Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 365
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziś przed 9 rano, jak sobie smacznie spałam ,zbudził mnie telefon od pani Ambry ,że sunia uciekła na spacerze ok.7.30. Pani wypadła z ręki automatyczna smycz i sunia uciekała w popłochu przed nią. Ponieważ mieszkam bardzo blisko ,byłam na miejscu po ok.15 minutach. Chodziłam po osiedlu przez 3,5 godziny, rozdawałam ludziom kartki z numerem telefonu.Pan w tym czasie drukował ogłoszenia i pojechał je poprzyklejać. Pani chodziła nadal, dołączyła moja koleżanka i znajomy. Nikt nie widział suni. Gadałam na głos' Amberko, musisz się znaleźć , nie możesz zginąć". Ok.13 mój mąż zadzwonił,że Ambrę przyprowadziły dziewczynki.Siedziała pod samochodem 7 bram dalej od jej bramy .Mówiłam, że ona jest nadzwyczaj mądra.
Pojechałam do państwa ,żeby ją wyściskać. Biedna pani zapłakana trzymała ją na rękach mówiąc ,że zabierzemy ją teraz. Ja zrozumiałam ,ze chcą ją oddać.A pani chodziło o to ,że może chcemy Ambrę zabrać za karę. Oczywiście sunia zostaje w DS, bo to dobry dom , a poza tym już nie popełni tego samego błędu.
A błąd polegał na tym ,że mówiłam i podkreślałam ,żeby nie prowadzić Ambry na automacie tylko zwykłej smyczy, miała też być adresatka.
Ja też mam nauczkę.Nie wydam psa bez adresatki.
Całe szczęście ,że wszystko dobrze się skończyło i Ambra jest bezpieczna . To cud ,a nie pies.

Posted

o boższesz, jak zaczęłam czytać to aż mi się gorąco zrobiło..... Bidulka pewnie jeszcze ooberwała tą automatyczną smyczą jak się zaczęła zwijać. Dobrze, że szczęśliwie się zakończyło. Mądra Niunia. Mam nadzieję, że adresatka już jest.

Posted

Oj Ambra... jak zaczęłam czytać ten wpis, to aż mi serducho staneło w miejscu...
Ale wszystko dobrze na szczęście się skończyło, uffff :)

Też miałam kiedyś taką sytuację - znaczy nie ja, tylko mój TZ upuścił z ręki automatyczną smycz mojej suni, a ta jak zaczęła gazować ze strachu (wtedy była jeszcze wypłoszkiem), na szczęście moja Pesteczka jest mądrą suczką i pobiegła do domku jeszcze wtedy TZ i usiadła pod bramą - skulona ze strachu czekała,aż ją ktoś wpuści do domku :)

Posted

Też wstrzymałam oddech, ufffffffffffff ... ale mądra sunia :)

Chyba najlepsze adresatki są te grawerowane, ja zamówiłam (na allegro) dla wszystkich moich "tymczasek", po jedej stronie imię psiaka a po drugiej mój nr tel. - oby nigdy się nie przydały !!!

Posted

Lepsze są adresówki mocowane na obroży bo nie dzwonią i nie urywają się. Takie blaszki przyszywane lub nitowane do obroży. Można je zamówić przez allegro, są w różnych kolorach. Polecam.

Posted

Witam

Jestem stałą właścicielką Ambry i chcę powiedzieć, że sunia czuje sie bardzo dobrze, nawet coraz lepiej. Myślę, że sunia pokochała całą naszą rodzinkę, i to ze wzajemnością oraz że przyzwyczaiła sie zarówno do naszego mieszkanka, jak i do mieszkania mojej mamy, gdzie zawozimy ją jak idziemy z męzem do pracy, by nie siedziała sama 9 godzin.....
Co do siusiania, to sprawa jeszcze jest "w toku". Z jednej strony widać, że sunia potrafi wytrzymać 6-7 godzin spokojnie bez załatwiania sie, a z drugiej co 3-4 dni ciągle jej sie zdarza nasikać w mieszkaniu...I na pewno nie jest to sprawa wytrzymywania, bo właśnie w tych przypadkach jak siusia w mieszkaniu to 1-2 godz. wcześniej była na spacerku, więc myślę bardziej że to jest związane z jakimś stresem czy "tikiem". Mam nadzieję, że z czasem to Ambrze minie.
Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych losem Ambry

Posted

jejku, witaj Aniamm :)
Bardzo się cieszę, że zalogowałaś się na dogo, że przyniosłaś nam tak super wieści o małej rudej bardzo kochanej suni :)

Cieszę się, że mała znalazła u Was schronienie, że czuje się z Wami dobrze, że jest szczęśliwa a Wy z nią :)

Mam nadzieję, że wkrótce podeślesz nam kolejne wieści od małej i może jakieś fotki??

A z tym siusianiem... mam nadzieję, że minie.

Posted

Ja też witam i bardzo się cieszę za wiadomości z pierwszej ręki.
Ambra bardzo zapadła nam w serca.Ja tez miałam wrażenie ,że ona siusia ze stresu, pozytywnego też. Wrażliwa dziewczynka.

Posted

Ja adoptowałam małą sunię w grudniu zeszłego roku i też jej się zdarzało nie wytrzymać 2-3 godz. Teraz coraz rzadziej nabrudzi. Myślę, że z czasem to minie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...