morisowa Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Ta historia nie będzie miała radosnego "Happy endu". Pies umrze. Kama trafiła do schroniska 2 tygodnie temu. Średniej wielkości czarna suczka. Łagodna, przyjacielska, bardzo nastawiona na człowieka. Kucnij przy niej, pogłaszcz - zaraz jest merdanie ogona, lizanie po rękach, twarzy. Dlaczego ktoś ją porzucił? Sprawa oczywista. Pies jest chory. Śmiertelnie chory. Nowotwór kości czaszki. Widać ten koszmar na pierwszy rzut oka. Zmienione czoło, sącząca się wydzielina, wyłupiaste oczy wypchnięte ciśnieniem w czaszce... Gdy liza dojdzie do mózgu, dojdą objawy neurologiczne i nie będzie już nadziei na lepsze dni. Choć koniec może przyjść i wcześniej. Sunia już na kwarantannie dostała wpis "do eutanazji". Teraz kwarantanna się skończyła i można już to wykonać. Zasadniczo jest to słuszna decyzja. W warunkach schroniska nie ma sensu przetrzymywać takiego psa. Psa, któremu i tak zostały tylko tygodnie życia. Po co więc ten wątek? Bo Kama mimo wszystko chce żyć!!! Ma apetyt, bez problemu chodzi i tak bardzo cieszy się do ludzi... Jest tak wdzięcznym, kochanym psem, że ujęła pewną osobę, która postanowiła zawalczyć o godne dożycie dla Kamy. A ponieważ ja już "wyciągałam takie psy", sprawa trafiła do mnie. I tak Ją poznałam. Spojrzała mi w oczy, polizała po twarzy i teraz ja też nie mogę o Niej zapomnieć. Przed nią miesiąc- dwa życia. Albo igła w ciągu kilku najbliższych dni. Czy znajdzie się osoba, która przyjmie Kamę na ostatnie tygodnie? Czy sunia doświadczy jeszcze miłości człowieka? Czy pozwolimy jej godnie dożyć i godnie odejść, gdy przyjdzie jej czas? Nadzieja umiera ostatnia... Quote
Cajus JB Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Najważniejsze, że chce żyć. I nie chce zmarnować ani chwili. Szukamy ostatniej przystani dla Niej. Jakiej wielkości jest Kama? Są jakieś zdjęcia? Quote
morisowa Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 Cajus JB napisał(a): Jakiej wielkości jest Kama? Są jakieś zdjęcia? Zdjęcia postaram się jutro zrobić. Wielkości średnio-dużej, na oko ze 25 kg, jakieś 55 cm w kłębie Quote
Cajus JB Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Zacznę dzwonić po znajomych. Jak będą zdjęcia wrzucę gdzie się da. Quote
morisowa Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 Dziękuję. Dla niej liczy się każda godzina... Quote
MagdaNS Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 serce pęka... dogomaniackie domy powinny być z gumy, żeby móc przygarnąć wszystkie takie psie nieszczęścia... trzymam kciuki, żeby sunia ostatnie tygodnie spędziła ze swoim ludziem.... Quote
DuDziaczek Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Kim trzeba być, żeby tak chorego psa na kilka tygodni przed śmiercią oddać! nie mam slow dla takich ludzi :placz: kiedy wiedziałam, że mojemu Fuxiowi zostały tygodnie, to robiłam wszystko żeby były jak najlepsze dla niego i walczyłam o każda chwilę... a tu taki skur...iel oddaje do schroniska :placz: to już ponad siły...:-(:-(:-( Quote
jambi Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 DuDziaczek napisał(a):Kim trzeba być, żeby tak chorego psa na kilka tygodni przed śmiercią oddać! nie mam slow dla takich ludzi :placz: kiedy wiedziałam, że mojemu Fuxiowi zostały tygodnie, to robiłam wszystko żeby były jak najlepsze dla niego i walczyłam o każda chwilę... a tu taki skur...iel oddaje do schroniska :placz: to już ponad siły...:-(:-(:-( właściwie mogłabym napisac to samo, jedynie "Fuksia" zmienic na "Joko"... biedna suczka, jest podwójnie skrzywdzona, nad nią widmo odejścia, bez ratunku a jeszcze "ukochany pan" któremu dała całe swe życie porzuca ją :( Quote
