ARKA Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 [quote name='malagos']No to nawet dziecko wie, ze jesli suka ma cieczkę i "psy na niej używaly" to konsekwencją na 99 % jest ciaża. Liczyłaś na to, ze to ten 1 % ? I tak "nagle " sie oszczeniła :shake: Ja tu czegos nie rozumiem :shake: jak widac nie, malagos:shake: :placz: :placz: zalamka. A to są własnie podobno dogomniacy a co dopiero reszta?:placz::placz: :angryy: :angryy: Quote
Czarodziejka Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 A ty masz okazję wypluć kolejną porcję nienawiści ARKO, bo tylko po to plączesz sie po tym forum, prawda? W życiu widocznie nic dobrego cię nie spotyka, bo nienawidzisz ludzi i szukasz pretekstu, żeby im to powiedzieć. Szczenięta były karmione osobno, z dala od innych psów. Ginę często musiałam z powrotem do jej budy zanosić, bo od kiedy zaczęła dobrze chodzić - wędrowała. Często też Julcia pilnowała, żeby do budy szczeniąt w trakcie posiłków inne psy nie podchodziły. NIGDY jednak żaden z nich nawet na maluchy nie warknął. Wczoraj też ją odniosłam, ale znów wymknęła się i podeszła do Saby. Nie zauważyłam, bo budę maluchów i werandę, na której jadła Saba dzieli całe podwórze, a ona bardzo szybko przebiegła. Tak błyskawicznie wystosowałaś pod moim adresem masę nienawistnych słów, tak łatwo ci to przychodzi. I nie rozumiem, czemu piszesz te bzdury wyjęte z kontekstu odnośnie rozmnażania. Zauważyłam, że jak brakuje ci materiału do ataku, to wytaczasz ten swój żelazny arsenał. Saba nie jest winna śmierci Giny i nigdy jej tego nie zarzucę. Kiedy zabierałam spod niej ciałko suni, nawet nie przerwała jedzenia - nie poczuła, że zabiła, złapała pyskiem i puściła. Długo myślałam o śmierci tej małej i dochodzę do wniosku, że gdyby Saba wiedziała, że to znajomy psiak nie zrobiłaby jej krzywdy, ale ona jest głucha i zareagowała mechanicznie, kiedy COŚ zaczęło się ruszać przy jej misce. Ona była dla maluchów zawsze łagodna. Quote
Czarodziejka Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Malagos...oczywiście, że wiedziałam. Funia chociaż cienka jak patyk była już prawie na rozwiązaniu. Nie kwalifikowała się do aborcji. Quote
ARKA Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 oktawia6 napisał(a)::eek2: :eek2: :flaming: a ja mówiłam o uśpieniu ślepego miotu? nie pisałam?-przejechac się do Dzierżeniowa poooglądac trochę-ale ni-to teraz mas....a jeszcze dalej mogę zaprorokowac-przycznisz się Czarodziejko do rozmnożenia tych rozkosznych szeczniaków-pójdą wszak tam w okolicy na wieś.....i błędne koło dalej ...... P.S ale co ma "dotrzec" do Saby-to myślenie przyczynowo-skutkowe ale ludzkie:roll: P.S. Czy wysterylizowałaś swoją kotkę?:roll: Jak rozumiem jeden szczeniak tylko zostal juz-sunia-czyli cofamy sie w mysleniu i postepowaniu-SELEKCJA NATURALNA- a niech to! Ten jeden szczeniak, co to podobno suka gdzies go wniosla to pewnie tez ktorys z psow zagryzł, i moze nawet zjadl-tak wyglada selekcja naturalna-nie wiesz o tym Czarodziejko, to Ci to mowie! TAKA jest natura, zycie w stadzie ZWIERZĄT! Quote
Czarodziejka Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 ARKA napisał(a):jak widac nie, malagos:shake: :placz: :placz: zalamka. A to są własnie podobno dogomniacy a co dopiero reszta?:placz::placz: :angryy: :angryy: A z ciebie co za dogomaniaczka? Jesteś ogarięta manią nienawiści. Nie robisz absolutnie nic, twoje obietnice są bez pokrycia, obiecujesz i ignorujesz, bo na horyzoncie pojawiają się nowe kąski. Obiecałaś wiele razy poradę znajomego prawnika - nie było. Obiecałaś Sabie szampon - dostałam od Fony, bo od ciebie na pewno bym się nie doczekała. Quote
