Florentynka Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 ULKA12 napisał(a):Bo psy należy karmić, chociaż raz dziennie, najlepiej suchą karmą wtedy nie będą musiały jeść szczotek:cool3: Dziękuję za cenną radę. Pomyślę nad tym. Szkoda, że nikt mi tego wcześniej nie powiedział... Quote
Becia66 Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 ale tam pięknie u ciebie Florentynko na ogrodzie.... Quote
Florentynka Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 Becia66 napisał(a):ale tam pięknie u ciebie Florentynko na ogrodzie.... Tak, a chrzan najpiękniejszy, niezwykle obrodził latoś. Skutek niechętnie bo niechętnie, ale uczy się jeść suchą karmę. Na początku nie wiedział co to takiego i pluł chrupkami. Wyławiał też marchewkę z zupy i z obrzydzeniem wypluwał. Je spokojnie i bez pośpiechu, z czego wnioskuję, że głodu to on raczej nie zaznał. Zresztą chudy nie jest, ani w żaden sposób zabiedzony. W kąpieli też wyszło, że nie był jakoś bardzo brudny. W sumie to zadbany pies. I nie tracę nadziei, że ktoś się po niego zgłosi. Jak nie, to trzeba będzie pomyśleć nad kastracją, bo hormony szaleją i Skutek zabiera się za suki - nieistotne, że suki sterylizowane. Głównie Kangur mu się podoba. Zresztą bardzo ładnie się dziś bawili. Quote
majuska Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Florentynka napisał(a): Zresztą bardzo ładnie się dziś bawili. U Łućki na wątku pisałaś o jakimś incydencie:cool3: Quote
Florentynka Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 majuska napisał(a):U Łućki na wątku pisałaś o jakimś incydencie:cool3: No tak, ale on był na innej płaszczyźnie i wczoraj. Kangur z Łucją pobiły Florence. A dziś Kangur ze Skutkiem pięknie się bawili. Jedno drugiego wszak nie wyklucza. Quote
olalolaa Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Śliczny psiak z niego, tez trzymam kciuki żeby sie właściciel odnalazł. Quote
gutek trzyłapek Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Dobry wieczór! To ja znalazłam Skutka, a właściwie mój Gucio. Wydrukowałam 10 plakatów w kolorze i rozwiesiłam na Złotym Wieku i Tysiąclecia, niestety - nikt nie zadzwonił oprócz pani, która myślała, że to zaginiona Chanel! Wydrukuję jeszcze ten nowy plakat, dopóki starczy mi tuszu w drukarce. Całusy dla Skutka od Gutka! Ale nie sądzę, żeby znalazł się dotychczasowy właściciel, skoro jeszcze go nie szuka... Quote
olalolaa Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 A to ja dzis zadzwoniłam ;) poniewaz była właścicielka Chanelki dostała od kogos kto widział ogłoszenie o znalezionym psie numer, i niby pies byl podobny do Chanelki.. niestety . Quote
Florentynka Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 O, witamy! Ech, ja też powoli zaczynam tracić wiarę, że ktoś szuka Skutka, ale z drugiej strony przecież jego człowiek dbał o niego, może jednak mu zależy? Skutek czuje się coraz pewniej. Pół dnia spędził na zabawie. Straszliwy z niego babiarz. Najchętniej bym go czym prędzej umawiała na kastrację, ale dajmy temu właścicielowi jeszcze parę dni ( ja bym udusiła, gdyby ktoś mojego psa znalazł i wykastrował, ale to troszkę inna historia). Tak czy inaczej na jakiś przegląd do weterynarza zamierzam Skutka zabrać - a nuż jest zaczipowany? Skutek bezczelnieje sobie stopniowo - u mnie niestety psom to łatwo przychodzi. Przed chwilą jedliśmy kolację. Mój Gjalpo przyszedł do kuchni i nagle położył mordę na stole i zaczął wydawać odgłosy świadczące o dużym wzburzeniu. Jeszcze nie warczał, ale gdzieś w gardle już narastał straszliwy ryk...Zajrzałam pod stół, a tam Skutek bezgłośnie szczerzył zęby i marszczył nos na moje psisko. Gjalpo po prostu przyszedł nam zakomunikować "uspokójcie go, bo jak nie to ja będę musiał to zrobić..." Serdeczne pozdrowienia dla Gutka! Quote
ULKA12 Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Wariat, nie pies, komu jak komu, ale Gjalpo to ja bym mu nie radziła podskakiwać :-) Quote
fizia Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Cudny jest Może jeszcze jest faktycznie szansa na odnalezienie właściciela... Quote
Florentynka Posted November 3, 2010 Author Posted November 3, 2010 Oszaleję! Dziś odebrałam już kilka telefonów "w sprawie pieska". wszystkie o tej samej treści: bo widziałam(em) plakat, że pani szuka pieska a tu jest ogłoszenie że ktoś znalazł, może to ten piesek?Jeden pan bardzo chciał mi w związku z tym przedyktować mój własny numer telefonu, żebym zadzwoniła i dopytała czy to nie ten piesek o którego mi chodzi... Quote
Dzika_Figa Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Nie mam pojecia, dlaczego ludzie nie widzą różnic. Jedno pies, drugie suka. Jedno czekoladowe, drugie rude... W dodatku plakaty są takie same (czcionka, kolorystyka), co powinno nasuwać myśl, że wykonała je ta sama osoba... no litości! EDIT Czekaj... czyli ten Pan zadzwonił do Ciebie i usiłował Ci podyktować Twój numer z drugiego plakatu? :roflt: I nie zauważył podobieństwa numerów? :chaos: Quote
