kaerjot Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 akucha napisał(a): Brązowa załóż Rudzi wątek, zobacz ile cudów miało miejsce :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: Przyłączam się do jojczenia Quote
brazowa1 Posted February 9, 2007 Author Posted February 9, 2007 jasne,sprobujemy.Skoro jest z nia coraz lepiej zamiast coraz gorzej,to szkoda,zeby te lata w schronie spedziła. Bede potrzebowala pomocy ludzi,ktorzy ja widzieli,(jak sie porusza,jak sie zachowuje). Quote
Magdziak Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 :loveu: Brazowa - długo nie dałaś się prosić:loveu: To ja obiecuje pilnować wątku i podnosić! Dziś mi strasznie smutno - Szejk z wątku http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22832&page=35 odszedł za TM..... Ja chciałam go do siebie zabrać, ale dopiero jak się przeprowadzę do Olsztyna (psie nie trzymało moczu, musiało mieszkać w domu z ogrodem), ale on potrzebował wtedy domu na "już" a ja miałam jeszcze przed sobą pare miesięcy remontu...znalazł się inny domek, który pozwolił mu umierać bez opieki weterynarza...:-( Tak mi strasznie smutno... Quote
Magdziak Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Tyle psich i kocich smutków.. Ja mam takie problemy z Tequila - staruszką....pisałam na miu, ale nikt nie odpisywal na moje posty.. A Tequila dziś się wydostała z pokoju ( mam dla niej specjalnie przygotowany pokój z kanapą i fotelami i kuwetką...wiem że to mało bo jej człowieka potrzeba..:-( :-( ) i pierwsze co zrobiła to dorwała się do Malwinki, którą na piętro zanoszę do kuwety (zanoszę każdego dnia, bo Jaszczomb też goni Malwine i ona się boi krok zrobić z swojego azylu na dole na kanapie..) Ja już nie mam sił....a Piotr strasznie zły!! Zrobiliśmy dla Tequili tyle ile było można w naszych warunkach, ale ona cały czas agresją reaguje na inne zwierzaki w moim domu (na Delmę w miarę spokojnie) - nie wiem co mam robić - łagodzę sytuacje, ale Piotr jest wściekły. Najgorsze, że przekonywałam Piotra na Tequile - bo ona staruszka...bo stworzymy jej dom na ostatnie lata życia...ale ona nie potrafi się dostosować do reszty...i nie jest u nas szczęśliwa..:-( gdyby ktoś ją przygarnął (ma 15 lat) i pokochał i był tylko dla niej.... Delmucha ma apetyt....i mam pytanie - torebka ugotowanego ryżu z wątróbką albo z sercem wołowym na dzień, i jeszcze suche (póki co Purina Senior albo RC dla pudli, "dla smaku" ) - to nie za dużo na Delmuchę?? Ciałka już nabrała (tyle ile trzeba moim zdaniem - bo kosteczki już pod palcami niewyczuwalne) - ale Piotr cały czas nazywa ją chudą doopką :lol: Jest w super formie - nie chcę nic zaniedbać! (bo z miłości można czasem zaszkodzić :cool3: ) - zrobimy filmik jak Delmucha wychodzi na spacer - totalne szleństwo - osioł robi niesamowite tańce i podskoki jak młody konik!! A dziś znalazłam na kompie taki któtki "stary", ze spaceru do kamieniołomów: http://www.jurajskie.pl/delma/delma_20061119_384.wmv Quote
brazowa1 Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 Dziekuje za filmik z Delma :) teraz pewnie jest 100 razy piekniejsza:) bo to byly poczatki. I nie moge doczekac sie tego najnowszego! Magdziak,na pewno nie jest za duzo,zreszta Delma,jezeli bedzie miala dosyc-nie bedzie jadla na siłe.No,chyba,ze co jej sie zmieniło :cool3: Serio,juz zadnej kosteczki nie ma pod palcami???ja ja zawsze pamietam chuda. a co do kici...przyznam,ze sytuacja wg mnie jest przesadzona-dla kotki w tym wieku nie udaje sie znalezc domu...zwlaszcza,jezeli ma bezpieczne schronienie,a tylu nieszczesnikow dogorywa po schronach,umiera kazdego dnia z choroby i tesknoty. myslisz,ze ona nie jest szczesliwa? Quote
brazowa1 Posted February 20, 2007 Author Posted February 20, 2007 Magdziaku!!!! co u Was? a tu PONka spod stoku Gubalowki,rok juz w domu,popatrz,jaka przemiana.Ciebie tez to czeka :) tylko Delma ładnieksza Quote
