Ra_dunia Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 dałabym radę ;) akurat jestem tydzień na miejscu. Zaraz idę na wątek. Quote
Ulka18 Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Koniecznie, koniecznie banerek. Zrobie mlodemu kilka ogloszen, moze ktos sie zglosi fajny po niego. Quote
Reno2001 Posted July 11, 2011 Author Posted July 11, 2011 Ra_dunia napisał(a):dałabym radę ;) akurat jestem tydzień na miejscu. Zaraz idę na wątek. CMOK :iloveyou:!!! Buziaki :Rose::Rose: Quote
Murka Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Dzwoniła dzisiaj pani Balbinki i pojawił się problem, którego nikt nie mógł przewidzieć: są problemy z zaakceptowaniem kotki przez Balbinkę. W pierwszym dniu było w miarę ok, ale z dnia na dzień jest coraz gorzej. Dzisiaj Balbinka zaczęła już używać zębów. Przegania kotkę i atakuje ją. U nas z Shermanem nie było problemu, bo on się Balbinki nie bał, nie uciekał. A kicia ucieka przed Balbinką i sunię to pewnie nakręca :( Macie jakieś pomysły jak można ostudzić atmosferę? Pani powiedziała, że poczekają jeszcze parę dni i zobaczą jak się to rozwinie, ale na razie kiepsko to wygląda i pani obawia się, że nie będzie możliwe, aby kotka mogła żyć spokojnie razem z Balbinką. Jeśli agresja Balbinki będzie się potęgowała, to trzeba będzie poszukać jej innego domu :( Poza tym sunia jest CUDOWNA. A oto rozliczenie Balbinki: Stan konta na 19 czerwiec wynosił +927,65 zł Wpłaty: 40 zł eloise Razem: 967,65 zł Koszty: 161,50 zł hotelowanie (20.06-08.07.2011) 150 zł sterylizacja Razem: 311,50 zł 967,65 zł - 311,50 zł = 656,15 zł Pozostałość po hotelowaniu Balbinki wynosi +656,15 zł. Póki sytuacja Balbinki się nie wyjaśni to nie będę tych pieniędzy nigdzie przerzucać... Quote
Reno2001 Posted July 12, 2011 Author Posted July 12, 2011 A to ci mała pogromczyni kotków. Ja niestety nie miałam sposobności wprowadzac psa do kociego domu, lub na odwrót, ale myślę, że jest to do opanowania, choc przepisu nie podam. Ostatnio moja znajoma wprowadziła kota do domu, gdzie ma amstaffkę i owczarkę szwajcarską. Kot został zaakceptowany dośc szybko. W zeszłym roku ciapuś wprowadziła do siebie do domu 3 koty na DT (ciapuś ma w domu 3 psy! w tym niewielką rozmiarami, ale waleczną Ciapulkę) i też obyło sie bez większych problemów. Bardzo duże znaczenie ma sposób w jaki wprowadza się nowego zwierzaka do stada. Szkoda, że Pani czekała z taką informacją kilka dni. Czy Balbinka goni tego kota na podwórku czy w domu? Quote
Ra_dunia Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Balbinka jest żywiołowa i sądzę, że rzeczywiście nakręca ją, że kot ucieka. Mel lubi koty, ale jak któryś zwiewa to też zaczyna go gonić. Natomiast jeśli kot syczy, to Mel strasznie się boi i w życiu go nie zaatakuje. Quote
Reno2001 Posted July 12, 2011 Author Posted July 12, 2011 Moje suki też gonią wszystko co szybko biega/rusza się. Niemniej po domu luzem biegały z królikiem mojej siostrzenicy. Daliśmy radę przekonac 4 psy! przebywające w jednym pomieszczeniu z królikiem miniaturką, że "króliczek jest nasz i nie wolno mu robic krzywdy". Moja strasza sucz najbardziej nakręca się na królika przebywającego za kratami, lepiej jest o dziwo, gdy królike biega swobodnie. Moja siostrzenic ma od wiosny kolejnego królika (poprzedni