asiaf1 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 ja niestety nie mogę dać jej domu ani tymczasu ale gdyby były potrzebne pieniądze to deklaruję 100 pln Biedna sunia :-( Quote
kakadu Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 dla niej dt = ds... jesli bedzie taki dom, a potrzebne beda pieniazki deklaruje jednorazowo 20 zlotych; Quote
lika1771 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Ja mysle ze jezeli sunce zostało niewiele zycia:-( to moze uzbierac na dt Quote
Kundel_Bury Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Skąd wiadomo ile jej pozostało ? Zapisuje sobie. Quote
megii1 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Wiadomo jaki Sunia ma stosunek do innych psiaków, do dzieci? Quote
kakadu Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 ale zeby nawet tyle psu nie zapewnic...? godnego dozycia? tylko go wyrzucic na pewna meke i smierc...? chyba, ze ktos myslal, ze cos sie jeszcze da zrobic i podrzucil sunie bo nie bylo go stac na leczenie... Quote
feliksik Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 zapisuję, coś strasznego. jak się da lepsze zdjęcie to wstawcie Quote
Evelka Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Straszna historia... Mam nadzieję, że uda się Jej jakoś pomóc... Sprawić by w Jej biednych oczach pojawiła się jeszcze radość, choć na chwilę... Quote
KWL Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Sunia o ile wiemy jest w stosunku do innych psów zupelnie bezkonfliktowa. Jak z dziećmi trudno powiedzieć, nie ma jednak podstaw żeby sądzić że gorzej niż z dorosłymi, a do morisowej od pierwszego kontaktu była przemiła i bardzo spragniona kontaktu. Jest też troszkę większa niż początkowo sądziliśmy, jakieś 55cm w kłębie i może 25 kg wagi. Quote
Marta67 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 a sunia jest na jakiejś specjalnej karmie? bierze leki? potrzebuje jakiegoś bardzo specjalnego traktowania? jak do kotów? kurcze nie może umrzeć :( Quote
DuDziaczek Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Jej wątek sprawia, że nie wierze już w nic... :placz: Quote
morisowa Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 Byłam dziś u Kamy dwa razy. Pieszczoch z niej okropny :) Dziękuję wszystkim za obecność na wątku, już odpisuję, w ciągu dnia nie mam netu. asiaf1, kakadu - dziękuję za deklaracje Kundel_Bury napisał(a):Skąd wiadomo ile jej pozostało ? dokładnie oczywiście nie wiadomo, weci dają jej miesiąc, góra dwa megii1 napisał(a):Wiadomo jaki Sunia ma stosunek do innych psiaków, do dzieci? Nie siedziała z psami w boksie, bo od razu trafiła do szpitala. Ale podobno dogaduje się z innymi, nikogo nie zaczepia. Dziś przy mnie narwany sąsiad złapał ją za ucho przez kraty (na szczęście tylko skubnął, nic jej nie zrobił) to się odwinęła i wyszczerzyła na niego. No ale miała powód. Ogólnie do ludzi łagodna, przyjacielska. Apsa - dzięki za zdjęcie, mi się wczoraj nie wyświetlało na stronie schroniska (?) Mam dzisiejsze fotki, ale są jeszcze do obrobienia. Dziś wstawię. Marta67 napisał(a):a sunia jest na jakiejś specjalnej karmie? bierze leki? potrzebuje jakiegoś bardzo specjalnego traktowania? jak do kotów? Sunia je zwykłe, najtańsze puszki. Dostaje środki przeciwbólowe i antybiotyk osłonowo (ze względu na sączącą ranę na czole). Leków jako takich nie, bo ona nie jest do wyleczenia. Potrzebuje spokojnego kąta, kontaktu z człowiekiem, spacerków, smacznej michy, odpowiednich środków przeciwbólowych i przemywania czoła. Do kotów - nie mam pojęcia. Quote
Plicha Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Straszne, nie mam jak pomóc :( tak bardzo mi przykro :( Quote
malibo57 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Chętnie pomogę finansowo, ale tylko tyle mogę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.