Agga Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Dzień 3 18.08 piątek Rano panowie, którzy oczyszczali ośrodek z odpadków, nie potrafili się cicho zachowywać. No ale to tylko faceci. Mieli niezły ubaw wchodząc do naszego obozowiska. Ponabijali się z nas, ciekawe dlaczego.:roll: Chyba za dużo zobaczyli. Widzieli nasz dogomaniacki stół, krzesełko turystyczne na dachu namiotu biogosa i ten znak. Zreszta wiadomo co można zobaczyć na dogomaniackim stole.:lol: Wstaliśmy. Agga zrobiła zdjęcia znaku wbitego przed namiotem bigosa, bo trzeba było to udokumentować. Agga z Patikujkiem poszły na stok. Tam już czekali – Orzech, Olek i Asia. Agga zrobiła im cudowne śniadanko. Ciekawe co dostanie w zamian .:cool3: Agga ma nową dzidzię – Dagę& Oskar. Szczęśliwym ojcem jest Orzech. Orzech przeżył szok, ale oswoił się z tą myślą. Na pewno będzie z niego wspaniały ojciec. Zresztą na kilka dni przed zlotem Orzech obiecał Adze, że zrobi dla niej wszystko, w tym właśnie dzidziusia. Nie ma jak patologia w dogomaniackiej rodzinie.:loveu: Dołączyła do nas Efra-husky. :multi: Wieczorem mieliśmy ognisko. Komar i jego chórek (Agga i Daga) zabawiali śpiewem znudzone towarzystwo. Ciężko takich zadowolić.:mad: Wieczorem po wspólnym ognisku i śpiewaniu poszliśmy na harcerzy. Gdy doszliśmy do harcerzy, dołączyliśmy do ich ogniska. Dziewczyny miały gitarę – frajda dla Komara. Śpiewaliśmy, komar i jedna z harcerek rewelacyjnie nam grali. Efra pochwaliła nam się, że umie grać na wiolonczeli, pianinie, gitarze, flecie poprzecznym i wszystkim tym co jej dadzą do ręki. No widzicie nawet nie wiedzieliście jaką mamy uzdolnioną dogomaniaczkę. :crazyeye: Efra przed wyjściem pochwaliła nam się, że ma w plecaku 0,7 żołądkowej. Powiem tylko tyle, że do naszego obozowiska normalnie wraca się szybko. W tym przypadku wracało się bardzo długo.:evil_lol: Przez las wracało się w miarę, ale mogło być gorzej. Najgorzej było zdobyć stok. Efra jednak dała radę zdobyć stok. Zdobyła go jak prawdziwy alpinista. Oczywiście zdobyła go z małą pomocą Komara. Komar jesteś wielki. Możecie razem zagrać w filmie(TITANIC).:p Patikujek odprowadziła Efre i Marzene do domku. Komar po tej akcji musi zmienić lekarza. Po powrocie siedliśmy przy stole na odpoczynek. Po jakimś czasie przy stole został tylko Komar, Agga i Patikujek. Gdy zrobiło się jasno stwierdziliśmy, że chyba się położymy- była 5:40. Spaliśmy 2 h i 20 minut. Ta noc będzie nie zapomniana dla Komara. :diabloti: Quote
Agga Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Alicja dzien pierwszy jest gzies kilka stron wczesniej. Musisz przeleciec sie wstecz. DObra kolejny dzien ide pisac w wordzie. Quote
asiunia Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 [quote name='Agga']Dzień 3 18.08 piątek Rano panowie, którzy oczyszczali ośrodek z odpadków, nie potrafili się cicho zachowywać. No ale to tylko faceci. Mieli niezły ubaw wchodząc do naszego obozowiska. Ponabijali się z nas, ciekawe dlaczego.:roll: Chyba za dużo zobaczyli. Widzieli nasz dogomaniacki stół, krzesełko turystyczne na dachu namiotu biogosa i ten znak. Zreszta wiadomo co można zobaczyć na dogomaniackim stole.:lol: Wstaliśmy. Agga zrobiła zdjęcia znaku wbitego przed namiotem bigosa, bo trzeba było to udokumentować. Agga z Patikujkiem poszły na stok. Tam już czekali – Orzech, Olek i Asia. Agga zrobiła im cudowne śniadanko. Ciekawe