Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='hotelamok']Zrobiłam mały eksperyment:roll: i odizolowałam Gucia zupełnie od hotelowego zgiełku.
Przeniosłam go do swojego prywatnego kojca koło domu i powiem wam, że sama nie przewidziałam takiego efektu....Nie ten sam pies...na razie jest tutaj 2-gi dzień ale jest zupełnie opanowany, nie gryzie już swojego ogona, nie skacze w ogóle, nie wpada w ten "swój" szał. Jest super:lol: Zobaczymy jak będzie dalej.[/QUOTE]

kurcze nie wiedziałam, że Gucio gryzie ogon :( jak to wygląda? a jak się zachowuje jak ktoś się kręci po podwórku? znajomy i obcy?

Posted

Wszystko przeglądam i rzeczywiście nie pisałam że gryzie ogon ale on z pogryzionym już przyjechał to myślałam że wiesz.

Gryzł końcówkę tak do krwi ale nie jest tak fatalnie, widziałam gorsze pogryzienia jak nadal będzie zachowywał się tak jak teraz to powinno ładnie zarosnąć.

Właśnie o dziwo reaguje spokojnie, wszystko obserwuje z dużą ciekawością.
W ogóle teraz na smyczy dość normalnie przechodzi koło ludzi.

Zdecydowanie bardziej się boi gdy ktoś idzie wprost do niego niż gdy on sam podchodzi.Mówimy tu o sytuacji gdy jest poza kojcem na smyczy, bo gdy ktoś do jego kojca podchodzi to nie ma problemu.

Posted

kurcze zupełnie nie miałam o tym pojęcia bo w tamtym hotelu nie dąło się go obejrzeć dokładnie przecież :( muszę przyjechać do Was koniecznie - czy teraz w któryś dzień długoweekendowy mogę? a dałaś radę może zajrzeć mu w zęby? bo w zasadzie nie wiemy ile on ma lat, a wtedy jak byłam to z emocji zapomniałam sprawdzić :oops: :shake:

Posted

Wpadaj kiedy chcesz raczej cały czas jestem
Z nim wszystko można robić i w zęby patrzeć i w uszy
Teraz to i po pupie go klepę tego też nie lubił, bał się.
Jest młody ładne ma ząbki może z 3lata

Posted

myślę, że jeszcze go musimy porządnie odrobaczyć, bo kto wie czy tam nie ma jakiegoś bogatego zycia wewnętrznego nadal? a i zastanawiam się nad kastracją - co myslisz? czy za wcześnie jeszcze?

Posted

hmm z robalami możesz mieć rację, dobry byłby drontal (chyba tak to się nazywa) bo to też na tasiemce...tyle tylko że drogi. Dla podobnej wagi psa płaciłam kiedyś 40-50zł:(
Kastracja sama nie wiem niby dlaczego nie? tylko...są jakieś przeciwwskazania do usypiania tak rozchwianego emocjonalnie psa? chyba to mu nie zaszkodzi?

Posted

no niestety porządne odrobaczenie drogie jest, ale trzeba - możesz kupić jak będziesz u weta?
co do przeciwwskazań - nie wiem nic żeby były, ile u twojego weta kosztuje kastracja takiego psa?

Posted

takiego bydlaka???? wow! to ja myślę, że by mozna go ciachnąć, bo jakby się pojawił jakiś dom to będzie problem że nie jest ciachnięty, co prawda kolejka po niego się nie ustawia ale... no w koncu się ktoś pojawi!

Posted

wydaje mi się, że teraz jest dobry moment - zaufania do Iwony nie powinno to zachwiać - to już dwa miesiące i mają dobre relacje ze sobą, więc myślę, że będzie dobrze, a przynajmniej będzie gotowy do adopcji pod tym względem - takie jest moje zdanie

zapraszam do głosowania w foto konkursie wiosennym
http://www.dogomania.pl/threads/205996-Bazarek-fotograficzny-V-BEZP%C5%81ATNE-G%C5%81OSOWANIE-DO-05.05-POST-132-139-)?p=16801354&viewfull=1#post16801354

Posted

trochę zmodyfikowałam tekst Guciowy

[FONT=&quot]Gustaw - sznaucer olbrzym który uciekł przed kulą myśliwego[/FONT]
Gustaw to 3-4 letni pies w typie sznaucera olbrzyma. Błąkał się kilka miesięcy w okolicy, gdzie do bezdomnych psów "się strzela". Udało nam się go złapać i zabrać w ostatniej chwili - polowanie na Gucia już trwało...
Psiak nie zaznał w życiu wiele dobrego od ludzi - podczas tułaczki był przeganiany, poniewierany. Stracił zaufanie - nie ma się co dziwić.
Gucio nauczył się chodzić na smyczy i bardzo potrzebuje kontaktu z ludźmi, prawdopodobnie był psem podwórkowym, dlatego też szukam dla niego domu z ogrodem, gdzie dostanie swoją ciepłą budę i kojec - no i oczywiście dużo miłości i cierpliwości, dzięki którym uda mu się na nowo uwierzyć, że człowiek to nie tylko ból i strach. Nie wchodzi w grę buda i łańcuch!
Gustaw dogadałby się z wysterylizowaną suczką - może towarzystwo pomogłoby mu się zaaklimatyzować.
To psiak płochliwy, nieufny w pierwszym kontakcie, ale nie jest agresywny. Szuka kontaktu z ludźmi, ale żeby go pogłaskać to trzeba się wkupić w łaski powoli i cierpliwie. Niewielkim wysiłkiem, karmieniem z ręki, spokojem ale jednocześnie stanowczością można z Guciem wytworzyć nić zaufania i porozumienia, mocno wierzę, że ten pies ma szansę na prawdziwy dom ze swoimi ludźmi, których pokocha, a oni pokochają jego.
Jest czujnym stróżem posesji - szczekaniem odstrasza intruza. Jest zdrowy i wykastrowany.
Nowy opiekun dla Gucia jest pilnie poszukiwany gdyż kończą nam się fundusze na opłacanie hotelu.
Warunkiem adopcji Gucia jest zgoda na wizytę przed- i po adopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej.
Psiak przebywa w hotelu dla psów w okolicach Krakowa, woj. małopolskie
Kontakt: tel. 608 464 683
[email protected]




Będzie miał zestaw ogłoszeń z bazarku ogłoszeniowego tym razem

Posted

[quote name='malawaszka']w końcu nie wiem - zadzwonię jutro do Iwony i zapytam, ale pewnie coś musimy kupić[/QUOTE]

Wpłata dotarła (w tamtym tygodniu wpłacałam)?Może się uda i jeszcze mu coś dorzucę na te kleszczory (chociaż część kwoty).

Posted

już sprawdzam bo nie robiłam teraz uaktualnień jeszcze

edit: jest 30 zł 2 maja ale nie wpisuję jeszcze w rozliczenie - jutro zrobię aktualizację bo muszę też za hotel zapłacić

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...