Jump to content
Dogomania

W typie Leonbergera koczuje na kopalni.Jest DT, Lenka dalej niewidoczna...


Recommended Posts

Posted

Kaja, a moze jak już będziecie mieli zamiar łapać, to zabezpieczcie sie maksymalnie, bo jak jakims trafem wyleci z tej zamknietej klatki i zwieje...?! No nie wiem cóś do łapania...albo spora ekipa,żeby jej nie dała zwiać....Zróbcie jakąś burzę mózgów, albo Ty sobie swojego mózgu burzę zrób....:roll: Jejku, no nie wiem, jakies milion alternatywnych rozwiązań....:cool3:Wiem,łatwo radzić w cieple domowego zacisza, ja ,jak kibic futbolu przed telewizorem....:razz:
Na prawdę, tak już blisko, tyle Twojego wysiłku....:loveu:
Straaaaszliwie mocno kciuki trzymam! Mam taką wizję....... :painting: ;)

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

klatka ma dodatkowe zabezpieczenia, jest rygiel do drzwi do założenia po zamknięciu, bez rygla też nie otworzy

ja mam cały czas burzę mózgów i dlatego myślę, że najlepiej ją z klatką wsadzić do tego busa od mikoady :) i w całości zawieżć, nie wyciągąc z klatki

potem klatkę z psem do garażu i wtedy można otworzyć

ale akcja najwczęsniej w przyszły weekend, teraz jeszcze niech włazi do klatki i je

Posted

Nawet jak sie już uda złapać LENKĘ, to sądze,ze atrakcji nadal nie braknie, a potem mam nadzieje... wzruszeń.:p
Jak chcecie to sobie luknijcie . Historia z happy endem. więc to tylko dla pokrzepienia serc wstawiam.
http://www.dogomania.pl/threads/196583-TOLA-k%C5%82%C4%99bek-nerw%C3%B3w-i-Anilka-szcz%C4%99%C5%9Bliwe-w-nowych-domach
Proponuję 1 stronkę (chodzi głownie o TOLĘ) i tak od 11 stronki może....:roll:
LENKA czas do domku. A, jak ja będziecie mieli w tym garażu, to,żeby między nogami wam nie zwiała...;)

Posted

my tu wszysca widzowie w tym teatrze,,,,, Kaja gra glowna role, a Lenka robi za rezysera

.... wiecie, co juz nie wiem co ona jeszcze wymysli, zeby sie nie dac zlapac..... ja ja podziwiam... obie was podziwiam

Posted

wczoraj jedzenie wyjedzone z klatki, miska po kurczaku to była dwa metry za klatką, wyciągnęła ją i jeżdziła po śniegu wylizując

a teraz właśnie wracam ze spotkania z Leną, zadzwonił do mnie mistrz z hali że "ten pies" coś kombinuje i nie chce wejśc do klatki, schodzę na dół, a ona kotom wyżera mokre, a swoje suche tylko łapą z klatki przesunęła i zostawiła

poczekałam aż zje, potem się obróciła i jak mnie zobaczyła to się zatrzymała i tak stała
potem powoli zaczęła iść przed siebie, ale co chwilę się oglądała
ja poszłam w klatce karmę poprawić, to zaraz stanęła i się przyglądała czy tam czegoś dobrego nie dokładam, ale potem poszła przed siebie

Posted

Becia66 napisał(a):
to teraz nie wiadomo czy ona wejdzie cała do tej klatki....


wejdzie, bo ona była też dzisiaj w klatce, skoro miskę z zapadki przesunęła

a jak zacznie wchodzić do końca, to będzie już cała w klatce

ona jest ostrożna, ale raz że ostrożnie wchodzi do latki, a dwa że o tej porze są ludzie na zewnątrz i przede wszystkim ludzi obserwuje i się boi - ona cały czas zostawia sobie drogę ucieczki, a w klatce wiadomo że jej nie ma

jak przychodzi wieczorem to ma na pewno mniejsze opory żeby w klatce pobuszować, bo wszystkie michy są poprzewracane i jest wyjedzone

Posted

anita_happy napisał(a):
kaja !!!!!!!!!!!! wywalili na fb!!!!!!!!!!!!!!!
historia LENKI pekla jak bańka mydlana - napisalismy do fb...ale marne szanse na odp...

buuuuuu


dlaczego??? ja tego nie rozumiem :( przecież tam tyle osób było zainteresowanych...

Posted

wczoraj widziałam Lenkę jeszcze drugi raz, szła znowu w stronę klatki żeby jeść, a my właśnie odjeżdżaliśmy - znowu sie za autem patrzyła długo

myślę, że ona się zastanawia czy podejśc czy nie, na pewno mnie już rozpoznaje

Posted

Moge taka krótka historyjke?:oops:
Przywiozłam dzikawego kociaka malucha ze wsi od rodziny. Awaryjnie wsadziłam go do piwnicy i zastanawiałam sie jak ja go oswoje.Zanosiłam żarełko, a on siedział w najdalszym kacie.Trzeciego dnia weszłam do piwnicy a mój dzikus, ogonek do góry i z miauczeniem podbiega do mnie...No to ja go na rece, do domku i skończyło sie oswajanko.:lol:Tak sobie razem zyjemy juz 12 lat....a moze Lenka nas wszystkich zaskoczy?Któregoś dnia po prostu podejdzie do Ciebie?:roll::lol:

Posted

wszystko możliwe, bo właśnie wracam z kolejnego spotkania z Lenką, stała przy klatce, nie uciekała, wycofała się dopiero jak byłam prawie przy klatce

wiedziała że idę z jedzeniem
myślę, że zaraz wróci pojeść

Posted

Kaja, tak myśle,...a jak ona straci zaufanie do Ciebie ...no jakby cos z ta klatka nie wyszło i gdyby zwiała. moze ona da Ci sie po prostu ...tak zabrac do domku....:roll:
E, no tak sobie myśle....:razz:

Posted

savahna napisał(a):
Kaja, tak myśle,...a jak ona straci zaufanie do Ciebie ...no jakby cos z ta klatka nie wyszło i gdyby zwiała. moze ona da Ci sie po prostu ...tak zabrac do domku....:roll:
E, no tak sobie myśle....:razz:


musiałabym na to mieć może rok czasu, ten pies nie zaufa tak po prostu, przecież już minęły 3 miesiące

a jak z klatką nie wyjdzie, to ona i tak nigdzie nie pójdzie, wtedy będziemy myśleć o czymś innym

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...