zerduszko Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 malawaszka napisał(a):zerduszko terrorystko jak się uczy psy nie zawracania dupy pańci? bo mi to wiecznie się ktoś kręci :D ale ja to chyba lubię :lol: śmieszne są w tym Wiesz co, nie wiem :D Ja tak naprawdę nie miam z tym problemu, one same szybko przestają. Myślę, że to jest tak, jak to Damian mówi, ze jak zasiądę do kompka, to pożar mnie nie oderwie :D Chyba coś w tym jest, bo jak one mi marudzą, a ja jestem zajęta, to nawet na nie nie patrze... a zanim ja skończę, to one już leżą ;) I to zawsze ja wołam na kolację, zabawę, spacer, mizianko -czyli uczą się, że to co fajne przychodzi dopiero jak psy zalegną ;) a nie ja się kręcą ;) Chiba :D WATACHA napisał(a):Mój mąż chciał się nauczyć to mu dam to przeczytać.Leoś też się nie darł u wet przy wyciskaniu, a jak mu czopa zaaplikowałam to dar japę.Fakt że może to zrobiłam za szybko. Tylko delikatnie, bo psu można zrobić krzywdę. Najlepiej sobie namacać gdzie ta wydzielina jest zanim się zabierze do roboty, żeby wiedzieć gdzie cisnąć ;) Quote
malawaszka Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 zerduszko napisał(a):Wiesz co, nie wiem :D Ja tak naprawdę nie miam z tym problemu, one same szybko przestają. Myślę, że to jest tak, jak to Damian mówi, ze jak zasiądę do kompka, to pożar mnie nie oderwie :D Chyba coś w tym jest, bo jak one mi marudzą, a ja jestem zajęta, to nawet na nie nie patrze... a zanim ja skończę, to one już leżą ;) I to zawsze ja wołam na kolację, zabawę, spacer, mizianko -czyli uczą się, że to co fajne przychodzi dopiero jak psy zalegną ;) a nie ja się kręcą ;) Chiba :D hahaha aaa to moje tez mi nie zawracają doopy jak siedzę przy kompie, dzieci też już się nauczyły, ze wtedy nie docierają do mnie bodźce zewnętrzne :D jedynie co to jak się któremuś chce na dwór pilnie to drapią, ale jak usiądę na kanapie i chciałabym np w tv się pogapić to zaraz wszyscy siedzą mi na głowie :lol: Quote
lilo Posted April 5, 2011 Author Posted April 5, 2011 wilczy zew napisał(a):Wiesz,ten pies na widok strzykawki darł się jak obdzierany ze skóry,więc to naprawdę nie może boleć. widzisz mój pies na strzykawki wogóle nie reaguje więc ja mogę powiedziec że to nie boli - kazdy ma inne granice bólu , dla jednego zastrzyk jest nie do zniesienia dla innego regulacja brwi. A co do wieku to ten problem jest niezależny od wieku - niktóre pieski mają od szczeniaka , niektóre nigdy nie mają. Moją uwagę zwróciło to że pies kręci się w kółko i zapytałam weta czemu tak robi. My nie wyciskamy za często bo nie ma takiej potrzeby ale wiem że niektóre pieski maja poważny problem... Quote
WATACHA Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 lilo napisał(a):widzisz mój pies na strzykawki wogóle nie reaguje więc ja mogę powiedziec że to nie boli - kazdy ma inne granice bólu , dla jednego zastrzyk jest nie do zniesienia dla innego regulacja brwi. A co do wieku to ten problem jest niezależny od wieku - niktóre pieski mają od szczeniaka , niektóre nigdy nie mają. Moją uwagę zwróciło to że pies kręci się w kółko i zapytałam weta czemu tak robi. My nie wyciskamy za często bo nie ma takiej potrzeby ale wiem że niektóre pieski maja poważny problem... Fakt mój ma 3 lata i już jakiś czas mu wyciskamy, a zaczęło się od tego, że dreptał, robił na raty i ogólnie jakoś mu ta kupa ciężko szła. Quote
wilczy zew Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Watacha,czopa się powoli wkłada,przecież tam są mięśnie przez które trzeba przejść. Quote
