Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='black_sheep']Tweety jesteś wielka!!!!!!!!! Wielkie dzięki!!!!!!!!!!!!!!!

to nie ja, to taki duży facet, którego nazywamy Pan Janusz:-) a poza tym, jest jeszcze ciotka wellington, która spędziła za kólkiem 10 godzin, żeby dostarczyć sunieczkę do tego dużego faceta o jeszcze większym sercu :loveu:

  • Replies 888
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

GreenEvil napisał(a):
Dajcie jej na imie Sabina, po mojej sp suni, moze jej przyniesie szczescie...

pzdr
GreenEvil


cokolwiek niech jej przyniesie szczęście, bo wygląd tej łapuni mówi, że ostatnio ją opuściło :shake:

Posted

Jest podjęta próba ratowania łapki...co z tego wjdzie ...pewnie natura zadecyduje, ale....poczekajmy na oficjalny komunikat wetów...(za chwilę)...





a tu nasza bidulka już dochodzi do siebie....



Posted

O matko dopiero zobaczylam to biedactwo, normalnie slów brak........
w środe postaram sie tam zajrzeć...........i wyglasiać chociaż........

Posted

Biduleńka, tyle wycierpiała:-(
Nigdy nie zrozumiem jak można przejść obojetnie, jak można nie zareagować?Może ja nienormalna jestem :???: :???: :???:

Czekamy na wieści.

Posted

Beata_Dorobczyńska napisał(a):
Mam nadzieje, ze mimo wszystko bedzie chodziła.
Daj znac Aga.


Oczywiście, że dam znać....

Ja też mam nadzieję, że się uda...mimo, że skóra musiała zostać usunięta (od wczoraj taki stan...więc wiadomo)...

Posted

Kar0la napisał(a):
ona tam leżała od wczoraj bez żadnej pomocy.:smhair2:

a ludzie sobie przechodzili i patrzyli ,patrzyli i .....i nie reagowali , bo to nie ich pies, nie ich problem.....
kur******** mać

Posted

Komunikat!
Poniedziałek 14.08.2006 r. – godz. 21.15

W dniu dzisiejszym o godz. 16.05 Pogotowie Ratunkowe dla Zwierząt Psi Los otrzymało informację, że przy ul. Grochowskiej siedzi pies z zakrwawioną łapą. Poprosiliśmy osobę zgłaszającą (dane personalne w naszym posiadaniu) o zawiadomienie Straży Miejskiej m.st. Warszawy. Po kilkunastu minutach Pani zadzwoniła ponownie do Psiego Losu i poinformowała, że Straż Miejska m.st. Warszawy podała jej telefon do Psiego Losu, aby Psi Los zajął się tym psiakiem. Na miejsce natychmiast wysłano karetkę ratunkową. Po przybyciu na miejsce zastaliśmy radiowóz policji i Panią, która widziała, jak w dniu wczorajszym autobus potrącił tego psiaka. Wg oświadczenia tej Pani, zgłosiła ona ten wypadek do Straży Miejskiej – straż nie przyjechała na wezwanie. Ranny pies siedział tam od wczoraj. W dniu dzisiejszym Pani ta ponownie zadzwoniła do Straży Miejskiej – radiowóz Straży Miejskiej pojawił się kilka minut po dojeździe ambulansu Psiego Losu. Ranny pies został przewieziony do lecznicy Psi Los,. O całej sprawie zawiadomiłem telefonicznie P. Dorotę Będkowską (pełnomocnika Prezydenta Warszawy d/s bezdomnych zwierząt).
Oględziny przeprowadzone w lecznicy wykazały zerwanie skóry od połowy podramienia lewego, martwicę skóry tej okolicy, oderwanie paliczka dalszego palca piątego. Suka była skrajnie wycieńczona, odwodniona, utraciła dużą ilość krwi. Zmiany, jakie nastąpiły w kończynie są nieodwracalne i wynikają z upływu długiego czasu od urazu. Gdyby suka otrzymała pomoc medyczną natychmiast po wypadku, kończyna prawdopodobnie dałaby się uratować.

Na chwilę obecną rana została chirurgicznie opracowana, usunięto martwą skórę i nałożono opatrunki hydrożelowe. Najbliższe dni zadecydują o tym, czy kończynę uda się uratować, czy też konieczna będzie amputacja.

