*Magda* Posted February 8, 2012 Author Posted February 8, 2012 dOgLoV napisał(a):W takim razie bardzo dziwne tam obowiazuja przepisy , praca stojąca halas i zimno to juz sa powody do L4 :roll: Dlatego zobaczymy co ze mną jutro zrobią ;) Ale się nie martwię aż tak. Rozmawiałam z koleżanką (rodziła ponad rok temu), która ze mną pracowała. Powiedziała, że nawet jak lekarz pracy stwierdzi, że mogę normalnie pracować itp. to następnego dnia jak się o tym dowiem, odrazu na chorobowe :) A że pod skórę mi nie wejdą, to nie udowodnią mi czy ściemniam, czy naprawdę się źle czuję ;) Zresztą ja już ponad 3 tyg. więcej siedzę w domu niż pracuję, więc lepiej dla nich jak mnie zostawią w domu i będą mieć mnie z głowy :D Quote
panbazyl Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 to badanie "cukrzycowe" w Pl to norma. Najpierw pobieranie krwi potem daja wypic super ulepek (lepsze jak sie cytryne wyciśnie do srodka) i za godzinę znów pobieranie krwi. I robia jakąś próbę na tym. Nic strasznego. nawet jak wyjdzie cukrzyca ciążowa to też nie jest koszmar, bo wiedząc o tym wszystko moze być i powinno ok. Tylko pewnie jakieś diety itp sprawy wtedy są i dziecko rodzi sie chyba większe. najlepiej by było jakbys dostała to zwolnienie, bo jednak stac tyle czasu to nieludzkie. Siedzieć jest cięzko w ciąży a co dopiero stać.... Quote
*Magda* Posted February 9, 2012 Author Posted February 9, 2012 Magda, tutaj też to badanie cukrzycowe jest standardem. Miałam je mieć dopiero za 4 tygodnie ;) Moje dzisiejsze badanie było tylko na podstawie samego badania krwi, bez picia glukozy (czy jak to tam nazywają). Wyniki mają być jutro w południe. Jeśli wynik będzie w normie, to za 4 tyg. mam standardowe badanie z wypiciem glukozy. A jeśli pomimo tego, że dziś byłam na czczo na badaniu i cukier będzie za wysoki, to wiadomo, że mam cukrzycę ciążową :/ Ach, stresuję się tą dzisiejszą rozmową z lekarzem pracy. Najbardziej mnie martwi to, że trafię na jakiegoś nieludzkiego lekarz, który będzie wiedział lepiej ode mnie czy się dobrze czuję czy nie :mad: Quote
panbazyl Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 to spytaj się go czy był w ciąży i czy rodził. jesli powie Ci że nie, to każ mu wsadzić złożony parasol w doopę a potem niech sobie wyjmie,ale juz rozłożony - poczuje jak to jest urodzić. a cukrzycą ciążową się zbyt nie przejmuj. szkoda czasu. Z tym mozna wytrzymać. Quote
*Magda* Posted February 9, 2012 Author Posted February 9, 2012 :D:D:D Najpierw sama sobie wsadzę parasol w dooope i go rozłożę, żebym wiedziała co mnie czeka :evil_lol: Quote
*Magda* Posted February 9, 2012 Author Posted February 9, 2012 Obciełam Torce uszy, ale i tak mi się to zdjęcie podoba :) Quote
łamAga Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/DSC_4673.jpg słodziaki :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
*Magda* Posted February 9, 2012 Author Posted February 9, 2012 [quote name='dOgLoV'] http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/DSC_4673.jpg słodziaki :loveu::loveu::loveu::loveu: Dzięki :) Jestem po rozmowie z lekarzem pracy ;) Jaka jest jego decyzja względem mnie, niestety nie wiem :niewiem: Wszystko sobie pozapisywał i do dwóch dni poinformuje mojego pracodawcę co postanowił. Nie wiem czy mój szefuncio do mnie zadzwoni i mi przekaże informację odrazu jak się sam dowie, czy będzie czekał do środy aż wrócę do pracy i wtedy mi powie. Jedyne co się od tego lekarza dowiedziałam to to, że on to rozumie, że jest głośno i że nie mam możliwości siedzenia. No to zobaczymy co teraz :roll: Quote
