brazowa1 Posted December 12, 2006 Author Posted December 12, 2006 No nieeee,jakie to urocze :loveu: Kocham Tygryska za jego odwage,bo jako pierwszy polubił Delme i podziwiam jego pragnienie wygody za wszelka cene Wygladaja cudownie-musi byc mu wygodnie na ciepłym, puszystym grzbiecie Demy.Dziekuje za piekne fotki.Sprawiaja mi ogromna przyjemnosc. Quote
kaerjot Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Myślę, że inne kotki nie przychodzą, bo się i tak nie zmieszczą. A Tygrysio z Delmuchą - cud, miód i malina Quote
Magdziak Posted December 24, 2006 Posted December 24, 2006 Szczęśliwych świąt życzy Delma i jej rodzinka!! Quote
florida_blue Posted December 24, 2006 Posted December 24, 2006 jak ślicznie :) Madziu buziaki dla Ciebie i Piotra i Delmusi i Maksia i wszystkich kociaków !!! Wesołych Świąt !!!! Quote
Magdziak Posted December 25, 2006 Posted December 25, 2006 Florida! Dziękujemy za życzenia! Buziaki dla Ciebie, Oskara i Piotra! I życzę Ci, żebyś nigdy nie straciła tej woli walki o życie bezdomnych zwierząt!!:loveu: :loveu: Quote
florida_blue Posted December 25, 2006 Posted December 25, 2006 ja myslę ze Piotr by bardzo wolał, żebym tą wolę jednak straciła ;) Quote
akucha Posted December 25, 2006 Posted December 25, 2006 Magdziak, takie psy masz urocze! Dwie garści szczęścia :razz: A Delmucha odrasta pięknie, kawał psa się z niej zrobił. Choinka jeszcze stoi, jak stała, czy koty już po niej przewędrowały??? Quote
Magdziak Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Choinka jeszcze stoi, jak stała, czy koty już po niej przewędrowały??? Oczywista sprawa, że choinka już raz leżała:evil_lol: - ozdoby (ok. 10 sztuk dziennie) zbieram z kątów rano, bo kociaste rozprawiają się z choinką w nocy :-) W łańcuchy wkardł się "lekki" bałagan, bo Tygrysio wchodzi na sam czubek i złazi otulony w girlandy :lol: Jutro wyjeżdżam na 3 dni do Zakopanego.....zwierzyniec zostawiam pod opieką mojej mamy i siostrzenicy, ale mam stracha.... Quote
brazowa1 Posted December 27, 2006 Author Posted December 27, 2006 Zwierzyna zostaje na swoim terenie,wiec masz prawo byc zupełnie spokojna.Zostali przeszkoleni? ;) miłego wypoczynku! Quote
kaerjot Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Miłego urlopiku. Dałoby się uwiecznić tygrysia zawiniętego w girlandy? Quote
Magdziak Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 I już po urlopie ..:cool3: Zwierzyna odliczyła się w komplecie, ale Delmucha..chyba była na mnie obrazona..ale już wszystko w normie - uszy i szyje mam już umyte:evil_lol: Co do zdjęć Tygrysia - jak uchwycę w akcji to jasna sprawa, że wrzucę zdjęcia! Póki co zobaczcie, jakie cudo spotkaliśmy na Gubałówce...gdyby nie rozsądek miałabym 6 kota w domu..: Quote
brazowa1 Posted December 30, 2006 Author Posted December 30, 2006 Kicius cacany :) Ciesze sie,ze Delma przezyła rozstanie w dobrej formie.teraz nauczyla sie,ze nawet,gdy pancia wychodzi na 3 dni,to zawsze wraca. a jak juz bylas w Zakopanem,to moglas pozdrowic pania Malgorzate i pudliczke Ole- jej towarzyszke ze schronu i towarzyszke podrozy. Och,jak tym obu suniom sie udało. :loveu: Quote
brazowa1 Posted January 2, 2007 Author Posted January 2, 2007 [quote name='Magdziak']Szczęśliwych świąt życzy Delma i jej rodzinka!! na tych zdjeciach,gdzie Delma tak pcha sie w objecia,widac,jak bardzo Cie kocha,wiem,z jakim zapalem ona to robi i jak trudno sie opedzic od jej czulości .Dzis do mnie doszło,ze Delma nie jest na metamorfozach,wiec poprawiam sie! Quote
Magdziak Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Dzis do mnie doszło,ze Delma nie jest na metamorfozach, :lol: Brazowa - Delmucha metamorfozę przeszła dzięki Tobie w schronisku - ja tylko staram się nic nie zaniedbać:lol: A Delmucha to pies, który daje tyle pozytywnej energii...to skarb!! Ona się cały czas cieszy, cały czas sypie usmiechami i pakuje się łapami na szyję. Powtarzam - to skarb!! Delmucha to ucieleśnienie radości i bezgranicznej miłosci! Quote
