Jump to content
Dogomania

Aniamm

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aniamm

  1. Witam wszystkich i pozdrawiam od Ambry, która czuje się bardzo dobrze. Od sierpnie zeszłego roku nie bierze już leków, problemy już nie wróciły. Bardzo przeżyła sylwestra tzn sylwestrowe wystrzały, ale już jest ok. Z zaciekawieniem czytam nowy wątek i trzymam kciuki za Braszkę i nowych opiekunów pozdrawiam
  2. Witam Co do kotów to Ambra przede wszystkim biega za uciekającymi kotami, jest to o tyle niebezpieczne że wtedy w ogóle nie słucha i jest zagrożenie, że za kotem wbiegnie nawet na ulicę. Natomiast nie wiem, jak by sie zachowała gdyby kot nie uciekał...Co do psów, to na widok każdego psa sie przyczaja, najpierw sie czołga a potem waruje przyczajona...I dalej to już zależy też od drugiego psa - na niektóre sie rzuca ze szczekaniem, ale z większoscią chce sie bawić... Pozdrawiam
  3. Witam wszystkie Panie zainteresowane losem Ambry Rzeczywiście najpierw były przygotowania do wakacji, potem wakacje, potem przystosowanie sie do sytuacji po urlopie, w międzyczasie jeszcze dużo sprzątania po małym remoncie ;)- i nie było kiedy tu zajrzeć i napisać. Powiem na początku, ze Ambra ma sie dobrze, poza świnką morską jest najgrzeczniejszym członkiem rodziny...Ambra była z całą rodzinką nad morzem, wody raczej nie lubi ale plaża sie jej podobała, szczególnie piasek...Ogólnie trzeba powiedzieć, że bardzo dobrze znosi zmiane miejsc a także kilkugodzinną podróż samochodem...Oczywiście nie pozostało już żadnego śladu po załatwianiu sie w domu, jedyny problem to że ciągle jest bardzo przestraszona. Śmiertelnie boi sie odgłosów "strzelania" (od trzepania dywanów po pękanie balona), nieprzewidywalnie zachowuje się widząc kota i czasami potrafi przestraszyc się...torby foliowej poruszanej przez wiatr. Czasami nawet ze strachu potrafi ...przestraszyć człowieka, szczekając na niego niespodziewanie pozorując doskakiwanie do niego. Kłopot w tym, że o ile wyrozumiali "psiarze" rozumieją sytuację, a tyle ktoś mniej obeznany z psami może sie przestraszyć lub zdenerwować - dlatego jednak najczęściej Ambra chodzi na smyczy, puszczamy ją tylko na większych połaciach trawy, no i raczej w pobliżu nie powinno być innego psa.... Ogólnie jednak Ambra jest bardzo przyjacielska, ufna, zabawna...po prostu kochana sunia. I myślę że u nas jest jej dobrze... Obiecuje, ze wkrótce dołączę parę fotek z ostatnich miesięcy. Pozdrawiam
  4. Witam po przerwie Ambra ma się dobrze. Wspominałam ostatnio o kłopotach jelitowych, które średnio co 5 dni dawały się we znaki Ambrze, i przy okazji wszystkim domownikom. Na początku wet zaleciła kurację nifuroksazydem, która nie przyniosła oczekiwanych efektów. Po kolejnej wizycie u weta ambra dostała silną tabletkę na odrobaczenie, a jednocześnie do posiłków zaczęłam jej dodawać probiotyki. I oby nie zapeszyć - od zeszłej środy (to już 10 dni) nic z Ambrą się nie dzieje - miejmy nadzieję ze już na dobre minęly jej kłopoty jelitowe. Poza tym Ambra po dworze biega już często bez smyczy (oczywiscie tylko na terenach oddalonych od ulic), potrafi zostać sama w domu kilka godzin, nie rozrabia i szybko się uczy posłuszeństwa. Ma jedynie ciagle słabość do kotów i jesli jakis wyskoczy to trudno nad Ambrą zapanować. Niestety Ambra ciągle jest lękliwa, miejmy nadzieję że z czasem jej to przejdzie. Ambra cały czas jest na lekach przeciwlękowych, zleconych przez weta-behawiorystę. Niestety, na dogomanii nie mam jeszcze uprawnień do dołączania zdjęć, dlatego pozwolę sobie przesłac fotki Ambry mailem do Pokera i poprosić Ją o zamieszczenie tych zdjęć na forum. Pozdrawiam wszystkie forumowiczki, zainteresowane losem Ambry.
  5. Witam Chciałam powiadomić, że Ambra czuje się coraz lepiej, choć jednak trzeba było skorzystać z pani behaviourystki...Tabletki "antystresowe" które Ambra dostaje sprawiły tyle, że w dzień już w ogóle Ambra w mieszkaniu sie nie załatwia, jedynie czasami nocami zaczyna "wędrówkę" po domu, zakończoną zrobieniem kupki...Ale i tak jest lepiej, bo odkąd bierze tabletki (juz ponad 2 tygodnie) to tylko 2 nocki sie takie zdarzyły - zobaczymy jak będzie po odstawieniu leków...Poza tym Ambra jest coraz bardziej śmiała, mąż powoli zaczyna ją spuszczać ze smyczy, na razie tylko na krótkie chwile i z tego co mówi jak się Ambrę zawoła to szybko idzie do męża, by jej z powrotem smycz przypiąć. Ja sama jeszcze obawiam się jej puszczać ze smyczy... Poza tym Ambra jest uwielbiana przez dzieci, potrafi ponad 8 godzin (jak rodzinka idzie do pracy, szkoły i przedszkola) zostać sama w domu i z relacji sąsiadów wynika, że nawet jak jest sama w domu nie szczeka. Poza tym Ambra prawie już sie przyzwyczaiła do świnki morskiej, już czasami są obok siebie i Ambra jej nie zaczepia (na początku próbowała świnkę troszke podgryzać, prawdopodobnie chciała sie ze świnką bawić)...Czyli wszystko idzie ku najlepszemu... Pozdrawiam wszystkie Panie zainteresowane losem Ambry
  6. Witam Jestem stałą właścicielką Ambry i chcę powiedzieć, że sunia czuje sie bardzo dobrze, nawet coraz lepiej. Myślę, że sunia pokochała całą naszą rodzinkę, i to ze wzajemnością oraz że przyzwyczaiła sie zarówno do naszego mieszkanka, jak i do mieszkania mojej mamy, gdzie zawozimy ją jak idziemy z męzem do pracy, by nie siedziała sama 9 godzin..... Co do siusiania, to sprawa jeszcze jest "w toku". Z jednej strony widać, że sunia potrafi wytrzymać 6-7 godzin spokojnie bez załatwiania sie, a z drugiej co 3-4 dni ciągle jej sie zdarza nasikać w mieszkaniu...I na pewno nie jest to sprawa wytrzymywania, bo właśnie w tych przypadkach jak siusia w mieszkaniu to 1-2 godz. wcześniej była na spacerku, więc myślę bardziej że to jest związane z jakimś stresem czy "tikiem". Mam nadzieję, że z czasem to Ambrze minie. Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych losem Ambry
×
×
  • Create New...