odszedł za TM ze starości półtora roku temu). Nowy królik już był na działce i już biegał luzem wśród naszych psów. Oczywiście na wszelki wypadek trzeba miec baczenie na całe towarzystwo, tym bardziej, że Dotty jest raczej suką polującą (myszy nie mają przy niej szans ;), a Czarna to suka przysposobiona i dobrze wiemy, że jeszcze jakiś czas temu polowała na dzikie króliki. Na spacerach na pewno nasze psy pogonią i kota i królika i w ogóle wszystko, co im przeleci energicznie przed nosem. Tu problem może byc taki, że nowi opiekunowie pewnie nie mają jeszcze autorytetu u suki. Mnie jest cholera ciężko cokolwiek doradzic. Quote
Ulka18 Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 No naprawde wielki problem, suczka kilka kg i kot do tego. Jak ja kocham takie problemy, takie wymarzone adopcje. I to jest tak trudne do rozwiazania, ze trzeba psa oddac lub przynajmniej zasygnalizowac, ze moze byc zwrot. Ja cie pier.. normalnie czytac sie tego nie da. Mam dwa duze psy, dwa koty, rozne opcje wprowadzania do stada, raz starsza kotka przyjmowala psa, potem dorosly pies i dorosly kot przyjmowaly nowego kota, potem pies i kot przyjmowaly kolejnego doroslego psa, itd. Trzeba wziac Balbinke i kota razem np. po dwoch stronach kanapy, niedaleko siebie, 2 osoby potrzebne do trzymania kota i psa, jak tylko suczka warknie, czy sie ruszy, od razu powiedziec glosno np. ej, nie uzywac imienia. Przytrzymac i kota i psa przez np. 20-30 minut, co chwile korygowac, dopoki sie oboje nie uspokoja. Nie wypuszczac, nie pozwalac na ucieczke, dopoki sie calkowicie nie uspokoja. I poza tym korygowac zachowania Balbinki od razu na biezaco, gdy goni kota czy warczy. Bo z tego co czytam, to chyba suczce wiele wolno, skoro moze przeganiac kota i uzywac zebow. Quote
halcia Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 I obawiam sie,ze tu wizyta by tez nic nie dała,bo z Szermanem było w porzadku.Zeby to jeszcze kotu dało sie wytłumaczyc,zeby nie uciekał.To ze ucieka pewnie utwierdza Balbinke w "wyższości"i goni jakby "intruza.Ja jak spotykamy kota zawsz gadam do Nuty z czułoscia "jaki kochany kotek,jaki śliczny...."mówie to tonem pewnym i ona głupieje i uspokaja sie.Ale fakt uciekające goni...jeśli ma okazje. Quote
aganela Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 u nas zawsze w przyzwyczajeniu do siebie psa i kota/a psy mam dość zazdrosne,choć ten duży gdy kot się napuszy to się boi go tknąć,a mniejszy-jamniczka po prostu musiał zaakceptować kota bo przebywa w nim razem w domu/ zawsze pomagał czas i to co pisała Ulka i Halcia przyzwyczajenie do swojej obecności np.na kanapie. Po paru dniach problem może się nie rozwiązać,możliwe ,że potrzebne są mies.u mnie nasz nowy kot jest 2 mies.jamniczka jeszcze czasem warczy do niego przy jedzeniu,ale już jest lepiej niż na początku.No i za próby robienia coś kotu psy są słownie karcone/wysoki dzwięk w chwili gdy pies coś chce zrobić kotu/ Quote
