Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mi nauczycielka zawsze powtarzała, że jak miałaby wybierać cesarkę czy naturalnie to na 100% poszłaby na cesarkę... bliznę ma nie większą niż po wyrostku a i jest w takim miejscu, że spokojnie śmiga w kostiumie dwuczęściowym nad wodą i nic nie widać ;)
no i opowiadała, że ona na drugi dzień po porodzie już chodziła, a te co rodziły naturalnie, no to ciągle miały problemy bo je bolało. Wręcz ona jest zafascynowana cesarką i twierdzi, że nie ma czego się obawiać.

tak więc głowa do góry i nie martw się, a nuż Teoś zrobi numer przed porodem i się obróci :)
:kciuki:

Posted

kalyna napisał(a):
mi nauczycielka zawsze powtarzała, że jak miałaby wybierać cesarkę czy naturalnie to na 100% poszłaby na cesarkę... bliznę ma nie większą niż po wyrostku a i jest w takim miejscu, że spokojnie śmiga w kostiumie dwuczęściowym nad wodą i nic nie widać ;)
no i opowiadała, że ona na drugi dzień po porodzie już chodziła, a te co rodziły naturalnie, no to ciągle miały problemy bo je bolało. Wręcz ona jest zafascynowana cesarką i twierdzi, że nie ma czego się obawiać.

tak więc głowa do góry i nie martw się, a nuż Teoś zrobi numer przed porodem i się obróci :)
:kciuki:


To, że blizny nie będzie widać to wiem ;) Zresztą, sama blizna nawet gdyby była widoczna, nie jest dla mnie problemem ;) W ostateczności przecież, mogę kupić kostium jednoczęściowy :)
Z tym chodzeniem po porodzie, to raczej sprawa indywidualna każdje kobiety. Moja bratowa rok temu miała cesarkę. Dwa dni nie wstawała z łóżka, a jak wróciła do domu, to i tak wszystko było na głowie mojego brata, bo ona nie była wstanie normalnie chodzić :shake: Za to moja mama, po każdym porodzie (a było ich 5) śmigała już po 2-3h ;)

Posted

ja po naturalnych łazilam praktycznie tuż po porodzie - tak po 2-3 godzinach :) co prawda trochę jak zombi po stosunku się czułam, ale łaziłam. A dziewczyny po cesarce leżały co najmniej dobę pod kroplówkami, potem też niewiele wstawały a jak wstaly to zwijaly się z bólu, no i mialy problem z podniesieniem dziecka już w domu z łózeczka, bo szew ich bolał (wiem z opowieści). Więc wolałam pojęczęć chwilę na porodówce, postękać a przy drugim porodzie nic nie gadać, bo tak sobie postanowiłam i potem co prawda łązić przez dzień jak zombi po stosunku, ale później luzik - zwłaszcza pod prysznicem - kurcze - schylić się można było!!!! I pazurki u nóg obciąć :)

Posted

magdabroy napisał(a):
Tylko ja tam wolałabym się chyba pomęczyć w tych bólach itp., ale być bez interwencji chirurga :/ Jakby nie patrząc, cesarka to nie jest drobny zabieg kosmetyczny, tylko operacja :/ Przynajmniej ja tak na to patrzę ;)

nacinanie krocza/pękanie, szwy w miejscu intymnym to też nie bajka, uwierz mi...

Posted

[quote name='agaga21']nacinanie krocza/pękanie, szwy w miejscu intymnym to też nie bajka, uwierz mi...[/QUOTE

Do tego poroztywane zylaki i krwotok po nieumiejetnie przeprowadzonym porodzie. I placek w lozku przez tydzien...

Posted

agaga21 napisał(a):
nacinanie krocza/pękanie, szwy w miejscu intymnym to też nie bajka, uwierz mi...


bira napisał(a):
Do tego poroztywane zylaki i krwotok po nieumiejetnie przeprowadzonym porodzie. I placek w lozku przez tydzien...


