Agucha Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 [quote name='Krystak']Agucha-może Ty ją weźmiesz,co? Skoro jesteś taka obeznana i w ogóle to czemu nie? Pokażesz nam jak prawidłowo socjalizować psy. Myślę że Dżaki jak tylko usłyszy głos Borówki to na pewno przyleci.[/QUOTE] Z miłą chęcią, jednak nie mam warunków na psa z takim problemem... Quote
UBOCZE Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 [quote name='Isadora7']Plakat miniaturka i link do pobrania. Jak cos nie tak to wołac proszę. link: http://www.speedyshare.com/files/27356902/DZAKI.pdf wrzuciłam ją tutaj: http://www.facebook.com/#!/pages/Zaginione-lub-znalezione-zwierz%C4%99ta/142422049126251 :cool1: Tu jest plakacik autorstwa Isadory do pobrania dla osób chcących pomóc, które teraz weszłyby na wątek... To co teraz robimy? Szukamy i rozliczamy winnych, czy staramy się wszelkimi sposobami sunię znaleźć?:p Bo naprawdę już się pogubiłem...:shake: Quote
Cleo2008 Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 wysylam do ludzi warszawy, moze ktos wpadnie na jakis pomysl... facebook, swietnie, juz sie podlaczam... Quote
UBOCZE Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 [quote name='Cleo2008']wysylam do ludzi warszawy, moze ktos wpadnie na jakis pomysl...[/QUOTE] Super!:loveu: Im więcej nas się zmobilizuje, tym lepiej...:lol: Quote
zerduszko Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 [quote name='UBOCZE']To co teraz robimy? Szukamy i rozliczamy winnych, czy staramy się wszelkimi sposobami sunię znaleźć?:p Bo naprawdę już się pogubiłem...:shake:[/QUOTE] Co to da, że pies zostanie tera znaleziony, jak znów zostanie wydany komuś, kto nie ma pojęcia jak z takim psem się żyje i co gorsza nie zostanie pouczony i powiadomimy przez DT. Teraz trzeba szukać psa, ale i rozsądnego DT. Quote
Isadora7 Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Plakat ze wskazaniem ulicy i miejsca gdzie sunia była widziana: link: http://www.speedyshare.com/files/27378903/DZAKIwidziana.pdf Quote
Ninti Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Ubocze, to co z ta ulicą? Dopisałbyś, że najczęściej jest widywana w okolicach skrzyżowania Cybernetyki i Rzymowskiego? Bo że uciekła z Jadźwingów to chyba nie ma sensu, i tak tam nie wraca... Isadora, co Ty na to? Quote
UBOCZE Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 [quote name='Ninti']Ubocze, to co z ta ulicą? Dopisałbyś, że najczęściej jest widywana w okolicach skrzyżowania Cybernetyki i Rzymowskiego? Bo że uciekła z Jadźwingów to chyba nie ma sensu, i tak tam nie wraca... Isadora, co Ty na to?[/QUOTE] Już napisałem do Isadory. Myślę, że napomknąć o Jadźwingów też nie zawadzi... Quote
Marycha35 Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Jasna cholera, Dżaki kochana bidko, daj się złapać, potem podejmiemy decyzję co dalej. Tu nie o brak rozsądku chodzi, raczej małe doświadczenie z takimi psami. Borówka zapewniła suni bezpłatny tymczas, opiekowała się nią jak umiała.Dała jej kochający dom, bezpieczeństwo, ciepełko. Sunia jest po dużych przejściach, moim zdaniem potrzebny jest profesjonalista, szkoleniowiec. Dziewczęta rozumiem, że się denerwujecie sytuacją, ale proszę poczekajmy do momentu odnalezienia psa. Jeśli tylko znacie kogoś kto może pomóc, macie jakieś pomysły super, ale dajcie spokój z krytyką Borówki. Nie teraz!!!! Quote
Borówka16 Posted March 13, 2011 Author Posted March 13, 2011 Dotarłam i ja. Po pierwsze chciałabym podziękować serdecznie Ninti za pomoc w poszukiwaniach, UBOCZE za wydruk, Isadorze za plakat, Andzike oraz wszyskim, którzy pomagają odszukać Dżaki, dzięki! P.Gosia szuka teraz jej i w nocy też ma chodzić, jest zrozpaczona, mówi, że pokochała Dżaki od 1szego wejrzenia i zrobi wszystko, żeby ona się znalazła. Ja w tygodniu zapewne znów mam wycieczkę do Warszawy... A na kłótnie nie mam ani siły, ani ochoty... Quote
Ninti Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Uprzedź, jak się będziesz wybierać. Spróbuję znaleźć czas w tygodniu i też połazić. Sama może też kiedy zdążę. Ale bądźmy dobrej myśli, największe szanse ma p. Małgosia. I Szalony Kot, który ujawnił, że mieszka w pobliżu :lol: Quote
Andzike Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Ja w tygodniu nie dam rady się za nią rozglądać, ale poproszę znajomych z biurowca na Gotarda, żeby cały czas mieli oczy szeroko otwarte. Pocieszające jest to, że ona trzyma się w pobliżu - mniej pocieszające, że to dość ruchliwa ulica :( Quote
Poker Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Borówko, współczuję Ci z całego serca, a wściekła jestem na DS za brak wyobraźni. Ja też mam swój "krzyż", który dźwigam od prawie 3 miesięcy, kiedy to po 8. miesiącach zwiała z DS. sunia, która była półdzika i wyprowadziliśmy ją prawie na prostą u nas w DT. Dom super i nawiała, chyba przypomniały sie jej czasy łazęgi i wolności. Trzymam kciuki za sunię, musi się dać złapać. Quote