Magdziak Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Przepraszam, że dopiero dziś odpisuje.... Śliczna sunieczka na zdjęciach!!, ale pewnie że Delmucha najpiękniejsza jest na świecie i bez konkurencji ;) Delmucha nasza morda kochana jest cudna, tylko bąki nam w nocy taaaakie puszcza, że można zemdleć...moja znajoma, żona weta sugeruje, że to może być po suchej karmie. A bączki ma takie że chocho.. jak puści takiego...to nawet uszczelnienie kołdrą nosa nie pomaga :oops: Już pisze co u reszty naszego stada...niestety szukam pilnie domu dla tej staruszki kociej - sytuacja, którą przedstawiłam nie jest przesadzona. Ja powinnam znaleźć sie w szpitalu już pare tygodni temu, zwlekam z wizytą u lekarza, bo boję się że wręczy mi skierowanie i nie będę miała innego wyjścia. Mój TZ nie da sobie rady z opieką nad tą kicią - on ledwie wie jak ona wygląda...i zna tylko z moich opowieści...Niestety próby zgadania kici z resztą stada nie wychodzą... Jak słyszę, jak kicia rzuca się na drzwi żeby się wydostać to serce staje mi w gardle...Jestem pewna, że jest u nas nieszczęśliwa...bo ona tęskni za człowiekiem - nie wystarcza jej ciepły kąt i jedzenie.... Tutaj wątki staruszki, może znacie kogoś, kto nie ma kotów?? i może nam pomóc??: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=53294&postdays=0&postorder=asc&start=0&sid=f2fdbbdc368541b9af38a3ae8503e0c5 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=45171 PS: jak tylko nakręce filmik z Delmą to oczywiście wrzucę, ale teraz niestety nie mam do tego głowy.. Quote
brazowa1 Posted February 27, 2007 Author Posted February 27, 2007 Moja po suchym tez zaczyna baczkowac,na gotowanym jest bezwonna :) Na kazdy filmik z Delma jestem pazerna :) jej ruda "siostra" ma juz swoj watek. Własnie,ja juz nawet myslalam,ze Ty jestes w szpitalu,holender,nie znam nikogo,kto chciałby kotke.Strasznie to przykre.Jezeli potrzebujesz pomocy przy przeklejaniu ogloszen-wstaw tu prosze link-Ciotki sa zawsze pomocne i maja przedreptane scieżki. Quote
Magdziak Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Tequila jutro jedzie do nowego domu w Opolu.... Quote
brazowa1 Posted March 2, 2007 Author Posted March 2, 2007 jaaa! jestem pod wrazeniem! udalo sie! jacy to ludzie??? Quote
Magdziak Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Mam zapewnienia od dziewczyny, która była wieloletnią wolontariuszką w Opolu (teraz jest u nas w Czestochowie), że to dom bardzo doświadczony z różnymi kotami (nawet całkiem dzikimi). Pani, która ma sie opiekować wie o wszystkich "kłopotach" z Tequila - jest zdecydowana, żeby strauszkę przyjąć....jest mi strasznie żal kotki, że znowu ją czeka stres z kolejną przeprowadzką, ale nie mam wyjścia... Nowy dom wie więcej niz ja, kiedy brałam koteczkę do siebie ( zresztą nie było innego wyjścia, nikt jej nie chciał przecież) - ma szansę żeby indywidualnie podejść do problemu, bo problem już zna. Ja naiwnie myślałam, że ją przygarnę i wszystko będzie dobrze - nie brałam pod uwagę, że może mieć takie doświadczenia (lub charakter), które niestety nie pozwolą na socjalizację w naszym stadzie. Inna sprawa, że jest też wina po mojej stronie - bo nie poświęciłam jej tyle czasu ile zapewne potrzebowała.. Proszę trzymajcie kciuki, żeby Tequila odnalazła się w nowym domku! Quote
Magdziak Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Dzięki za kciuki!! Pomogły!! Mam wieści z nowego domku i jestem w głębokim szoku! Kicia nawarczała na 2 koty, które zobaczyła jako pierwsze, ale kiedy przyszedł koci przywódca spokorniała...:crazyeye: . Nowa Pani wzieła koteczkę na ręce i pierwszego wieczoru BEZ PROBLEMU obcięła jej pazurki! (ja serio bałam się jej podac nawet środek na odrobaczanie do pyszczka). Widac, że absolutnie nie miałam dobrego podejścia do koteczki...może czuła mój strach i to się na nią przenosiło?? Albo nowa Pani ma dar "zaklinania" kotów - ponoć zajmuje się tymi najbiedniejszymi i najbardziej schorowanymi juz wiele lat. Jetem pewna, że koteczka znajdzie tam szczęście na swoje stare lata. :lol: Quote