Ulka18 Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Dokladnie tak jak napisala Aganela, pies ma wiedziec, ze zle robi w momencie wykonywania tej niepozadanej czynnosci. Pies i kot musza stworzyc stado, ale na to trzeba czasu i madrego przywodcy. Sama miloscia psa sie nie wychowa. Rozumiem, gdyby onka bylo trudno przyzwyczaic do kota, ale taka malote jak Balbinka? Nawet mozna wziac oba zwierzaki pod pachy i chodzic z nimi i spacerowac np.po ogrodzie. Niech sie do siebie przyzwyczajaja. Recznik potrzec po siersci kota, wlozyc do legowiska suczki, niech sie oswaja. I nie powiem, ze Kostaryka jako najstarsza nie zwarczy czasami kotow, gdy zbytio dokazuja. Wtedy od razu pokazuje im,ze zle robia, ale to tak jak matka warczy na szczeniaka,gdy cos zle zrobi. Tak sie psy zachowuja, to ich naturalne zachowanie jak ludzkie,gdy czegos dzieciom zabraniamy. Quote
Murka Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Mówiłam pani, że trzeba karcić Balbinkę za jakiekolwiek agresywne zachowania wobec kotki, ale ona podobno nie reaguje zupełnie na wołanie, odwracanie uwagi itd. (może ton głosu jest za łagodny). Pani mówiła, że razem z mężem próbowali oswajać zwierzaki trzymając je na rękach. Balbinka goni kicię w domu i ogrodzie. Kotka boi się wchodzić do domu, jada osobno w łazience i najwięcej czasu spędza pod łóżkiem w sypialni, bo się boi. Wygląda na to, że Balbinka objęła rządy w tym domu :( Ja też kiedyś wprowadzałam małą sunię z wielkim charakterem do domu z dwoma kotami i na początku była masakra, sunia szczekała na koty i przeganiała je, a one rozpierzchały się po całym domu. Z czasem jednak przestały się jej bać, nie uciekały i sunia przywykła do nich. Trwało to kilka tygodni... Zresztą co tu dużo mówić - nasz Borys nie lubi kotów i ma na sumieniu sąsiedzkiego, który wszedł na naszą posesję... A Shermana w domu nie rusza, bo wie, że mu nie wolno. Na ogrodzie się nie spotykają. Mam nadzieję, że pani przeczyta te wszystkie rady... szkoda by było, żeby znów musiała szukać domku :( Quote
Ulka18 Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Kazdy ma taka nadzieje. Wolanie Balbinki, czy tez odwracania uwagi w stylu 'mojej mamy' nic nie da. Wyjasnie o co chodzi z ta mama. Mama jak koryguje niewlasciwe zachowanie psa to przewaznie tak : Kostaryko, zostaw kota w spokoju ; Casablanko, prosze nie szczekac. Pies rozumie tylko pierwsze slowo, kolejnych juz nie lapie. Trzeba glosno i krotko, gdy pies zle robi powiedziec np.ej lub odwolac na smakolyk, odwrocic uwage. Poza tym na zewnatrz Balbinka powinna byc na smyczy, jesli nie slucha; trudno, dopoki nie slucha jest na smyczy. I koniecznie oswajac psa i kota w jednym pomieszczeniu i nie pozwolic uciekac kotu, ani gonic kota psu. Quote
halcia Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Myśle,ze jak Pani bedzie baaaaardzo zdecydowana w tonie to układy sie unormują.Komendy krótkie zdecydowane,brak pieszczot jako kara za złe zachowanie...takie sygnały psiak rozumie.Tyle jest domów gdzie psiak z kotem zyją w zgodzie a nawet przyjaźni.Teraz to ludzie żyja jak "pies z kotem"a nie zwierzaki....Da sie nad tym zapanować,tym bardziej,że to psiak młody,do ułozenia jeszcze. Quote
Murka Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Balbinka niestety wraca jutro, Państwo ją odwożą :( Quote
kaskadaffik Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 :( :( :( eh, nie za bardzo chciało im się popracować nad zachowaniem :( Balbinka noi czemu poszłaś w slad za Romkiem? :( Quote
