nika28 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='Krystak']Jakie super fotki ma Dżakusia- teraz Nikę porwę do Medora i porobi fotki Widmo :D[/QUOTE] A bardzo chętnie ;) Quote
Borówka16 Posted March 9, 2011 Author Posted March 9, 2011 [quote name='rita60']Ja tez trzymam kciuki.......Boroweczko dlaczego masz tylko jedno oczko;)[/QUOTE] A tak jakoś, nawet nie pamiętam kto mi to zdjęcie robił :razz:;) [quote name='Krystak'] rita-jedno oczko, ale jakie ładne ;)[/QUOTE] Krystak :oops::oops::oops: [quote name='nika28']A bardzo chętnie ;)[/QUOTE] To kiedy jedziesz?:D Quote
nika28 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='Borówka16'] To kiedy jedziesz?:D[/QUOTE] W sobotę jestem w Głownie, a w niedzielę mogę jechać do Medoru, jak Ci będzie pasowało ;) Quote
Marycha35 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Dziewczynki błagam pamiętajcie o fotach Fawora, zwanego brzydko Staruchem;) Nika Twe foty rewelacja, szacun Dziewczyno za oko! A propos, Borciasek a Tyś co z tym jednym okiem wystrzeliła??????? Piratem Cię zwiemy od dziś:):):) Quote
Borówka16 Posted March 9, 2011 Author Posted March 9, 2011 [quote name='nika28']W sobotę jestem w Głownie, a w niedzielę mogę jechać do Medoru, jak Ci będzie pasowało ;)[/QUOTE] Ok, Nika, to się jeszcze zgadamy :);) [quote name='Marycha35']Dziewczynki błagam pamiętajcie o fotach Fawora, zwanego brzydko Staruchem;) Nika Twe foty rewelacja, szacun Dziewczyno za oko! A propos, Borciasek a Tyś co z tym jednym okiem wystrzeliła??????? Piratem Cię zwiemy od dziś:):):)[/QUOTE] Dobra, zrobimy mu sesję jak żadnemu :D Bo Nikusia jest zdolna ;) A z tym okiem to jakoś takoś, fotka stara (tj. koło grudnia robiona ;) :D), a chciałam zmienić avek to zmieniłam na to :p Quote
Marycha35 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 supero, supero, z tęczówki Ci Piracie można czytać;) Quote
Borówka16 Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 Jutro odwożę pociągiem Dżaki do nowego domku :) Jak coś to mogę jeszcze jakiegoś psiaka zabrać ze sobą, najchętniej w drodze powrotnej ;) Proszę o :kciuki: Quote
Krystak Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Hmm to wpadnę też na trochę w niedzielę, pomogę przy Widmusi(co by się Olcia jej nie bała :P). Quote
Borówka16 Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 [quote name='Krystak']Hmm to wpadnę też na trochę w niedzielę, pomogę przy Widmusi(co by się Olcia jej nie bała :P).[/QUOTE] No ba, ja to bym się nawet do tej suki nie dotknęła :D Quote
Krystak Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Haha dlatego też w niedzielę na trochę przyjadę ;) Quote
Borówka16 Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 No...jutro ważny dzień... Już normalnie za małą tęsknie :( :evil_lol: Quote
Bonsai Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 To zawsze trudne chwile, rozstanie z tymczasikiem. :( I jednocześnie radosne. :) Brawo za kawał dobrej roboty dla suni! Quote
Krystak Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Iii Olcia prosimy o relacje :) Chociaż ja już mniej więcej wiem coś :) Quote
Borówka16 Posted March 11, 2011 Author Posted March 11, 2011 Dotarłam.. Dżaki ponoć wyła na początku za mną, potem już ok, ale nadal nie da do siebie dojść, więc załatwia się na gazetkę w domu, na szczęście jest łasa na smaczki i Panie ją tym przekupują. Mam nadzieję, że będzie wszystko ok, bo Panie mają do niej wiele serca. Proszę o ogromne :kciuki: za aklimatyzację. Quote
Bonsai Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Oj, na pewno serce Ci się łamało Borówko. :) Ale to historia z happy endem, cieszymy się, gratulujemy i trzymamy kciuki za szybciutką aklimatyzację! :) Quote
