Lemoniada Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Nie, ta historia nie może się tak zakończyć:placz: Quote
Maszaberla Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Sluchajcie czasu jest malo z tego co widze...:-( Nie widzialam Mozarta osobiscie, znam go tylko ze zdjec i z opowiadan Krisa... Czy pomoglaby szybka zbiorka deklaracji finansowych? Czy to rozwiaze w jakis sposob sprawe? Moze np. hotelik u Pati? Zal mi tego psa bardzo... Quote
Onaa Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Najwspanialej dla psiaka byłoby gdyby ktoś go przygarnął na dt na ten czas, który mu jeszcze został. Bo w hoteliku to raczej samotnie by siedział a przecież Mozartowi teraz to właśnie obecność dobrego człowieka jest potrzebna. Quote
siekowa Posted May 19, 2009 Author Posted May 19, 2009 Niestety z ogłoszeń jest zerowy odzew, nikt takiego psa nie chce zabrać nawet na dożywotni tymczas. :( Chyba jedynym wyjściem jest płatny tymczas lub dobry hotelik w okolicach Warszawy. Prosze pomóżcie go ogłaszać lub chociaż podnoście ten wątek. Ktoś może zrobić banerek? Mozart od 9 lat mieszka w azylu, czy musi tam umrzeć? :( Quote
Lu_Gosiak Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 trzeba by zacząć od zmiany tytułu i stałych deklaracji finansowych....w innych przypadkach sie udawało, tu też musi.....trzeba rozreklamowac wątek... 9 lat :shake: biedny psiak Quote
izzie1983 Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Piękny bannerek Mru. Czy ktoś wie, jak się w tej chwili czuje Mozart? :roll: Quote
m_orsetti Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Podnoszę. Tylko tyle mogę zrobić. Bardzo mi Mozarta żal. Bardzo. Po prostu serce się ściska... A hotelik u Ani- w Brodnicy? Tam jest psi raj. I kontakt z Anią... Może warto spytać? http://www.dogomania.pl/forum/f937/hotel-dla-psow-brodnica-woj-kuj-pom-niesiemy-pomoc-dogomaniackim-psiakom-126059/ M. Quote
Maszaberla Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Lu_Gosiak napisał(a):trzeba by zacząć od zmiany tytułu i stałych deklaracji finansowych....w innych przypadkach sie udawało, tu też musi.....trzeba rozreklamowac wątek... 9 lat :shake: biedny psiak Moze w takim razie zmienmy pilnie tytul Co na to dziewczyny z Azylu? Czas goni, boje sie ze nie zdazymy... Quote
maarit Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 :shake::shake::shake: eh.... Bogu się ta starość nie udała:-(:-(:-( Quote
Maszaberla Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Gonia13 napisał(a)::shake::shake::shake: eh.... Bogu się ta starość nie udała:-(:-(:-( Zawsze to mowie... Quote
siekowa Posted May 20, 2009 Author Posted May 20, 2009 Byłam dziś w azylu. Nie myślałam, że z Mozartem jest aż tak źle. :( Już chyba nawet na tymczas jest za późno. Wybaczcie ale nie jestem w stanie teraz coś więcej napisać. Quote
haliza Posted May 20, 2009 Posted May 20, 2009 Jak smutno czytać takie wieści :-( biedny misiaczek.....:shake: Quote
mru Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 tego się bałam :( tez myślę, że za późno, nie wiem czy w takim stanie powinniśmy go "ruszać" :( on ma prawo odejść w spokoju szczególnie jak jest już tak źle, jak mówi siek :( szkoda, że w schronie no ale przynajmniej zna to miejsce :( Quote
m_orsetti Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Siekowa- czy ktoś rozważa wysłanie Mozarta za Tęczowy Most? Nikt nie powinien leżeć sam i powoli, w bólu umierać (zespół końskiego ogona to ból i brak godności dla zwierzęcia). Mam w domu psa z podobną diagnozą do mozartowej- więc wiem, co przeżywa Mozart- w dodatku sam, bez możliwości stałej pomocy człowieka, który jest blisko. Nikt nie może tak cierpieć. M. Quote
koosiek Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 M_orsetti ma rację, może faktycznie nie warto go dalej męczyć? Jeśli nie ma widoków na dom... Zresztą, nawet gdyby był w domu, to przedłużać psu cierpienie, gdy nie ma szansy na wyleczenie... :sad: Quote
Lu_Gosiak Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 ale czt ten zespół końskiego ogona to potwierdzona wiadomość, na watku Alberta starego onka też schron "zdiagnozował" zespół konskiego ogona i chcieli go operowac, dzieki Majka50 wyciagnelismy psa i okazalo sie ze nie ma zadnego zespou konskiego ogona!!!! czy on był przez kogoś badany, miał robiony rtg????????? Quote
majka50 Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 I znowu kochany stary ON-eczek. Ponawiam pytanie za Lu_Gosiak czy miał robione RTG kręgosłupa i stawów biodrowych???????? Tylko dzięki tym prześwietleniom można powiedzieć czy to syndrom końskiego ogona.Bez tego ani rusz. Quote
Maszaberla Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 majka50 napisał(a):I znowu kochany stary ON-eczek. Ponawiam pytanie za Lu_Gosiak czy miał robione RTG kręgosłupa i stawów biodrowych???????? Tylko dzięki tym prześwietleniom można powiedzieć czy to syndrom końskiego ogona.Bez tego ani rusz. To bardzo wazne pytanie - sledze watek Alberta Majka ma racje Quote
Maszaberla Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 majka50 napisał(a):I znowu kochany stary ON-eczek. Ponawiam pytanie za Lu_Gosiak czy miał robione RTG kręgosłupa i stawów biodrowych???????? Tylko dzięki tym prześwietleniom można powiedzieć czy to syndrom końskiego ogona.Bez tego ani rusz. To bardzo wazne pytanie - sledzilam watek Alberta Majka ma racje Quote
m_orsetti Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Cytat z pierwszego postu w tym wątku: "Mozart ma rozstrzen serca i dostaje leki ponado jego serce bije bardzo nieregularnie[...] Jesli chodzi o kregoslup mial robiona mielografie i wykazala zespol konskiego ogona tzn ze jego rdzen kregowy jest zwezony w odcinku ledzwiowo-krzyzowym i powoduje ucisk na nerwy...." M. Quote
majka50 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Boże kochany zrobiliście mu mielografie.:crazyeye: W jego wieku. Ale macie mądrego weta.:angryy:Toż to cud ,że ta psinka jeszcze żyje. Quote
siekowa Posted May 22, 2009 Author Posted May 22, 2009 i tu jeszcze jeden cytat najgorsze jest to ze tak naprawde nie wiadomo co Mozartowi jest...badania krwi sa idealne rtg nic nie wykazalo usg pokazuje 2mm zmiane na watrobie ale cos takiego nie moze dawac tak mocnych i naglych objawow....Mozart przyjmuje leki na serce ale serce tez sie poprawilo...niestety mozna przypuszczac ze jest to rozsiany nowotwor we wtorek probujemy znowu dostac sie do onkologa, trzeba brac tez pod uwage ze to po prostu starosc....Kostek byliście u tego onkologa z nim? Myślę, że uśpienie biorą pod uwagę tylko nie wiem kiedy się na to zdecydują. Chce jechać w niedziele do azylu porozmawiać o Mozarcie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.