ARKA Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Czarodziejka napisał(a):Malagos...oczywiście, że wiedziałam. Funia chociaż cienka jak patyk była już prawie na rozwiązaniu. Nie kwalifikowała się do aborcji. Czarodziejko przestan, kiedy Funie widzialas, DATA, sprawdz swoj pierwszy post Funi. I przestancie tu uprawiać DEMAGOGIĘ, ze juz zapozno na sterylke aborcyjna, NIGDY,NIGDY nie jest zapozno poki nie zacznie suka rodzic. Nawet wtedy przeciez jesli sa problemy z porodem i wet robi cesarke i czesto tak jest, ze okazuje sie ze MUSI tez wyciac macice wiec?????!!!:angryy: :angryy: :mad: :mad: Quote
Czarodziejka Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 ARKA napisał(a):Jak rozumiem jeden szczeniak tylko zostal juz-sunia-czyli cofamy sie w mysleniu i postepowaniu-SELEKCJA NATURALNA- a niech to! Ten jeden szczeniak, co to podobno suka gdzies go wniosla to pewnie tez ktorys z psow zagryzł, i moze nawet zjadl-tak wyglada selekcja naturalna-nie wiesz o tym Czarodziejko, to Ci to mowie! TAKA jest natura, zycie w stadzie ZWIERZĄT! Nie bądź żałosna.... Funia wynosiła małe na moich oczach. Ja je z powrotem do budy przynosiłam, a ona wystawiała. Wyniosła go w nocy. Nie wiem, który pies mógłby szczenię zagryźć, skoro na wolności w nocy biega tylko głuchy, bezzębny 24-letni Misiek. Ale ARKA wie lepiej. Quote
Czarodziejka Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 ARKA napisał(a):Czarodziejko przestan, kiedy Funie widzialas, DATA, sprawdz swoj pierwszy post Funi. I przestancie tu uprawiać DEMAGOGIĘ, ze juz zapozno na sterylke aborcyjna, NIGDY,NIGDY nie jest zapozno poki nie zacznie suka rodzic. Nawet wtedy przeciez jesli sa problemy z porodem i wet robi cesarke i czesto tak jest, ze okazuje sie ze MUSI tez wyciac macice wiec?????!!!:angryy: :angryy: :mad: :mad: Wiesz...na początku, kiedy Funia się u mnie znalazła od razu zauważyłam, że musi być szczenna, ale żeby wykonać zabieg potrzebne są pieniądze - tych niestety nie miałam, a z nieba nie spadają. Oszczeniła się jednak bardzo szybko, myślałam, że jest na początku ciąży, a była prawie na rozwiązaniu. Quote
ARKA Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Czarodziejka napisał(a):Wiesz...na początku, kiedy Funia się u mnie znalazła od razu zauważyłam, że musi być szczenna, ale żeby wykonać zabieg potrzebne są pieniądze - tych niestety nie miałam, a z nieba nie spadają. Oszczeniła się jednak bardzo szybko, myślałam, że jest na początku ciąży, a była prawie na rozwiązaniu. Czarodziejko ja rozumiem, ze brak pieniadzy jest niejednokrotnie przeszkodą ale czy oglosilas to, ze PILNA jest sterylizacja Funi, bo ciezarna napewno?:shake: :shake: :shake: Jak rozumiem w czerwcu juz wiedzialas o suce 'ujezdzanej przez inne psy" Funi:shake: :shake: :shake: Czy ja dobrze pamietam, ze masz jedna sunie oprocz Funi nie wysterylizowana i kotke? Ta sunia, na dniach cieczke dostanie zapewne, co zrobisz?:shake::shake: :shake: Quote
Czarodziejka Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Owszem, wiedziałam o suce ujeżdżanej przez psy - od dzieci ze wsi, zdecydowałam się nią zaopiekować, a one obiecały mi ją zlapać, bo sama jej na oczy nie widziałam. Trochę to trwało, bo była bardzo wystraszona. Wyglądała jak szkielet. Ciąża u suk trwa ok. 9 tygodni, Funia oszczeniła się po ok. 3 tygodniach. Byłam w kontakcie z Morią, która zaoferowała wsparcie finansowe na sterylkę, ale zanim umówiłam termin z wetem, ona się oszczeniła. Być może szczeniąt było więcej, ponieważ jak zapewne doczytasz na początku wątku, ona je skądś przeniosła do budy, czyli oszczeniła się nie wiadomo kiedy i gdzie. Jej figura nie zmieniała się - brzuch był maleńki i taki wciąż jest. Czy ja dobrze pamietam, ze masz jedna sunie oprocz Funi nie wysterylizowana i kotke? Ta sunia, na dniach cieczke dostanie zapewne, co zrobisz?:shake::shake: :shake: Masz chyba jednak wzruszające problemy z pamięcią. Quote
AnkaG Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Oooo ... widzę, że tu gorąco. Nie będe komentować tej dyskusji. Dzięki Czarodziejko za wsparcie duchowe. :buzi: Quote