panbazyl Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 magdabroy napisał(a):Dzięki :) Jestem po rozmowie z lekarzem pracy ;) Jaka jest jego decyzja względem mnie, niestety nie wiem :niewiem: Wszystko sobie pozapisywał i do dwóch dni poinformuje mojego pracodawcę co postanowił. Nie wiem czy mój szefuncio do mnie zadzwoni i mi przekaże informację odrazu jak się sam dowie, czy będzie czekał do środy aż wrócę do pracy i wtedy mi powie. Jedyne co się od tego lekarza dowiedziałam to to, że on to rozumie, że jest głośno i że nie mam możliwości siedzenia. No to zobaczymy co teraz :roll: Byle ludzki sie okazał. Quote
łamAga Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 magdabroy napisał(a):Dzięki :) Jestem po rozmowie z lekarzem pracy ;) Jaka jest jego decyzja względem mnie, niestety nie wiem :niewiem: Wszystko sobie pozapisywał i do dwóch dni poinformuje mojego pracodawcę co postanowił. Nie wiem czy mój szefuncio do mnie zadzwoni i mi przekaże informację odrazu jak się sam dowie, czy będzie czekał do środy aż wrócę do pracy i wtedy mi powie. Jedyne co się od tego lekarza dowiedziałam to to, że on to rozumie, że jest głośno i że nie mam możliwości siedzenia. No to zobaczymy co teraz :roll: W takim razie trzymam kciuki zeby jednak stwierdzil ze jestes niezdolna do pracy , bo w sumie w takiej pracy przebywac nie mozesz ;) ja dzisiaj trzymalam w rece 10cio tygodniowego dzieciaczka :evil_lol: Quote
bira Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Mocno trzymam kciuki za decyzję lekarza. Tym bardziej, że to holender... Oni są bezbłędni, raczej żadko zwolnienie dostają kobiety w ciąży, chyba, że pracują w szkodliwych warunkach. Tutaj poznałam kolka dziewczyn, które zaczeły rodzić w pracy, bo zwolnienia nie mogły się doprosić... Masakra jakaś. A stania nie zazdroszczę. Ja bym nie ustała w ciąży nawet 15 minut. Każdy spacer to był pęd od ławki do ławki, a na światłach, jak musiałam poczekać, to tylko zapierałam się, żeby mnie nie wykręciło. O żadnej pracy nie mogło być mowy... A mój mąż twierdzi, że mnie na jeszcze jedno dziecko namówi................. Po moim trupie ;-) A u Was chodzicie do położnej czy gina? I czy w niemczech też w standardzie są porody w domu? Quote
*Magda* Posted February 10, 2012 Author Posted February 10, 2012 panbazyl napisał(a):Byle ludzki sie okazał. Oby :) dOgLoV napisał(a):W takim razie trzymam kciuki zeby jednak stwierdzil ze jestes niezdolna do pracy , bo w sumie w takiej pracy przebywac nie mozesz ;) ja dzisiaj trzymalam w rece 10cio tygodniowego dzieciaczka :evil_lol: Dzięki ;) A gdzie zdjęcia tego dzieciaczka:mad: Pisałam do Ani ;) Mikołaj dużo śpi, dużo je i jest dzieckiem jak marzenie (tak mi napisała :)) bira napisał(a):Mocno trzymam kciuki za decyzję lekarza. Tym bardziej, że to holender... Oni są bezbłędni, raczej żadko zwolnienie dostają kobiety w ciąży, chyba, że pracują w szkodliwych warunkach. Tutaj poznałam kolka dziewczyn, które zaczeły rodzić w pracy, bo zwolnienia nie mogły się doprosić... Masakra jakaś. A stania nie zazdroszczę. Ja bym nie ustała w ciąży nawet 15 minut. Każdy spacer to był pęd od ławki do ławki, a na światłach, jak musiałam poczekać, to tylko zapierałam się, żeby mnie nie wykręciło. O żadnej pracy nie mogło być mowy... A mój mąż twierdzi, że mnie na jeszcze jedno dziecko namówi................. Po moim trupie ;-) A u Was chodzicie do położnej czy gina? I czy w niemczech też w standardzie są porody w domu? No mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu powie mi szef, że mogę zostać w domu :p Teraz się tylko boję, że ja się tu nastawiam, a on stwierdzi, że mogę pracować nawet normalne 8h :angryy: Nie zazdroszczę takiego męczenia się z chodzeniem w ciąży :shake: To ja przy Tobie jestem w 100% sprawna ;) Tu chodzę do gina, położna będzie do mnie przychodzić przez kilka dni po porodzie ;) A co "domowych" porodów, to z tego co się orientuję, to taki zwyczaj jest tylko w Holandii. Ja będę leżeć jeszcze jakieś 2 dni po porodzie w szpitalu (jeśli wszystko będzie ok). Quote