Ulka18 Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 W glowie sie to nie miesci :angryyy: Co za znajomosc tematu, z takim malym pieskiem sobie nie poradzic... nic nie napisze, bo by sie nie nadawalo na forum. I NIE MA zadnego usprawiedliwienia. ZADNEGO. A pies to nie zabawka!!! Nie bierze sie go tak ot sobie i nie oddaje jak smiecia. Nie wiem moze by sie zbytnio ciackamy z tymi 'adoptujacymi'. Cos tu nie gra i trzeba dopracowac szczegoly, bo sam przyjazd po psa jak widac o NICZYM nie swiadczy. Quote
halcia Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 K.....!!Myslałam,ze sie ułoży,ale pierwsze dni zadecydowały.Teraz pewnie wezmą psa z hodowli.... Quote
Ra_dunia Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 a niby pies z hodowli nie będzie kota ganiał jak kot ucieka? Niech kupią sobie pluszaka... w sklepie z zabawkami. Strasznie mi żal Balbinki. Pomyśleć, że wystarczyłaby cierpliwość i konsekwencja i na pewno wszystko by się ułożyło. Balbinka nie jest typem psychopatycznego agresora a kot też raczej z opisu nie ma wojowniczej duszy Szermana. Ale cóż - łatwiej oddać :( Quote
Reno2001 Posted July 14, 2011 Author Posted July 14, 2011 A ja nie jestem zdziwiona. Już ten pierwszy sygnał z nowego domu był dla mnie czerwonym światłem. Czułam, że nic z tego nie wyjdzie. Tydzień to na prawdę baaaardzo krótki okres czasu, by stwierdzic cokolwiek. Ale może to i lepiej, że opiekunowie poddali się na samym początku, a nie po kilku miesiącach, o ile kot rzeczywiście był prawdziwym powodem ;) Quote
KasiaKia Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Masakra... aż brakuje mi słów. Oddać psa, bo się z kotem nie dogadał. I to już po kilku dniach. A tacy byli zakochani w Balbince, niby przemyślana decyzja, bo nie spontaniczna. Porażka. Piesek nie spasował to trzeba oddać - jak buty do sklepu! Quote
Ulka18 Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Skad wiecie jaki byl powod? Moze sie krzywa lapka nie podobala? Albo sposob chodzenia. Relacja maly piesek-maly kot jest do wypracowania, to nie kaukaz ani onek. Mozna by wiele pisac, po tylu latach czlowiek sie boi wydawac psa do adopcji, psa tak bezproblemowego jak Balbinka. Wiele adopcji za nami, ale teraz sa coraz gorsze, coraz gorsi ludzie sa na swiecie, NIC im sie nie chce, chca otrzymac gotowy PRODUKT, zeby nie bylo zadnych problemow. Co by powiedzieli na moja Casablanke? pewnie by za godzine wrocila do schronu! Albo jeszcze szybciej. Nie szanuje takich ludzi i kiedys los im sie na pewno odwdzieczy za to co zrobili, P.Bog nierychliwy, ale sprawiedliwy jest takie przyslowie. Milej lektury zycze 'adoptujacym'- czytajacym. I ZADNEGO PSA NIGDY JUZ! chyba ze pluszaka. PS. Jest czarna lista adoptujacych mozna dodac. Tylko ze pseudohodowcy jej nie czytaja, sprzedaja 'wszystko' jak leci niewazne byle sprzedac. Quote
kaskadaffik Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 aga obok Onka i kaukaza nie napisałas malamut Lobo ;) A tak powaqżnie to nie będe nic pisac na ten temat bo szkoda, "aż" kilka dni " starali się " popracowac nad zachowaniami zwierzat ... Quote
Ulka18 Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 POWINNI GORKE DOSTAC! A jakos tamci panstwo dali sobie z nia rade i Gorka wszystkiego sie u Murkow nauczyla i teraz doksztalca sie i wychodzi na prosta coraz bardziej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.