ARKA Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Czarodziejka napisał(a): Masz chyba jednak wzruszające problemy z pamięcią. To znaczy? sama pisalas 15 lipca ze masz 8 psow i dwa koty, byc moze jakies suczki wyadoptowalas juz posterylizowalas, nie sledze Twoich watkow, wszystkich. Moj bład,STRASZNY :oops: Quote
Czarodziejka Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 [quote name='ARKA']To znaczy? sama pisalas 15 lipca ze masz 8 psow i dwa koty, byc moze jakies suczki wyadoptowalas juz posterylizowalas, nie sledze Twoich watkow, wszystkich. Moj bład,STRASZNY :oops: Widzę, że lubisz proste działania matematyczne, szczególnie z urojoną niewiadomą. Stan na 15 lipca = 1 - Saba onka z Rembertowa - znasz ją przecież, obiecałaś, obiecałaś, ale dajmy temu spokój 8) Saba jest schorowana, to wiesz. Wysterylizowana wcześniej. 2 - Rex - On ze schroniska w Łodzi, wkrótce może minie rok, od kiedy jest u mnie na tymczasie - wciąż wymagający leczenia i leczony, podobnie jak i Saba. Wykastrowany podczas pobytu u mnie. 3 - Foczka - moja własna adoptowana ze schroniska w Łodzi, staruszka, ale kochana, wysterylizowana wcześniej. 4 - Misiek - lat 24, stary, głuchy i nie wykastruję go już na pewno. Jest u mnie lat 6 i zawsze był za stary, poza tym ma narośl nowotworową przy jądrach i nikt tego nie ruszy. 5 - Funia - niestety jeszcze nie wysterylizowana, karmiąca. Sterylka możliwa za ok. 2 tygodnie. 6 - Szczeniątko, które Funia wyniosła nocą z budy. 7 - Ginka - żyła do wczoraj. 8 - Ninka - jeszcze do wzięcia, oczywiście nie wysterylizowana. + Moje dwie kocice - stara będzie sterylizowana razem z Funią - tak to omówiłam w lecznicy i młoda, jeszcze nie kwalifikująca się do zabiegu. Czy coś pominęłam? Masz jakieś newsy w kieszeni ARKO? Miałam jeszcze Gajkę - wysterylizowaną, jest już za TM Frotkę - wyniszczoną tak, że nie kwalifiowała się nawet do czyszczenia zębów pod narkozą Lulę - nie wysterylizowaną, bo wówczas jeszcze wierzyłam w zastrzyki antykoncepcyjne, które sunię zabiły...pomyliłam się więc boleśnie. Quote
fona Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Witam! Nie moge sie przebic przez watek. Czy dotarla druga przesylka z szamponami i wiataminami? Quote
Czarodziejka Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Fono - dziękuję, dziękuję, dziękuję !!! Wysłałam przecież pw z podziękowaniami, ale jak widać musiało nie dojść :mad: Saba łyka tabletki, te drugie daję Rexowi :-? Nie spojrzysz krzywo? Płyny też się przydają, bo regularnie pryskam budy i zasypuję psy. Niestety - na wsi nie da się utrzymać bezpchłowego psa. Zawsze się będą poddrapywać. Quote
fona Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Nie doszlo pw. Bardzo sie ciesze, ze sie przydadza tez Reksowi. Quote
Czarodziejka Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 W tym miesiącu - a jutro ostatni dzień - na koncie Saby na AFN z zadeklarowanych 200 zł na jej utrzymanie jest tylko 49 zł..... Quote
AniaB Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 czarodziejko - ja robie przelew dzisiaj wieczorem - w poniedziałek-wtorek moje 50 zł na pewno do Ciebie dotrze.. GoniaP jeszcze nie zrobiła mi przelewu za bazarek, a jak na złosć wynagrodzenia nam wysłali w tym miesiacu dopiero wczoraj...:mad: Quote
Czarodziejka Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Dobrze Aniu, że pamiętasz... Na AFN są pieniądze od Blondelli, a reszta chyba już o Sabie nie pamięta...:( Znów pojawiły się ranki - na łapie w okolicach łokcia, na szczęście niewielkie i po kilkakrotnym spryskaniu Dexapolcortem zaschły. Quote
Czarodziejka Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Otrzymałam wpłatę z tytłu wygranego bazarku Oktawii na leczenie Saby od Agamy i jeszcze od osoby z Malborka - 35 zł, chyba też za bazarek, ale nicku brak :-? Dziękujemy :) Quote
