malawaszka Posted March 15, 2011 Author Posted March 15, 2011 ja oczywiście już się stresuję :splat: Quote
zerduszko Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 malawaszka napisał(a):ja oczywiście już się stresuję :splat: Nie kracz :D Zawsze to chciałam napisać :evil_lol: Quote
jambi Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 a jak Gustaw zachowuje się na tych spacerach? na zewnątrz? szarpie? pytam, bo tak patrze, że chłopak jest na szelkach i smyczy - szelki widze fajne - zszywane nie nitowane, ale mam kurcze różne doświadczenia ze smyczami, głównie w kwestii pękających karabińczyków... Quote
malawaszka Posted March 16, 2011 Author Posted March 16, 2011 Iwonka przeczytała, że się martwimy i zadzwoniła do mnie - była szybsza niż ja :loveu: Co u Gutka - niby lepiej, ale... zawsze musi być jakieś ale... Lepiej - wchodzenie do kojca, zapinanie smyczy, chodzenie na smyczy - jest nieźle jak na to od czego zaczynał Gucio, wychodzą poza teren ogrodzonego wybiegu, Gucio nerwowo ogląda się na Iwonę, na kojec, woli mieć go w zasięgu wzroku, jak się wystraszy to goni w stronę kojca - tam czuje się teraz bezpieczny; panikuje na widok obcych ludzi/mężczyzn? jak jest poza hotelem na spacerze - zobaczył ojca Iwonki w odległości 300m i wpadł w panikę totalną :( szarpanie się, uciekanie, wyrywanie :( po raz kolejny zastanawiam się co takiego wydarzyło się w tym okropnym hotelu w Czarkowie! Gucio nie bał się ludzi tak! przecież widać na zdjęciach pierwszych że podchodził - ostrożnie ale nie było paniki... Quote
wilczy zew Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Biedny Gutek :-( To więcej pracy potrzeba niż myślałam :shake: Quote
J_ulia Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Malawaszko ten strach przed mężczyznami to co jak co na pewno nie nabawił się w Czarkowie. Po pierwsze ja już kiedyś tu pisałam, że Gutek boi się mężczyzn i na ich widok tańcował w kojcu. Tak było od początku jak przyjechał, wtedy dość często tam bywałam... Po drugie w Czarkowie oprócz kolegi Agnieszki (czasem doglądał psów), którego poznałam i którego bardzo cenie żaden mężczyzna w żaden sposób nie zajmował się Gutkiem. Gucio inaczej reagował na kobiety tak było od początku. Quote
malawaszka Posted March 16, 2011 Author Posted March 16, 2011 na pewno tam gdzie się najpierw błąkał pod Łodzią był przeganiany przez facetów we wsi - bo raczej kobity się takim czymś nie "zajmują" ale mimo wszystko tam zaufał chłopakowi - Bartowi; ale nie zmienia to faktu, że nie wiemy co było w hotelu jak nas tam nie było - ja chcę zapomnieć o tym miejscu już... Quote
zerduszko Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Może nic nie było, ale to też niedobrze, bo się cofał tylko :/ Oby teraz do przodu. Quote
hotelamok Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Jak tylko przestanie padać wypróbuję go do kobiety spotkanej niby przypadkowo. To dziwne co J-ulia pisze bo on tak samo reaguje na kobiety i mężczyzn gdy jest w kojcu. Quote
J_ulia Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 hotelamok napisał(a):Jak tylko przestanie padać wypróbuję go do kobiety spotkanej niby przypadkowo. To dziwne co J-ulia pisze bo on tak samo reaguje na kobiety i mężczyzn gdy jest w kojcu. W okresie kiedy Gucio przyjechał i w okresie ok 2 miesięcy dość często bywałam w hoteliku. Jak tam byłam to często zaglądałam do Gutka i przy mnie Gucio nie odstawiał przedstwaienia tzn. zdarzyło mu się raz dwa razu skoczyć szczekną. To wszytko, ale to pewnie ze względu na to ,że dość dużo czasu u z nim spędzałam. Na widok mojego TŻ który kiedyś był tam robić zdjęcia Gutek dostawał szału (był w kojcu), tak samo na widok pana który robił coś przy domu. Jak ja do niego podchodziłam to tak się nie zachowywał. Ja tu opisuje sytuacje jaka była w pierwszym okresie jego pobytu w hotelu. Teraz mi Pani uświadomiła, że ja nie widziałam reakcji Gucia na inną kobietę poza mną (nie licząc Agnieszki)... Quote
