Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Słuchajcie a może Skutkowy ludź przyjechał do Krakowa w odwiedziny do Krakowa na Święto Zmarłych i mu pies uciekł, a teraz pan wyjechał juz do domu i szukaj wiatru w polu?

  • Replies 613
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ULKA12 napisał(a):
Słuchajcie a może Skutkowy ludź przyjechał do Krakowa w odwiedziny do Krakowa na Święto Zmarłych i mu pies uciekł, a teraz pan wyjechał juz do domu i szukaj wiatru w polu?


nie sądzę, nawet jak przyjechał z psem to by go przecież nie zostawił na pastwę losu tylko jakoś szukał, przynajmniej w schronisku...

Posted

Ja nie wiem, mam wrażenie że ludzie sa beznadziejni w szukaniu psów. Gdyby przyjechał z kimś na Święto Zmarłych, to raczej do jakiejś rodziny, bo przecież na cmentarz psa nie wpuszczą. Więc jeśli nie właściciel to ta rodzina miejscowa chyba by wypatrzyła ogłoszenie i dała znać Skutkowym ludziom?
Dziś, żeby nie zostawiać psich samych bez nadzoru zabraliśmy Gjalpa ze sobą na kawę i zakupy. Wożenie się wszędzie z nim troszkę komplikuje to i owo, ale ma też zalety, w postaci solidnej porcji hołdów jaką Gjalpo zbiera gdziekolwiek się pojawi - przynajmniej czuje się dowartościowany.
Skutek szalał dziś w ogrodzie i biegał za rzucanymi mu patykami. A poza tym usiłował skubnąć Pawiana w tyłek - nie agresywnie, raczej zaczepnie i żeby zobaczyć co z tego wyniknie.

Posted

Pawian to sunia? Tak tylko pytam... A na Mistrzejowicach wszystkie plakaty już pozrywane... Chyba nie ma na co czekać. A jak Skutek pozbędzie się jajeczek, to jest malenka mozliwość, że będzie mniej zaczepny. Mój Gutek nie jest...

Posted

Pawian to zdemenciała kotka perska, która potrafi na przykład nalać Florentynce na kuchenkę akurat jak są goście i trzeba podgrzać sos...

Nie wiem komu i dlaczego Skutkowe plakaty przeszkadzają. A co do szukania właśiccieli... Były i historie, że ludzie odnajdywali swojego psa po dwóch latach na drugim końcu Polski, więc wszystko się może zdarzyć.
Dzwoniłaś siostrzyczko do brukowca na F.?

Posted

...a były też i takie historie jak w Mielcu...że ludzie przyszli do schroniska wybrać sobie psa a przy okazji znależli swojego zgubionego 3 lata wcześniej...nie przyszło im do głowy szukać go w schronisku:shake:.......3 lata domowe wychuchane psiko czekało w błocie, upale i mrozie, aż go jego ludzie znaleźli..w pale się nie mieści:shake:

Posted

Nie wiem, ale chyba juz czas zeby zacząć mu szukac domku. Moze dzięki tym ogłoszeniom właściciel tez sie znajdzie. A pies u Florentynki wiecznie chyba siedziec nie może?
Do tego ładnie dokazuje widze:diabloti:
Tez kiedys miałam kotke perską, potem miało już nigdy nie byc kota bo mieliśmy dość, tak wrednej małpy jeszcze nie znałam oprócz niej. No ale i tak kot następny jest.. ten na szczeście w miare normalny, i nam nawet psy ustawia ;)

Posted

Ja go chyba spiorę na kwaśne jabłko!
Wczoraj wystrzelił spod stołu i Gjalpa udającego się na balkon znienacka użarł w tyłek. Dziś znów podskakiwał. Gjalpo póki może to ignoruje - dziś na przykład leżał brzuchem do góry i kompletnie ignorował tańczącego mu nad głową Skutka. W pewnym momencie chyba zastanawiał się czy nie złapać Skutka żartobliwie za łapkę, ale zrezygnował i zamiast tego użarł mnie w łydkę - widać uznał, że mam więcej poczucia humoru niż Skutek. A Skutek dureń ni stąd ni zowąd rzuca się na moje psisko i skubie. Gjalpo ryczy i depcze, ja go ściągam ze smarkacza i tłumaczę, żeby nie bił głupka. Tylko nie wiem, czy w ten sposób głupka nie zachęcam, bo wychodzi na to, że może sobie bezkarnie skubać a ja go obronię. Z drugiej strony tez nie mam pewności, że jak Gjalpo go raz spierze porządnie to Skutkowi przejdzie ochota na głupie zaczepki, czy wręcz przeciwnie - będzie szukał okazji do zemsty?