co dostanie w zamian .:cool3: Agga ma nową dzidzię – Dagę& Oskar. Szczęśliwym ojcem jest Orzech. Orzech przeżył szok, ale oswoił się z tą myślą. Na pewno będzie z niego wspaniały ojciec. Zresztą na kilka dni przed zlotem Orzech obiecał Adze, że zrobi dla niej wszystko, w tym właśnie dzidziusia. Nie ma jak patologia w dogomaniackiej rodzinie.:loveu: Dołączyła do nas Efra-husky. :multi: Wieczorem mieliśmy ognisko. Komar i jego chórek (Agga i Daga) zabawiali śpiewem znudzone towarzystwo. Ciężko takich zadowolić.:mad: Wieczorem po wspólnym ognisku i śpiewaniu poszliśmy na harcerzy. Gdy doszliśmy do harcerzy, dołączyliśmy do ich ogniska. Dziewczyny miały gitarę – frajda dla Komara. Śpiewaliśmy, komar i jedna z harcerek rewelacyjnie nam grali. Efra pochwaliła nam się, że umie grać na wiolonczeli, pianinie, gitarze, flecie poprzecznym i wszystkim tym co jej dadzą do ręki. No widzicie nawet nie wiedzieliście jaką mamy uzdolnioną dogomaniaczkę. :crazyeye: Efra przed wyjściem pochwaliła nam się, że ma w plecaku 0,7 żołądkowej. Powiem tylko tyle, że do naszego obozowiska normalnie wraca się szybko. W tym przypadku wracało się bardzo długo.:evil_lol: Przez las wracało się w miarę, ale mogło być gorzej. Najgorzej było zdobyć stok. Efra jednak dała radę zdobyć stok. Zdobyła go jak prawdziwy alpinista. Oczywiście zdobyła go z małą pomocą Komara. Komar jesteś wielki. Możecie razem zagrać w filmie(TITANIC).:p Patikujek odprowadziła Efre i Marzene do domku. Komar po tej akcji musi zmienić lekarza. Po powrocie siedliśmy przy stole na odpoczynek. Po jakimś czasie przy stole został tylko Komar, Agga i Patikujek. Gdy zrobiło się jasno stwierdziliśmy, że chyba się położymy- była 5:40. Spaliśmy 2 h i 20 minut. Ta noc będzie nie zapomniana dla Komara. :diabloti: Hej! Hahahahaha jeszcze:multi: Quote
Patikujek Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 No więc czekamy na fotki a tobie dzięki Evelino za wtsłuchanie próśb tylko pamiętajcie żadnego Offa nie robimy bo pani moderator zagroziła mi na pv po mojej widomości że jak tu się off zrobi to źle skończymy:mad: Quote
efra-husky Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Agga zamorduję :mad: ale uśmiałam się do łez :roflt: Quote
KaRa_ Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 No to lecimy dalej z tym koksem;) Delta Luna Bigos Delta i zlotowicze Misia Teren osrodka;) Jureja z Malenstwem Malenstwo z swoja wlascicielka ja rowniez z nim pozowalam Quote
olekg89 Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Dopiszmy jeszcze ,że mój nieoceniony pies ciagnoł pod stoko nieoiceniona dianke :D Zresztą był bardzo wykorzystywany do tych celów Quote
olekg89 Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Efra -prawda ,ze komar to cieńki cienias? Quote
Patikujek Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 A do tego jest taki malutki:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Agguś a zapomniałas o złym dotyku w czasie prezechadzki lasem:mad: jak mnie wszyscy zostawili i sama prowadziłam kogoś aż pod stok Po 2. Laserek w latarce też był Komara Po 3. Nie rób z Komara takiego mężczyzny bo nbam w samozachwyt wpadnie i na przyszłym zlocie pozytku z niego nie będzie:D Po 4. Jak dostane weny to opowiem jeszcze dzień nr. 0(tzn przybycie ślązaków i Białostockiej BORY) Quote
