Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

lilo napisał(a):
ze niby co ?? ze jak ktos kupuje ciuchy i chodzi na imprezy to głupi jest ??:(


nie no skąd!!!!!!! kurcze dziewczynki przepraszam!!!!! taki gupi dowcip dziś mam no....

nie o to mi chodzi, że chodzenie na zakupy czy imprezy jest głupie no skąd!!! może to ja jestem dziwna - ja nie lubie zakupów, nie lubie spędów, raczej szukam tzw. "okazji" - jeśli chodzi o zakupy ;) na imprezy nie chadzam, bo zwyczajnie mi sie nie chce, bo brakuje mi czasu, bo odkąd w domu jest małe dziecko to jest troche inaczej...

na imprezach kilku byłam gdy byłam na studiach jeszcze, ale tez nie bardzo mnie to bawiło... zresztą mając w perspektywie konieczność poderwania tyłka z łózka w sobote o 7 rano i konieczność bycia w pełnej formie przez cały dzień impreza "piątkowo_wieczorowa" z całonocną popijawą - to nie było dla mnie ...

a z tym tekstem:


jambi napisał(a):
:roflt: .... Wasia, weź Ty nie pracuj tyle bo Ci jakoś gorzej się robi.....


to Wasie powinnam też przeprosić...

wiedząc jaki nawał zajęć ma Waszka, i jak często podkreśla że nie może sobie na urlop pozwolić jakoś śmieszny wydał mi się jej tekst o linkach... no sorry, może mój "poziom dogryzania" zbytnio sie uaktywnił....

  • Replies 958
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jambi napisał(a):

a z tym tekstem:




to Wasie powinnam też przeprosić...

wiedząc jaki nawał zajęć ma Waszka, i jak często podkreśla że nie może sobie na urlop pozwolić jakoś śmieszny wydał mi się jej tekst o linkach... no sorry, może mój "poziom dogryzania" zbytnio sie uaktywnił....


oszalała :roflt:

Posted

Dżambulku my nie obraźliwe , jak sama widziałaś wcześniej napisałam że kupuję przez internet na wyprzedażach - właśnie dlatego że mogę cos upolowac w super cenie na co normalnie nie byloby mnie stac i moge to obejrzec dokladnie kilka razy , albo poszukac cos fajniejszego , albo poczekac na przeceny. Po sklepach czasem latam a właściwie to dwa razy w roku - na zime i na lato jak robimy z TZ-tem duże zakupy przedsezonowe :) no i oczywiscie na gwiazdkę :) czyli w sumie trzy :) a tak to chodze namiętnie do księgarni i innych Empików bo ja maniaczka czytania jestem. To tego sobie nigdy nie odmawiam bo lubie kupowac książki i lubię je miec.

Nie mam dzieci a pies wytrzymuje jak wychodzimy :) wiec korzystam z tego , ale te imprezy też nie są już takie jak dawniej , teraz są to często posiadówki, wielokrotnie ze znajomymi od mojego męża z pracy czy innymi ludzmi z którymi czasem się chce spędzic czas a czasem poprostu jest taka potrzeba.

Mój codzienny grafik jest zalezny tylko odemnie - ja nie wychodzę do pracy na określoną godzinę i nie musze tam siedziec 8 czy 10 godzin. Czasem mam zajęcia które wymagają odemnie pobytu w danym miejscu a danym czasie ale i tak zazwyczaj ja decyduje gdzie i kiedy to jest - no chyba ze zus albo skarbowka - to oni decyduja :) Czasem mam faktycznie więcej pracy ale wtedy poprostu olewam inne zajęcia i tyle.

Dlatego tak właściwie nie jestem ograniczona przez nic i moge robic sobie co chcę - a że mój TZ-t jest jeszcze gorszy niż ja to wiecznie się gdzieś szlajamy :)

Posted

[quote name='lilo']Dżambulku my nie obraźliwe ...

to po co było wstawiac te płaczące niebieskie ikonki? :motz:



[quote name='lilo']- właśnie dlatego że mogę cos upolowac w super cenie na co normalnie nie byloby mnie stac i moge to obejrzec dokladnie kilka razy , albo poszukac cos fajniejszego , albo poczekac na przeceny. Po sklepach czasem latam a właściwie to dwa razy w roku - na zime i na lato jak robimy z TZ-tem duże zakupy przedsezonowe :) no i oczywiscie na gwiazdkę :) czyli w sumie trzy :) a tak to chodze namiętnie do księgarni i innych Empików bo ja maniaczka czytania jestem. To tego sobie nigdy nie odmawiam bo lubie kupowac książki i lubię je miec.

