Jump to content
Dogomania

Schroniskowy duecik - boksiowaty Rudy i charcikowata Lusia!!! Razem od 21.01.2006 !!!


Recommended Posts

Posted

O matko, o mało nie dostaliśmy zawału przez Luśkę przed chwilą! TZ już prawie spał, patrzę a pipka wyłazi spod łóżka i glamie ozorkiem jak opętana, zaglądam do pyska a tam biało i jakaś substancja okleja zęby! W pierwszej chwili pomyślałam, że rozgryzła jakąś tubkę z maścią, TZ biegiem wziął ją do łazienki i dziób pod kran...Patrzę, a na stole brakuje kleju super glu!:shocked!: Zołza mała sięga sobie co ciekawsze rzeczy ze stolika i klej zwędziła, rozgryzła tubkę! Ale chyba poza białą plamą z zaschniętego kleju na języku i obklejonymi dolnymi ząbkami nic jej się nie stało. Oddycha normalnie, mlaska normalnie, gardziołko czyste, nos też. Z zębów udało nam się zetrzeć klej, został tylko na języku - odejdzie pewnie dopiero wraz z martwym naskórkiem. Leży teraz pipka wtulona w TZta pod kołdrą i patrzy tymi swoimi ślepiami, udając niewiniątko. Mówię wam, gdyby głupota miała przybrać jakąś formę to stałaby się Lusią! :roll: :evil_lol: Uff...nie ma co, takie wrażenia na koniec dnia, chyba nie zasnę. Już widziałam oczyma wyobraźni Luśkę na stole operacyjnym ze sklejonym żołądkiem.:oops: Jak dziecka trzeba pilnować, jak dziecka!:shake: :oops:
Dobranoc.:p

  • Replies 2.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ooo, Asiu, właśnie zobaczyłam, że też jesteś z W-wy!!! :multi: :multi: :multi:
Ja niedługo się "zasuczę" (bo z moim dominantem to z Rudym się nie możemy spotkac), to musowo się umówimy na wspólny spacerek :cool3: :lol: :evil_lol:

Posted

No, nieźle co?:shake: Płukanie żołądka i tak by nic nie dało :oops: - ten klej wysycha dosłownie w 1 sekundę. Nie da się go niczym zmyć ani zetrzeć, no chyba że jakimś super mocnym rozpuszczalnikiem, albo trzeć aż skóra zejdzie.:nerwy: Więc z żoładka ni jak nie dałoby się wypłukać...Mało nie padłam jak zobaczyłam, że to ten klej rozgryzła!:eek2: :mdleje: Ale może szczęście w nieszczęściu, że on tak szybko zasycha - zanim połknęła, to już na języku i zębach obsechł. No i tylko odrobina wyciekła, widocznie raz tylko liznęła, od razu ją obkleiło i wtedy przyszła spod lóżka na skargę do mnie.:evil_lol: Mądra sunia...:roll: :diabloti: Jak przed dziećmi zacznę chować wszystko, nie ma innej rady.

Spacerek wspólny - bardzo chętnie!:loveu: Rudas też jest dziad i zazdrośnik, nie lubi spotkań z innymi samcami. Ale w takim razie ja mogę wziąć tylko Lusię, a następnym razem na odwrót zrobimy.:cool3: A jaką sunieczkę sobie sprowadzasz?:cool3: Padł już wybór na którąś?:cool3: KOFFANA JESTEŚ!!!:loveu:

Posted

Ooo, dopbry pomysł z tymi zamianami! Ty to masz głowę:D
A sunia tymczasowo, "sceniacek", w pt. jadę wybrać co spokojniejszą, żeby jak najdłużej mogła zostać:)
Będą zdjęcia w galerii:) Zaraz poszukam linku do ich wątku.

Posted

paula_z napisał(a):
Ja tez taka sowa jestem, a wolalabym skowronkiem ;) Niewazne o ktorej wstane, caly dzien chodze senna, a na wieczor sie rozbudzam :roll:


oooo o mnie piszesz??? :evil_lol: śmieją się już ze mne w domu, że za dnia to bez kija nie podchodź za to wieczorem i w nocy zupełna odmiana nastroju i samopoczucia :evil_lol:

ojj Luśka :nono: bez takich numerów :mad:

Posted

Hejka Asiu :p

Ale ci Luśka odwaliła numer!!! :shake: Ja to bym chyba zawału na twoim miejscu dostała!!! Eh, to mała łobuziara :eviltong: :eviltong: :eviltong: Żeby kleju się najeść :eviltong:

Posted

Cześć Dziewczyny!:p :multi:
Ale latania przed Świętami...!Uh!
No, mówiłam wam że Lusia to ma w głowie kwiatek zamiast szarych komórek.:lol: Jak kwiatek zakwita, to wtedy u Lusi pojawia się myśl, ale przecież roślinki nie kwitną stale i dlatego Lusia ma tak dużo momentów, kiedy nie myśli.:evil_lol: Moja jagódka!:roll: :loveu: A nie wiem jak to zrobiła, ale przez noc zlizała sobie cały klej z języka, nie ma już śladu!:crazyeye: Pewnie całą noc mieliła i w końcu nawet super-glu dał za wygraną.:evil_lol:

Dobermania, ja znam ten wątek doskonale bo sama go zakładałam.:p Jak malutka będzie już u Ciebie to mam nadzieję zrobisz jej osobny z tysiącem fotek?:cool3: :lol:

malawaszka napisał(a):
śmieją się już ze mnie w domu, że za dnia to bez kija nie podchodź za to wieczorem i w nocy zupełna odmiana nastroju i samopoczucia :evil_lol:

