Jump to content
Dogomania

Szansa juz po operacji! Po 6 tygodniach w klinice pojechała do swojego domu :)


Recommended Posts

Posted

animalon napisał(a):
(...) teraz szukam nr konta;) .... tak sobie siedzę o tej porze i pocieszam swoje zwierzaki , że te huki to nie wojna:lol: ... ale rąk mi brakuje...

Dziękujemy za chęć pomocy!:-)
Nr konta - napisz proszę do sonia71.
Widzę, że spędzasz czas podobnie jak i ja. ;-) Mnie też przydałoby się kilka par rąk więcej.

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Animalon - witaj u Szansy jako jej pierwszy gość noworoczny, oczywiście w Waszej strefie czasowej, bo u mnie jeszcze prawie 7 godzin do Nowego Roku...

U mnie będą strzelać (jak zwykle) tylko nad rzeką w samym cantrum miasta, więc mój Luluś może spać słodko.. a ja przygorowałam przysmaki, zrobiłam trochę porządków i właśnie pokręciłam włosy ( naprawdę, hihihihi, wyglądam jak Jane Fonda z maszyny, no wiecie jakiej ....)... a zaeaz zrobię pazurki ( to znaczy pozostałości ze świątecznych przygotowań)... szmapan się chłodzi, barszczyk pyrka, sałatki, marnowane przystawki (czosnek, oliwki, śledziki, itp.), i insze dobroci stołowe przygotowane... chyba zacznę przygotowywyać wykłady... piszcie co u Was....

Posted

U nas się już wypstrykano, na szczęście. Oj, ganiatyki z psinkami miałam. Dopiero schodzi z nich panika. Chodziłam po mieszkaniu, a za mną jak za mamą - kwoką sznurek się prowadzał. ;-) Święta mnie zabiły więc cieszę się, że ten Sylwester był na domowym, nieinwazyjnym luzie. Pyszności wszamane, przepite dobrym szampanem, życzenia nikomu niezdradzone poszły mocą sprawczą myśli w eter. Teraz czekam na życzliwy odzew Uniwersum. ;-)

Posted

majqa napisał(a):
U nas się już wypstrykano, na szczęście. Oj, ganiatyki z psinkami miałam. Dopiero schodzi z nich panika. Chodziłam po mieszkaniu, a za mną jak za mamą - kwoką sznurek się prowadzał. ;-) Święta mnie zabiły więc cieszę się, że ten Sylwester był na domowym, nieinwazyjnym luzie. Pyszności wszamane, przepite dobrym szampanem, życzenia nikomu niezdradzone poszły mocą sprawczą myśli w eter. Teraz czekam na życzliwy odzew Uniwersum. ;-)



Jestem pewna,że odzew będzie więcej niż życzliwy - bo nie może być inaczej w tym magicznym Nowym Roku ( co do świąt i Sylwestra - mam dokładnie takie same odczucia, z tym, że ja dopiero zaczynam szamać, szampańskie czeka, a życzenia wysłane poleconym już jakiś czas temu ciągle bez odpowiedzi, choć wierzę, że przyjdzie - one zawsze przychodzą ;=)...)

Majqo - niezwykła istoto - Tobie szczególnie przesyłam wszelkie pozytywne energie do jakich mam dostęp (niektórzy tutaj nazywają mnie bruja [wym. brucha - z hiszpańskiego - czarownica), ale ja z tych dobrotliwych jestem (no, chyba, że ktoś się bardzo stara w przeciwnym kierunku, hihihihi)... więc teraz czaruję dobro w Twoim kierunku....

Posted

Niech ten Rok 2011 będzie szansą dla wszystkich- dla Was opiekunek psiny w realu i wirtualnych opiekunów oraz sympatyków, i dla Szansy- szansa na wszystko, czego potrzebujecie.
Niech się spełni.

Posted

danka4u1 napisał(a):
Niech ten Rok 2011 będzie szansą dla wszystkich- dla Was opiekunek psiny w realu i wirtualnych opiekunów oraz sympatyków, i dla Szansy- szansa na wszystko, czego potrzebujecie.
Niech się spełni.



Dzięki Danusiu - a dla Ciebie i Twoich psinek też wszystkiego wymarzonego :loveu:

Posted

U mnie 5.17. Chyba czas spać. Niech nastanie czas poświąteczny i ponoworoczny. Wstajmy normalnie do pracy rano i odpoczywajmy zasłużenie po pracy...normalności i codzienności chciałoby się po tych " imprezach" Niech się stanie.

