Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czarodziejka napisał(a):
I weź porządny kij na babkę, albo flachę :)

A wiesz, że bym tak zrobiła:evil_lol:


Aha na koncie Koszi jest 50 zł. Dziękujemy:loveu:

Tylko w sumie ja się zastanawiam czy pieniądze będą potrzebne. Jak ja bym decydowała tutaj to bym Koszi dała do tej kliniki. No ale decyzja nie nalezy do mnie.

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czarodziejka napisał(a):
A jak ona się czuje?

Ja od soboty nie byłam w schronie, więc nie wiem.
Trzeba czekac na Justyne.
A jak ona nie napisze co z nią, to ja jutro napisze;)

Posted

Kurde przy bramce tak namieszała że się nie zorientowałam że to właścicielka. Dopiero przy klatce Koszi, jak zaczęła opowiadać że z nią w łóżku spała:mad:
Gdybym od razu wiedziała że to ona to bym nie wpuściła jej nawet:angryy:

Posted

moze trzebaby sie zastanowic nad tym co pisze Monika P.

moze faktycznie w tym wypadku , kiedy organizm zaczyna sie zjadac podawanie leku na pobudzenie odpornosci to blad.

ja mam dobra wetka, pomogla wielu zwierzakom, moze by do niej zadzwonic??

czy ktos chcialby namiary? wiem , ze to na odleglosc(ona jest z gdyni)
ale opinie sa takie rozbiezne , nie wiadomo juz co dobre a co nie.

moze gdyby przedstawic jej historie koszi , moglaby cos doradzic.

nie liczylabym za bardzo na lekarzy ze schronu, moga oni nie miec wystarczajacej wiedzy na ten temat.

mam zadzwonic, czy ktos opiekujacy sie psem chcialby to zrobic osobiście ???

Posted

Oliwka napisał(a):

nie liczylabym za bardzo na lekarzy ze schronu, moga oni nie miec wystarczajacej wiedzy na ten temat.

mam zadzwonic, czy ktos opiekujacy sie psem chcialby to zrobic osobiście ???

A z tego co ja słyszłam to ten wet jest dość dobry.
Czekamy na Justyne:cool3:

Posted

Przepraszam, ze nic nie napisałm ale mój staruszek Dino wczoraj poważnie sie rozchorował:(, i prawie cały wieczór spedziłam znim u weta,:-(

Z koszi jestem non stop,mamy dwóch lekarzy weterynari z czego jeden leczy sunie, w tą niedzile przyjechał wterynarz który wiedział sunie przeszło tydzień temu i jeszcze wtedy Interferon był potrzbyny sunia miał zarówno objawy nerwowe jak i objawy typowej nosówki (ropa z nosa i oczu).

Bardzo wszystkich przepraszam ale nie podalismy suni Interferonu, rozmawiałm z tym lekarzem stwierdził ze na tym etapie mógłby sunie bardziej zaszkodzić niz pomóż, na dzień dzisiejszy sunia z nosówki wyszła postac nerwowa która zaatakowała kore mózgową pozostawiła ślad, sunie ciagnie na prawą stronę na poczatku praktycznie wogle nie wstawała a jak juz wstała to zaraz sie przewracała, teraz jest lepiej sunia stoi przejdzie kawałek ale i tak znosi ja na prawa stronę tak jkaby miała lekki niedowałd prawej strony ciała.

Jeżeli znajada się pieniadze to chciałbym sunie zabrać do Mikołowa do tej lecznicy gdzie leczyli Fuxa na konsultacjęnie mam zbyt wiele czasu ale dałabym rade pojechać tam samochodem.

Nie zastanawiałm sie nad tm dzis, do schroniska przyszedł pies 7 miesieczny z ulicy skrajnie wyczerpany (najprawdopodniej to nosówka) został znaleźiony na ogródkach na spacerze przez ludzi, sami go przywieźli. Ci ludzie przyjechali po godzinie by zabrać psiaka wiedząc ile kosztuje leczenie dałam im Interferon i pojechali z psiakiem, moze im sie przydać.

