Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

uff co tam u Lucera?:) Jak będziesz miała jeszcze okazję spytaj Pana jak ma na imię ten psi przystojniaczek :)
myślałam o postępowaniu Pana...może inaczej nie został nauczony i opiekuje się Lucerkiem w sposób wg siebie najlepszy? Dobrze że Pan jest w miarę kontaktowy :) to chyba w całej tej kiepsko wyglądającej sytuacji napawa odrobina nadziei?:) Może uda Ci się Marysiu namówić kiedyś Pana na wspólny spacer z Lucerem?:)Może on nie wie że to dla psa takie ważne :)
Głaski dla psiaka :)

Posted

Dziękuję Wam bardzo:) Sesję zakończyłam to wracam do życia i dogo:) Lucerek wabi się jakoś na G, to chyba psychologia czysta, ale za chińskiego boga nie mogę zapamiętać jak;) Mam wrażenie, że tyle dobrego z całej akcji wyszło, że Pan go jednak karmi regularnie, gdyż Lucerek brzucho ma piękne, a karmą suchą wzgardził kolejny raz, hi. Nie szczeka na mnie, zawsze podchodzi do bramy jak go odwiedzam i patrzy sobie. Nie merda, bez przesady, ale tak fajnie, z zaciekawieniem patrzy. Nie gryzie już, nie szczeka. Pana więcej nie spotkałam, ale jak coś podpytam o spacer, to dobry pomysł:) Argusiowa a jak kolano Twe????

Posted

Uff, raczej w dobrej formie był, zero szczeków na mnie, zero też machania ogonkiem, ale karmę suchą podjadł, choć bez szału, tak raczej z grzeczności:). Ufam, że nie chodzi głodny!

Posted

Hi, hi, sylwiaska ściskamy serdecznie jak zwykle:) Dziś niestety chciałam psince dać pogrymasić nad karmą, ale go dziad zamknął, wrrr...Oj, najlepiej to on nie trafił:(

  • 3 weeks later...
Posted

Doglądam psinkę jak tylko na Bałutach goszczę, ale rewelacji nie ma u niego. Niestety. Czasami skubnie karmy, ale taki smutek on jest raczej. Pewnie nawet nie wie, że są takie psinki, suczki dokładnie, które mogą nocnie leżeć do góry brzuchem, mieć sny bogate. Gdzieś w nich biegną, warczą, merdają ogonkiem i są najukochańszym obrazem dla swej pańci:)

Posted

Dziś byłam, psiak głodny!!!! Podjadł puszkę i suchego nawet. Jak wracałam z uczelni raz jeszcze podjechałam do niego, był z PANEM! Podglądałam jak jest traktowany i .....chodził krok w krok za swym właścicielem, merdał ogonem, został pogłaskany parę razy. Nic nie rozumiem z tego.

  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

Ludziki błagam!!! Stało się. Tragedia. Dziś wracałam wieczorem do domu i co widzę???? Przed autem przebiega mi...Lucerek. Zwidy? Niestety nie. Zatrzymałam się, byłam w okolicy Ciesielskiej, przywołałam go i jako żyw Lucerek. Nieufny, ale jednak podszedł, więc go zaprowadziłam do miejsca gdzie mieszka, a tam brama zamknięta!!!! Chodzę, pytam, on za mną, grzecznie, ale z dala. Okazało się koniec końców, pomogli mi sąsiedzi właściciela Lucerka, że ten Pan zginął w wypadku!!! Pies został sam na działce, ale uciekł, szukał Pana!!!!! Nie było go od Niedzieli Palmowej!!!! I dziś właśnie wrócił i prawie wpadł mi pod koła... Jestem w kontakcie z Panią, która zna jakiegoś krewnego tego Pana, który zginął. Krewny wpada raz dziennie do gołębi na działkę....psu zostawia jeść. Lucerek siedział na działce zamknięty w kojcu 12 godzin.....Szukam mu DT, trzeba go wyciągnąć!!!! POMOCY!

Posted

O szlag jasny. Kto ma klucze na ten teren? Może udałoby Ci się dogadać, by móc tam dostawać się regularnie? To takie na szybko myślenie. Aha, zmień, plizzz, w tytule, Bułaty na Bałuty, może ktoś jeszcze z rejonu się odezwie i dodałabym, że pies sam jest na posesji.

Posted

O cholera, a on jest tam teraz zamknięty na tej działce czy dalej biega po ulicy?
wieczorem podejdę z psami i zaniosę mu puszkę jedzenia. Ale nie mam pomysłu co robić dalej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...