Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A tu mniej zarośnięta :)
Buba na pierwszym planie:


Tu po prawej:


A tu zwinięta w kłębuszek:


Buba mieszka z młodszym od siebie Łatem, którego od razu sobie podporządkowała :) Bardzo się do siebie przywiązali. Jest strasznie kochana, bardzo kanapowa, ale i ma 100% sznaucerowy charakter. Jest bardzo odważna. Goni wszystkie samochody większe niż zwykły osobowy (np. osobowy z przyczepką :) ). Niestety czasem bolą ją stawy, chociaż na szczęście na razie nie przeszkadza jej to tak bardzo na codzień. Chyba już się nie przekona, że żarcie zawsze będzie - bardzo łapczywie je. Kiedy Łat przegryza pierwsze trzy kulki suchej karmy, ona już dawno skończyła (raczej nie gryzie) i krąży wokół jego miski :)

Posted

Iwona, przy okazji obejrzałam wszystkie psiaki, które sa na Twojej stronie - wszystkie uchachane :) piękne zdjęcia i fantastyczne, ciepłe komentarze :)

a co do Gutka - dzis juz pisałam na fb... niesamowita metamorfozę przeszedł ten pies :) patrząc na to zdjęcie z uniesionym ogonem, uradowaną mordą - i porównując je do tych pierwszych zdjęć, tych jeszcze sprzed zabrania... ech... :):) dobra robota!!! :happy1:

Posted

Ano byłam wreszcie - cały dzień poleciał, ale musiałam w końcu się zebrać, zawiozłam Guciowi kropelki na kleszczory virbac. Niestety nie wyobrażam sobie jego adopcji w tej chwili, chyba, ze do kogoś psio zakręconego, kto chciałby z nim pracować, czy inaczej - spędzać dużo czasu. Kłębek nerwów, niestety nadal bardzo się boi, ale na szczęście zniknęła (oby bezpowrotnie) agresja - to było straszenie, bo tak się nauczył wczesniej, że jak postraszył to miał spokój - Iwona go tego oduczyła, pokazała, ze to nic nie daje. Wzięłyśmy Gucia na wybieg - tzn Iwona wzięła, puściła ze smyczy i usiadłyśmy - biegał, cały zestresowany, poszczekiwał, próbował nas wystraszyć szczeknięciami, podejść za chiny nie chciał, niestety zerowe zainteresowanie smakołykami jak jest w stresie - nawet jak mu Iwona psie czekoladki wkładała pod fafle to wypluwał. Nieustannie wszystko na oku, byłam z missieek więc miał nas dwie do obserwacji, stale czujny w razie jakby się któraś z nas chciała na niego rzucić - przykry widok u tak pięknego i dużego psa. Gucio teraz jest śliczny naprawdę! Iwona go poobcinała z tych strąków - jest czarniutki i ładny, ale psia dusza została mocno zraniona, że on się nadal tak boi :( w końcu jak był na smyczy to podeszłam i go głaskałam - nie było warczenia, straszenia - był spięty, ale dawał się głaskać, potem siedziałam z nim na trawce i głaskałam po całym ciele, po łapkach - było nieźle, ale jak udało mu się czmychnąć to już znowu nie dawał mi się złapać i łapała go Iwona. Jeszcze potrzeba czasu niestety dużo czasu i nie wiem czy znajdziemy kogoś kto zechce takiego cykora, ale będziemy szukać i walczyć o Gucia!

WATACHA Twoją obrożę miałam przy sobie, ale jak zobaczyłam, ze on sie nadal tak boi to stwierdziłam, że nie ma sensu teraz cudować z przymierzaniem :(








nie pójde do nich :shake:



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...