Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzień 3 18.08 piątek

Rano panowie, którzy oczyszczali ośrodek z odpadków, nie potrafili się cicho zachowywać. No ale to tylko faceci. Mieli niezły ubaw wchodząc do naszego obozowiska. Ponabijali się z nas, ciekawe dlaczego.:roll: Chyba za dużo zobaczyli. Widzieli nasz dogomaniacki stół, krzesełko turystyczne na dachu namiotu biogosa i ten znak. Zreszta wiadomo co można zobaczyć na dogomaniackim stole.:lol:
Wstaliśmy. Agga zrobiła zdjęcia znaku wbitego przed namiotem bigosa, bo trzeba było to udokumentować. Agga z Patikujkiem poszły na stok. Tam już czekali – Orzech, Olek i Asia. Agga zrobiła im cudowne śniadanko. Ciekawe co dostanie w zamian .:cool3:
Agga ma nową dzidzię – Dagę& Oskar. Szczęśliwym ojcem jest Orzech. Orzech przeżył szok, ale oswoił się z tą myślą. Na pewno będzie z niego wspaniały ojciec. Zresztą na kilka dni przed zlotem Orzech obiecał Adze, że zrobi dla niej wszystko, w tym właśnie dzidziusia. Nie ma jak patologia w dogomaniackiej rodzinie.:loveu:
Dołączyła do nas Efra-husky. :multi:
Wieczorem mieliśmy ognisko. Komar i jego chórek (Agga i Daga) zabawiali śpiewem znudzone towarzystwo. Ciężko takich zadowolić.:mad:
Wieczorem po wspólnym ognisku i śpiewaniu poszliśmy na harcerzy. Gdy doszliśmy do harcerzy, dołączyliśmy do ich ogniska. Dziewczyny miały gitarę – frajda dla Komara. Śpiewaliśmy, komar i jedna z harcerek rewelacyjnie nam grali. Efra pochwaliła nam się, że umie grać na wiolonczeli, pianinie, gitarze, flecie poprzecznym i wszystkim tym co jej dadzą do ręki. No widzicie nawet nie wiedzieliście jaką mamy uzdolnioną dogomaniaczkę. :crazyeye: Efra przed wyjściem pochwaliła nam się, że ma w plecaku 0,7 żołądkowej. Powiem tylko tyle, że do naszego obozowiska normalnie wraca się szybko. W tym przypadku wracało się bardzo długo.:evil_lol: Przez las wracało się w miarę, ale mogło być gorzej. Najgorzej było zdobyć stok. Efra jednak dała radę zdobyć stok. Zdobyła go jak prawdziwy alpinista. Oczywiście zdobyła go z małą pomocą Komara. Komar jesteś wielki. Możecie razem zagrać w filmie(TITANIC).:p Patikujek odprowadziła Efre i Marzene do domku. Komar po tej akcji musi zmienić lekarza.
Po powrocie siedliśmy przy stole na odpoczynek. Po jakimś czasie przy stole został tylko Komar, Agga i Patikujek. Gdy zrobiło się jasno stwierdziliśmy, że chyba się położymy- była 5:40. Spaliśmy 2 h i 20 minut.
Ta noc będzie nie zapomniana dla Komara. :diabloti:

  • Replies 3.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Agga']Dzień 3 18.08 piątek

Rano panowie, którzy oczyszczali ośrodek z odpadków, nie potrafili się cicho zachowywać. No ale to tylko faceci. Mieli niezły ubaw wchodząc do naszego obozowiska. Ponabijali się z nas, ciekawe dlaczego.:roll: Chyba za dużo zobaczyli. Widzieli nasz dogomaniacki stół, krzesełko turystyczne na dachu namiotu biogosa i ten znak. Zreszta wiadomo co można zobaczyć na dogomaniackim stole.:lol:
Wstaliśmy. Agga zrobiła zdjęcia znaku wbitego przed namiotem bigosa, bo trzeba było to udokumentować. Agga z Patikujkiem poszły na stok. Tam już czekali – Orzech, Olek i Asia. Agga zrobiła im cudowne śniadanko. Ciekawe co dostanie w zamian .:cool3:
Agga ma nową dzidzię – Dagę& Oskar. Szczęśliwym ojcem jest Orzech. Orzech przeżył szok, ale oswoił się z tą myślą. Na pewno będzie z niego wspaniały ojciec. Zresztą na kilka dni przed zlotem Orzech obiecał Adze, że zrobi dla niej wszystko, w tym właśnie dzidziusia. Nie ma jak patologia w dogomaniackiej rodzinie.:loveu:
Dołączyła do nas Efra-husky. :multi:
Wieczorem mieliśmy ognisko. Komar i jego chórek (Agga i Daga) zabawiali śpiewem znudzone towarzystwo. Ciężko takich zadowolić.:mad:
Wieczorem po wspólnym ognisku i śpiewaniu poszliśmy na harcerzy. Gdy doszliśmy do harcerzy, dołączyliśmy do ich ogniska. Dziewczyny miały gitarę – frajda dla Komara. Śpiewaliśmy, komar i jedna z harcerek rewelacyjnie nam grali. Efra pochwaliła nam się, że umie grać na wiolonczeli, pianinie, gitarze, flecie poprzecznym i wszystkim tym co jej dadzą do ręki. No widzicie nawet nie wiedzieliście jaką mamy uzdolnioną dogomaniaczkę. :crazyeye: Efra przed wyjściem pochwaliła nam się, że ma w plecaku 0,7 żołądkowej. Powiem tylko tyle, że do naszego obozowiska normalnie wraca się szybko. W tym przypadku wracało się bardzo długo.:evil_lol: Przez las wracało się w miarę, ale mogło być gorzej. Najgorzej było zdobyć stok. Efra jednak dała radę zdobyć stok. Zdobyła go jak prawdziwy alpinista. Oczywiście zdobyła go z małą pomocą Komara. Komar jesteś wielki. Możecie razem zagrać w filmie(TITANIC).:p Patikujek odprowadziła Efre i Marzene do domku. Komar po tej akcji musi zmienić lekarza.
Po powrocie siedliśmy przy stole na odpoczynek. Po jakimś czasie przy stole został tylko Komar, Agga i Patikujek. Gdy zrobiło się jasno stwierdziliśmy, że chyba się położymy- była 5:40. Spaliśmy 2 h i 20 minut.
Ta noc będzie nie zapomniana dla Komara. :diabloti:
Hej!

