Murka Posted June 20, 2013 Author Posted June 20, 2013 Zakupiłam dla Lizy Luminal (2 opak. = 13 zł) oraz Bromek (30 zł): [URL]http://images36.fotosik.pl/514/de2a9d2da6d9235cgen.jpg[/URL] Sunia na szczęście nadal nie ma ataków, antybiotyk już kończymy. Quote
Murka Posted June 21, 2013 Author Posted June 21, 2013 Liza niestety miała dziś znów ataki; jeden niewielki ok. 14.00. drugi bardzo silny po 18.00. Mam nadzieję, że to efekt aury, bo duchota potworna i zbliżające się burze... Ale mimo wszystko nastawiam się na działanie w razie gdyby wystąpiły kolejne ataki. Przy sprowadzaniu Lizy do domu po drugim ataku (Liza była wówczas na ogrodzie, po wszystkim była potwornie skołowana) zauważyłam zgrubienie na karku, łysinkę (blizna chyba) i małą ranę. Przemyłam to wodą utlenioną, ale nie pachnie to za ładnie (coś jak ropa), jak na moje oko to jest jakaś torbiel/ropniak. Uzgodniłam z Tolą, że jutro podjadę do weta, żeby to obejrzał: [IMG]http://images34.fotosik.pl/696/ae97db5630497370.jpg[/IMG] Quote
eloise Posted June 22, 2013 Posted June 22, 2013 biedna Mała... daj znac Murko, co wet powiedział nt ranki Quote
Tola Posted June 22, 2013 Posted June 22, 2013 [quote name='malagos']Co się dzieje? Ataki? ......[/QUOTE] Liza ma ataki; jest przytonma, ale bez kontaktu. Teraz jest pod opieka weta. Romawiałam z Murką - nie jest dobrze:( Jej obecny stan przypomina ten z czasu tej niefortunnej adopcji:( Quote
Murka Posted June 22, 2013 Author Posted June 22, 2013 Liza miała dalsze ataki, wczoraj jeszcze o północy, prawdopodobnie w nocy, dzisiaj rano poszła kolejna seria. Rano na ogrodzie musiałam ją wyciągać z jamy w ziemi pod stodołą, szukaliśmy jej 1,5 godziny. Miała zmrużone nieobecne oczy, musiałam się po nią wczołgiwać pod stodołę i nieść ją na rękach. Drżała, okryłam ją kocem, przemyłam z grubsza, zawinęłam w ręcznik i zapakowałam do samochodu. OK. 11.00 zostawiłam ją w lecznicy. Wet powiedział, że nie wygląda to dobrze i że może być różnie. W lecznicy po sterydzie podanym dożylnie (Solu Medrol - wg tego co zalecił dr z Lublina) nastąpiła poprawa, Liza poczuła się lepiej i miałam już po sunię jechać, ale wet po chwili zadzwonił, że nastąpił bardzo mocny atak, Liza zaczęła się prężyć... musiał ją wprowadzić w śpiączkę farmakologiczną. Czekam teraz na telefon od weta czy mam po sunię przyjechać i kiedy. Quote
Jolanta08 Posted June 22, 2013 Posted June 22, 2013 Bidulko nie daj się :shake: kciuki i łapki zaciśnięte Quote
agusiazet Posted June 22, 2013 Posted June 22, 2013 Biedna sunia, tyle choroby w małym ciałku :( Quote
malagos Posted June 22, 2013 Posted June 22, 2013 Ależ się mała nacierpi... Mureczko, trzymaj się, kochana....... Quote
Murka Posted June 22, 2013 Author Posted June 22, 2013 Przywiozłam Lizę ok. 22.00 z lecznicy. Jej stan wydaje się stabilny, ataki wyciszyły się (u weta był jeszcze jeden w między czasie), co dalej, czas pokaże. Liza jest kontaktowa, chodzi, pije, je. Tylko jest trochę "naćpana", chodzi jak pijana, często zatacza koła. Generalnie powinna spać po tym co dostała, ale jakoś nie ma na to ochoty. Przez kilka dni będzie dostawać zwiększoną dawkę Luminalu. Wet powiedział, że to co się dzieje z Lizą nie rokuje dobrze i że trzeba się liczyć z tym, że z którejś serii ataków Liza się już nie podniesie... Jutro ogarnę sprawy finansowe i wrzucę fotki (coś tam udało mi się zrobić w lecznicy). Quote
