Jump to content
Dogomania

PONka Delma po 2 latach w schronisku,ma swoj dom.Jak cudowniie!!! :)


Recommended Posts

Posted

Magdziak, jesteś wielka!!!! :buzi: Wszystko się udaje, uszy - odwieczny problem, zdrowieją pięknie, koty i Dema - przyjaźń w rozkwicie!!!! Po prostu cud!!! Trafił się Człowiek Delmie, o jakim Brązowa śniła :lol: A my też się cieszymy, hurra :multi: :multi: :multi:

  • Replies 775
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Brazowa czarownica jedna!! Znowu jej przepowiednie się sprawdzają... koty miały wg przepowiedni, kiedyś się sprowadzić do koszyczka Delmy....no i stało się!! Póki co Tygryś.....
Delmucha jak zobaczyła swojego kociego kumpla w koszyczku, tylko westchneła (dosłownie!!) i przyszła do mnie położyć sie przy stopach i przeciągając się swoim zwyczajem postękała:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Ani nie mrukneła na Tygrysia - "skoro koleś już tam jest, to co mam go wyganiać? a niech se pośpi...może ja w zamian wskocze na kołderkę??:evil_lol: "
Delma ma wspaniały charakter :loveu: :loveu: - a może też czuje, że Tygryś jest chory i biedakowi ustepuje??bo Tygryń ma takie powikłania po KK, że już nigdy nie będzie zdrowy..na stałe uszkodzone płuca i oskrzela...

Tygryś w koszyczku Delmy:


Posted

Słodki Tygrysio :loveu: :loveu: :loveu: Delmucha kochana jest, rozumie, że kotek chory, jeszcze będą razem spać, jak Akcja ze swoim kotem (też z Sopotu od Brązowej).

Posted

Magdziak napisał(a):

Delmucha jak zobaczyła swojego kociego kumpla w koszyczku, tylko westchneła (dosłownie!!) i przyszła do mnie położyć sie przy stopach i przeciągając się swoim zwyczajem postękała:loveu: :loveu: :loveu: :loveu:



Biedny jest psiak w kocim domu :P i pogonić nie pozwalają i nawet z własnego łożeczka eksmitują ....

Posted

Jaki ma dobry charakter dziewczynka :) Dba o swojego kota.

Delma,slodziaku! :loveu:
Twoj stary kumpel Szuwarek,ktory byl w schronisku jeszcze dluzej niz ty,dzis poszedl do domu i spi w cieple.Trzymamy za niego kciuki,zeby mu sie udalo tak,samo,jak tobie.

Posted

[quote name='akucha']Słodki Tygrysio :loveu: :loveu: :loveu: Delmucha kochana jest, rozumie, że kotek chory, jeszcze będą razem spać, jak Akcja ze swoim kotem (też z Sopotu od Brązowej).

Hmm...no i śpią razem ..:loveu: :loveu:
Tygrys "zalogował" się w koszyczku w południe, i nie ma zamiaru opuścić legowiska...Delma nie miała innego wyjścia..i położyła się grzecznie obok :loveu: :loveu: :loveu:



Posted

zerknelam juz wczesniej na fotki, ale mi sie zamknęło ;) Biedna Delma, zobaczcie, paskudne kocisko zajeło jej PÓŁ koszyka !!! Ledwie sie miesci zwinięta w kłębuszek... zawsze tak jest, jak pies nie goni kotów wstretnych i raz pozwoli z michy jeść albo na posłanku spać to sie pozniej do michy pchają, łózeczko zajmują... a biedna psinka na podłoge :P

Posted

nooo...fakt...mały kot zajmuje połowe koszyczka Delmy a jak się postara to 3/4....
biedna Delma....
..a Delma dziś wcinała razem ze mną kiwi ...:cool1: . Ja nic nie kumam - prosiła łapą o jeszcze!! Ale chyba jej nie zaszkodzi?- zjadłyśmy w sumie 6 sztuk :-)
Bardziej się martwię, że dobiera się do kociej karmy dla kastratów - już wie gdzie spiżarka i wkłada swój długi nochal do suchego dla kotów :roll: i wykrada..ale wszystko pod kontrolą! to incydenty

Posted

Biedna Delma,oto nagroda za miekkie serce-kot w koszyczku,rozłożony kot,a piesek na samym skraweczku :p
Za to kot wyglada na zadowolonego.

Magdziak,jak ogryzanie doopki po oczyszczeniu gruczołów?

Posted

:lol: ...czyli wcinanko owoców to norma...:cool3:
Brazowa jeszcze raz dzięki za rade - skończyło sie wygryzanko!! Jest jeszcze drapanko - ale to wina łupieżu, którego nadal nie udało mi się zlikwidować; dostaje co drugi dzień kapsułkę oleju z ogórecznika - może za mało jej podaje?

Posted

:multi: :multi: :multi:

Hurra! Doopka juz nieogryzana :) :) :) Oby tak zostało.
Powiem naszej wetce,to ona zasugerowała.

Wczoraj schronisko dotało pare zdjec Delmuchy do wgladu :)
Wszyscy byli pod wrazeniem.Ze taka z niej ksiezniczka w koszyczku :loveu:

Posted

Dziś jest z nami Maks....nie wiem czy nie zostanie już z nami na zawsze.....
Delma przyjeła go spokojnie, Maks natomiast powarkuje na sunieczke, jak tylko zaczyna sie nim interesować :cool1:
Jedyną dobrą stroną tej sytuacji jest to, że Delmucha zaczeła się ścigać z Maksem, który wcześniej skończy porcję suchej karmy..:evil_lol: (dla Maksia nie najlepiej bo strasznie zapasiony :shake: )

Posted

Jezeli Maks zostanie u Was,na pewno sie zaprzyjznia,Delma nigdy nie atakowała psow.Pieknie czyta psie zachowania i napewno Maks przyzwyczai sie,ze nic zlego jemu nie grozi.Pewnie przezywa stres,biedak.

