytanie, właśnie jest jakiś wiek od którego należy te czynności wykonywać? jakieś objawy?

Posted

Wiek, nie ale lekkie zapalenie i objawia się saneczkowaniem psa a pies nie ma pasożytów. Wtedy co jakiś czas trzeba opróżnić gruczoły.Nie podaje się żadnych leków. Normalnie ich wydzielina jest usuwana podczas załatwiania się.

Posted

wilczy zew napisał(a):
Przecież Twój kudłacz to młody pies,to po co mu gruczoły okołoodbytowe wyciskać?


Ale ja nie twierdze, ze to przy Tazzie było;) Wcześniej był Tami jamnik i on miał zapalenie.


greatmadwomen napisał(a):
ale się rozwinął temat na wątku lilo :D to ja mam pytanie, właśnie jest jakiś wiek od którego należy te czynności wykonywać? jakieś objawy?


Mój Tami nie saneczkował. Ale mocno wylizywał odbyt i pojawiła się substancja mocno jadąca rybą. Na dobra sprawe to wiecznie wylizywał i poszlimy do weta :)

Posted

greatmadwomen napisał(a):
ale się rozwinął temat na wątku lilo :D to ja mam pytanie, właśnie jest jakiś wiek od którego należy te czynności wykonywać? jakieś objawy?

To nie zależy od wieku, mojej Liz muszę wyciskać od pocz. jak ja mam, a miała wtedy rok dopiero. Wyciskam jak saneczkuje, niestety muszę często. Każdy pies jest inny.

Posted

greatmadwomen napisał(a):
czyli może być też tak że nigdy psu nie będzie trzeba opróżniać gruczołów, tak?


tak
trzeba obserwować czy zbytnio się nie interesuje odbytem,w przypadku mojego psa wet podczas wizyty obejrzał całego psa i zauważył zapalenie,pies nigdy nie saneczkował

Posted

lilo napisał(a):
mielismy dziś traumatyczny dzień... wypad do miasta , wizyta u pana doktora , szczepienie i najgorsze tooo.... wyciskanie biednej małej pupy - i płakał Lilus baaardzo bo tego nie lubi :( a potem szybka kapiel bo śmierdział jak nieboskie stworzenie i biedne wykonczone zwierzę śpi teraz, na foteliku koło pańci...


Ojej mój Leoś też dopiero co miał gruczołki wyciskane :(

Posted

[quote name='jambi']
co ma przepraszam Twoja Luncia? ... kubeczek??? :roflt:

no kubeczek :grins:

ale lilek, Waszka to ma poniekąd więcej niż jednego ...;)

poniekąd racja :lol:

[quote name='zerduszko']To nie ma nic współnego z ilością psów i czasu, tylko co tam nam osobiście pasuje ;) U mnie też jest tylko kilka zasad: nie wyć, nie niszczyć, zero bójek (w tym też międzygatunkowych) i nie zawracać dupy panci :D Nawet ta stara gadzina się dopasowała, co ma swoje minusy, ostatnio się skapowałam, że jest 23 a one nie jadły kolacji :eviltong:

łooo u mnie by nie przeszło :D jak przychodzi pora kolacji to Pepa nie daje mi zapomnieć, że owa pora nadchodzi wielkimi krokami, Drops też - sama sobie taki dziadowski bicz ukręciłam :roll:
zerduszko terrorystko jak się uczy psy nie zawracania dupy pańci? bo mi to wiecznie się ktoś kręci :D ale ja to chyba lubię :lol: śmieszne są w tym

a dupkowych gruczołów nie potrafię wyciskać :shake:

Posted

wilczy zew napisał(a):
jeden z moich psów nie był twardziele a nigdy nawet nie wyrywał się ani nie pisnął nigdy


Tak naprawdę to mi się wydaje, że to zależy od psa.Tak samo np. ludzie nie chodzą do dentysty, a ja lubię, sama się pcham, a oni pani przyjdzie za pół roku :(.Pobieranie krwi mnie nie przeraża, ale za to bolą mnie zastrzyki w doopkę , gdzie pani pielęgniarka się ze mnie śmiała.Jednego boli to drugiego tamto.

Posted

Wiesz,ten pies na widok strzykawki darł się jak obdzierany ze skóry,więc to naprawdę nie może boleć.
Ja boje się zastrzyków ale na krew mogę patrzeć i latam do dentysty.

malawaszko,to proste jest,robi się to kciukiem i środkowym pacem a na dłoni trzymasz watę,wata dotyka odbytu a palcami na wysokości odbytu dociskasz boki i wykonujesz ruch ku górze i do siebie. Na wacie widzisz efekt.

Posted

[quote name='wilczy zew']Wiesz,ten pies na widok strzykawki darł się jak obdzierany ze skóry,więc to naprawdę nie może boleć.
Ja boje się zastrzyków ale na krew mogę patrzeć i latam do dentysty.

malawaszko,to proste jest,robi się to kciukiem i środkowym pacem a na dłoni trzymasz watę,wata dotyka odbytu a palcami na wysokości odbytu dociskasz boki i wykonujesz ruch ku górze i do siebie. Na wacie widzisz efekt.


Mój mąż chciał się nauczyć to mu dam to przeczytać.Leoś też się nie darł u wet przy wyciskaniu, a jak mu czopa zaaplikowałam to dar japę.Fakt że może to zrobiłam za szybko.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...