Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 888
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tyle sie dziewczynka wycierpiała - czy naprawdę nie znajdzie się jakis dom tyczasowy? Wydaje sie zupełnie niekonfliktowa, dużo miejsca tez nie zabierze... A czy tę łapkę da sie uratować, bo nie mogę doczytać?

Posted

Piękna wyżłowata Majka ma takie mądre oczy i co najważniejsze ma jeszcze szanse uwierzyć, że ludzie są dobrzy :) :) A o łapkę walczą w Psim Losie i tylko wierzyć, że się uda....

Posted

Coś o naszej maleńkiej bialutkiej Królewnie :loveu:


"
Maleństwo jest już troszeczkę "żywsze", ale jeszcze dłuuuuugaaaaa praca przed nami, aby w pełni odzyskała radość życia.
Serdecznie pozdrawiam,
Janusz Orzechowski"






Posted

Post 455 oczywiście dotyczy Rity z Krakowa, bo Majka przecież koloru nie zmieniła ;-) Chociaż to możliwe, bo wiele w Psim Losie potrafią - więc może i to...... kto wie ?? ;-) :-)

Posted

Przypominamy całą obsadę PSIEGO LOSU

Panie przodem


Rita...ok. 12-15 lat



Majka ...ok 6-8 lat



Czaruś...ok 1,5 roku



Puszek...ok 3-4 lata




WSZYSTKIE OKRUSZKI CZEKAJĄ NA DOMKI....!!!!!!!!! ZNOWU SYTUACJA DOŚĆ TRUDNA DLA LECZNICY...I BRAK MOŻLIWOŚCI POMOCY KOLEJNYM NASZYM PSIAKOM...DOMKIIIIIII NA CITOOOOO

Posted

Majeczka jest uroczym, przekochanym i spokojnym psiakiem.
W tym momencie dostaje antybiotyk i specjalne opatrunki na lapke.
Pan Doktor poweidzial, ze istnieje duze prawdopodobienstwo, ze lapka sie wygoi.

pzdr
GreenEvil

Posted

A ja bym poprosil o zczytanie pisma, ktore wysmarzylam celem wyslania do UM. Poprawienia/ zabicia mnie (bo ja juz dzisiaj nie mam silyyyyyyyyy) itepe.
Jutro chcialabym, zeby pismo poszlo w swiat.

Edit versja 2 pisma:
Warszawa, 16 sierpnia 2006 r.





Dotyczy: Rannej suki z ul. Grochowskiej, zdarzenie z dnia 14 sierpnia 2006 r.

W dniu 14 sierpnia 2006 r. Pan Janusz Orzechowski (założyciel pogotowia ratunkowego dla zwierząt „Psi Los”) zwrócił się do wolontariuszy zgromadzonych wokół portalu dogomania.pl z prośbą o pomoc w odnalezieniu właściciela lub znalezieniu nowego domu dla suki, która została do niego przywieziona z ul. Grochowskiej. Suka miała zmasakrowaną łapę po wypadku z autobusem.

W całej sytuacji nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż suka, zgodnie z oświadczeniami pań obecnych na miejscu zdarzenia, leżała tam od ponad doby.
Po raz pierwszy Straż Miejska wzywana była 13 sierpnia. Na wezwanie nie przyjechała, pomimo, iż pies wymagał natychmiastowej opieki weterynaryjno – chirurgicznej.
W dniu 14 sierpnia „Psi Los” został zawiadomiony o wypadku; dzwoniąca pani została poproszona o wezwanie Straży Miejskiej. Po ok. 20 minutach pani zadzwoniła powtórnie, tłumacząc, że Straż Miejska poinformowała ją, że to „Psi Los” powinien zająć się rannym psem.

Zwracam się więc z prośbą o wyjaśnienie:

- Dlaczego Straż Miejska, która jest instytucją wyznaczoną do interwencji w takich sytuacjach nie podejmuje żadnych czynności przez ponad dobę, a dodatkowo osobie zgłaszającej zdarzenie podaje nieprawdziwą informację o tym, kto powinien się psem zająć.
Pragnę podkreślić, iż przez to zaniedbanie psu grozi utrata łapy. Zgodnie z opinią weterynarza – jeśli suka trafiłaby na stół operacyjny tuż po wypadku, łapa zostałaby po prostu zszyta i nie byłoby żadnego kłopotu.