iwlajn Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Czy to znaczy, że ta kotka przebywa z innymi kotami? Quote
brazowa1 Posted March 3, 2007 Author Posted March 3, 2007 Magdziak,trafilas na czarodziejke....:loveu: ufffffffffffffffffffffff Quote
aja14 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 :loveu:Super,wszystko dobrze się skończyło no i dla Ciebie mniejszy stres:multi: Quote
Magdziak Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Sytuacja po wyjezdzie Tequili się baardzo zmieniła - Malwina nabrała odwagi i ciąta po domu (uff...) - nie wiem dlaczego, bo głównym terrorystą jest Jaszczomb; Pare dni temu wypuściłam Burą :lol: . Sytuacja całkowicie opanowana - dogaduje sie z resztą kociarstawa i .....Delmuchą....hmmm...dla Delmuchy to prawie nowy kot więc trzeba pilnować :evil_lol: ; i pilnuje:-) (wszystkie koty na podwórku goni - oprócz Ciapatej, która się do Delmuchy łasi-obiecuje zrobić zdjęcia z miłosnych scen :-)) Delmucha też jest moim psem obronnym: jak ktoś wejdzie na podwórko to wyskakuje ze zlowrogim "wow wow!!!" (nie wiem jak to napisać ale złwrogie i grubym głosem); ale jak "obcy" się już zbliży to chowa się za mnie - ale nadal złowrogo szczeka :evil_lol:. Pamiętam o filmiku, Brazowa - poki co pare zdjec, Delmucha "obrasta" swoim ślicznym futerkiem: I Jaszczomb - ogląda swój ulubiony program (serio serio):lol: Quote
brazowa1 Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 hihihihihihihi,on na serio oglada! Ostatnio na zebraniu TOZu wszyscy wypytywali o Delme,a ja moglam piac z zachwytu nad jej nowym domem.I bylam taka dumna!Zupełnie bez powodu! :lol: Bo przeciez sunia nie jest u mnie. Delmucha juz Twoja,całkowicie, :loveu: podejrzewam,ze moglabys smiało pojawic sie z nia na wystawie. Pieknosc nad pieknosciami. sceny miłosne z kotem baaaardzo chetnie obejrze. Quote
aja14 Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Oj Magdziaku! Delma jest piękna. Ona całkiem przypomina pon-a.Pewnie i charakter ponkowaty czyli super . Quote
Magdziak Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Ona całkiem przypomina pon-a. Jakie tylko "przypomina"!! Ostatnio mnie pani na rynku zaczepiła i pytała kiedy ta śliczna sunia bedzie mieć maluchy bo widać że rasowa ...:diabloti: . Nie przytocze swojego komentarza do tej wypowiedzi... bylam taka dumna!Zupełnie bez powodu! Brazowa powinnaś byc dumna:loveu: :loveu: :loveu: !!! jakie bez powodu??? Dzieki Tobie Maleńka jest u nas i jest najwspanialszym psem na świecie!! Nie potrafię już sobie wyobrazić jak to było bez Delmuchy. Delmucha jest mixem szczęscia i radości w jednym:loveu: :loveu: :loveu: (widzieliście kiedyś psa, który na powitanie próbuje wskoczyć na szyję??; dodam, że człowiek stoi nie kuca :-)); Piotr się kocha strasznie w mordzie naszej słodkiej....wita sie najpierw z nią ...:eviltong: Quote
brazowa1 Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 Magdziaku,Wy jestescie po prostu idealnie dobrane :loveu: Ciesze sie tez bardzo,ze Twoj TZ pokochał Delmuche.Zreszta,z nia nie mozna inaczej :loveu: Ona przytyła,prawda?ile teraz wazy? Quote
Magdziak Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Potwierdzam - idealnie dobrane jesteśmy! W życiu nie widziałam takiej psiej miłości i oddania:loveu: :loveu: A przy tym wszystkim grzeczna i posłuszna (ciężko ją nawet rozpuścić...) - o moim przywiazniu nie napisze.. Apetycik dopisuje!- wcina gotowane i jeszcze suche - ale wszystko pod kontrolą. Moim zdaniem ma cały czas chudą dooopke; ale ja nie mam juz porównania. Delmucha ma super kondycję i to jest dla mnie najwaniejsze. U weta nie byliśmy od szczęśliwego zakończenia leczenia z uszkami, więc nie wiem jaka jest dokładna waga Delmuchy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.