Zwracam się z uprzejmą prośbą o pomoc w identyfikacji właściciela tej suczki (sunia ma ok. 6-8 lat) bądź w znalezieniu nowego odpowiedzialnego Opiekuna.

Janusz Orzechowski

Posted

Monia70 napisał(a):
a ludzie sobie przechodzili i patrzyli ,patrzyli i .....i nie reagowali , bo to nie ich pies, nie ich problem.....
kur******** mać


a po co mieli robic sobie problem? dziki naród :angryy:

Posted

[quote name='Aga_Mazury'] Zmiany, jakie nastąpiły w kończynie są nieodwracalne i wynikają z upływu długiego czasu od urazu. Gdyby suka otrzymała pomoc medyczną natychmiast po wypadku, kończyna prawdopodobnie dałaby się uratować.


Ale po co pomóc suni od razu? Przecież to tylko pies...

W takich chwilach jest mi wstyd że jestem człowiekiem...

Posted

Wyobrażacie sobie jakie Ona widziała obrazy patrząc na nas ludzi przechodzących obojetnie obok niej???
Na pewno czekała na właściciela, na kogokolwiek kto pomógłby ulżyć w tym cierpieniu a przede wszystkim pomógł zrozumieć sytuację i przezwyciężyć strach i stres.
Doświadczyła tyle bólu.Brak własciciela, ból fizyczny, psychiczny.Nie mogę przestać o niej myslec.

Posted

[quote name='Aga_Mazury']O całej sprawie zawiadomiłem telefonicznie P. Dorotę Będkowską (pełnomocnika Prezydenta Warszawy d/s bezdomnych zwierząt).



i ciekawe jakiez to okrągłe zdanka wyczytamy znów w odpowiedzi pani pełnomocnik.:angryy:

Posted

Beata_Dorobczyńska napisał(a):
Bardzo okragle , niestety .
A swoja droga kierowca autobusu nic nie widzial ??? Slepi prowadza a ludzie w autobusie ???/

Beata... wez pod uwage, ze autobus nie staje w miejscu niestety... kazdy z nas napewno spotkal sie z sytuacja, kiedy zwierzak wyskoczyl pod kola i juz nie bylo szans na reakcje.

pzdr
GreenEvil

Posted

GreenEvil napisał(a):
Beata... wez pod uwage, ze autobus nie staje w miejscu niestety... kazdy z nas napewno spotkal sie z sytuacja, kiedy zwierzak wyskoczyl pod kola i juz nie bylo szans na reakcje.

pzdr
GreenEvil


zgadza się, ale na reakcję "po" zawsze jest czas....

Posted

pucka69 napisał(a):
... słuchajcie - bo mam pomysł taki, ale nie wiem czy mozna. drutach Uwielbiam robić, ale - ile mozna mieć np. takich szalików? No więc - mogłabym wystawić jakiś swój super szalik na allegro na swoim koncie, na licytację , z dopiskiem ze to aukcja charytatywna dla Czarusia, Puszka i Rity i kto tam jeszcze trafi do Psiego Losu. I jakby aukcja się skończyła - to zrobiłabym szalik w wybranym przez zwyciezcę kolorze i wysłała mu a pieniadze wpłaciła gdzie trzeba. A potem wystawiłabym kolejny raz... itd A jakby mi się znudziło robienie szalików, mogłabym robić np. czapki albo cokolwiek innego...Tylko - no - ja miałabym pieniadze za szalik i mogłabym z nimi uciec czy co? Można też inny nr konta podać, nie mój - tylko np. Agi czy kogoś innego, zaufanego. Powiedzcie co o tym sądzicie?


... ja wiem ze generalnie jesteśmy zajęte Sunią z łapką - ale czy mogłabym uzyskać błogosławieństwo na moje szaliki i inne - bo właśnie frędzle kończę w szalu, który od paru dni robiłam - to mogłabym wystawić na allegro jakbyście nic przeciwko nie miały. Jeżeli są jakieś uwagi - to poproszę . Wzory z pieskami już sobie poznajdywałam - to następne mogą być z pieskami.
Trzymam kciuki za sunie - moze nazwiemy ją (banalnie) Łapką?

Posted

Dabrowka napisał(a):
Normalny człowiek zatrzymałby autobus.
A może właśnie nie, normalny człowiek pojechał dalej... co najwyżej zmartwił się, czy sobie lampy nie potłukł :angryy:


..tzn., my jesteśmy nienormalne? ...:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...