Powyższy brak działania nosi znamiona czynu karalnego, zgodnie z art. 35 par 1. Ustawy o ochronie praw zwierząt.


Dane kontaktowe do powyzszych Pań znajduja się w "Psim Losie" oraz na Policji, ktora była obecna na miejscu zdarzenia 14 sierpnia.




pozdrawiam
GreenEvil

Posted

Przez ten weekend mało tu zaglądałam a tu tyle się dzieje...

Po pierwsze Rita... Świetnie, że czuje się lepiej. Wygląda na to, że w Psim Losie z każdego pieska się łobuziak robi ;)

Majka... Nie rozumiem jak mogło dojść do tego, że pies siedział ranny przez tyle czasu i nikt mu nie pomóg, SM się nie pojawiła itp. Nie wiem co się z tym światem dzieje...:shake: No ale na szczęście psinka jest pod dobrą opieką chwilowo. Jest śliczna i ma takie ufne oczka... Troszkę przypomina Ognika. Mam nadzieję, że jej historia będzie szczęśliwsza i dłuższa...

Mam nadzieję, że niedługo poznam osobiście obie białogłowy z Psiego Losu:)

Szaliki to świetny pomysł :)

Pismo, moim zdaniem ok. Opornie to idzie, ale może kiedyś coś się zmieni dzięki temu...

Posted

a konkretnie do kogo w UM to pismo wyślecie? bo bez względu do jakiego departamentu bedziecie wysyłały to pamiętajcie zeby dać do wiadomości do:
- Waldemara Kulińskiego DYREKTORA URZĘDU MARSZAŁKOWSKIEGO

Posted

pismo jest dobre tylko ja na poczatku bym trochę szyk zmieniła:

"W dniu 14 sierpnia 2006 r. Pan Janusz Orzechowski (założyciel pogotowia ratunkowego dla zwierząt „Psi Los”) zwrócił się do wolontariuszy zgromadzonych wokół portalu dogomania.pl z prośbą o pomoc w odnalezieniu właściciela lub znalezieniu nowego domu dla suki, która została do niego przywieziona z ul. Grochowskiej. Suka miała zmasakrowaną łapę po wypadku z autobusem."

Posted

Kora: Wiem, ale informacje, ktore mam wskazuja na to, ze p. bedkowska nie jest juz pelnomocnikiem :shake: to gdzie ja mam to wyslac?

Ciotki, dalej idac:
Majka dzisiaj jedzie na Paluch. Musi tam byc zgodnie z prawem 2 tygodnie. Potem ja zabierzemy. W zwiazku z tym mam pytanie.. kto z nas jest wolontaiuszem na Paluchu i bedzie mogl miec nad nia piecze? :placz:

pzdr
GreenEvil

Posted

Jeśli chodzi o Majeczke - to czy w okolicy gdzie została potrącona zostały porozwieszane plakaty, że taki psiak miał wypadek i gdzie przebywa?
Bo może ona komuś uciekła.

Posted

GreenEvil napisał(a):
Kora: Wiem, ale informacje, ktore mam wskazuja na to, ze p. bedkowska nie jest juz pelnomocnikiem :shake: to gdzie ja mam to wyslac?

Ciotki, dalej idac:
Majka dzisiaj jedzie na Paluch. Musi tam byc zgodnie z prawem 2 tygodnie. Potem ja zabierzemy. W zwiazku z tym mam pytanie.. kto z nas jest wolontaiuszem na Paluchu i bedzie mogl miec nad nia piecze? :placz:

pzdr
GreenEvil


a na Paluchu...zajmą się jej łapinką?....:shake:

Posted

Komunikat!
Środa 16.08.2006 r. – godz. 14.46

W dniu dzisiejszym o godz. 13.18 Pogotowie Ratunkowe dla Zwierząt Psi Los otrzymało informację, że na trasie Warszawa-Puławy (na wysokości Otwocka) został potrącony pies. Na miejsce natychmiast wysłano karetkę ratunkową. Zwierzaka przewieziono do lecznicy Psi Los. Po wstępnych badaniach nie stwierdzono zagrożenia życia. Aktualnie trwa szczegółowe badanie kliniczne. O stanie zdrowia suczki poinformujemy odrębnym komunikatem



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...