Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a nowego jest tylko tyle, że od beataczl dowiedziałam się, że schronisko wysyłało do mnie dzisiaj sms. Dodam, że żadna wiadomość nie dotarła... Proszono mnie o email, więc go wysłałam i.... czekamy dalej :)

  • Replies 821
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wiga138 napisał(a):
BeataczI, może zmieńmy tytuł wątku ?
nie chcę zapeszać - ale chyba mogę juz usunąć banerek Gałki ?

osoba decyzyjna jest na chorobowym i nic nie wiadomo na ta chwile
czekam tez na cos konkretnego -ale to juz od irrational sie dowiemy...

Posted

ja też czekam...
email wczoraj napisany, numer podany po raz kolejny i... dalej zero odzewu...

banery teoretycznie można usunąć - ja już się przecież zadeklarowałam. Tylko ... no cóż... problem leży gdzie indziej.

i dalej czekamy :)

Posted

Kochani Wszyscy tutaj!

Jesteście po prostu nieziemscy! Przeglądam inne wątki na forum i nie mogę wyjść z podziwu, że Wam tak szybko udało się zorganizować pomoc dla Gałki. Pomoc, która nie do końca jest chciana.. :shake: To czy się ostatecznie uda czy nie, obecnie jest już poza Naszą gestią, ale trzeba pomóc innym!

Zaniepokoił mnie np ten psiak:
http://www.dogomania.pl/threads/196312-Strauszek-Edward-niewidomy-czy-najlepsze-co-go-spotka%C5%82o-to-schron-(
ogłaszany jest od listopada i... nic... może 2-3 osoby inne, niż Założycielka wątku, się tam pojawiły, a resztę cisza... :(
Ja jestem tu żółtodziobem, ale Wy działacie prężnie :razz:
zróbcie banerki, czy coś, ja się na tym kurcze nie znam, ale jak już się wkręcę, to ciężko będzie mnie zatrzymać... :cool1:

pomóżmy BUDRYSKOWI! widzę, że ma wiele biednych zwierzaczków pod opieką :placz:

Jak mi G nie dadzą, to zabieram Edzia :eviltong:

Posted

p.Kierownik schronu jest na chorobowym... ona jest decyzyjna jesli chodzi o Galeczke ( mowi na Nia -Nasza Gwiazdeczka..)
wczoraj miala byc na chwilke w schronie
na watek miala wejsc marboze -pracownik schroniska,ale widocznie nie mogla
proszono o tel. do irrational, potem o mail od Niej
i... czekamy wciaz

wiga138 jak widzisz domek jest-irrational chce adoptowac Galeczke

Posted

Irrational, uważaj, bo wsiąkniesz na amen ;) Ja wylądowałam tu w lipcu i adoptowałam jedną małą sunię. We wrześniu już miałam drugą, w grudniu dwa tymczasy, a od zeszłego tygodnia trzeciego, zupełnie zresztą nieplanowanego - w sumie piątka w ciągu pół roku...

Posted

ataK napisał(a):
Irrational, uważaj, bo wsiąkniesz na amen ;) Ja wylądowałam tu w lipcu i adoptowałam jedną małą sunię. We wrześniu już miałam drugą, w grudniu dwa tymczasy, a od zeszłego tygodnia trzeciego, zupełnie zresztą nieplanowanego - w sumie piątka w ciągu pół roku...


ATAK, dziekujemy za ostrzezenie..... ale dla mnie za pozno,

najpierw mialam przez kilka lat jednego, potem doszla sunia z Lodzi,
po niej dluzszy czas spokoj...
a w zeszlym roku w przeciagu miesiaca doszla sunia i nieplanowany DT,
tylko ze okazalo sie szybciutko, ze my nie nadajemy sie na tymczas.
Tak szybko zamienic tymczas w staly moga tylko ...tacy jak my.... wiec uwazamy nadal.
Kociambry tez w liczbie cztery przygladaja sie temu z niedowierzaniem....

