Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Asior jest nie z tej ziemi dziewczyna.
Ten ban dla niej to jakiś koszmar.
Może jakby nas więcej do Moda napisało?
Kurcze, jest chyba coś takiego jak warunkowe zawieszenie...

  • Replies 736
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A jeszcze wracając do ewentualnego programu tv na ten temat to cos kojarzę,ze chyba dziewczyny z Jedrzejowa(?) miały tez w wakacje przypadek psiaka z wnyków(masakryczny) i tam chyba nie jedna łapka była w strasznym stanie.Moze warto by było,żeby taki program powstał.Ta sunia w całym tym koszmarze miała jednak szczęście,że ludzie którzy ja zobaczyli, zatrzymali się i zabrali:loveu: Konała by w niewyobrażalnych męczarniach...:shake:

Posted

Cytuje wypowiedz andzi z fb:
"Sunieczka ma ok. roku wg słów pani weterynarz. Na razie jej stan jest stabilny. istniała obawa, że być może rozwinie się w tych ranach zakażenie...Na razie brzegi pokrywają się martwiczymi tkankami, ale zdrowiu suni to nie zagraża jak mówila pani doktor. Codziennie ma rany płukane środkami dezynfekującymi i gojącymi. Rana po amputacji wygląda ok. Jje potrzeba jednak czasu do zagojenia sie tak fatalnych ranek na brzusiu i dziury w łapce..."

Dzis bylam na sekundke u malej cyknac fotki, ale szalu nie ma bo sunia lezy w klatce i nie chcialam jej jakos wywlekac, wiec dosyc monoujęciowe;) Ale oczka zlosliwe widac, bo to mala zlosnica - jak sie zblizylam za bardzo do klatki to warczala ostrzegawczo. ALe co sie dziwic - przychodzi taka z aparatem i zmeczonemu psu zdjecia bedzie robic:) Mysle ze ma dziewczyna potencjal i widac zycie w oczyskach:)







Takie mam ocyska duse


Nie denerwuj mnie....

Posted

ewab napisał(a):
Wzruszający ryjek jest prawdopodobnie w ciąży. Chyba zaczęło się ronienie:(
Weszłam,przeczytałam,rozbolał mnie brzuch na dobranoc:(Nie wiem co napisac,bo nie umiem sobie wyobrazić tej kruszynki we wnykach:(Ona się jakoś wyszarpała?Przecież to koszmar!I jeszcze ten wpis powyżej.Pewnie dlatego biedna zrobiła sie zmęczona i złośliwa.Musiało ją już chyba bardzo boleć.Nie wiem.Nie umiem sobie wyobrazić ile ten pies musiał przecierpieć.To straszne:(

Posted

Mgielka napisał(a):
Jak sie teraz czuje sunia...Tydzin predko mija..co dalej bedzie z sunia?



czuje się bez zmian...albo gorzej...cąły czas z niej schodzi brunatna wydzielina:( jest prawdopodobieństwo, że ona byal w ciaży, zlapala się we wnyki i wyszarpując brzuszek "naruszyła" płody...teraz to moze być tak, ze są jeszcze żywe ale zaczęła ronić...albo nieżywe i gniją :-( jeśli po lekach się nie wyczyści do wieczora to otwierają:placz: nie wyobrażam sobie tego pokancerowanego brzusia...jak go szyć jak cały w ranach:(

Posted

Sunia musiała być wczoraj operowana. Został usunięty płód. Mała startuje z ząbkami, gdy chce się przy niej coś robić. Teraz oczekiwanie aby szwy wytrzymały.

Posted

savahna napisał(a):
Trzymamy kciuki. Moze dzięki temu,ze jest charakterna i ma w sobie ogromną siłę udało jej sie do tej pory...Musi być dobrze.:loveu:

Może tak.
W każdym razie - niech się trzyma mała.

Posted

Cały czas trzymam kciuki. Silna z niej dziewucha, da sobie rade. Tyle przeszła to teraz nie może sie poddać.


A że startuje z zębami to sie nie dziwie, pewnie nie rozumie dlaczego tyle 'krzywdy' jej robią.

Posted

Nina_Brzeg napisał(a):

A że startuje z zębami to sie nie dziwie, pewnie nie rozumie dlaczego tyle 'krzywdy' jej robią.

Ja też się nie dziwię.

Bardzo dziękujemy za kolejne wpłaty dla niuni:

Dawid B. - 20 zł:loveu:
Anna M.W. - 30 zł:loveu:
Paulina S. - 30 zł:loveu:

Na koncie Lizy jest 140 zł. Weci ocenili koszty operacji i opieki pooperacyjnej na ok. 1000 zł (nie wiem tylko z ze sterylką czy bez:oops:)

Posted

ewab napisał(a):
Sunia musiała być wczoraj operowana. Został usunięty płód. Mała startuje z ząbkami, gdy chce się przy niej coś robić. Teraz oczekiwanie aby szwy wytrzymały.

Jednak operacja i usunięcie płodu:(Co za biedactwo:(Ile to małe ciało musiał znieść cierpień i jaki ból!Nie potrafię sobie nawet tego wyobrazić:( A dlaczego ewab szwy miałyby nie wytrzymać?Sa jakieś obawy uzasadnione w tym konkretnym przypadku?Czy często tak się po prostu zdarza?

Posted

kazik132 napisał(a):
A dlaczego ewab szwy miałyby nie wytrzymać?Sa jakieś obawy uzasadnione w tym konkretnym przypadku?Czy często tak się po prostu zdarza?


Myśle, że chodziło o to, że mała i tak miała mocno pokiereszowany brzuszek, skóra nie tak wytrzymała jak być powinna.

Posted

Tak jak napisała Nina sunia miała cały brzuszek podziurawiony, Rany były pełne ziemi i liści. Dlatego są płukane dwa razy dziennie. Trudno było zrobić cięcie tak, aby nie przechodziło przez poranione ciałko. A to są miejsca, gdzie może rozwinąć się infekcja, może zgromadzić się ropa i szwy mogą "puścić":(.

Posted

O matko, śledzę wątek już od kilku dni i mam nadzieję że ten co założył wnyki sam w nie wpadnie i urwie sobie łeb albo go chociaż poskręca:angryy::mad: Strasznie chciałabym pomóc chociaż finansowo ale wpadłam w dołek i na dodatek sama przygarnęłam psicę:-(
Trzymam kciuki za suńkę, musi być dobrze:kciuki:

Posted

ewab napisał(a):
Tak jak napisała Nina sunia miała cały brzuszek podziurawiony, Rany były pełne ziemi i liści. Dlatego są płukane dwa razy dziennie. Trudno było zrobić cięcie tak, aby nie przechodziło przez poranione ciałko. A to są miejsca, gdzie może rozwinąć się infekcja, może zgromadzić się ropa i szwy mogą "puścić":(.

Oj,nie pomyslałam,rzeczywiście,tak moze być:(Nie,nie może, tak nie będzie!Czekam na nowe,bardziej optymistyczne wieści od suni i wierzę,że takie bedą jutro.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...