oktawia6 Posted September 2, 2007 Author Posted September 2, 2007 [quote name='Czarodziejka'] Otrzymałam wpłatę z tytłu wygranego bazarku Oktawii na leczenie Saby od Agamy i jeszcze od osoby z Malborka - 35 zł, chyba też za bazarek, ale nicku brak :-? Dziękujemy :) napisz wszystkie osoby, które przelały Ci pieniążki z bazarku-takie zestawienie jak ja robię linki do aukcji kto i ile- http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76887 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76884 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76882 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76881 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76877 Quote
ARKA Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 [quote name='Czarodziejka']Nie robisz absolutnie nic, twoje obietnice są bez pokrycia, obiecujesz i ignorujesz, bo na horyzoncie pojawiają się nowe kąski. Obiecałaś wiele razy poradę znajomego prawnika - nie było. Obiecałaś Sabie szampon - dostałam od Fony, bo od ciebie na pewno bym się nie doczekała. W swietle tego co dzieje sie na dogomanii poniewaz nie lubie zarzutow bez pokrycia, prosze napisz mi dokladnie. W jakich sprawach o jakie porady prawnika chodzilo,dokladnie!! A co do szamponu napisalam Ci tez, ze nie moge dotrzymac terminu wyslania. Mam zacytowac z gg? Quote
Czarodziejka Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 [quote name='ARKA']W swietle tego co dzieje sie na dogomanii poniewaz nie lubie zarzutow bez pokrycia, prosze napisz mi dokladnie. W jakich sprawach o jakie porady prawnika chodzilo,dokladnie!! A co do szamponu napisalam Ci tez, ze nie moge dotrzymac terminu wyslania. Mam zacytowac z gg? Najbardziej irytuje mnie twój spóźniony zapłon i rozpisywanie pretensji po czasie. Skoro wyjaśniłyśmy na gg kilka dni temu, to tu dajmy spokój. Nie wspomnę, że na gg wyjaśniłam ci też kwestię prawnika. A w sprawie szamponu...ok, zrozumiałam, ale wypadałoby napisać konkretnie, że go po prostu NIGDY nie wyślesz. Nie jest mi już potrzebny, ale gdyby był niezbędny, to czekałabym sobie w nieskończoność...8) A powinnaś wiedzieć, że na dogo obietnice mają szczególną wagę. Ja też nie lubię zarzutów i oskarżeń pro forma, a ty z takich słyniesz i wcale ich potem nie wyjaśniasz, po prostu milkniesz, znikasz i czekasz, żeby znów komuś dowalić. Nie zapomnę, jak po mnie jeździłaś, gdy u Saby pojawiła się pierwsza zapalna rana. Jakbym to ja ją osobiście zaraziła i potem twój komentarz odnośnie śmierci Gajki...poniżej pasa, bez znajomości jej historii. Rzucasz słowami jak śmieciami, więc nie dziw się, że jeśli zdarzy ci się czasem chwila dobroci i wklikasz dobrą radę, to nikt nie ma ochoty z niej skorzystać. Nie znoszę hipokryzji i fałszu. Ty się nawet do winy nie potrafisz przyznać, nie mówiąc o przeproszeniu :cool1: ************************************************* Saba coraz gorzej chodzi... Zdarza się, że potknie się przednią łapką, warczy wtedy zła :( Apetyt ma wilczy, je dużo, a mimo to mięśnie ud zanikają, dupcia maleńka...Chodzi wolno, ożywia się i podbiega tylko, kiedy niosę jedzenie. Boję się zimy. Quote
Dorothy Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 juz zaczyna sie robic niemilo, zimno i wilgotno, nic przyjemnego dla psa takiego jak Saba... :-( Quote
Czarodziejka Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Oktawio - z tytułu bazarków na Sabę otrzymałam 5 wpłat na kwotę 216 zł, na twoje konto przelałam koszty przesyłek - 23 zł, więc na leczenie pozostaje 193 zł. Zastrzyki na spondylozę wzmacniające stawy to koszt 15 zł/szt, a w zestawie jest 10 sztuk na 10 dni. Jestem zawiedziona, że kilka osób zrezygnowało z deklarowanego comiesięcznego wkładu na utrzymanie Saby. Na AFN jest nadal 49 zł i 50 zł, które obiecała AniaB. Do dnia dzisiejszego z deklarowanych 200 zł na sierpień nie otrzymałam jeszcze ani złotówki, a już mamy wrzesień. AniaB - wszystko rozumiem, dobrze, że jesteś! Czy już los Saby niektórym zobojętniał? Pozostają mi chyba bazarki... A co się dzieje z Loozerką? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.