No popatrz, to o mnie!:lol: A wiecie, że są takie kwiaty - Królowa Jednej Nocy - które zakwitają tylko nocą?I my mamy tak samo! Czyli...Królowe jesteśmy!:B-fly: :lol: :evil_lol:

Posted

A jutro już nie ma zajęć!!!:eviltong: :multi: I TZ zaczął sam sprzątać, zrobił dziś rosół a teraz odkurza.:crazyeye: To ja mogę się poobijać :eviltong: i powklejać foteczki!:lol: Jakieś majowo-czerwcowe będą:


Yyy...chyba już były, ale nie pamiętam.:oops: :p














Posted

hej laska:)
a tu jak zawsze wesolo w tej kawalerce widze:)
no to niezle przygody z ta moja lusindą masz:)<dobrze ze juz wszystko dobrzeee:)>
hehe kofana czarnulka z niej uwielbiam jak piszesz ze to taki gluptosek malutki:):loveu:jeszcze slodsza mi sie wydaje:)




wwwooooowww:crazyeye:
nei wiedzialam ze macie nietoperka w dmQ:)

Posted

AśkaK napisał(a):

Dobermania, ja znam ten wątek doskonale bo sama go zakładałam.:p Jak malutka będzie już u Ciebie to mam nadzieję zrobisz jej osobny z tysiącem fotek?:cool3: :lol:

No właśnie, ja dopiero dziś się zorientowałam :eviltong: :eviltong: :eviltong:
Ale pytałąś, jaki pies, to napisałam :eviltong: :eviltong: :eviltong:
Kurde, ARA SIĘ NIE ODEZWAŁA!!!
CO JA MAM ROBIĆ??? WYSŁAŁAM SMS, nie odpisała, niew iem - jadą, nie jadą, pojechali? Mieli mnie zabrać:/

Posted

[quote name='Bodziulka']No tak - Aśka nie karmi, to Rudy sam musi sobie jedzenie skombinować :mad:


He, he, he :evil_lol: moje robią taki szturm na worek z jedzonkiem jescze w obecnosci kuriera który je przywozi, spokojnie potwierdzenia nie mogę podpisać, bo muszę je pilnować :lol: .

Posted

Bodziulka napisał(a):
Ja tego nie rozumiem - u mnie worek z karmą stoi przy stole - Box nawet nie raczy nosa do niego wpakować :evil_lol:


U mnie są notoryczne próby włamu do szafki gdzie czasem jest worek z karmą :eviltong: . Zwykle cała jest w pojemnikach, bo je trudniej sforsować :evil_lol: ...choć Tofiś wciąż próbuje :cool3: .

Posted

simbik napisał(a):
U mnie są notoryczne próby włamu do szafki gdzie czasem jest worek z karmą :eviltong: . Zwykle cała jest w pojemnikach, bo je trudniej sforsować :evil_lol: ...choć Tofiś wciąż próbuje :cool3: .



zawsze wiedziałam, że mam jakiegoś dziwnego psa ;)

Posted

Witam kochaniutkie ponownie :p , ale tu gwarno :lol: , bardzo mnie to cieszy!:lol:
Cześć Beatko!:multi: :loveu: Fajnie że tu zajrzałaś, ale niespodzianka! Ja myślę, że ty też powinnaś założyć galerię - dla wszystkich znajdek, które znalazły u Ciebie schronienie i systematycznie doklejać następne.:cool3:

Helloł Simbik!:p No to mamy podobnie :lol: - szturm na kuriera, a potem darcie wora z karmą!:evil_lol: Od razu przesypujemy wszystko do plastikowego pojemnika i pieski dostają we władanie pusty worek, istne szaleństwo jest wtedy! Lusia uczy się latać :evil_lol: , a Rudy staje się na ten moment autystyczny, oczy ze szczęścia zachodzą mu mgłą, a jedyne co słyszy to szelest rwanego worka.:lol: Nijak nie można go odwołać, dopóki nie rozprawi się z tym niedobrym opakowaniem które zasłaniało karmę!:diabloti:

A my właśnie wróciliśmy z wizyty u....no nie zgadniecie u kogo!!!:bigcool:

Posted

pewnie z wizyty u którejść z klusek, które miały u Was domek tymczasowy ;)

ja już wiem, ja rozumiem!! Box się nie rzuca do worka z karmą, bo u nas nie ma kuriera!! sama targam worek :evil_lol: (z bloku obok - tam mamy lecznicę ;)) i pewnie myśli, że to nic ciekawego ;)

Posted

U KTÓREJŚ z klusek?!:crazyeye: :diabloti: U KTÓREJŚ?!!! To prawie tak jakby powiedzieć "u którejkolwiek"!:mad: A ja pragnę wyraźnie zaznaczyć:evil_lol: , że to absolutnie nie jest "któraś tam kluska", tylko NAJBARDZIEJ WYJĄTKOWY KLUSECZEK NA ŚWIECIE!!!:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :lol::eviltong:

Posted

Kochana Asiu! Życzę Tobie i Twoim bliskim pełnych ciepła, odpoczynku, spokoju i radości Świąt! [SIZE=1]Psiurom nie wiem, czego mam życzyć bo one codzień mają u Was święto, więc może po prostu czegoś ekstra pod choinką??? :cool3: :p :loveu:

PS.! Asiu, czy dalej mieszkacie tam gdzie mieszkaliście? Zawsze jak jestem w okolicy, nawet jak jeżdzę na stację benzynową tam w pobliżu, to myślę o Was i się rozglądam, i szyję wykręcam na wszystkie strony, a tu nic!!! :shake: Dzisiaj szłam z Sonią do weta i też Was w parku wyglądałam... Na próżno! :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...