Jolanta08 Posted June 23, 2013 Posted June 23, 2013 Biedna umęczona chorobą Lizka :-( brak słów Quote
Havanka Posted June 23, 2013 Posted June 23, 2013 Ja jeszcze mam nadzieję, ze gdy skończą się te upały, Lizka będzie miała mniej tych ataków. Quote
Murka Posted June 23, 2013 Author Posted June 23, 2013 Liza czuje się dobrze, wróciła już prawie całkowicie do normalności. Ataków nie ma. Wczoraj wet na wszelki wypadek zostawił wenflon, ale chyba nie będzie na razie potrzebny. W nocy budziła mnie szczekaniem, dwa razy musiałam uzupełniać jej wodę, tak bardzo chciało się jej pić. To fotki z wczorajszego wieczoru z lecznicy, Liza w końcu zmęczyła się chodzeniem i się położyła: [IMG]http://images37.fotosik.pl/2100/232d60038843a879.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/905/98098a7c31da1b85.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/516/379d664cb44fdd70.jpg[/IMG] Tu jest opis tego, co Liza dostała w lecznicy: [URL]http://images36.fotosik.pl/516/bd169d76e90c270egen.jpg[/URL] Tam wet dopisał "Vetbutal", bo nie miał tego leku wpisanego w komputer (to jest coś jak Luminal w zastrzyku). Cała wizyta kosztowała 142 zł + 21 zł antybiotyk w tabletkach do podawania przez kolejne dni: [URL]http://images45.fotosik.pl/1858/de027f2d14034048gen.jpg[/URL] Do tego dojazdy do lecznicy 20 zł (zawiezienie i potem odbiór). Quote
Kocurek Posted June 23, 2013 Posted June 23, 2013 serce peka jak się na nia patrzy taka umeczona tymi atakami...:((( Quote
Tola Posted June 23, 2013 Posted June 23, 2013 (edited) Biedna Lizunia; nie mogę powstrzymać płaczu:( Czemu ten psi los jest tak często naznaczony takim cierpieniem:( Pamiętam dzień, w którym pierwszy raz zobaczyłam ją w schronie i ten kolejny - 22.12. 2010r , kiedy stamtąd wyjeżdżała do Murki; ze schroniska były wtedy wykupione 4 suczki - kaleka Szansa, Newa i jej siostra Leosia oraz Liza. Wszystkim pozostałym się udało, już dawno mają domy. Czemu los tak okrutnie potraktował tę małą sunię:(:( Murka - fakturę za leki przyślij na Fundację. ( jest wpłata 200 zł na leczenie Izy, o której pisałam wcześniej.) 22.12.2010 - ostatni dzień Lizy w schronisku, tyle było wtedy nadziei dla ciebie mała, delikatna suniu:( [IMG]http://imageshack.us/a/img845/5120/8bh5.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img818/4586/jlr7.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img708/8443/gf81.jpg[/IMG] Edited June 23, 2013 by Tola Quote
zozola77 Posted June 23, 2013 Posted June 23, 2013 (edited) o rany..biedniusia...az mam łzy w oczach...niedobrze to wygląda...upały tez mogą miec wpływ na pogorszenie.. kurcze..wróciłam do poprzedniej strony..i ataki nastąpiły po miesiacu... mój psiur tez tak miał i nie skonczyło sie to dobrze :-( oby ten steryd pomógł osuszyc ten płyn, oby Lizka była silniejsza i wytrzymała to wszystko..wiem jak to wyglada ..bardzo mi jej szkoda..az zal serce ściska ile ona sie umeczy bidula Lizka trzymaj sie i nie daj sie!!! Edited June 23, 2013 by zozola77 dopisek Quote
Murka Posted June 23, 2013 Author Posted June 23, 2013 To niestety fakt, że te powtarzające się ataki nie rokują dobrze. Ale z drugiej strony nasz wet i tak jest pełen podziwu, że Liza się tak dobrze trzyma. Trzeba więc mieć nadzieję, że będzie dobrze. [B]Tola[/B], wystawić rachunek na 200 zł czy tyle ile kosztowały leki (163 zł)? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.