Jump to content
Dogomania

PONka Delma po 2 latach w schronisku,ma swoj dom.Jak cudowniie!!! :)


Recommended Posts

Posted

Ja mam hipoteze.Ona na bioderku miala brodawke,taka cielistego koloru.To moze byc to!
Moglo sie podraznic przy czesaniu drapaniu czymkolwiek.

Zauwazylas magda,lekko przebarwione wlosy na jednym udzie?
To slad po riwanolu.Miala rozdrapana jedna,a raczej podejrzewam,ze ja ten glupi kundel z boksu zadrapał. Przemywalam i zaschlo.Wygladalo dokladnie tak samo.

  • Replies 775
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Brazowa..mnie sie wydaje ze ta ranka była na lewym udzie...(teraz to prawa strona) ja tez ją smarowałam rivanolem i ładnie się wygoiło.
Delmucha jednak próbuje też się wygryzać po drugiej stronie - więc może to rzeczywiście jakieś stany reumatyczne?
Pchełek nie mamy - więc co mogłoby powodować ew. alergie?
Ja jeszcze myślę, że podawanie tranu może coś pomoże...bo łupież Delmucha ma ewidentnie, więc może skóra przesuszona?
Zobaczymy co powie wet pod koniec tygodnia

Posted

Z uszyskami już prawie całkiem dobrze - nie ma już zaczerwienionych kanałów :loveu: . Dostałam jeszcze jakiś niebieski płyn do wkrapiania rano i wieczorem, na buteleczce jest napisane......"NIEBIESKI CUD"...:roll: . (bo ponoć cudownie leczy uszyska....) - słyszał ktoś o tym CUDZIE?
Co do wygryzania - padła dziś hipoteza, że to może jednak alergia na pchły (tak to wygląda), a obróżka którą kupiłam jest nic nie warta...
Więc odpchliłam dziś Delmuche Frontline - i zobaczymy co dalej.

Posted

Najwazniejsze,ze uszyska lepiej,ach te uszy! od nich zalezalo zycie Delmuchy,a w domu coraz lepiej i lepiej :)

Oby to byla tylko alergia na pchly...Dema nie drapac sie!

dziekuje Magda :) :) :) :)

Posted

Delmucha wygryza całą dupke przy grzbiecie (tzn. pare miejsc - pisze w skrócie "bo zjadło" mi posta ktorego pisalam :mad: ); Brazowa - to nie brodawka prowokuje wygryzanko (nie znalazlam jej - tylko zmiany brodawkowe na wewnętrznej stronie uda bliżej dupki), jest pare miejsc, które Delmucha wygryza; czasami łapki zapamiętale dopada; ale i tak wydaje mi się, że już jest lepiej - nawet w nocy jak usłyszę, że się ciumka to staram się uspokoić i nie widzę nowych ranek (tylko te na grzbiecie przy ogonku). Jak tylko uda mi sie wyrwac z Olsztyna to pojade do weta - w tym tygodniu niestety bedzie ciezko...
Zaraz przesle zdjecia Delmuchy - tak wlasnie spi....w tej chwili..

Posted

I jeszcze pare zdjęć sprzed chwilki - o mało się nie umarłam ze śmiechu jak zobaczyłam Delmuche "do góry kółkami" w tym koszyczku :loveu: :loveu:








No i na koniec wylewające sie futro z koszyczka...

Posted

uff..Delmucha już mniej się wygryza - ostatnio to były łapki tylko....może to jednak stres??
Koty (sztuk 3) już zostają z Delmuchą na dole - sunia jeszcze pilnuje Malwinki, ale to pewnie dlatego, że kicia zastraszona przez Jaszczembia i ucieka przy jakimkolwiek kontakcie z nie-czlowiekiem.
Sytuacja z Ciapatą (kotką piwniczno-podwórkową) mnie całkiem zaskoczyła....- trzy dni temu postanowiła się załasić do Delmy zamiast uciekać! i coś niesamowitego...bawią się razem na podwórku!!:crazyeye: Jest niuchanie po nosach i gonitwy po podwórku; i pokazywanie kociego brzucha Delmie!! No szczęka mi spadła...teraz jak Delma wraca ze spaceru Ciapata próbuje się za nia wcisnąć do domu :-).
Uszyska nie były na kontroli w tym tygodniu, nie miałam szans pojechać do Częstochowy; ale jestem dobrej myśli bo Delmucha się nimi kompletnie nie interesuje :lol: - codziennie ma ten niebieski cud aplikowany ..i chyba to dziala...