Posted

a jednak widzę, że od takiego przybytku głowa nie za bardzo Was boli :P :D


najpierw chciałabym zobaczyć, jak będzie sytuacja wyglądała z małą, a potem się okaże...
Już na tą chwilę zastanawiam się nad dodatkowym kompanem dla mej Kićki, bo coś ostatnio markotna i bardzo absorbująca, a jak miała tych swoich kocich kolegów, to była w pełni samowystarczalna i buńczucznie rozkoszna... więc myślę i myślę...
oczywiście nie zaszaleję zbytnio mieszkając w bloku, ale ile będę w stanie, to nie omieszkam ;)

Posted

Kilkanaście lat temu mnie nawet blok nie przeszkadzał ;) Miałam 5 psów i 2 koty, w międzyczasie trochę szczeniąt i kociąt się przewinęło... Teraz jest nieco łatwiej, bo domek, ale za to bez ogrodzenia, więc i tak na smyczy trzeba wychodzić :)

Posted

i u nas tak samo, niestety,
ogrod nie dokladnie ogrodzony i podworko tez nie.
chodzimy wiec dwa, trzy razy dziennie po kilka kilometrow....uff
i odkad ten nieudany tymczas u nas mieszka , tylko na smyczy bo myslliwy z niego tegi...
a w domu do serca przylozyc....

Posted

Jakieś nowe wieści?...U mnie do końca stycznia brak internetu, bo tak na dogo siedziałam, że miesięczny limit wyczerpałam :evil_lol:
Jutro rankiem do babci jadę żeby trochę dostępu do świata mieć (obecnie resztki transferu czerpię :diabloti:)

Posted

A może skoro ten domek juz jest to zadzwonic do kierownik schroniska ??
Może nie ma juz limitu etc ....
może to ona dziewczyny czeka na telefon od was ?

szkoda by było by ta malizna nie zaznala chociaz ociupinkę lepszego losu
trzymam kciuki

Posted

Powiem szczerze, że nie rozumiem tych wszystkich problemów... :oops:Nie chcą wydać malutkiej? :crazyeye:

Dziewczyny, które zajmują się bidulką co jest grane...?:-o

Posted

z tego, co mi przekazano, to nie mam za bardzo do kogo dzwonić, bo Dyrektor jest nieobecna, a tel prywatnego nie mam. Napisałam email i do tej pory cisza. Wiem, że Mała wcześniej będzie poddana sterylizacji i potem trzeba chwilę znowu odczekać.

Nie ukrywam, że inaczej by to było, gdyby jednak Ktoś w jakikolwiek sposób dałby znać, ja zrobiłam o co mnie proszono. Zwyczajne 'tak' lub 'nie' by wystarczyło :)

Posted

dla mnie nie do pojecia.... przepelnione schrony, bid tysiace.. a tu ze spokojem zalatwia sie jak w urzedzie meldunkowym... nie bedzie dzis, to bedzie jutro.... (?)

Posted

Kurcze to takie czysto polskie - dyrektora nie ma to nic się nie dzieje..... A jak będzie na półrocznym czy rocznym chorobowym to też nikt nie podejmie żadnej decyzji? Wkurzające to jest i tyle........

Posted

ataK napisał(a):
Irrational, uważaj, bo wsiąkniesz na amen ;) Ja wylądowałam tu w lipcu i adoptowałam jedną małą sunię. We wrześniu już miałam drugą, w grudniu dwa tymczasy, a od zeszłego tygodnia trzeciego, zupełnie zresztą nieplanowanego - w sumie piątka w ciągu pół roku...


Dokładnie! Kiedyś, po śmierci mojej suczki, obiecałam sobie, że nigdy więcej w domu nie będę miała psa. Kiedyś weszłam na forum rottki - adoptowałam sunie, potem kupiliśmy z hodowli kolejną, a w niedzielę adoptowaliśmy Elinkę, którą zobaczyliśmy tu na mikropsach.

Posted

Spokojnie....
Jest domek dla Gałeczki, ale w schronie różne rzeczy się mogą dziać, a jeśli kier jest na zwolnieniu to tym bardziej może być jakieś zamieszanie.
Ja pracuję w takim miejscu, że powinien być sielski spokój a mam czasem gorzej niż w wielkiej i głośnej fabryce na taśmie.

Irrational, ja bym tam zadzwoniła i u źródła otrzymała info. Bo ja uważam, że swoich spraw trza pilnować.

A ktoś był na wizycie u Irrational?
I jak ta adopcja ma wyglądać, Gałeczkę ktoś zawiezie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...