Dobra, dobra już mnie tak nie maltretujcie :eviltong: Nie mam innego wyjścia jak tylko pogodzić się z tym, że będzie cesarka. A jak się obróci to będzie full natural :diabloti: Teraz wszystko w rękach Teosia :evil_lol:

Posted

bira napisał(a):
[quote name='agaga21']nacinanie krocza/pękanie, szwy w miejscu intymnym to też nie bajka, uwierz mi...[/QUOTE

Do tego poroztywane zylaki i krwotok po nieumiejetnie przeprowadzonym porodzie. I placek w lozku przez tydzien...

już jej tak nie straszcie :diabloti:
będzie dobrze, ważne żeby maluch urodził się zdrowy :)

Posted

Lucky. napisał(a):
[quote name='bira']
już jej tak nie straszcie :diabloti:
będzie dobrze, ważne żeby maluch urodził się zdrowy :)
napisałam o tym tylko dlatego, że będzie miała cesarkę. niech nie myśli, że to aż tak straszne, tzn. że straszniejsze niż poród naturalny. nie mam porównania bo cesarki nie miałam ale gdybym miała wybierać, to wolałabym mieć ranę na podbrzuszu niż w miejscach intymnych.

Posted

agaga21 napisał(a):
napisałam o tym tylko dlatego, że będzie miała cesarkę. niech nie myśli, że to aż tak straszne, tzn. że straszniejsze niż poród naturalny. nie mam porównania bo cesarki nie miałam ale gdybym miała wybierać, to wolałabym mieć ranę na podbrzuszu niż w miejscach intymnych.


bira napisał(a):
Dokladnie, ja tez nie strasze. Tylko pokazuje, ze cesarka tez ma swoje plusy :-)


Wszystko ma swoje plusy i minusy ;)

Ja znikam do fryzjerki ;) Trzeba jakoś wyglądać na porodówce :evil_lol:

Posted

A to " Tam" też fryzjerzy robią fryzurki ?? :crazyeye::evil_lol:

Ja porodu jeszcze nie przechodziłam ale wiem ze każda kobieta przechodzi go inaczej , moja siostra prawie zemdlała z bólu na porodówce bo Marysia była owinięta pępowiną , miała robione wakum i oni Marysienke za główkę ciagneli a ją wsysało z powrotem :/ brrrrrrr na sama mysl mam ciarki , po porodzie miała bardzo dużego guza na główce , jak znajdę zdjęcie to wam pokaże ;) a z kolei moja ciocia niedawno rodziła pierwsze dziecko a ma jakies 43 lata dokladnie teraz wieku nie pamietam i Antoś wyskoczył jak z procy :) wiec reguły nie ma ;)

ja z pączka zrezygnuje na rzecz racuszków :evil_lol:

Posted

a wiecie co.:)

Moja chrzestna niestety choruje na niedoczynność i nadczynność tarczycy.. :(
ma synka 8 letniego, wcześniej nie miała problemu z zajściem w ciąże.;)




po tylu latach chyba 6 jest w ciąży :cool3: w końcu się udało mimo że jej szans lekarze nie dawali. :D
do tego przez te 6 lat bardzo bardzo chciała córeczkę dziś miała USG i jest córeczka.. ze szczęścia aż płakała przez telefon :multi::multi:

Posted

dOgLoV napisał(a):
A to " Tam" też fryzjerzy robią fryzurki ?? :crazyeye::evil_lol:

hahahahaha!
ale żebyś wiedziała! jak sobie ktoś sam nie zrobi to mu zrobią na porodówce. nam położna w szkole rodzenia kilka razy mówiła, by do porodu się "ciachnąć na zero"

Posted

agaga21 napisał(a):
hahahahaha!
ale żebyś wiedziała! jak sobie ktoś sam nie zrobi to mu zrobią na porodówce. nam położna w szkole rodzenia kilka razy mówiła, by do porodu się "ciachnąć na zero"


A mnie kiedys ginekolog opierdziulił że przyszlam opitolona na zero bo włosy pozwalają zatrzymać odpowiedni poziom czegos tam w pochwie :evil_lol: czy cos w podobie tam mi nadawał ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...