Florentynka Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 [quote name='olalolaa']Florentynko moze mogłabys dodać do tych wysyłanych wiadomości zdanie o zaginionej Chanelce tez? Bo to te same okolice przeciez ;)[/QUOTE] Jasne, dodam. Ze zdjęciem. Quote
gutek trzyłapek Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Przychodnia na Złotego Wieku 88 jest opracowana! Poza tym wszystkie kioski itp. Niestety, bez odzewu... Quote
gutek trzyłapek Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Znalazłam ogłoszenie z czerwca 2010 www.utracone.pl/temp-2070/zaginal.piesek.html, wysłałam link do Florentynki, a sama napisałam wiadomość do ogłoszeniodawcy. Piesek jest mocno podobny do Skutka, może mieszkał u kogoś, kto go znalazł? Zdjęcie jest troche małe i bez szczegółów, opisu właściwie nie ma... czekamy zatem... Quote
olalolaa Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Piesek z ogłoszenia jest w większości czarny, a skutek rudy, to chyba raczej inny piesio.. Quote
Dzika_Figa Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Też mi ten psiak na Skutka wcale nie wygląda, niestety. Skutku, gdzie Twoi ludzie? Quote
gutek trzyłapek Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 nie wiem, dlaczego, ale tak mnie jakoś... a zdjęcie jest z daleka robione, Skutek na grzbiecie ma ciemny brąz, a np. na mojej komórce wyszedł niepodobny do nikogo, a juz najmniej do siebie!"( Quote
weszka Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Florentynko czy Skutek potrzebuje jeszcze plakatów? Jeśli tak to podeślij mi na maila [email protected] to w poniedziałek druknę w pracy (chciałam już dzisiaj ale ten z linka się nie otwiera niestety). Quote
Florentynka Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 Bleee, w tej chwili wróciłam do domu - od 6 rano w trasie i w pracy. Herbata i będę to wszystko ogarniać. Pies ze zdjęcia raczej nie ten, ale co mi szkodzi zadzwonić? Quote
Florentynka Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 A tak na marginesie - trzeba było widzieć ten taniec ze śpiewami, który Skutek odtańczył jak wróciliśmy do domu! Quote
ULKA12 Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 O! a Wy chcecie się pozbyć takiego artysty??? Quote
Florentynka Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 [quote name='ULKA12']O! a Wy chcecie się pozbyć takiego artysty???[/QUOTE] Jak Ty mogłaś oddać Pucka cyrkowca, to i my jakoś przeżyjemy. Fakt, że hołubce Skutek wycina piękne, ale ja bym tam wolała, żeby je we własnym domu wycinał. Szczepienie przełożyliśmy na przyszły tydzień, bo nasi weterynarze dziś mają jeden zabieg za drugim. Quote
ULKA12 Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 No tak oddałam Pucka:placz: ale to dla jego dobra u mnie nie było takiego wspaniałego towarzystwa jak ma teraz w swoim domu. Quote
Florentynka Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 No tak to właśnie bywa. Dla mnie Skutek to typ "jedynaka" - godzi się z moim stadem, ale to nie jest jego "cup of tea". Dobrze wychowany, fajnie współpracujący z człowiekiem pies u mnie na dłuższą metę może ulec jedynie demoralizacji. Jak się ma stado, to ono wymaga starannej konstrukcji - trzeba psy oceniać pod kątem tego jakie miejsce mogą znaleźć w grupie i czy nadają się na kolejny trybik w maszynie, który wskoczy na swoje miejsce i bez zgrzytania będzie funkcjonował. Tak było z Matyldą, która miała do nas przyjechać tymczasowo, a jak się okazało wskoczyła w wakat w stadzie, o którego istnieniu nie mieliśmy zresztą pojęcia, no i musiała zostać. Ze Skutkiem to inna sprawa - on chce człowieka na wyłączność, a w stadzie psim nie chce innej funkcji niż funkcja szefa. A ta funkcja jest już bardzo zdecydowanie zajęta. Skutek powinien mieć opiekuna, przy którym będzie mógł rozwinąć cały wachlarz swoich możliwości, bo on chce się przed człowiekiem popisywać, chce skupiać na sobie uwagę. Na pewno by mu pasowało, żeby ktoś z nim pracował, poświęcał mu dużo czasu. To nie jest, niestety nasz tryb. Moje zwierzęta sprawdzają czy jestem i uspokojone robią wszystko po swojemu, dopóki sobie nie przypomną że powinny przyjść i powiedzieć że mnie kochają ( przecież jak tego nie zrobią, to będę siedzieć i płakać); mają głębokie wrodzone poczucie własnej wartości. Skutek jest typem który łazi za człowiekiem cały czas patrząc mu głęboko w oczy i szukając potwierdzenia, że jest dobrym psem. U nas nie ma szans dostać tego w wystarczających ilościach. Quote