bira Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 To u Was nie weywalają tego samego dnia do domu? W szoku jestem. Quote
*Magda* Posted February 10, 2012 Author Posted February 10, 2012 bira napisał(a):To u Was nie weywalają tego samego dnia do domu? W szoku jestem. Nie :shake: Dwa dni to jest minimum jakie trzeba być w szpitalu ;) Koleżanka, która urodziła we wtorek też była "wywalona" 2 godziny po porodzie do domu :roll: Zresztą kilka moich koleżanek rodziło w Holandii. Żadna nie zdecydowała się na poród w domu, wszystkie rodziły w szpitalu, ale po 2-3 godzinach szły do domu z maluszkami :) Quote
*Magda* Posted February 10, 2012 Author Posted February 10, 2012 Moje dzisiejsze wypociny :) :loveu: Quote
łamAga Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 magdabroy napisał(a): A gdzie zdjęcia tego dzieciaczka:mad: Pisałam do Ani ;) Mikołaj dużo śpi, dużo je i jest dzieckiem jak marzenie (tak mi napisała :)) Kurcze bo ja źle to napisałam , miałam napisac ze trzymałam w dłoni płód 10cio tygodniowego dzieciaczka :eviltong: taki z kauczuku :eviltong: To kolezanka ma wielkie szczescie że ma takiego aniołeczka grzecznego w domu :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Karro Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/DSC_4709.jpg ja tez chcę na spacerek, ja też! :evil_lol: Quote
panbazyl Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 bira napisał(a):To u Was nie weywalają tego samego dnia do domu? W szoku jestem. a ja po każdym porodzie (naturalnym) byłam 7-8 dni w szpitalu. Bo cos tam mój lekarz twierdzil, ze "jest" a ja się nawet cieszylam z tego, bo polożne zajmowaly się dzieckiem, ja sobie wypoczywałam :) Mialam bardzo fajnego lekarza :) norma w PL jest 3 doby po porodzie. Quote
łamAga Posted February 10, 2012 Posted February 10, 2012 Tak w ogole to swietne sloneczko macie :loveu: Quote
*Magda* Posted February 10, 2012 Author Posted February 10, 2012 [quote name='dOgLoV']Kurcze bo ja źle to napisałam , miałam napisac ze trzymałam w dłoni płód 10cio tygodniowego dzieciaczka :eviltong: taki z kauczuku :eviltong: No to nieźle :eviltong: [quote name='understandme'] http://i1169.photobucket.com/albums/r520/magdabroy/DSC_4709.jpg ja tez chcę na spacerek, ja też! :evil_lol: On chce, ale po 5 minutach w dooopkę zimno i chce wracać ;) [quote name='panbazyl']a ja po każdym porodzie (naturalnym) byłam 7-8 dni w szpitalu. Bo cos tam mój lekarz twierdzil, ze "jest" a ja się nawet cieszylam z tego, bo polożne zajmowaly się dzieckiem, ja sobie wypoczywałam :) Mialam bardzo fajnego lekarza :) norma w PL jest 3 doby po porodzie. Tydzień w szpitalu :crazyeye: Nie ma bata :shake: [quote name='dOgLoV']Tak w ogole to swietne sloneczko macie :loveu: Pogoda idealna: mróz i słońce :p Decyzja lekarza pracy wobec mnie jest taka: do 30 tygodnia ciąży mam pracować 5h, a po 30 tygodniu ciąży 2h dziennie :roll: A moja decyzja jest taka, że z 2 tygodnie pościemniam w pracy, a potem zacznę narzekać na ból kręgosłupa :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.