Hahahahaha jeszcze:multi:

Posted

No więc czekamy na fotki a tobie dzięki Evelino za wtsłuchanie próśb tylko pamiętajcie żadnego Offa nie robimy bo pani moderator zagroziła mi na pv po mojej widomości że jak tu się off zrobi to źle skończymy:mad:

Posted

No to lecimy dalej z tym koksem;)
Delta

Luna

Bigos

Delta i zlotowicze

Misia





Teren osrodka;)







Jureja z Malenstwem



Malenstwo z swoja wlascicielka

ja rowniez z nim pozowalam

Posted

A do tego jest taki malutki:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Agguś a zapomniałas o złym dotyku w czasie prezechadzki lasem:mad: jak mnie wszyscy zostawili i sama prowadziłam kogoś aż pod stok

Po 2. Laserek w latarce też był Komara

Po 3. Nie rób z Komara takiego mężczyzny bo nbam w samozachwyt wpadnie i na przyszłym zlocie pozytku z niego nie będzie:D

Po 4. Jak dostane weny to opowiem jeszcze dzień nr. 0(tzn przybycie ślązaków i Białostockiej BORY)

Posted

efra-husky napisał(a):
Oleczku - słoneczko ty moje przecież wiesz, że ode mnie złego słowa na Komara nie usłyszysz :mad:


Bardzo interesujące, nieprawdaż Komarku oraz Agguniu

Posted

Ja ...?!!! :evil_lol: Ja tylko dokumentuję miłość której tak miała dosyć patikujek... :evil_lol::diabloti:

Zaczynam się poważnie zastanawiać czy nie jechać na następny zlot :lol: Z tego co widzę i czytam to ze zlotu na zlot jest coraz hmm weselej :lol:

Posted

Ja juz kompletnie nic nie pamietam,zeby robic pamietnik;) Pamietam,ze w dniu 2 badz 3 moja Delta bodajze Asik wyrwala kanapke z reki:evil_lol: i ze odwazylam spuscic moja Delte z roznymi smyczami ktore daly ok 15metrow:evil_lol:

Posted

A ktoś mi siem jeszcze dziwi że mam dość miłości
Na zlocie widziałam takie rzeczy że szok a do tego dowiedziałam się że byłam adoptowana przez Komara mam brata Paya który ma dzieci z moją córką Aggą i ona ma dziecko z Orzechem a Orzecgh jest z Olkiem i moją wnuczką Asiunią w tym zyciu juz nic mnie nie xdziwi

Posted

dowiedziałam się że byłam adoptowana przez Komara mam brata Paya który ma dzieci z moją córką Aggą i ona ma dziecko z Orzechem a Orzecgh jest z Olkiem i moją wnuczką Asiunią


Popłakałam się ze śmiechu...:lol: :lol: :lol:


A to ciekawe że ja jeszcze nie jestem w żadnej naforumowej rodzince, to wielkie zaniedbanie z mojej strony !!!

Posted

[quote name='Agga']Dzień 3 18.08 piątek

Rano panowie, którzy oczyszczali ośrodek z odpadków, nie potrafili się cicho zachowywać. No ale to tylko faceci. Mieli niezły ubaw wchodząc do naszego obozowiska. Ponabijali się z nas, ciekawe dlaczego.:roll: Chyba za dużo zobaczyli. Widzieli nasz dogomaniacki stół, krzesełko turystyczne na dachu namiotu biogosa i ten znak. Zreszta wiadomo co można zobaczyć na dogomaniackim stole.:lol:


:lol: :lol: :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...