a to jeśli o takich zakupach jest mowa to w sumie normalna jestem, bo mam podobnie ;) a ksiązki, uuu ksiązki to ja moge namiętnie kupować .... :lol: na to nigdy nie żałuje ;) ale byc może źle mi sie skojarzyło, bo wczoraj w ramach przerwy wyrwałam się z koleżanką do pobliskiego "siedliska rozpusty" czyli Złotych Tarasów, i zaraz przekroczywszy próg stwierdziłam "Boże, Agata, jak jak nienawidze takich miejsc, chodź szybko kupimy co mamy kupić i spadamy" - czym wywołałam jej - jak sie okazało - totalny zachwyt i komentarz "jak ja bym chciała mieć tak jak ty i chodź raz powiedziec że nie lubie zakupów" - po czym polazła do Venezii oglądac buty po 400 - 600 za pare... z trudem ją stamtąd wyciągnęłam


[quote name='malawaszka']oszalała :roflt:



aj bo żeśta mnie już w końcu tak zakręciły, że ja już nie wiem kurcze, która kiedy na poważnie

Posted

No nie 400 zł za buty to trochę dużo chyba ze sa to jakies campusy czy alpinusy w góry to ok - rozumiem ale za zwykle tyle bym nie dala , a juz napewno nie dalabym 200 zl za balerinki czy inne japonki , jak wchodze do sklepu i widze taka cene to zawsze sie zastanawiam po co tyle wydawac na buty ktore i tak w wiekszosci sa jednosezonowe ...

Musisz zagłębic się w nasze umysły żeby to wiedziec :)

I znikam bo lezę do księgowej ... ale jak wróce to sprawdzę wszystko :)

Posted

lilo napisał(a):
Dlatego tak właściwie nie jestem ograniczona przez nic i moge robic sobie co chcę - a że mój TZ-t jest jeszcze gorszy niż ja to wiecznie się gdzieś szlajamy :)

O Ty, już Cię nie lubię :eviltong: Ty to masz życie :)

Na imprezie nie byłam od sierpnia, ew małe spotkanie ze znajomymi, bo dziecko w domu, więc wyjścia razem odpadają. Na wyprzedaży też nie byłam zylion lat, raz, że czasu brak, dwa kasy. Także zostają stare spodnie z lumpu, szlajanie się po lesie z psami, łapanki kotów i wycieczki do weta :roll: W tamtym tyg. byłam na wystawie w Kato. i był dramat, co tu ubrać, żeby jak lump nie wyglądać :lol: A na wesele w pożyczonym ;)

Posted

lilo napisał(a):
Musisz zagłębic się w nasze umysły żeby to wiedziec :)


pytanie czy napewno tego chcecie ...0X


i jakie znikam?! jakie znikam?! a kto krzyczał o zdjęcia?!

Posted

a tak mnie sie przypomnialo jak to my bywalismy pod namiotem z naszymi psami, krociutko opowiem, moge?

a to i tak opwowiem
wyjazd pod namiot, nad jezioro,akurat sie rozbilismy przy przesmyku , dwie rodziny, dziecie nasze malutkie dostalo pierwsze kalosze i darlo ryja ze butki jej zamokna w tym jeziorze, nasze trzy psy, Hamlet ON , bokserka Kaska i jamnior Baton.
po imprezie wieczornej poszlismy wszystkie spac lacznie z Kaska i Batonem ino jak zwykle Hamlet noca nie spal i coby nie bylo przytroczylismy go do kolka na super niemieckim lancuszku , od czasu do czasu poruszajac sie pobrzekiwal nim.
w pewnym momencie glebokiej nocy, Kaska zaczela cichutko powarkiwac a pobrzekiwanie lancuchem sie deczko wzmoglo, Baton spal jak zabity razem z corcia.
Sluchamy az w koncu slyszymy plusk i po chwili jakies meskie mocno juz "zmeczone' glosy: tu gdzies musi byc, no moze zaraz trafimy, czekaj czekaj slyszysz jakas krowa lancuchem brzeczy to dobijamy do brzegu i sie rozejrzymy!
na to moj maz sie odzywa: jak bedziecie sie rozgladali to uwazajcie by ta" krowa "wam jajek nie odgryzla!
Bo Hamlet nigdy nie dawal znac glosem ze bedzie atakowal dopiero jak juz mial w paszczy to szczekal

Posted

Tekla64 napisał(a):
a tak mnie sie przypomnialo jak to my bywalismy pod namiotem z naszymi psami, krociutko opowiem, moge?