Posted

Życzę Skutkowi, sobie i Pani, aby jak najszybciej znalazł nowy domek, bo my się bardzo, ale to bardzo denerwujemy! Mój niepełnosprawny Bratek właśnie złamał rękę w piątek. W nadgarstku, znaczy. Nie z winy Skutka, bynajmniej! Ale ja już bym sobie z nimi wszystkimi nie dała rady, sam Gutek doprowadza mnie do szału wychodząc na balkon i wracając... wychodząc i wracając... wychodząc i... a ja siedzę przy komputerze obok balkonowych drzwi. Też kalika. :( Pociesza mnie tylko to, że moja książka będzie w sprzedaży już ok. 3 grudnia!:) Dla Pani Florentynki tak, jak obiecałam! Za to, że zdjęła pani ze mnie tak ogromny kłopot! (I wzięła na siebie, zresztą). Ale pani jest mlodsza i silniejsza... Dziękuję! I niech ten Skutek będzie już grzeczny!

Posted

Ojej... nasze kłopoty to nic w porównaniu z tym wszystkim! Pani Ewo - dużo wytrwałości życzę.
Skutek właśnie wrócił od weterynarza - zaszczepiono go na wściekłość, dostał papier in blanco, bez imienia.
A poza tym okazuje się że nie taki on smarkaty. Ja się jakoś zasugerowałam tymi zębami co je pokazywał, ale tam głębiej to one już nie są takie piękne. Weterynarz mówi, że to dojrzały pies. Z drugiej strony może mieć zapaskudzone zęby, jeśli nigdy nie jadł suchego, więc cholera go wie...

Posted

Fakt, że Gucio też jest mocno dojrzały, a zachowuje się jak rozbrykany szczeniak. To przez trudne dzieciństwo. Był przeciez trzy razy w schronisku przez pierwsze pół roczku swojego życia! Skutek dojrzały, czy mniej dojrzały, ale za dziewczynami lata! I co, będzie mu Pani szukać już nowego domku? I tak nie ma już ani jednego plakatu jego, ani Chanel. No i jak ja mam pisać śmieszne książki???!!!! Jeszcze po Tysiąclecia grasują nożownicy, w ub. tygodniu rozharatali rękę synowi koleżanki, który wracał od kolegi, a jak czekaliśmy z Bratkiem w szpitalu, spod jej bloku przywieziono dwóch młodzienców, pokaleczonych nożami. Leżeli pod śmietnikiem, bo "derbowcy" sobie szli. O siódmej wieczór! To co się dziwić, że ktoś złośliwie zrywa plakaty... Chyba że SM "pilnuje porządku"...

Posted

Ech, dobrze mi, że mieszkam na wsi!
Tak myślę, że czas spojrzeć prawdzie w oczy i zacząć szukanie Skutkowi nowego domu. A na marginesie - tak wymyśliłam, ze jak będziemy go kastrować ( weterynarz powiedział, że tydzień trzeba odczekać po szczepieniu, więc pewnie jakoś w przyszłym tygodniu) to poproszę przy okazji o wyczyszczenie mu zębów, bo bardziej mi to wygląda na zaniedbanie spowodowane niewłaściwą dietą. Poza tym po co ma straszyć brzydkimi zębiskami ewentualnych zainteresowanych.
Zrobimy mu lifting i tuning i będzie jak nowy ( "prawie nówka, lekko stuknięty" - to do niego pasuje jako hasło promocyjne).
Sioooostra!!! Allegro i ogłoszenia !!!! Prooooszę!!!
I jeszcze pytanie - promujemy go z imieniem Skutek, czy wymyślamy jakieś bardziej oficjalne dla celów marketingowych?

Posted

Allegro zrobię, jasne. Tytuł już sama wymysliłaś.
Ja bym jako Skutka ogłaszała bo imię ciekawe i intrygujące.

Skutek Uboczny - prawie nówka, lekko stuknięty!

Ja bym zajrzała natychmiast...

Posted

Może ktoś się na niego złapie? Zresztą sama prawda w nim jest zawarta.
Pani Ewo a cóz to za książki Pani pisze? Proszę się pochwalić :-) Pytam z zawodowej ciekawości i z miłości do książek.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...