Guest Elżbieta481
Posted

Konto dostalśmy-wpłata w ok.10-tego stycznia.
Życzymy Szansie i jej przyjaciołom wszystkiego najlepszego w tym 2011 roku.
E/W

Posted

Dostałam zaproszenie na wątek od Jogolci. Dziękuję. Z tego co się zdążyłam zorientować, potrzebna jest kasa na operację. Sorry, ale gotówką nie wspomogę, bo już mnie zwyczajnie nie stać. Mogę jednak zrobić bazarek a potem ogłoszenia Szansie. Kilka dni temu, bazarek ten chciałam poświecić Liskowi, ale jakoś nie było odzewu na moją propozycje.
To jest moja oferta pomocy dla Szansy.

Posted

majqa napisał(a):
Bite 2 miesiące dochodzenia Szansy do siebie.
Reszta jak myślałam, połamać, nastawić, zespolić płytkami. Pewno jeszcze opatrunek zewn.
Hm... biorąc to wszystko do kupy, a ostrożności nigdy zadość, przydałby się kennel pod ręką lub bezpieczne, byle nie ze śliskim podłożem pomieszczenie, pozbawione zakamarków, sprzętów (chodzi mi o możliwość zaklinowania się suni).
I... na początek, może bez przesady, że 24h/ dobę ale w miarę stały nadzór.
DT z możliwością szybkiej reakcji (wyjazd do weta, a tu warunek, że albo profesor albo dobry, zaufany, miejscowy wet), pomyślunkiem własnym/ wyobraźnią i choć jako taką wiedzą, jak sobie radzić ze zwierzakiem po takiej operacji.

Do dopytania profesora pozostaje zatem:
- czy płytki zostają, czy będą do usunięcia
- co z opatrunkiem zewn., bo pewno będzie, a jeśli to mam nadzieję, że ciężki gips tylko jakaś masa
- czy w czasie po operacji konieczne są wizyty kontrolne, takie, które wynikają nie z sytuacji alarmującej ale na samo sprawdzenie stanu łapy
- po lub pewno w trakcie dochodzenia suni do siebie dla spokoju sumienia powinno się zrobić sprawdzające RTG, jak mają się struktury kostne po tej "brutalności", czy postępuje zrost
- czy po zabiegu będą podawane jakieś leki.

Jak mi coś jeszcze do głowy przyjdzie dopiszę w tym poście.


Majqa - jestes niesamowita:loveu:
Wszystkie te Twoje uwagi są bezcenne.

Posted

malawaszka napisał(a):
Szansunia oby ten Nowy Rok przyniósł Ci sprawną łapkę i cudowny domek!!!!


Wszyscy na to liczymy.
Szansa ma tyle Aniołów wokół siebie, ze na pewno się uda.

Posted

Dziewczyny -wszystkie jesteście po prostu cudowne :loveu::loveu::loveu: Jako etatowa czarownica portlandzka przesyłam Wam z początkeim Nowego Roku zwielokrotnione dobro, którym tak chojnie obdarzacie zwierzaki w potrzebie :multi::multi::multi:

Szansa będzie miała życie jak w Madrycie :eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong:

Posted

Havanka napisał(a):
Dostałam zaproszenie na wątek od Jogolci. Dziękuję. Z tego co się zdążyłam zorientować, potrzebna jest kasa na operację. Sorry, ale gotówką nie wspomogę, bo już mnie zwyczajnie nie stać. Mogę jednak zrobić bazarek a potem ogłoszenia Szansie. Kilka dni temu, bazarek ten chciałam poświecić Liskowi, ale jakoś nie było odzewu na moją propozycje.
To jest moja oferta pomocy dla Szansy.



Havanko - ja również serdecznie dziękuję za szybki odzew i bazarek :loveu::loveu::loveu:

Posted

Ooo; jaki postęp:lol:
Cudowny pysio:loveu:
Jak Szansunia przytula się bidulka...
Tyle lat bez dotyku ludzkiej ręki:-(
Juz dorzucam na 1 stronę

Posted

Postęp niesamowity, przytulenie na pełnej czujności, ale zawsze to coś! Szanso, fajnie tak złożyć głowę na miękkim udku funi....hi,hi....Czyli człowiek nie jest taki zły....

Posted

[quote name='funia']




Uploaded with ImageShack.us


NO i zaczynam Nowy Rok od płaczu, ale są to słodkie łzy, więc co tam :eviltong: --- Szansunia, jakaś ty śliczna dzieweczka, a tyle raodści w tym mądrych oczkach to już długo nie było :multi::multi::multi:...
Funiu - Tobie to chyba jakieś anioły przygrywają, że tę naszą małą tak szybciutko aklimatyzujesz do ludzi i normalnego życia... gdybym była wycofanym psem, to chciałaby, do Ciebie - DZIĘKI za wszystko :loveu::loveu::loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...