Posted

:crazyeye:
co???
czy Ciapata to miala byc ta ostra kotka?

a moze po prostu Delma oczekiwala od kotow takiej reakcji:lol: ,a one tylko uciekaly.

jak ja chcialabym to zobaczyc.

Oj,oby to "tylko" stres byl.

zdjecia wylewajacej sie Delmy z koszyczka-pierwsza klasa :loveu: ,jej koledzy z wiezienia szukaja teraz odrobiny ciepla w budach,a Delmucha do gory brzuszkiem w koszyczku :loveu:

Posted

Ciapata to kocica, która moich kotów nie wypuszcza na dwór, ale do Delmy zawsze czuła respekt - Delma zawsze ją goniła na drzewo...a teraz sielska atmosferka...:lol: ..Piotr tylko się śmieje że coś za dużo nas wraca ze spaceru, bo Ciapata pod osłoną delmuszego futra wciska się do domu.:evil_lol:
Z super groźną Tequillą też juz miała do czynienia, ale Tequilla tylko na chwile jest wypuszczana bo atakuje niestety całą resztę bandy. Delma z dostojeństwem jej unika :lol:
Ech.. widać, że całe to nieporozumienie kocio-psie wynika z strachliwości moich kotów - jak kot nie ucieka ..to po cholere go gonić? Tygrysia to Delmucha w ogóle nie zauważa...co to za kot? co wyjada jej z miski i W OGÓLE nie ucieka??

A tak wygląda mordzia:


I dziś na wyprawie do kamieniołomów (oczywiście przy nodze - jak jest więcej ludzi to istnieje obawa, że się można zgubić :-)):


I super coś dla miłośników Tygryska:

Posted

Taaak,kolorki Tygrysia powalaja na kolana :loveu:

Jaka Delma podrozniczka,traperka,grotołaz! A jaka sliczna :loveu:

Po jaskiniach bez czołówki biegała? :lol:

nie moge sie napatrzec na jej siersc,co za cudo,nigdy jej takiej nie widzialam.
a jak waga? cos do przodu?Apetyt usatbilizowany?Takie wyprawy chyba jej zaostrzaja? :cool3:

Posted

Ech szkoda, że już nie moge zabrać żadnej biedy do siebie..Już i tak się martwie co będzie jak jednak będę musiała iść na operacje tego cholernego kolana..ale będę się martwić później, rezonans mam wyznaczony dopiero na koniec marca:cool1:
Apetycik Delmusze dopisuje, zwłaszcza po spacerach :lol: - przy okazji ostatniej wizyty u weta 15 kg...:cool3:
A tak w ogóle..to bardzo się cieszę, że Delmusze zdjęcia mogą Cie podnieść na duchu Brazowa......ja nigdy nie byłam w schronisku, nie mam odawagi tam wejść (bylam tylko 3 razy zeby zawiezc kociaki podrzucone pod moje drzwi, jeszcze jak mieszkałam w bloku i nie wiedziałam, że skazane są tam na uśpienie...)
Podziwiam każdego, kto ma tyle odwagi żeby pracować w schronisku...

Posted

Tygrysio - dłuuuuuuuuuuuuuuuuugiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiii kot mnie rozwalił.

Mnie też rozbraja to kocie...to najpiękniejszy buras jekiego w życiu widziałam :evil_lol: . No i najmądrzejszy - bo to on przetarł kocie szlaki w kontaktach z Delmą :lol: .
A Delmucha właśnie słodko postękuje i przeciąga łapki ..:loveu:

Posted

Brazowa już wie - bo oczywiście musiałam do niej zadzwonić z dobrymi wieściami :multi:
Niebieski cud - zdziałał cuda !! Uszyska są zdrowe!! Są jeszcze bardzo głęboko złogi ("trumienki"??), ale będę nadal płukać i masować tym cudem; mój wet stwierdził, że to powinno wystarczyć, sam był zaskoczony taką poprawą :multi:
Udało mi się dziś jeszcze "wydobyć" recepturę - powiedziałam, że dla dziewczyn, które pomagają psiakom w schroniskach; i mimo, że to "tajemnica zawodowa" - dostałam składniki bez problemu!
Brazowa - wysyłam Ci na PW recepturę - może pomoże jakiemuś zwierzakowi

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...