Jasza Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Asior jest nie z tej ziemi dziewczyna. Ten ban dla niej to jakiś koszmar. Może jakby nas więcej do Moda napisało? Kurcze, jest chyba coś takiego jak warunkowe zawieszenie... Quote
ewab Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Dziś na konto "Zwierzaka" wpłynęły pieniądze dla suni od: Karoliny W. 50 zł Malwiny B. 10 zł Dziękujemy:loveu::loveu::loveu: Quote
savahna Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 A jeszcze wracając do ewentualnego programu tv na ten temat to cos kojarzę,ze chyba dziewczyny z Jedrzejowa(?) miały tez w wakacje przypadek psiaka z wnyków(masakryczny) i tam chyba nie jedna łapka była w strasznym stanie.Moze warto by było,żeby taki program powstał.Ta sunia w całym tym koszmarze miała jednak szczęście,że ludzie którzy ja zobaczyli, zatrzymali się i zabrali:loveu: Konała by w niewyobrażalnych męczarniach...:shake: Quote
divia_gg Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Cytuje wypowiedz andzi z fb: "Sunieczka ma ok. roku wg słów pani weterynarz. Na razie jej stan jest stabilny. istniała obawa, że być może rozwinie się w tych ranach zakażenie...Na razie brzegi pokrywają się martwiczymi tkankami, ale zdrowiu suni to nie zagraża jak mówila pani doktor. Codziennie ma rany płukane środkami dezynfekującymi i gojącymi. Rana po amputacji wygląda ok. Jje potrzeba jednak czasu do zagojenia sie tak fatalnych ranek na brzusiu i dziury w łapce..." Dzis bylam na sekundke u malej cyknac fotki, ale szalu nie ma bo sunia lezy w klatce i nie chcialam jej jakos wywlekac, wiec dosyc monoujęciowe;) Ale oczka zlosliwe widac, bo to mala zlosnica - jak sie zblizylam za bardzo do klatki to warczala ostrzegawczo. ALe co sie dziwic - przychodzi taka z aparatem i zmeczonemu psu zdjecia bedzie robic:) Mysle ze ma dziewczyna potencjal i widac zycie w oczyskach:) Takie mam ocyska duse Nie denerwuj mnie.... Quote
Rumi. Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 śliczna sunia! zmienię od razu zdjęcie główne na FB, bo na tam tym nic nie widać Quote
divia_gg Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 greatmadwomen napisał(a):śliczna sunia! zmienię od razu zdjęcie główne na FB, bo na tam tym nic nie widać Oki, tam tez wrzucilam zdjecia:) Quote
ewab Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Wzruszający ryjek jest prawdopodobnie w ciąży. Chyba zaczęło się ronienie:( Quote
kazik132 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 ewab napisał(a):Wzruszający ryjek jest prawdopodobnie w ciąży. Chyba zaczęło się ronienie:(Weszłam,przeczytałam,rozbolał mnie brzuch na dobranoc:(Nie wiem co napisac,bo nie umiem sobie wyobrazić tej kruszynki we wnykach:(Ona się jakoś wyszarpała?Przecież to koszmar!I jeszcze ten wpis powyżej.Pewnie dlatego biedna zrobiła sie zmęczona i złośliwa.Musiało ją już chyba bardzo boleć.Nie wiem.Nie umiem sobie wyobrazić ile ten pies musiał przecierpieć.To straszne:( Quote
Jasza Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Matko...nie wiem co napisać... Niech już będzie dobrze z malutką... Ma jakieś imię okruszek? Quote
divia_gg Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 o matko tego sie nie spodziewalam. Ale mozliwe, przeciez nikt w tej sytuacji nie badal zaciazenia. A po takich przezyciach ...Trzymam kciuki za malutka... Quote
Isadora7 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Andzia sorry padłam, wieczorem skończę cegłę Quote
Mgielka Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Jak sie teraz czuje sunia...Tydzin predko mija..co dalej bedzie z sunia? Quote
andzia69 Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 Mgielka napisał(a):Jak sie teraz czuje sunia...Tydzin predko mija..co dalej bedzie z sunia? czuje się bez zmian...albo gorzej...cąły czas z niej schodzi brunatna wydzielina:( jest prawdopodobieństwo, że ona byal w ciaży, zlapala się we wnyki i wyszarpując brzuszek "naruszyła" płody...teraz to moze być tak, ze są jeszcze żywe ale zaczęła ronić...albo nieżywe i gniją :-( jeśli po lekach się nie wyczyści do wieczora to otwierają:placz: nie wyobrażam sobie tego pokancerowanego brzusia...jak go szyć jak cały w ranach:( Quote