Marycha35 Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 ja też trzymam kciuki i współczuję Poker, ech, te psiaki, chcemy w nich widzieć przyjaciół, kumpli, rodzinę nawet, a to źwierza i jak instynkt coś podyktuje to nie ma mocnych. Najkochańsze są, ale źwirza i już!:) A ludziki ze Stolycy;) kochani, to fakt, akcja pięknie zorganizowana, pomoc natychmiastowa, serdeczności dla Was! Quote
majqa Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Przykro, że wyjazd nie przyniósł oczekiwanego efektu. :-( No nic, należy wierzyć, że sunia się nie oddali od rejonu, w jakim krąży i da się mimo wszystko skutecznie zwabić. Quote
Ninti Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Borówko, daj jeszcze koniecznie ogłoszenie tutaj http://zaginionepsy.waw.pl/portal.php Quote
Borówka16 Posted March 14, 2011 Author Posted March 14, 2011 Jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc. Pani Małgosia wczoraj miała tel., że widziano Dżaki, ale przed południem, koło Cybernetyki...więc potwierdza się to, że lata w tym kwadracie. Dam znać na pewno, jak będę wiedzieć kiedy jadę. Na zaginione.waw właśnie wrzuciłam, dzięki Ninti za podsunięcie stronki. Poker, współczuję także Tobie :( W jakim mieście suńka zaginęła? Quote
Akrum Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 oh przyszłam na wątek z nadzieją, że wczoraj Dżaki się znalazła, ale widzę że nic z tego... Sama mam taką wypłoszkę w domku i wiem, jak trudno się nad takimi psiakami pracuje. Przed świętami też wydałam wypłoszkę do bardzo odpowiedzialnego i doświadczonego domu i też zwiała w pierwszy dzień, na spacerze, mimo że były zachowane wszelkie środki ostrożności - na szczęście akcja poszukiwawcza przyniosła rezultaty po kilku godzinach, ale... tak to niestety jest z tymi wypłoszami. One ufają osobie z domu tymczasowego, wydane do nowego domu znów czują się zdradzone, nie wiedzą co się stało i chcą wrócić z powrotem do domu tymczasowego - do osoby, której zaufały. Wyprowadzanie wypłoszków na prostą nie jest takie proste, jak się wydaje. Czasami prościej jest pracować nad utemperowaniem psiaka z charrakterkiem, niż nad takim wypłoszkiem, który boi się dosłownie wszystkiego. Dlatego nie obwiniajcie tutaj Borówki, bo to nie fair, jedyna wina leży tutaj po stronie nowego domku - nie pomyśleli, nie zachowali wszystkich środków ostrożności. Ale czy każdy z nas może powiedzieć, że nie popełnił błędu, że robi wszystko dobrze? Oceniać jest najłatwiej i może nie jestem ekspertem w wypłoszkach - miałam ich raptem kilka w domu - ale mogę powiedzieć, że każdy jest inny, każdy inaczej się zachowuje. Niektórych psychika szybko się otwiera, niektórych proces trwa nawet rok... i uwierzcie mi, to na prawdę nie jest łatwa sprawa. Aktualnie od stycznia mam w domu wypłoszkę Kropkę - z podpisu - mija drugi miesiąc jak jest z nami i co? Ufa tylko mi, tylko mi się daje pogłaskać, tylko do mnie się przytula mimo, że więcej czasu TZ jest z nią w domu, mimo że próbuje wszelkimi sposobami przekonywać ją do innych ludzi - niestety, ufa tylko mi i koniec, żadne smakołyki, "kaszanki", nawet na siłe branie na ręce - nic nie przynosi rezultatu... dlatego jeśli osoby, które nie miały na DT takich wypłoszków, to niestety nigdy nie będą wiedziały jakie to jest wyzwanie... Pies np. z wypadku, z ranami na ciele, psy chore - wszystko to można zaleczyć przy pomocy leków, maści i innych specyfików, a rany w psychice niestety... miłość, cierpliwość, wytrwałość, spokój - tylko takim sposobem można próbować leczyć psa z ranami w psychice i niestety nie zawsze nawet to wystarcza. Quote
Olena84 Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Dopiero dostalam pw, Asiaczek jest tez z Mokotowa. Czy robicie akcje po 18 dzisiaj tez? Quote
Borówka16 Posted March 14, 2011 Author Posted March 14, 2011 Akrum, dzięki za Twój post, wreszcie napisał ktoś w jednej myśli to co ja chciałam napisać. Olena, mnie dziś w W-wie być nie może :( Ale jeśli zechcecie to proszę, poszukajcie jej. Quote
Borówka16 Posted March 14, 2011 Author Posted March 14, 2011 Odnaleziona, przyszła do domu, podeszła do p.Gosi :loveu::loveu::loveu: Póki co wiem tylko tyle, przyszła do mojej bluzki i p.Gosia wabiła ją do mieszkania. Więcej info będę mieć później. Quote
Olena84 Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Ostatnio byla widziana na Cybernetyki? Od jutra jestem sama w pokoju wiec dopeiro jutro moge wydrukowac plakaty. Bede sie rozgladac, po 18 przejde sie na spacer bo mieskzam niedaleko i popytam ludzi z psam moze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.