WATACHA Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 [quote name='wilczy zew']Watacha,czopa się powoli wkłada,przecież tam są mięśnie przez które trzeba przejść. Przecie napisałam, że mu za szybko włożyłam.A zrobiłam to szybko, bo "wypluł" w ostatniej chwili i zaczął mi się rozpuszczać w ręku. Quote
wilczy zew Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 WATACHA napisał(a): bo "wypluł" w ostatniej chwili i zaczął mi się rozpuszczać w ręku. rozumiem,mało fajna sytuacja Quote
WATACHA Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 wilczy zew napisał(a):rozumiem,mało fajna sytuacja Ale po 10 już się naumiałam perfekt :). Dobranoc, Quote
lilo Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 bazarek sie ejszcze nie zrobil a juz sie cos sprzedalo - co za ludzie w dzisiejszych czasach - w ciemno kupuja bez zdjec :) Quote
jambi Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 lilo napisał(a):dzięki Tekluś ... wyciskanie gruczołów jest traumatycznym przeżyciem dla psa i dla mnie też... zawsze się stresuję bo wiem że bedzie płakał i nie wiem czy go boli czy co Lilo, a to nie jest tak, że Twój strach i obawy wpływają negatywnie na Lilo? on doskonale odbiera Twój nastrój i nastawienie greatmadwomen napisał(a):ale się rozwinął temat na wątku lilo :D to ja mam pytanie, właśnie jest jakiś wiek od którego należy te czynności wykonywać? jakieś objawy? nie każdy pies wogóle potrzebuje tego zabiegu! Aron, Balbina - nigdy nie miały czyszczonych gruczołów - wet sprawdzał - nie było potrzeby! natomiast basset u teściów musi mieć czyszczone co miesiąc... taki typ ;) Quote
lilo Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 ha i wykasowałam sobie cały misternie napisany monolog - więc w skrócie - myślę że to nie tak , on do weta idzie normalnie nie panikuje , na stole siedzi grzecznie , badania ok , szczepienia ok ale jak zaczyna mu pan doktor majstrowac przy dupci to panika , to samo jest podczas mycia i u fryzjera " ałaaa , tylko nie pupaaaa" nie lubi i koniec - u weta ja psa nie stresuje , zajmuje sie nim tz- - ja stoje z tylu właśnie zeby go nie stresowac - choc wczoraj po wycisnieciu lilek zeskoczyl ze stolu jak z procy ( a trzymal do maz i doktor ) i tylko ja zdazylam go zlapac a tz-t i doktor zglupieli :) Quote
zerduszko Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Ale jednak jesteś w tym samym pomieszczeniu. Nie ma się co oszukiwać, nasze psy czegoś nie lubią -> "panikują", potem my się obawiamy żeby ich nie bolało/paniki nie było i tak to się nakręca ;) A psy wyczuwają każdy nasz nastrój i nie da się ich oszukać ;) Quote
lilo Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 no to moze nastepnym razem zostane na zewnatrz kliniki , chocc wydaje mi sie ze to juz nie pomoze - zle mu sie kojarzy.... Zapraszam na bazarek na sznaucery http://www.dogomania.pl/threads/2051...7#post16646727 . Jest troche muliny i innych gadżetów do ręcznych robótek. Quote
lilo Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 Chciałam poprawic niedziałąjacy link i mi sie zdublowało :) http://www.dogomania.pl/threads/2051...7#post16646727 Quote
Tekla64 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 tez uwazam ze sa psy wrazliwe poprostu akurat na tego typu dzialania przy tylku jajeckach czy siusiaku i wtedy sa zaniepokojone czynnosciami tam podejmowanymi nie wazne przez kogo Quote
zerduszko Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 lilo napisał(a):no to moze nastepnym razem zostane na zewnatrz kliniki , chocc wydaje mi sie ze to juz nie pomoze - zle mu sie kojarzy.... No przeca napisałam, że to nie tylko tak, że Ty go nakręcasz ;) U mnie to pomaga, jeśli obcinam czy czeszę Kluskę absolutnie nie może być mojej mamy w pobliżu, bo jest histeria ostatniego stopnia. Kiedyś jej nagrałam jak Kluska się zachowuje przy pielęgnacji jak jej nie ma, to uwierzyć nie mogła. Waszka też ostatnio pisała, że wyszła, jak Luna miała pazurki obcinane. Quote