Magdziak Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Wszyscy zainteresowani losem Tinusi, teraz żyją jej niesamowitą podróżą przez całą Polskę do domku :loveu: :loveu: :loveu: Ale ja musze tu napisać na chwilkę o Delmie..no połakałam się ze śmiechu .. Morda moja słodka czuje się u nas całkowicie już w domku, i koszyczek to jej posłanko..i jak se poscielesz tak sie wyspisz... Bosz..co osioł wyprawia z materacem i kocykiem...przed chwilką w zapamietaniu "ścielaniu przed snem" wywaliła sobie materac poza koszyczek, po czym polozyla sie na tym "wygnaniu z koszyczka" i popatrzyla na mnie z miną - no kurcze! to nie mialo być tak! Układam Delmusi posłanie pare razy dziennie (staram się w jej guście :lol:, żeby materac pod doopke a kocyk zwinięty pod mordzie ) a morda wpada tam i tak po swojemu kołyuni wszystko. Muszę jej zrobić zdjęcia jak miesza w koszyczku - kochamy ją, nie spotkałam w życiu tak wspaniałego psiego przyjaciela! PS: Delma już nie ma kumpla Maksia i chyba za nim tęskni...szukała go w ogrodzie...; nauczyła się od niego szczekać na obcych w domu :-) i na psiaki, które ujadają przy ogrodzenaich jak maleńka idzie na spacer... Quote
Magdziak Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Dziś Delma krótką chwilkę kwestowała na Rynku z WOŚP :lol: - dzieciaki się nią zaopiekowały, kiedy poszłam do sklepu. Niestety nie mam zdjęcia.. ..ale mam pare z dzisiejszego spaceru: TAK dziś u nas wiało!! I na Górze Biakło, niesamowite widoki na zamek i Sokole Góry!! Odwiedźcie nasz Olsztyn koniecznie!! Quote
akucha Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Ale Delmucha piękna jest :multi: :multi: :multi: Ale ma z Wami cudne życie!!! Widoki, ze pace lizać... Szok... Te fotki "pod wiatr" - CUDO!!!! Quote
Magdziak Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 nooo...pięknota z Delmy jest:loveu: :loveu: :loveu: Śliczna i kochana! i taka żywiołowa!! Gdyby nie to, że ślepka zmętniałe i szczerbaty uśmiech :loveu: to nie uwierzyłabym, że ma już tyle lat! Aaa tu mam zdjęcie naszego domku "z lotu ptaka" :evil_lol: - wypatrzyliśmy jakimś cudem.. Quote
akucha Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Noooo, to teraz każdy trafi :evil_lol: Duży domek macie... i tak pięknie położony. Quote
Magdziak Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 To zapraszamy Akucha!! Dom to taki klocek z lat 70-tych, ale i tak uważam, że jest najpiękniejszy na świecie bo nasz upragniony w ukochanym Olsztynie :loveu: Na piętrze są 2 wolne pokoje, jakby co :eviltong: ( bo w 2 innych są pozamykane niestety w odosobnieniu 2 kotki..:-( ). Czekamy na odwiedziny! Quote
akucha Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Dziekuję serdecznie, chętnie bym się wybrała, ale ni mom jak :cool1: Ja mam taaaki zwierzyniec, że nie wiem, kiedy z domu gdzieś dalej wyruszę :evil_lol: A okolicy zazdroszczę!!! Pod naszym Olsztynem to najwięcej malin rośnie, a przecież to stolica Warmii i Mazur :cool3:, przynajmniej z tej strony, gdzie ja mieszkam... A czemu kotki w odosobnieniu??? Czemu łezka leci??? Quote
Magdziak Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Delmucha właśnie wróciła z wysyłania światełka do nieba na zamku! Trochę za dużo ludzi jak dla niej, ale wystrzałów w ogóle się nie bała, moja słodka morda :loveu: - musiała być, bo od wolontariuszy też dostała serducho... Akucha - te 2 kicie..: jedna 15-letnia, wyrzucona z domu - niestety agresywna do innych kotów, strasznie płacze za mną w tym zamknietym pokoju druga to Bura, mama Tygrysia - zabrałam ją spod bloku jak się wyprowadzaliśmy do Olsztyna; nie wiadomo na co choruje, ale co jakiś czas przestaje jeść i ma czasem wydzieline z pyszczka ropną, zdażały się wymioty krwią...z kicią jeździłam na kroplówki i była leczona jak jeszcze mieszkałam w bloku. Na dobrą sprawę nie wiemy co jej jest...:shake: . Objawy pojawiają cyklicznie co pare tygodni. Bura jednak nie cierpi w swojej "kanciapie" - wcale nie chce wychodzić z pokoju; Delmuche stara sie wypacać łapą przez szparę w drzwiach (bo Delmucha chodzi za mną wszędzie). To kicia, która jak jej "załatwiłam" suszarnie na zime w bloku to krokiem sie nie ruszyla - musiałam jej kuwete ze żwirem tam wstawiać ( z czego korzystały także inne kociaki :diabloti: ...), żeby sąsiadom nie śmierdziało. Więc kicia teraz jest szczęśliwa, bo ma mnie częściej i docenia w pełni komfort życia w domu, bez strachu i walki o jedzenie. Tylko Tequila jest biedna, bo ona miala swój dom, swojego czlowieka.. a u mnie ma więzienie.....ale nikt jej nie chce więc musi u mnie zostać...jak mruczy to strasznie sie ślini bo bidula nie ma praktycznie ząbków..takie kocie nieszczęście... Quote
akucha Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 O kurczaki :-( , jaka biedna Tequila... Tak cudnie spoglada na Ciebie na tej fotce i wygląda bardzo ładnie, urocza 15-latka. A ta wydzielina to nie od zębów??? Delmucha światowy pies :lol: Żadna większa impreza się bez niej nie obejdzie! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.