a to i tak opwowiem
wyjazd pod namiot, nad jezioro,akurat sie rozbilismy przy przesmyku , dwie rodziny, dziecie nasze malutkie dostalo pierwsze kalosze i darlo ryja ze butki jej zamokna w tym jeziorze, nasze trzy psy, Hamlet ON , bokserka Kaska i jamnior Baton.
po imprezie wieczornej poszlismy wszystkie spac lacznie z Kaska i Batonem ino jak zwykle Hamlet noca nie spal i coby nie bylo przytroczylismy go do kolka na super niemieckim lancuszku , od czasu do czasu poruszajac sie pobrzekiwal nim.
w pewnym momencie glebokiej nocy, Kaska zaczela cichutko powarkiwac a pobrzekiwanie lancuchem sie deczko wzmoglo, Baton spal jak zabity razem z corcia.
Sluchamy az w koncu slyszymy plusk i po chwili jakies meskie mocno juz "zmeczone' glosy: tu gdzies musi byc, no moze zaraz trafimy, czekaj czekaj slyszysz jakas krowa lancuchem brzeczy to dobijamy do brzegu i sie rozejrzymy!
na to moj maz sie odzywa: jak bedziecie sie rozgladali to uwazajcie by ta" krowa "wam jajek nie odgryzla!
Bo Hamlet nigdy nie dawal znac glosem ze bedzie atakowal dopiero jak juz mial w paszczy to szczekal


Magda no historyjka niby niepozorna, ale ja sie usmiałam prawie do łez :lol::lol:

Posted

Dziewczyny a jakie Wy te książki lubicie bo mam trochę na zbyciu ;)?Z tym że nie wiem czy ta tematyka Was interesuje.Tanio policzę , na sznupki ;)

Posted

Tekla64 napisał(a):
a tak mnie sie przypomnialo jak to my bywalismy pod namiotem z naszymi psami, krociutko opowiem, moge?


A pewnie że możesz zwłaszcza że historyjka przednia :)

WATACHA napisał(a):
Matko on żyje ;)?


Tak żyje i lubi tak sobie leżec :)

WATACHA napisał(a):
Dziewczyny a jakie Wy te książki lubicie bo mam trochę na zbyciu ;)?Z tym że nie wiem czy ta tematyka Was interesuje.Tanio policzę , na sznupki ;)


Ja uwielbiam wszystkie książki oprócz fantastyki właściwie

Tekla64 napisał(a):
chwal sie co masz na zbyciu a my se to porozbieramy


pewnie że pozbieramy i na bazarek damy :)

Posted

lilo napisał(a):
a chcesz je oddac na bazarek ?? czy nam opchnac cichaczem ??:)


Obojętne.I tak pójdzie na sznupy.Mam cały karton więc wybaczcie, że nie rzucam tytułami :)

Poczekajcie zrobię placki i parę tytułów Wam podam.

Posted

Aleksander Bieberstein "Zagłada Żydów w Krakowie"
Cezary Chlebowski "Reportaż z tamtych dni"
Jerzy Markiewicz "Paprocie zakwitły krwią partyzantów"
Franciszek Bernaś "Mściciele"
Teresa Karśnicka-Kozłowska "Dawniej niż wczoraj"
Władysław B.Pawlak "Z księgi zamachów"
Włodzimierz Wójcik "Legenda Piłsudskiego w polskiej literaturze międzywojennej"
Jerzy Drewnowski "Cynga wspomnienia z łagrów północy 1940-1944"
Stanisław Marat,Jacek Snopkiewicz "Ludzie bezpieki"
Pamiętnik Dawida Rubinowicza
Jan Meysztowicz "Saga brygady podhalańskiej"
A.Rowiński "Tamci żołnierze"
Andrzej Leszek Szcześniak "Katyń Lista ofiar i zaginionych jeńców obozów Kozielsk,Ostaszków,Starobielsk"

i wiele innych...
książki są mniej więcej z 1989 i w dobrym stanie

Posted

lilo napisał(a):
chciałam im przyjemnośc zrobic i kupiłam im basen :) zeby bylo milo i wakacyjnie jak rodzina przyjezdza :) nie doceniły prezentu :(


Jak to nie doceniły :shake: przecież się w nim bawiły,to ich wina,że taki lichy :lol:


malawaszka napisał(a):
no nie!!!! Sznupka między drzwi a futrynę??? :roflt: jest cudny - na półkę a nie... :lol: skąd to masz?


na moje oko to jest szkot a nie sznauc :razz:

Posted

ale one miały się delikatnie bawic a nie w pół godziny pozrec :( ale ja myślę że to ten czarny zniszczył - mój Liluś nigdy by czegoś takiego nie zrobił...

Posted

Lilo
ciesz sie bo jak Ares wpadl na pomysl dewastacji mojego oczka to do dzis czekam , juz dwa lata,na naprawe i na nowe rybki
poszlo mu to w 10min a moje gamonie sie z brzegu przygladaly i nawet znac nie daly maupy jedne

Posted

hahahahah , to musiała dopiero byc zabawa :) to ja chyba mniejsze koszty i straty poniosłam - basenik gumowy za 40 zł. W tym roku im miednice wystawię :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...