Tekla64 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 podejscie samego wlasciciela tyz jest bardzo istotne i wlasnie mnie sie przypomniala moja niedawna rozmowa z przyjaciolka od Pluta, on ma bardzo przerosniete pazury bo nie mozna mu obciac!!!! pytam sie jak - nie mozna mu obciac? -no tak sie rzuca tak sie wykreca ze nie mozna go utrzymac, trzymalam ja , trzymal moj syn i pomoc wet i w koncu pusciclismy, bo sobie chcial sam w tej panice krzywde zrobic!!! - pokaz mi prosze jak go trzymaliscie, na moim stole pokaz! pokazala jak sie kaldzie na jamnika i jak reszta lapow sie tam dociska biore Gustawa kalde na boku i unieruchamiam - Gosia a sprobuj tak chwycic widzisz , zlap tak jak ja i zobacz czy go teraz utrzymasz?! po chwili Pluto sie calkiem uspokoil na stole i lezal calkiem grzecznie a ja mu pogmeralam deczko przy pazurach co prawda nie obcielam bo nie mam czym , ale pies byl calkiem spokojny choc mocno spiety czemu sie calkiem nie dziwie teraz czekam na wiesci ja tym razem poszlo obcinanie u weta Quote
lilo Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 no widzicie dziewczyny , widocznie podejscie jest kiepskie , moje weta i tz-ta :) i psa tez. Miałam gotowac obiad a tu utknelam na moim bazarku - nastepny bazarek wystawiam maks 10 rzeczy naraz bo czlowiek sie ogarnac nie moze - a tu teksty do napisania dwa conajmniej do ogloszen i na poczte trzeba leciec.... Quote
Tekla64 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 ja nic takiego nie sugerowalam ze masz zle podejscie czy macie zle podejscie ja ino z wlasnych obserwacji czasem widze jak se ludzie nie radza a nikt im nie poradzi , nie pokaze jak mozna to latwiej i lzej dla psa zrobic, mnie szkolil w tym zakresie stary weterynarz dawno dawno temu, kiedy w zasadzie do pomocy byl tylko wlasciciel a ino do operacji bywal wykfalifikowany personel. i to on wlasnie mi powiedzial ze jesli ja nie bede nerwowa i jesli ja nie wpadne w panike , a potrafie tak utrzymac psa coby mozna bylo mu dana rzecz szybko i z jak najmniejsza iloscia bolu i stresu zrobic tym lepiej dla psa, wtedy tez tak czesto nie stosowalo sie znieczulen i glupich jaskow choc jak nie bylo wyjscia to oczywiscie byly, czym krotszy czas majstrowania przez weta przy psie tym szybciej pies wraca do rownowagi, a dodatkowe osoby najczesciej ino wzmagaja stan zagrozenia, czyli [wtedy oczywiscie] bylam ino ja pies i weterynarz i w zasadzie nigdy nam sie nie zdarzylo, by czegos nam nie udalo sie co trzeba bylo zrobic. a moja opowiastka o Pluto to tak mi poprostu przyszla na mysl i dlatego ja zacytowalam, w ramach opowiesci weterynaryjnych a nie by tobie pokazac ze masz zle podejscie, nie bylo to moim zamiarem Quote
lilo Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 wiem wiem Teklo - ja dokladnie tak zrozumialam Twoja historyjke :) a faktem jest ze trzeba nauczyc siebie i psa podejscia do roznych zabiegow bo mój mąż umie wyczesac psa a ja nie - jemu siedzi grzecznie przy mnie wariuje - nie umiem zachowac spokoju w takich sytuacjach a on to wykorzystuje i robi ze mnie gooopka :) a u fryzjera anioł , przy TZ-cie jak posąg , przy pani - masakra :) dlatego u fryzjera go zostawiam ( wiem ze pani fryzjerka mu krzywdy nie zrobi - na poczatku zostawalam i probowalam innych fryzjerow zanim znalazlam ta panią - podejscie do psow fantastyczne ) i tylko przychodze po niego zeby sie nie denerwowal. Quote
