Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 458
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='rita60']Ja tez trzymam kciuki.......Boroweczko dlaczego masz tylko jedno oczko;)[/QUOTE]
A tak jakoś, nawet nie pamiętam kto mi to zdjęcie robił :razz:;)

[quote name='Krystak']
rita-jedno oczko, ale jakie ładne ;)[/QUOTE]
Krystak :oops::oops::oops:

[quote name='nika28']A bardzo chętnie ;)[/QUOTE]
To kiedy jedziesz?:D

Posted

Dziewczynki błagam pamiętajcie o fotach Fawora, zwanego brzydko Staruchem;) Nika Twe foty rewelacja, szacun Dziewczyno za oko! A propos, Borciasek a Tyś co z tym jednym okiem wystrzeliła??????? Piratem Cię zwiemy od dziś:):):)

Posted

[quote name='nika28']W sobotę jestem w Głownie, a w niedzielę mogę jechać do Medoru, jak Ci będzie pasowało ;)[/QUOTE]
Ok, Nika, to się jeszcze zgadamy :);)
[quote name='Marycha35']Dziewczynki błagam pamiętajcie o fotach Fawora, zwanego brzydko Staruchem;) Nika Twe foty rewelacja, szacun Dziewczyno za oko! A propos, Borciasek a Tyś co z tym jednym okiem wystrzeliła??????? Piratem Cię zwiemy od dziś:):):)[/QUOTE]
Dobra, zrobimy mu sesję jak żadnemu :D
Bo Nikusia jest zdolna ;)
A z tym okiem to jakoś takoś, fotka stara (tj. koło grudnia robiona ;) :D), a chciałam zmienić avek to zmieniłam na to :p

Posted

[quote name='Krystak']Hmm to wpadnę też na trochę w niedzielę, pomogę przy Widmusi(co by się Olcia jej nie bała :P).[/QUOTE]
No ba, ja to bym się nawet do tej suki nie dotknęła :D

Posted

Dotarłam..
Dżaki ponoć wyła na początku za mną, potem już ok, ale nadal nie da do siebie dojść, więc załatwia się na gazetkę w domu, na szczęście jest łasa na smaczki i Panie ją tym przekupują.
Mam nadzieję, że będzie wszystko ok, bo Panie mają do niej wiele serca.
Proszę o ogromne :kciuki: za aklimatyzację.

Posted

Oj, na pewno serce Ci się łamało Borówko. :) Ale to historia z happy endem, cieszymy się, gratulujemy i trzymamy kciuki za szybciutką aklimatyzację! :)

Posted

Dzwoniła p.Gosia :placz::placz::placz::placz:
Dżaki zwiała 2h temu, przyszedł sąsiad, nie zadzwonił :placz::placz::placz::placz:
Teraz chodzą i jej szukają, zaraz jak nie dodzwoni się na Paluch to tam jedzie.
Kurde, co robić?
Zaginęła w dzielnicy Mokotów-Służew! :placz::placz::placz::placz:

Posted

[quote name='Borówka16']Dzwoniła p.Gosia :placz::placz::placz::placz:
Dżaki zwiała 2h temu, przyszedł sąsiad, nie zadzwonił :placz::placz::placz::placz:
Teraz chodzą i jej szukają, zaraz jak nie dodzwoni się na Paluch to tam jedzie.
Kurde, co robić?
Zaginęła w dzielnicy Mokotów-Służew! :placz::placz::placz::placz:[/QUOTE]


No kurde !!!!!!! :placz::placz: co jest no ?! :angryy:

Posted

[quote name='Borówka16']Jutro jadę do Warszawy jej szukać, chciałabym zorganizować poszukiwania większą grupą.
Dogomaniacy, dacie radę pomóc? :placz:[/QUOTE]

Pomogłabym , ale jestem chora..:placz: bardzo źle się czuje..:placz:

Posted

podczytywałam temat od czasu jak trafiła do Ciebie, znając wypłoszka osobiście i życząc mu jak najlepiej
w sumie powinnam ugryźć się w język, ale tym razem nie ugryzę

Borówko - sorry, ze w takim momencie ale jak mogłaś oddać dzikiego psa komukolwiek? Dlaczego nikt z tym psem nie pracował? Już raz znalazła się na dworze, teraz znowu, sorry, ale dla mnie to jest mało odpowiedzialne, dziki, przerazony pies w obcnym miejscu, sam, bez osoby, której w miarę zaufał - dlaczego nikt jej nie socjalizował podczas pobytu u Ciebie?

Posted

Bardzo bym chciała, żeby się znalazła, jednak i ja ją znałam osobiście i słabo widze możliwości jej złapania.
Czego zabrakło, że tak się stało?
Biedny pies, naprawdę - spotkała na swojej drodze samych nieodpowiednich ludzi :(

Posted

[quote name='Magija']podczytywałam temat od czasu jak trafiła do Ciebie, znając wypłoszka osobiście i życząc mu jak najlepiej
w sumie powinnam ugryźć się w język, ale tym razem nie ugryzę

Borówko - sorry, ze w takim momencie ale jak mogłaś oddać dzikiego psa komukolwiek? Dlaczego nikt z tym psem nie pracował? Już raz znalazła się na dworze, teraz znowu, sorry, ale dla mnie to jest mało odpowiedzialne, dziki, przerazony pies w obcnym miejscu, sam, bez osoby, której w miarę zaufał - dlaczego nikt jej nie socjalizował podczas pobytu u Ciebie?[/QUOTE]
Magijo, uwierz, że Dżaki zrobiła ogromny postęp. Pracowaliśmy z nią, znajomi już mieli nas dość, bo co do nas przychodzili to musieli psa smaczkami przekupywać....
DS był sprawdzony, Pani z doświadczeniem, znające charakter Dżaki, mające do niej zajebiste podejście...
Siedziałam u Pań kilka godzin, Panie ją przekupywały, Dżaki jak nigdy dała się przekupywać, dawała się lekko głaskać, zaczynała się bawić ich zabawkami.
A teraz chyba nie czas i miejsce na kłótnie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...