malagos Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Zawsze po operacji jest najgorsza 3 doba. Żeby tylko jej sie udał...Czekamy na wiadomosci. Quote
ewab Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Sunia musiała być wczoraj operowana. Został usunięty płód. Mała startuje z ząbkami, gdy chce się przy niej coś robić. Teraz oczekiwanie aby szwy wytrzymały. Quote
savahna Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Trzymamy kciuki. Moze dzięki temu,ze jest charakterna i ma w sobie ogromną siłę udało jej sie do tej pory...Musi być dobrze.:loveu: Quote
Jasza Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 savahna napisał(a):Trzymamy kciuki. Moze dzięki temu,ze jest charakterna i ma w sobie ogromną siłę udało jej sie do tej pory...Musi być dobrze.:loveu: Może tak. W każdym razie - niech się trzyma mała. Quote
Nina_Brzeg Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Cały czas trzymam kciuki. Silna z niej dziewucha, da sobie rade. Tyle przeszła to teraz nie może sie poddać. A że startuje z zębami to sie nie dziwie, pewnie nie rozumie dlaczego tyle 'krzywdy' jej robią. Quote
ewab Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Nina_Brzeg napisał(a): A że startuje z zębami to sie nie dziwie, pewnie nie rozumie dlaczego tyle 'krzywdy' jej robią. Ja też się nie dziwię. Bardzo dziękujemy za kolejne wpłaty dla niuni: Dawid B. - 20 zł:loveu: Anna M.W. - 30 zł:loveu: Paulina S. - 30 zł:loveu: Na koncie Lizy jest 140 zł. Weci ocenili koszty operacji i opieki pooperacyjnej na ok. 1000 zł (nie wiem tylko z ze sterylką czy bez:oops:) Quote
Isadora7 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Jeszcze chwilka cierpliwośc z "cegłą" Quote
kazik132 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 ewab napisał(a):Sunia musiała być wczoraj operowana. Został usunięty płód. Mała startuje z ząbkami, gdy chce się przy niej coś robić. Teraz oczekiwanie aby szwy wytrzymały. Jednak operacja i usunięcie płodu:(Co za biedactwo:(Ile to małe ciało musiał znieść cierpień i jaki ból!Nie potrafię sobie nawet tego wyobrazić:( A dlaczego ewab szwy miałyby nie wytrzymać?Sa jakieś obawy uzasadnione w tym konkretnym przypadku?Czy często tak się po prostu zdarza? Quote
Nina_Brzeg Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 kazik132 napisał(a):A dlaczego ewab szwy miałyby nie wytrzymać?Sa jakieś obawy uzasadnione w tym konkretnym przypadku?Czy często tak się po prostu zdarza? Myśle, że chodziło o to, że mała i tak miała mocno pokiereszowany brzuszek, skóra nie tak wytrzymała jak być powinna. Quote
ewab Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Tak jak napisała Nina sunia miała cały brzuszek podziurawiony, Rany były pełne ziemi i liści. Dlatego są płukane dwa razy dziennie. Trudno było zrobić cięcie tak, aby nie przechodziło przez poranione ciałko. A to są miejsca, gdzie może rozwinąć się infekcja, może zgromadzić się ropa i szwy mogą "puścić":(. Quote
Elka_Ka Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 O matko, śledzę wątek już od kilku dni i mam nadzieję że ten co założył wnyki sam w nie wpadnie i urwie sobie łeb albo go chociaż poskręca:angryy::mad: Strasznie chciałabym pomóc chociaż finansowo ale wpadłam w dołek i na dodatek sama przygarnęłam psicę:-( Trzymam kciuki za suńkę, musi być dobrze:kciuki: Quote
kazik132 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 ewab napisał(a):Tak jak napisała Nina sunia miała cały brzuszek podziurawiony, Rany były pełne ziemi i liści. Dlatego są płukane dwa razy dziennie. Trudno było zrobić cięcie tak, aby nie przechodziło przez poranione ciałko. A to są miejsca, gdzie może rozwinąć się infekcja, może zgromadzić się ropa i szwy mogą "puścić":(. Oj,nie pomyslałam,rzeczywiście,tak moze być:(Nie,nie może, tak nie będzie!Czekam na nowe,bardziej optymistyczne wieści od suni i wierzę,że takie bedą jutro. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.