zerduszko Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Nie wydaje mi się, żeby z Ciebie gooopka robił, on się po prostu wsłuchuje w Twoje emocje ;) Przecież jak Pani nie jest spokojna, to musi się coś złego dziać, nie? Ja u weta czy w salonie umiem być spokojna, ale w kontaktach Kluska- inne psy to jest masakra. Chcę się wyluzować, a serce mi wali, bo wiem, że ten mały zadzior może w każdej chwili wypalić, a duży pies to ją ma na jeden kęs i mam stresa. Wiem w czym problem, ale cóż... a ją to tylko utwierdza, że dużych psów należy się bać ;) Quote
jambi Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Najlepiej - jak emocje człowieka udzielaja się psu można zaobserować właśnie u weta albo na spacerach. U weta im bardziej właściciel zestresowany tym większy niepokój odczuwa pies. Zwykle właściciel podchodzi bardzo emocjonalnie "ojej, jego to boli!", sam boi sie zastrzyków, zabiegów i mimowolnie ten swój strach "przekazuje" psu. Na spacerach natomiast - własciciele małych piesków, często sami obawiający sie duzych psów mimowolnie ściagają swoje psy, łapią, uciekają - czym wzmagają strach swojego psa (to o czym pisała zerduszko) dla odmiany właściciele dużych, często nieustępliwych psów, na widok innego psa ściagają smycz, przywolują do nogi pokazując psu, że oto idzie zagrożenie - duży sie nie będzie bał, duży będzie chcial "stanąć na wysokości zadania" (i to mówie z autopsji ;) ) Quote
wilczy zew Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Tekla,zerduszko,jambi,same mądre rzeczy mówicie! Przypomniała mi się sytuacja ze schronu jak szukałyśmy psa dla mojej mamy. Pracownica schronu zobaczył,że jednemu psu przy budzie popsuła się obroża i zaraz będzie wolny.Pobiegła do budynku po nową i zaczęła zakładać ją a była zdenerwowana tą sytuacją.Pies zaczął się wyrywać,ona chce ją zapiąć a pies się coraz bardziej wyrywa.Krzyknęłam aby poluzowała obrożę bo dusi psa,gdy to zrobiła pies grzecznie stał. To pokazuje,że w znenerwowaniu często skupiamy się aby to coś zrobić a nie myślimy dlaczego pies tak reaguje. Quote
Rumi. Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Oh z tymi dużymi psami to u mnie zupełnie inaczej, moja sunia wychowała się z dwoma dobermanami i nie boi się nawet naszego sąsiada czyli wielkiego doga, w parku do każdego psa podbiega,a ja trzęsę czasem portkami że tamten jej może coś zrobić... ale zgadzam się z tą teorią, ja jak czeszę psa to siedzi spokojnie, lecz jak wejdzie mój tata to dostaje jakiejś wariacji... Quote
WATACHA Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 jambi napisał(a):Najlepiej - jak emocje człowieka udzielaja się psu można zaobserować właśnie u weta albo na spacerach. U weta im bardziej właściciel zestresowany tym większy niepokój odczuwa pies. Zwykle właściciel podchodzi bardzo emocjonalnie "ojej, jego to boli!", sam boi sie zastrzyków, zabiegów i mimowolnie ten swój strach "przekazuje" psu. Na spacerach natomiast - własciciele małych piesków, często sami obawiający sie duzych psów mimowolnie ściagają swoje psy, łapią, uciekają - czym wzmagają strach swojego psa (to o czym pisała zerduszko) dla odmiany właściciele dużych, często nieustępliwych psów, na widok innego psa ściagają smycz, przywolują do nogi pokazując psu, że oto idzie zagrożenie - duży sie nie będzie bał, duży będzie chcial "stanąć na wysokości zadania" (i to mówie z autopsji ;) ) Dobrze gadasz ;), ja z Mentorem własnie wychowaliśmy sobie takiego Leosia strachutka-agresorka.Jak był mały to bałam się go puścić do większych psów, często właśnie brałam go na ręce, a Mentor odganiał wszystko co podeszło.No i jest efekt jaki jest.Z tym, że teraz ja jestem mądrzejsza. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.