Przepraszam za fatygę, niepotrzebnie zrobiłam tyle zamieszania, aż mi głupio:cool3:

Posted

Tak weterynarz który czasem przyjeżdza dos chroniska w pilnych przypadkach jest naprawe dobrym specjalistą wyciagnoł moja Lune z nosówki parwo i zapalenia pl€c a teraz ratuje mojego Dina:-(

Istnieje prawdopodobieństwo, że Koszi już taka bedzie i do końca będzie tak chodziła z czasem moze to nastapić poprawa, nie da sie odbudowac uszkodzonego układu nerowoego, ale chciałby sie jeszcze skontaktowac i upewnić dlatego mysle by pojechac z sunia na wizyte do Mikołowa,

Posted

Spokojnie Justyna, przeciez wiemy, ze chciałaś dobrze.
Ja w taki razie proponuje zmiane tematu.
Napisz, ze zbieramy pieniądze na klinike dla Koszi:cool3:

Posted

Justyna wydaje mi się, że osoba która dała ten lek i tak się ucieszy, że inny pies go dostanie, zrzadzenie losu ;) oby tamtemu biedakowi pomogł.. a napewno pomoze tym bardziej ze jak widac do psa usmiechneło się szczęście będzie zdrowiał w własnym domu.. ;)

trzymam kciuki za Dina!

Posted

Ja myśle że trzeba by pojechac z sunia i zapytac czy to jej znoszenie na prawa strone przejdzie po podawaniu leków czy ona ma takie zmiany w korze mózgowej ze tak juz pozostanie, bo jezeli sunia juz taka bedzie to po co trzymać ja w klinice trzeba szukac osoby która pokocha takie psa i bedzie w stanie sie nim opiekować

Posted

Justyna_wolontariat napisał(a):
Ja myśle że trzeba by pojechac z sunia i zapytac czy to jej znoszenie na prawa strone przejdzie po podawaniu leków czy ona ma takie zmiany w korze mózgowej ze tak juz pozostanie, bo jezeli sunia juz taka bedzie to po co trzymać ja w klinice trzeba szukac osoby która pokocha takie psa i bedzie w stanie sie nim opiekować

Justyna ja wiem gdzie jest ta klinika. Jeśli chcesz to moge tam pójść przedstwić problem Koszi i się wszystkiego wypytać. Dla mnie to żaden problem.
Tylko powiedz;)

Posted

Sluchajcie, nie wiem jak teraz, sprawdze, ale na forum weterynaryjnym GW jako lek.wet. opiekujacy sie tym forum, odpowiadajacym na pytania jest/byla Pani Ania Jóżwik, z SGGW, specjalista chorob zakaznych czyli jak najbardziej odpowiednia osoba aby mogla dac odpowiedz na takie pytanie.
Na takie i inne, czy cos jeszcze da sie zrobic aby suni pomoc.

Posted

dziewczyny skontaktujcie sie z doktorami Teodorowskimi z Mikołowa i Orzesza! my jetro do nich jedziemy, jesli chcecie mozemy ich zapytac, tylko ktos musialby spis zrobić lekarstw i przebieg choroby i jak sa jakies badania to tez podać!! zastanówcie się!!

Posted

Ambra napisał(a):
dziewczyny skontaktujcie sie z doktorami Teodorowskimi z Mikołowa i Orzesza! my jetro do nich jedziemy, jesli chcecie mozemy ich zapytac, tylko ktos musialby spis zrobić lekarstw i przebieg choroby i jak sa jakies badania to tez podać!! zastanówcie się!!

Według mnie nie ma się nad czym zastanawiać. Ja bym odrazu brała Koszi do kliniki. Ale decyzja nie nalezy do mnie.


A Koszi dalej bez zmian. Tyle dobrze, że ma dobry apetyt chęci do życia;)

Posted

Koszenko - trzymaj sie cieplutko i zdrowiej nam powoli.

Ja jutro tez jade z Fuksiem do Mikołowa do doktorów Teodorowskich - mogę również o wszystko wypytać jeśli dostanę bliższe informacje o chorobie Koszi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...