Borówka16 Posted March 12, 2011 Author Posted March 12, 2011 Dzwoniła p.Gosia :placz::placz::placz::placz: Dżaki zwiała 2h temu, przyszedł sąsiad, nie zadzwonił :placz::placz::placz::placz: Teraz chodzą i jej szukają, zaraz jak nie dodzwoni się na Paluch to tam jedzie. Kurde, co robić? Zaginęła w dzielnicy Mokotów-Służew! :placz::placz::placz::placz: Quote
Aleksa. Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 [quote name='Borówka16']Dzwoniła p.Gosia :placz::placz::placz::placz: Dżaki zwiała 2h temu, przyszedł sąsiad, nie zadzwonił :placz::placz::placz::placz: Teraz chodzą i jej szukają, zaraz jak nie dodzwoni się na Paluch to tam jedzie. Kurde, co robić? Zaginęła w dzielnicy Mokotów-Służew! :placz::placz::placz::placz:[/QUOTE] No kurde !!!!!!! :placz::placz: co jest no ?! :angryy: Quote
Borówka16 Posted March 12, 2011 Author Posted March 12, 2011 Jutro jadę do Warszawy jej szukać, chciałabym zorganizować poszukiwania większą grupą. Dogomaniacy, dacie radę pomóc? :placz: Quote
Aleksa. Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 [quote name='Borówka16']Jutro jadę do Warszawy jej szukać, chciałabym zorganizować poszukiwania większą grupą. Dogomaniacy, dacie radę pomóc? :placz:[/QUOTE] Pomogłabym , ale jestem chora..:placz: bardzo źle się czuje..:placz: Quote
Borówka16 Posted March 12, 2011 Author Posted March 12, 2011 Właśnie drukuję plakaty, jutro rozwieszę... Pani Gosia chodzi o też rozkleja, ale bez fotek. Quote
nika28 Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 Co za pech :( Na Paluch to chyba tak szybko by nie trafiła... Trzeba szukać jej w okolicy... Biedna Dżaki :( Quote
Magija Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 podczytywałam temat od czasu jak trafiła do Ciebie, znając wypłoszka osobiście i życząc mu jak najlepiej w sumie powinnam ugryźć się w język, ale tym razem nie ugryzę Borówko - sorry, ze w takim momencie ale jak mogłaś oddać dzikiego psa komukolwiek? Dlaczego nikt z tym psem nie pracował? Już raz znalazła się na dworze, teraz znowu, sorry, ale dla mnie to jest mało odpowiedzialne, dziki, przerazony pies w obcnym miejscu, sam, bez osoby, której w miarę zaufał - dlaczego nikt jej nie socjalizował podczas pobytu u Ciebie? Quote
CoolCaty Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 Bardzo bym chciała, żeby się znalazła, jednak i ja ją znałam osobiście i słabo widze możliwości jej złapania. Czego zabrakło, że tak się stało? Biedny pies, naprawdę - spotkała na swojej drodze samych nieodpowiednich ludzi :( Quote
Borówka16 Posted March 12, 2011 Author Posted March 12, 2011 [quote name='Magija']podczytywałam temat od czasu jak trafiła do Ciebie, znając wypłoszka osobiście i życząc mu jak najlepiej w sumie powinnam ugryźć się w język, ale tym razem nie ugryzę Borówko - sorry, ze w takim momencie ale jak mogłaś oddać dzikiego psa komukolwiek? Dlaczego nikt z tym psem nie pracował? Już raz znalazła się na dworze, teraz znowu, sorry, ale dla mnie to jest mało odpowiedzialne, dziki, przerazony pies w obcnym miejscu, sam, bez osoby, której w miarę zaufał - dlaczego nikt jej nie socjalizował podczas pobytu u Ciebie?[/QUOTE] Magijo, uwierz, że Dżaki zrobiła ogromny postęp. Pracowaliśmy z nią, znajomi już mieli nas dość, bo co do nas przychodzili to musieli psa smaczkami przekupywać.... DS był sprawdzony, Pani z doświadczeniem, znające charakter Dżaki, mające do niej zajebiste podejście... Siedziałam u Pań kilka godzin, Panie ją przekupywały, Dżaki jak nigdy dała się przekupywać, dawała się lekko głaskać, zaczynała się bawić ich zabawkami. A teraz chyba nie czas i miejsce na kłótnie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.