Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Patikujek_Zabrze napisał(a):
Ach ta miłość:loveu:

mam jej dośc ale slicznie razem Dianko wyglądacie:loveu:


Wnusi się podlizujesz:eviltong: ? A do czego Ci to:evil_lol: ?

Posted

No własnie gdzie reszta fotek tyle ludzi aparaty miało a nikt teraz fotek nie wstawia

Antu PaY dawać jakies fotaski na sprzęcicho narzekac nie możecie super aparacik mieliście i duzo fotek robiliscie więc dawajcie:mad:

Posted

Patikujek_Zabrze napisał(a):

Antu PaY dawać jakies fotaski na sprzęcicho narzekac nie możecie super aparacik mieliście i duzo fotek robiliscie więc dawajcie:mad:


ja juz swoja porcje zdjec wstawilam

Posted

Patikujek_Zabrze napisał(a):
O jaka ładna woda w baseniku była, a ciepła???

Na zdjęciu dziwnie wyglądam, bo się z zimna trzęsłam :evil_lol:

Posted

Dzień 2 17.08

Poszliśmy spać po 2:30 o 5:30 jeden z naszych kochanych psów zaczał szczekać ( chyba akita) tak, że chyba cały ośrodek słyszał. Szczekanie ucichło, spaliśmy dalej do 7:28 opcja wstawać nie wstawać o to jest pytanie. WSTAWAĆ ŁOBUZY!!! Oczywiście nie wszyscy wstali. Orzech i komar w ich namiotach zero jakichkolwiek ruchów. Komar zyje ufff A co z Orzechem? Olek postanowił sprawdzić. Znalazł patyk. Poszedł do namiotu Orzecha, otworzył go. Patyczkiem dotknął delikatnie orzeszka – uff ten też żyje. :multi: Dogomaniacy w komplecie. Ciekawe co będzie jutro się rano działo. Śniadanie to miał przygotować Orzech no ale on to dochodził do siebie po noce. Po śniadaniu prawie cała ekipa wyruszyła na wycieczkę – skałki. Ekipa podzieliła się na 3 grupy : szybszą – wolniejszą – ledwo idącą. :p
Dziś do ekipy dołączyła Ogarka. Agga z tatą gosicy pojechali po nią.Bogarka już na nich na dworcu czekała. Dziś musztrowaliśmy Oleczka, żeby zachowywał się przyzwoicie (wiecie to jest po prostu niewykonalne) TEN TYP TAK MA. :diabloti: :shake:
Olek będąc na zlocie wpadł na genialny pomysł założenia forum sexsoholicy. :cool3: Genialne dziecko, kiedy on z tego wyrośnie? W końcu spełniłby się w tym czym jest najlepszy. Orzech chciał zjeżdżać ze stoku na srebnej karimacie. Też ma chłopak dobre pomysł.
Carragan przyszła z Carrym na stok. Jedna mała chwilka a koło ławki się zakurzyło. Sara, Curry, Czarek, Metka – siwy dym. Ucichło, wszyscy cali i zdrowi. Carragan stwierdziła spokojnie: WRACAJCIE DO SWOICH ZAJĘĆ.
Wieczorem zdecydowaliśmy, że to właśnie tego wieczoru wyruszymy na harcerzy. Komar przywódca zebrał małą grupkę i psy. Wyruszyliśmy na spacer. Komar i Patikujek sturliwali się ze stoku. ( tak jak to dwa lata temu robił misiekesa), ale było widowisko. Komar podświetlał nam drogę przez las. Dobrze, że miał ze sobą czołówkę. Patikujek nie chciała być gorsza i świeciła nam laserem z zapalniczki. Doszliśmy do harcerzy, troszkę się tam przyczailiśmy. Olek nie wytrzymał napięcia- ukradł znak prowadzący do obozowiska harcerzy. Oczywiście faceci idący na harcerzy nie mieli siły nieść tego znaku. :roll: Padło na Agge i Patikujka. Szliśmy przez las ciągnąć ten znak za sobą. Co chwilka Metka nam pomagała ciągnąć znak w drugą stronę.:lol: Najgorzej było podejść pod stok. Wtedy okazało się, że z pośród 3 facetów (komar, Olek, Orzech) mamy jednego prawdziwego mężczyznę – KOMAR. :cool3: Wziął znak (krzyż) na swoje plecy. To taka jego droga krzyżowa, jeszcze sobie podśpiewywał. Doszliśmy do naszego obozowiska. Komar wbił znak przed namiotem Bigosa . Hehe rano się na bank zdziwią. :p Teraz ludziska mieli problem gdzie to się położyć spać. Asik i Orzech udali się do domku. :loveu: Oleczek samotny poszedł spać z psami. Komar za to, że okazał się taki męski spał między Agga a Patikujkiem. Komar ściemnił dziewczyny, że nie zasypia szybko. Tak to nasz komarek zasnął między niewiastami…..Dobranoc komarku…raz tylko Agga dostała w plecy ale nie wie czym. :roll: :evil_lol:

Posted

a moze teraz ja coś sklece:)... no to zaczynam:)

Pierwszy dzień...(integracja czyli jak to sie fristajluje)

Wstałem sobie rano z miną wielce zmarnowaną a zarazem ucieszoną, dopakowalem swoj plecaczek i poszedlem na umówione miejsce z osobnikiem ktorego na oczy nie widziałem (czyt. Orzeszek):D on to by sie na dworcu zgubił:P no ale gdy kupilismy bilety: Ja do Zawiercia przez katowice szkolny z czego do katowic pospieszny a orzech "to co kolega tylko psa doliczyc"... jescez sie zdziwil ze tak tanio:D. No ale przejdzmy do konkretów Gdy przyjechal nasz pociag poszlismy do przedzialu z Payem, AnTu, Jureja, Kara_TC, Bigoskiem i Katarzyna oraz Agatką z Chiosem:P poza tym byly jescze Delta, Miśka i oczywoscie Toffik orzeszka:)... a tak swoja droga to skad on wiedzial ze ja to ja:D

No i droga do katowic minela w sumie jakos tak najnormalniej, nic sie nie dzialo takiego. W Katowicach spotkalismy sie z reszta ekipy: Agga, Lucy*(z kropką), z kropką asikiem i ich psami... jeslio kiumks zapomnialem to mowic:D. do Zawiercia sie doturllismy i czekalismy na transport do Morska. Kilka osob w tym Ja i PaY poszlismy po zakupy i to calkiem spore:) po 12 piw na łebka, tuńczyki, szproty i takie tam, kiełbasy i ja sobie kupilem czosnek, ktory był kozmarem dl wszystkich (nawet nie wiem czemu, przeciez on akuratny jest na takie blioskie rozmowy w towarzystwie). Potem poslzismy z PaYem na pizze i przyjechal transport, a że ja mialem mapę to zabrałem się z bagażami na pierwszy rzut. Nastepni to sobie poczekali i czesc przyjechala drugim rzutem i taxi. Kiedy to ja dotarlem do Morska sam musialem wypakowywac bagaze bo nikomu nie chcialo sie ruszyc lub po porstu mnie nie widzieli a bylo juz troche osob na miejscu:D... gdy w koncu wszyscy sie zjawili i rozbili namioty zaczelismy integrcje i spiewy i hulance sfawole:D moze pisze troche nie po polskuale otóż kazualne aspekty tegoż zagadnienia są zbyt specyficzne w swojej strukturze tudzież papueryzacja mojej menatlnosci nie obliguje mnie do dalszej kowersacji z twoja osoba:) wiec prosze o tolerancje dla mego jezyka:) I tak sobie pilismy i grlismy. niekotrzy poszli zwiedzac stok, inni zwiedzac namioty i domki a inni ci bardziej wytrwalsi dalej przy stoliku:) jakos przed 01:00 orzeszek zaczl fristajlowac a ja mu przygrywalem i calkiem niezle to wyszlo sie prawie po ziemi tarzalem. potem na stok. Tam troche pogadalismy i chcielismy isc na harcerzy ale jednak nasze kroki skierowalismy ku namiotom. Trozke wczesniej przechodzil tam Olek z Orzeszkiem swoim ukochanym i cos tam hałasowali a oberwalo sie Mi, Agg'dze (jak to sie odmienia??) i Patikujkowi;)... No to dobranoc:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...