Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rozia musi gdzieś spędzić te kilka dni przeznaczonych na badania - trzeba też znaleźć wiarygodną osobę, która ją adoptuje.
Osoba, która mogłaby to zrobić, jest aktualnie za granicą.

Czy ktoś z Warszawy mógłby przygarnąć Rozię na kilka dni ?

Dotarły wpłaty:

Wapiszon - 50 zł
Avii - 200 zł
Malibo57 - 300 zł

Dziękuję pięknie :)

  • Replies 635
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rozi tak woli spać na zewnątrz i leżeć na chłodnym pewne ze względu na te guzy. Balbinka - sunia, którą mamy w Hoteliku u ZuziM, też miała guzy na brzuszku i też wtedy układała się bezpośrednio na ziemi. Tak jakby jakaś gorączka w tej części ciała była... Nawet zimą. Po operacji już tak się nie układa, nie szuka takich chłodnych miejsc. Myślę że z tą sunią będzie podobnie.
Trzymam za nią kciuki.......

Posted

Dada >> masz zapchana skrzynkę

[FONT=Times New Roman]podaj mi mail bym mogła przesłac ci to co udało mi sie zrobić [/FONT]
[FONT=Times New Roman]niestety , duzo jeszcze mam do obróbki i na jutro nie zdążę z tym wszystkim co zaplanowałam[/FONT]
[FONT=Times New Roman]ale mysle że na razie wystawi sie to co gotowe ,[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Rozetka jest na razie jako tako zabezpieczona[/FONT]
[FONT=Times New Roman]a resztę w miare mozliwości będę robic etapami ..[/FONT]
[FONT=Times New Roman]niestety ale za to nie lubię bazarków , bo dla mnie to za czasochłonne [/FONT]

Posted

Oj, ja też nie lubię wystawiać bazarków ;) Wydaje się, że to tak hop-siup i gotowe, ale najpierw trzeba zrobić porządne zdjęcia, potem obróbka, później zgrać na imageshack, opisać, wstawić na dogo ... kilka godzin wyjęte z życia.

Ogólnie pod górkę - dziś zepsuł się nam samochód. Mój TZ i tak z trudem wykroiłby czas, ale wstępnie ustaliliśmy, że zawiózłby Rozię na badania, odebrałby ze schroniska ...
Teraz nawet ta opcja odpada ...
Absolutnie nie wyobrażam sobie krążenia z Rozią autobusami - gdy sunia ma gorszy dzień, ledwo człapie.

Mój mail: [email protected]

Posted

To mamy razem pod górkę , nie dośc że tydzień ciężki, ludzie jak nigdy upierdliwi to jeszcze cos pod samochodem zaczęlo klekotać
mail wyślę jutro , trudno , nie wyrobiłam się z opisem , co nieco brakuje....

Dada >> nie myslałas żeby na parę dni zostawić Rozetke w lecznicy na badaniach ? ciepło by miała no i jakies kompleksowe badania
tylko trzeba by było koszty przewidziec ..
ale dałybysmy radę

Posted

Szczerze mówiąc, trochę boję się zostawić psa w takim stanie w klinice.
Te pierwsze dni po opuszczeniu schroniska są najtrudniejsze - w schronie nawet ciężko chorzy weterani jakoś się trzymają, mobilizują - chyba czują, że w stadzie pełnym innych psów nie mogą pozwolić sobie na chwile słabości.
Po adopcji - dramat, cały pancerz ochronny przestaje działać. Ważne wtedy, żeby pies miał motywację, by walczyć - domowe warunki, bliskość człowieka bardzo pomagają.

Mam jeszcze pewien pomysł, jutro to ustalę.

Posted

Dada M napisał(a):
Szczerze mówiąc, trochę boję się zostawić psa w takim stanie w klinice.
Te pierwsze dni po opuszczeniu schroniska są najtrudniejsze - w schronie nawet ciężko chorzy weterani jakoś się trzymają, mobilizują - chyba czują, że w stadzie pełnym innych psów nie mogą pozwolić sobie na chwile słabości.
Po adopcji - dramat, cały pancerz ochronny przestaje działać. Ważne wtedy, żeby pies miał motywację, by walczyć - domowe warunki, bliskość człowieka bardzo pomagają.