efra-husky Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 olekg18 napisał(a):Efra -prawda ,ze komar to cieńki cienias? Oleczku - słoneczko ty moje przecież wiesz, że ode mnie złego słowa na Komara nie usłyszysz :mad: Quote
Patikujek Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 efra-husky napisał(a):Oleczku - słoneczko ty moje przecież wiesz, że ode mnie złego słowa na Komara nie usłyszysz :mad: Bardzo interesujące, nieprawdaż Komarku oraz Agguniu Quote
efra-husky Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 :evil_lol: Pati już ani słowa więcej :angryy: Quote
Patikujek Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Postaram się ale nie wiem czy wytrzymam:evil_lol: A i jeszcze jedno kto spał 2hi 20min ten spał ja wstałam po 14.00:D:D:D Quote
Sara Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Ja ...?!!! :evil_lol: Ja tylko dokumentuję miłość której tak miała dosyć patikujek... :evil_lol::diabloti: Zaczynam się poważnie zastanawiać czy nie jechać na następny zlot :lol: Z tego co widzę i czytam to ze zlotu na zlot jest coraz hmm weselej :lol: Quote
efra-husky Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Patikujek_Zabrze napisał(a):Postaram się ale nie wiem czy wytrzymam:evil_lol: zlitujcie się :modla: :evil_lol: Quote
KaRa_ Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Ja juz kompletnie nic nie pamietam,zeby robic pamietnik;) Pamietam,ze w dniu 2 badz 3 moja Delta bodajze Asik wyrwala kanapke z reki:evil_lol: i ze odwazylam spuscic moja Delte z roznymi smyczami ktore daly ok 15metrow:evil_lol: Quote
AgaCzips Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Agga-gratuluję wytrwałości w pisaniu pamiętnika. I pamiętaj, zeszycik zostaw na następny zlot:evil_lol: Komar-nie Agatka, a Agata;) Quote
Patikujek Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 A ktoś mi siem jeszcze dziwi że mam dość miłości Na zlocie widziałam takie rzeczy że szok a do tego dowiedziałam się że byłam adoptowana przez Komara mam brata Paya który ma dzieci z moją córką Aggą i ona ma dziecko z Orzechem a Orzecgh jest z Olkiem i moją wnuczką Asiunią w tym zyciu juz nic mnie nie xdziwi Quote
Sara Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 dowiedziałam się że byłam adoptowana przez Komara mam brata Paya który ma dzieci z moją córką Aggą i ona ma dziecko z Orzechem a Orzecgh jest z Olkiem i moją wnuczką Asiunią Popłakałam się ze śmiechu...:lol: :lol: :lol: A to ciekawe że ja jeszcze nie jestem w żadnej naforumowej rodzince, to wielkie zaniedbanie z mojej strony !!! Quote
Starski Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 [quote name='Agga']Dzień 3 18.08 piątek Rano panowie, którzy oczyszczali ośrodek z odpadków, nie potrafili się cicho zachowywać. No ale to tylko faceci. Mieli niezły ubaw wchodząc do naszego obozowiska. Ponabijali się z nas, ciekawe dlaczego.:roll: Chyba za dużo zobaczyli. Widzieli nasz dogomaniacki stół, krzesełko turystyczne na dachu namiotu biogosa i ten znak. Zreszta wiadomo co można zobaczyć na dogomaniackim stole.:lol: :lol: :lol: :lol: Quote
KaRa_ Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Na stoku Kaja Delta,Czarek i Metka Czaruś Metka Kaja,Czarek,Delta Delta Toffik Kaja Quote
olekg89 Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Efra -a jak tam twoja suka zagra nam kiedys małgośke? Bo twierdziłas ,że nawet Efra potrafi to zagrać :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.