gutek trzyłapek Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Ale ten pan miał na pewno dobre intencje! A ja uprzejmie donoszę, że wydrukowałam nowe plakaty - drukarka na końcu namalowała Skutka na liliowo, ale powiedziała, że jak ktoś go szuka, to i tak rozpozna po znakach szczególnych. Też racja. Rozwiesiłam te plakaty na Piastów i Bohaterów Września. A Gutka też Skutek usiłował gwałcić, on chyba uciekł komuś na panny. Chciałabym umieścić avatar Gucia, ale nie potrafię!!!!! Quote
Dzika_Figa Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Z pewnością Pan miał dobre intencje... Bardzo dziękujemy za zaangażowanie w szukanie Skutkowych ludzi. Quote
gutek trzyłapek Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Przecież to mój Gucio go znalazł! Czujemy się odpowiedzialni!:) Quote
Dzika_Figa Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 gutek trzyłapek napisał(a):Przecież to mój Gucio go znalazł! Czujemy się odpowiedzialni!:) Nie dla wszystkich takie poczucie odpowiedzialności jest oczywiste, niestety. Także dziękujemy. Avatar można edytować klikając edytuj avatar w pasku po lewej stronie mając otwarte subskrybcje tematów. Potem już tylko trzeba załadować zdjęcie ze swojego komputera - musi być odpowiednio zmniejszone. Najlepiej wygląda przycięte w kształt kwadratu. Nie wiem czy umiem to lepiej wytłumaczyć... Witamy na dogomanii! Quote
gutek trzyłapek Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Witamy również serdecznie. Z podpowiedzi nic nie rozumiem, ale nie szkodzi. Może kiedyś odwiedzi mnie jakieś dziecko, to pomoże... Quote
Florentynka Posted November 3, 2010 Author Posted November 3, 2010 Dzika_Figa napisał(a): EDIT Czekaj... czyli ten Pan zadzwonił do Ciebie i usiłował Ci podyktować Twój numer z drugiego plakatu? :roflt: I nie zauważył podobieństwa numerów? :chaos: Ściślej rzecz biorąc zauważył w trakcie dyktowania, które mu zresztą usiłowałam przerwać. Ludziom trudno zrozumieć tą plątwę, że szukam, ale znalazłam i że ten jest zamiast tamtego... W każdym razie te wszystkie telefony pełne są życzliwych słów i obietnic rozglądania się za Chanel. I świadczą o tym, że ktoś na te plakaty zwraca uwagę. Drżę tylko, czy tam się gdzieś nie kręci więcej Skutków Ubocznych... Wizja liliowego Skutka bardzo mi się podoba, hmmm, może go przefarbujemy? Quote
majuska Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 No to niezła jazda się narobiła:) Fajnie że nowi dogomaniacy dołączają do pomocy. A mnie wciąz trafia, że tak daleko mieszkam i nie mogę za bardzo pomóc:shake: Quote
Andzike Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Florentynka napisał(a):Ściślej rzecz biorąc zauważył w trakcie dyktowania, które mu zresztą usiłowałam przerwać. Ludziom trudno zrozumieć tą plątwę, że szukam, ale znalazłam i że ten jest zamiast tamtego... W każdym razie te wszystkie telefony pełne są życzliwych słów i obietnic rozglądania się za Chanel. I świadczą o tym, że ktoś na te plakaty zwraca uwagę. Drżę tylko, czy tam się gdzieś nie kręci więcej Skutków Ubocznych... Wizja liliowego Skutka bardzo mi się podoba, hmmm, może go przefarbujemy? No to niezła jazda... mam nadzieję, że w tym tłumie telefonów znajdą się dwa najważniejsze - Skootkowych Ludzi i tych co znaleźli Chanelkę.. Ale nie dziwię się, że obawiasz się telefonu z prośbą o przygarnięcie kolejnego Skutka... Quote
gutek trzyłapek Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Liliowy Skutek różniłby się zasadniczo od czekoladowej Chanel i problem sam by się rozwiązał...:) Jestem "za"! Quote
Florentynka Posted November 3, 2010 Author Posted November 3, 2010 Pan pies dziś zastrajkował i odmówił zjedzenia obiadu. Zaproponowałam mu dwa rodzaje chrupek, a ponieważ równo nimi wzgardził, to zabrałam i tyle. Grymasi - znaczy nie jest głodny. Póki co nie widzę powodów do niepokoju, bo do tej pory jadł normalnie. Wyraźnie nie jest przyzwyczajony do suchej karmy. Jutro coś ugotuję, a dziś niech nie żre, skoro nie chce. Quote
Dzika_Figa Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Znaczy Skutek był psem rozpieszczanym... Może jego człowiek go nieumiejętnie szuka? Bo nie wie jak... Może go ktoś złośliwie wykradł właścicielowi i wywiózł? Zdarzają się takie przypadki... Quote
Florentynka Posted November 3, 2010 Author Posted November 3, 2010 Dzika_Figa napisał(a):Znaczy Skutek był psem rozpieszczanym... Może jego człowiek go nieumiejętnie szuka? Bo nie wie jak... Może go ktoś złośliwie wykradł właścicielowi i wywiózł? Zdarzają się takie przypadki... Na pewno był dobrze traktowanym psem. Jedzonko lubi gotowane - zupa mięsna była ok, z wyjątkiem marchwi. I ekscytuje się na dźwięk otwierania kociej puszki, więc może jakąś puszkowiną go karmiono. A chrupek łososiowych nie chce, choć wszystkie inne psy wcinają aż miło. Nawet mnie nie strasz, że on skądś wywieziony...To jak ten jego człowiek ma go znaleźć? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.