Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Z tego co zrozumiałam to chodziłoby o jakieś złamanie w środku (chyba tego co było operowane), bo mówiłam dr, że macałam nóżkę i wygląda na to, że wszystko ok, nic się nie majta, nic nie rusza... Więc tylko prześwietlenie wchodzi w grę. Najwcześniej we wtorek moglibyśmy podjechać do Lublina, bo jutro,pojutrze święto. Więc wychodzi na to, że jeśli do wtorku nie minie, to trzeba będzie jechać do Lublina. Na razie bez zmian :(

  • Replies 729
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Murko, a boli ja ta lapka gdy ja dotykasz? Moze sie przeforsowala podczas tych gonitw. Widac, ze bardzo szaleje na tym filmiku, moze nadwyrezyla lapke, moze skrecila.

Posted

Ona tak szaleje odkąd przestała wychodzić na smyczy, nie tylko ostatnio, więc to raczej nie z nadwyrężenia. Na smyczy zresztą też trudno ją było zmusić do spokojnego spaceru. Ja myślę, że może w którymś momencie źle na tej łapce stanęła, skoczyła i np. łapka się podwinęła albo co. A może się po prostu o coś uderzyła. Akurat na spacerze po którym to się stało nie było szaleństw, bo była tylko Maja i staruszek Kuruś.
Na razie bez zmian, Balbinka nadal trzyma łapinkę w górze, ale też nie ma opuchlizny. W jednym malutkim miejscu jest jakby zaczerwienienie.

Posted

[quote name='ciapuś']Jak jest zaczerwienienie to może ją coś ugryzło.Może jakaś osa albo mrówka[/QUOTE]

Jest to możliwe... tylko czy to spowodowałoby taki ból, że Balbinka nie chce na tej łapce stawać?

Posted

Jest lepiej :multi::multi::multi:
Balbinka już bryka jak wcześniej i używa tej łapki. Jeszcze ją czasem podnosi do góry, ale różnica między tym co było wczoraj jest ogromna. Już wczoraj na przednocnym wyjściem (koło północy) było ciut lepiej.

Jeju, przepraszam, że takiej paniki nasiałam, ale naprawdę się wystraszyłam. Zwłaszcza, że z Balbinki całe powietrze zeszło, głównie leżała, nie chciała się w ogóle z psami bawić itd.

Myślę, że jeśli to ugryzienie, to mogła być osa, bo Balbinka lubi się "bawić" gruszkami, które spadają nagminnie z drzewa i nie nadążamy ich zbierać. A tam sporo os, pszczół itd.

Posted

Wierze ,ze sie wystraszyłas,tym bardziej ze i domek mogł zrezygnowac.To ze sie odrobine podpierała dawało nadzieje ,ze to nie złamanie.Trzeba by brzdyla opanowac jakos....tylko jak?Ale i tak wyrok weta ze trzeba czekac 5 dni/a mogło byc złamanie/mnie poraził.To co,ze wolne dni.

Posted

Uff, całe szczęście że malutkiej przeszło. Niedługo przyjedzie po nią jej własna rodzina - Balbinka sprawna i radosna pobiegnie ich przywitać.

[quote name='halcia']Ale i tak wyrok weta ze trzeba czekac 5 dni/a mogło byc złamanie/mnie poraził.To co,ze wolne dni.[/QUOTE]
Też mnie zamurowało jak to przeczytałam.

Posted

Tak do końca ok nie jest, bo Balbinka jeszcze często tą łapinkę trzyma w górze i np. biegnie na trzech. Ale to przeważnie jak idzie powoli, jak biegnie pędem to na czterech. Jest też wesoła i bawi się z psiakami jak wcześniej. Mam nadzieję, że to minie całkowicie.

Posted

Nawet nie tydzień, bo w to w tą sobotę prawdopodobnie :)
Łapka bez zmian... tzn. często jest w górze. Poproszę naszego weta jak u nas będzie, aby ją obejrzał.

Posted

agusiu, na miejsce Balbinki już miesiąc temu przyjechał do nas pies (Ben), tylko, że Balbinka wróciła i teraz jest poza programem, więc na jej miejsce nic nie możemy przyjąć :(

Posted

Był dziś wet, obejrzał dokładnie łapkę, obmacał każdą kosteczkę i powiedział, że on nic tu nie widzi, że trzeba będzie RTG zrobić... i nagle udało się mu znaleźć miejsce, które Balbinkę boli! Okazało się, że Balbinka ma ropnia przy jednym z paluszków! Musiała się czymś zakłuć, mógł to być nawet jej własny pazurek, który w tym miejsce rośnie trochę na skos i mógł w pewnym momencie uderzyć w to miejsce. Także antybiotyk, moczenie łapki w rivanolu i po sprawie :D
Wet od razu przyciął jej pazurki.

UFFFF!!!

Posted

Zapodaliśmy już Balbince pierwszą dawkę antybiotyku wraz z lekiem przeciwzapalnym (w zastrzyku), kolejna dawka w piątek i jeszcze jedna w niedzielę. Namoczyłam też po południu łapinkę w rivanolu, na szczęście Balbinka jakby wiedziała, że to dla jej dobra i grzecznie sobie siedziała i patrzyła jak się łapinka moczy :)

Koszty antybiotyku to 37 zł + 5 zł częściowe koszty dojazdu weta, poniżej rachunek i rozpiska:
http://img13.imageshack.us/img13/7348/rachuneko.jpg
http://img221.imageshack.us/img221/2636/rozpiska.jpg

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...