Mam nadzieje,ze u Was wszystko w porzadku?

Posted

Nie jest dobrze..ale to nie psie sprawy..wyslalam Ci PW
Jutro biorę sie za Maksiowe futro.....jezu jak on koszmarnie wygląda..
a Delma zachowuje się jak księżniczka, skoro nie chcesz sie ze mną kumplować to ja mam cie w nosie
Delma jest niesamowita....

  • 2 weeks later...
Posted

Maksiu zostanie u nas na dłużej...
Delma jest rewelacyjna - chyba się w nim zakochała :lol: Podrywa go, zaczepia myje mu uszy (no każdemu trzeba umyć uszyska!!); Delmucha to najwspanialszy pies na świecie:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
Maksiu tylko poirytowany przychodzi do mnie, kładzie pysk na kolanach i wzdycha "czego ta baba ode mnie chce..........??"
Ponieważ psiaki u mnie w domu mają zakaz wchodzenia na kanapy (a Maks w swoim domu rodzinnym spał w łóżkach) - to teraz tylko czeka na okazję żeby zająć Delmusze miejsce w koszyczku:cool3: . W tym tygodniu kupuje dla niego koszyczek i materac - widać da się przekonać starego psiura do spania poza kanapą :lol: i do czesania......zaraz wrzucę zdjęcia sfilcowanego Maksia i stan jego futra po moich wysiłkach (2 prawie całe dni, żeby porozcinać dredy na udach i łapach - dzięki Brazowa za ten specjalny grzebyk, bez niego nic bym nie zrobiła!!)

Maksiu przed spotkaniem z grzebieniem:




i po - ale to jeszcze nie koniec...jeszcze wiele czesania przed nami..
ale i tak jest nieźle :-)

Posted

Czekamy na zdjecia!!!A najlepiej zdjecie wspolne,z Delma,chce zobaczyc te dwa kudłacze.
Ciesze sie,ze rozcinak spełnia swoje zadanie-Maksowi sie spodobał?

Tak,Delma juz w schronie pokazała,ze lubi inne pieski i zawsze była dla nich przemiła.
Ach,zebys wiedziała,Magdziaku,jaka radosc sprawiaja mi Twoje zachwyty nad Delmucha!

Posted

Ale misiek! Pięęęękny!:loveu:
Cóż za futro! jakie ma łapki puchate i główke z bombka :loveu:
masz zacięcie do czesania,nie ma co!
Pieknie beda wygladały takie puchacze na jednym legowisku.

PS.nie udalo mi sie pogadac z nasza wetka o malych "przyjaciołkach",ale założe watek,moze ktos cos madrego podrzuci?

Posted

Maaaagdziak!!!!! Ależ masz teraz dwie psie piękności!!!!!
Musisz ich pilnować mocno, żeby ktoś Ci ich nie ukradł.

Maksiu jest piękny :loveu:, tak pasuje do ślicznoty Delmy!

Posted

a mnie jest wstyd, że pies moich rodziców wygląda gorzej od Delmy, psiaka zabranego ze schroniska....................
Maks był golony w maju - nikt w międzyczasie nie postarał się o jakiekolwiek wyczesanie.."bo się nie da"
Podczas czesania pokazał mi wielokrotnie swoje przednie uzębienie, pare razy chapnął grzebień, szczotkę i rozcinak :lol: - ale jedank sie udało! Ciężko powiedzieć czy polubił rozcinak - ale bez tego sprzętu nic bym nie zrobiła ( jego uda były splątanymi loczkami ściśle przylegającymi do uda- totalny filc).
Delmucha oddaje się czesaniu z pełnym wdziękiem jaki w sobie ma - "chcesz tarmosić moje futro? jak fajnie !! jesteś przy mnie blisko!"
aaa i jeszcze jedno- Delmucha się uczy od Maksa, że trzeba szczekać jak ktoś puka do drzwi i trzeba obszczekać psa za płotem! Przysięgam że umieram ze smiechu - Delma widzi jak Maks się gorączkuje i szczeka, poczym sama podbiega do płotu szczeknie dwa razy i zaraz patrzy na mnie "czy jest ok? tak mam robić?" - jest niemożliwa! :loveu: :loveu:

Posted

E tam wstyd, bezstresowo był wychowywany i już :lol: A Delmucha to inna bajka, cioteczka Brązowa nauczyła ją, że czesanie to przyjemność :lol: I masz rację, dla Delmuchy to była i jest okazja do kontaktu z ukochanym człowiekim.
Ale cudny to duecik jest :loveu:

Posted

Dziękujemy za pozdrowienia :lol:
Delmucha już nie ma (odpukać!!!) problemów z uszyskami; w ogóle się nimi nie interesuje (ładnie pozwala sobie aplikować "niebieski cud" i masowanko "po").
Wygryzanie się skończyło po oczyszczeniu gruczołów okołoodbytowych (chyba tak sie to nazywa).
Walczę tylko z pchłami - całe kociarstwo i psiarstwo odpchlone, więc "koleżanki" jak to uprzejmie nazwała Brazowa :evil_lol: , przesiadły się na nas (na mnie i mojego TZ) - ale od paru nocy nie widać nowych ukąszeń...uff.
W Delmuszym koszyczku raczej na stałe przebywa tylko Tygryś:loveu: . Maksiu tylko sporadycznie wykorzystuje sytuacje.
Delmucha właśnie grzeje doopkę razem z Tygrysiem (ach to dobrodziejstwo cyfrówki!!)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...