Mam jeszcze pewien pomysł, jutro to ustalę.

A to prawda. Nie raz widziałam psiaki po wyjściu ze schroniska jak raptem zaczynały chorować.

Posted

[quote name='Dada M']Oj, ja też nie lubię wystawiać bazarków ;) Wydaje się, że to tak hop-siup i gotowe, ale najpierw trzeba zrobić porządne zdjęcia, potem obróbka, później zgrać na imageshack, opisać, wstawić na dogo ... kilka godzin wyjęte z życia.

Mój mail: [email protected]

Jakie kilka :cool3:, to byłoby za proste
samych zdjęć jednego przedmiotu mam czasem i 50 :evil_lol: a potem wybieram które najbardziej oddaje kolory przedmiotu ..

Dada >> koty za ploty >> pierwsza partia cieni poszła przed chwilą
teraz siedzę na częśćia II

a co tam u Rozetki ? u nas pierwszy śnieg i ..zimno

Posted

Jutro będziemy u Rozi.

A reszta wstępnie dograna, ale nie będę pisać, by nie zapeszyć ;)

Avii - wielkie dzięki, chyba dopiero w piątek rano będę mieć trochę czasu, by to wystawić. Hmm, może we wtorek rano się uda :)

Posted

[quote name='Dada M']Jutro będziemy u Rozi.

A reszta wstępnie dograna, ale nie będę pisać, by nie zapeszyć ;)

Avii - wielkie dzięki, chyba dopiero w piątek rano będę mieć trochę czasu, by to wystawić. Hmm, może we wtorek rano się uda :)

Druga część równiez poszła , wystawianie pójdzie już łatwo bo masz gotowce :grins:

No to też trzymam :kciuki:za Rozetkę

Posted

Największą dzisiejszą niespodzianką okazała się informacja, iż Rozia nie jest wykastrowana :roll:
Prawdopodobnie aktualnie ma cieczkę (tzn. występuje krwisty wyciek, ma powiększony srom - ale wiele się wyjaśni po badaniach). Niestety, odczuwa ból, gdy dotyka się okolic brzucha - może to być związane z guzami na listwach mlecznych, może to być niestety coś więcej.

Sunia troszkę już przeszła - miała wycinany gigantyczny guz z tylnej łapy, a także usunięty krwiak z ucha. Wyniki badań krwi z marca tego roku są ok - nieznacznie podwyższony był mocznik, próby wątrobowe i kreatynina - w normie.

Jutro badania krwi, we wtorek o 17 usg u dr Marcińskiego, postaram się też umówić Rozię na wtorek na rtg.

Sunia znalazła bezpieczną przystań na kilka dni u Morisowej i KWL - dziękuję :)

Została wykąpana (zniosła to dzielnie :)), wchłonęła miskę karmy i zasnęła - oczywiście na podłodze w łazience.

Posted

Ojoj , trzymałam ze wszystkimi ale nie wiedziałam za co :cool3:
bardzo sie cieszę że jest poza schronem i bedzie zdiagnozowana
teraz bedę trzymać by badania były dobre a to co trzeba naprawić było do naprawienia
dziewczyny wielkie dzięki

edit : ooo , to w takim razie pędzę porozsyłac linki do cioteczek co to poprzednio chciały :) a nie wygrały

Posted

lika1771 napisał(a):
Dostałam taka wiadomosc od Cioteczki Anja 2201


Teraz koszty : 300 zł / miesiąc z waszą karmą , 350 zł z moją karmą . Jedyny warunek , sunia musi być zaszczepiona na wirusówki i odrobaczona .

i


Chciałam zapytać czy sunia będzie ze swoją karmą , czy z moją , jeśli z moją to napiszcie wcześniej jaką wet zalecił .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...