Florentynka Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 :angryy: Diabeł wstępuje w Skutka! Dureń jest i tyle! Dostał kocyk koło naszego łóżka. Leżał sobie na tym kocyku, towarzysząc w sypialni Adamowi, który poszedł się położyć na chwilę. Gjalpo też postanowił dołączyć i grzecznie ominąwszy Skutka wpakował się do wyra od drugiej strony. I został zaatakowany! Z kocyka wystrzeliła ruda błyskawica z wyszczerzonymi zębami i przebiegając po Adamie rzuciła się na Gjalpa. Za chwilę Adam został stratowany ponownie i kopnięty w szczękę przez Gjalpa, który wreszcie się wkurzył i pogonił smarkacza. Wkurzył się tak, że nawet mnie ruszyło - cały dzień dziś ledwie łażę, bo mnie jakiś postrzał załatwił,poruszam się ostrożnie i oszczędnie - a tu musiałam wykonać desperacki skok i uwiesić się na mojej psince. Psinka rycząc i młócąc łapami wykonała ze mną coś w rodzaju rodeo, zostałam zrzucona z grzbietu bo nie zmieściłam się z psem pod stół - pod stołem nastąpiło młócenie Skutka łapami i ryk prosto w ucho... Udało mi się w końcu Gjalpa uspokoić, atak na Skutka był jedynie symboliczny i żadnych efektów w postaci obrażeń nie miał. Za to mój nieszczęsny kręgosłup ma się jeszcze gorzej, o ile to możliwe w ogóle. Quote
Becia66 Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Florentynka napisał(a): atak na Skutka był jedynie symboliczny i żadnych efektów w postaci obrażeń nie miał. Za to mój nieszczęsny kręgosłup ma się jeszcze gorzej, o ile to możliwe w ogóle. biedna ty jesteś Florentynko, te upiory nawet pochorować nie dadzą. Niech się wreszcie ten właściciel Skutkowy znajdzie bo Gjalpowi w końcu nerwa puszczą... A Adama podziwiamy za stoicki spokój i serdecznie pozdrawiamy bo mnie by chłop razem z przybłędą z chałupy przepędził... Quote
ULKA12 Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Ja miałam to samo jak się Vanilek na Sproketa rzucił. Vanilek chudy, mały ale za to waleczny, pamiątka po tej akcji do tej pory mi sie goi bo to ja, jako jedyna ucierpiałam :cool3: Są dwa wyjścia Albo będziesz skutecznie ich rozdzielać i nie dopuszczać do spotkania, tak robię ja, albo zaryzykujesz i dasz potoczyć się sprawom samym tzn nie będziesz interweniować, to wyjście jest dość ryzykowne bo może się skończyć dla Skutka niezbyt przyjemnie, ale może go to coś nauczy?:lol: Quote
gutek trzyłapek Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 O matko! Co myśmy narobili!!!!! :( Quote
Florentynka Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 Gjalpo nie gryzie - chyba za dobrze sobie zdaje sprawę z własnych możliwości i nie ma potrzeby demonstrowania siły. Gdyby gryzł - bałabym się o smarkacza. A tak najwyżej Skutek zostanie upokorzony, bo być wykorzystanym przez Gjalpa w charakterze ścierki do podłogi to żadna przyjemność, ale też nic groźnego naprawdę. Gjalpowi w sumie ufam, ale i tak interweniuję - może głupio myślę, ale chcę mu dać odczuć że popieram jego racje ale nie sposób ich demonstrowania. Jemu wystarczy chwilkę poklarować, że przecież jest najmądrzejszy i najwspanialszy i może wspaniałomyślnie zrezygnować z postponowania przeciwnika - to działa. A najlepszym wyjściem z tej sytuacji będzie, jak Skutek trafi jak najszybciej do własnego domu - dawnego czy nowego. Quote
Florentynka Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 gutek trzyłapek napisał(a):O matko! Co myśmy narobili!!!!! :( Spokojnie, nic strasznego się nie dzieje ( choć Adam kopnięty w szczękę przez mastifa nie jest zachwycony, ale to mu przejdzie). Wytrzymaliśmy sytuację, kiedy w domu było chwilowo 8 psów - 4 nasze ( Gjalpo i 3 suki) i 4 ze schroniska, w tym 3 samce, w tym 2 które próbowały walczyć między sobą i walczyć z Gjalpem, więc i skutki pobytu Skutka jakoś przetrwamy.;) Nas tam bele co nie przeraża. Quote
majuska Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Bo Wy złoci ludzie jestescie po prostu:calus: Quote
wojtuś Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 I ja zaprosze sie do Skutka, choć przepraszam że tak późno.. Quote
Florentynka Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 wojtuś napisał(a):I ja zaprosze sie do Skutka, choć przepraszam że tak późno.. Wszyscy goście mile widziani! Skutek macha ogonem! Quote
wojtuś Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Florentynka napisał(a):Wszyscy goście mile widziani! Skutek macha ogonem! Pięknie dziekuję:) I już moja buzia się uśmiecha do całej Skutkowej gromadki;) Quote
majuska Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Cosik ten Skutkowy ludź słabieńko go szuka...Florentynko jeżeli uznasz za stosowne przystąpienie do kampani ogłoszeniowej szukającej nowego domu , dawaj cynk, zasiąde do swojego pakietu ogłoszeniowego ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.