hotelamok Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 J_ulia napisał(a):W okresie kiedy Gucio przyjechał i w okresie ok 2 miesięcy dość często bywałam w hoteliku. Jak tam byłam to często zaglądałam do Gutka i przy mnie Gucio nie odstawiał przedstwaienia tzn. zdarzyło mu się raz dwa razu skoczyć szczekną. To wszytko, ale to pewnie ze względu na to ,że dość dużo czasu u z nim spędzałam. Na widok mojego TŻ który kiedyś był tam robić zdjęcia Gutek dostawał szału (był w kojcu), tak samo na widok pana który robił coś przy domu. Jak ja do niego podchodziłam to tak się nie zachowywał. Ja tu opisuje sytuacje jaka była w pierwszym okresie jego pobytu w hotelu. Teraz mi Pani uświadomiła, że ja nie widziałam reakcji Gucia na inną kobietę poza mną (nie licząc Agnieszki)... Hehe ja to Iwona nie pani:oops: Ale jeśli do ciebie zachowywał się spokojnie to teraz jest kiepsko:-( Na początku jak do mnie przyjechał to wręcz w szale rzucał się na panele. Teraz jest o tyle lepiej, że "tylko" tańcuje "w kojcu, nawet jak czasami zdarzy mu się rzucić to ładnie reaguje na -nie wolno-. Myślę, że Gucio teraz potrzebuje przede wszystkim spokoju, wyciszenia on jest bardzo rozchwiany emocjonalnie, znerwicowany, ma wszystkie objawy świadczące o nerwicy. Powoli małymi kroczkami uda się go z tego wyprowadzić tylko potrzeba czasu. Quote
malawaszka Posted March 17, 2011 Author Posted March 17, 2011 J_ulia ale potem kilka miesięcy nie byłaś i wtedy już Guciem nie zajmował się nikt... nie ciągnijmy już proszę tematu tamtego hotelu - to zamknięty rozdział w życiu Gucia - zły rozdział... Iwona - wysłałam dziś rano priorytetem ten stresnal - powinien jutro dojść Quote
J_ulia Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 hotelamok napisał(a):Hehe ja to Iwona nie pani:oops: Ale jeśli do ciebie zachowywał się spokojnie to teraz jest kiepsko:-( Na początku jak do mnie przyjechał to wręcz w szale rzucał się na panele. Teraz jest o tyle lepiej, że "tylko" tańcuje "w kojcu, nawet jak czasami zdarzy mu się rzucić to ładnie reaguje na -nie wolno-. Myślę, że Gucio teraz potrzebuje przede wszystkim spokoju, wyciszenia on jest bardzo rozchwiany emocjonalnie, znerwicowany, ma wszystkie objawy świadczące o nerwicy. Powoli małymi kroczkami uda się go z tego wyprowadzić tylko potrzeba czasu. Dobrze Iwono :) Zgadzam się z Tobą. Temu psu potrzeba czasu, spokoju i konsekwencji. Wierze,że będzie dobrze. Masz rację malawaszko... masz rację tego hotelu zostawmy już zamknięty... bo aż mnie serce boi jak to roztrząsam... Quote
zerduszko Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 hotelamok napisał(a):Na początku jak do mnie przyjechał to wręcz w szale rzucał się na panele. Teraz jest o tyle lepiej, że "tylko" tańcuje "w kojcu, nawet jak czasami zdarzy mu się rzucić to ładnie reaguje na -nie wolno-. Jest postęp, a to najważniejsze. Quote
wilczy zew Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Na tak krótki czas to piękny postęp :multi: dzięki ciężkiej pracy :lol: Quote
winter7 Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 A może podać mu coś takiego Tuż przed i w trakcie poczatkowego pobytu u DIF radzi podawać mu tryptofan 5HTP na podniesienie serotoniny (pies jest po prostu szczęśliwszy) 2 mg/kg, 2x na dobę oraz vitaminę B6, 3 podziny po posiłku w węglowodanach (w chlebie np) 1 mg na 1 kg ciała z kroplą oliwy czy oleju. To co prawda dotyczyło Pimpusia, ale jest to zalecenie od behawiorystki. Zaszkodzić nie zaszkodzi, a może pomoże :) Jak sądzicie? Quote
malawaszka Posted March 17, 2011 Author Posted March 17, 2011 no to jest coś ciekawego - a to się id weta kupuje czy jak? poszukam najpierw spróbujemy z tym stresnalem bo nie wiem czy to można mieszać - może lepiej nie przesadzić ze wspomagaczami? Quote
wilczy zew Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 malawaszka napisał(a):może lepiej nie przesadzić ze wspomagaczami? Też tak myślę. Quote
winter7 Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Na pewno trzeba zapytać weta. Więcej się chyba dowiesz też od Bjuty, bo rozmawiała z tą panią. A że zależy mi na Guciu to tak sobie pomyślałam, że może spróbować. Decyzja należy do Malawaszki :) Quote
malawaszka Posted March 17, 2011 Author Posted March 17, 2011 winter7 napisał(a):Na pewno trzeba zapytać weta. Więcej się chyba dowiesz też od Bjuty, bo rozmawiała z tą panią. A że zależy mi na Guciu to tak sobie pomyślałam, że może spróbować. Decyzja należy do Malawaszki :) pogadam z wetem i zapytam Bjuty - trzeba zbierać takie informacje bo cenne są, na tą chwilę już posłałam do Gucia Stresnal - zobaczymy czy będzie jakiekolwiek działanie na jego skołatane nerwy; rzuciłam okiem na informacje w necie o tym tryptofanie - muszę się wczytać bo rzuciło mi się w oczy, że to może uzalezniać - to było akurat na stronach o ludziach, nie o psach - no muszę się wczytać Quote
WATACHA Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Malawaszko a nie przydałby Wam się taki kantarek dla Gucia?Mam taki "stary" w sensie dużo używany, ale jeszcze dobry. Quote
malawaszka Posted March 18, 2011 Author Posted March 18, 2011 WATACHA na razie chyba nie - jakoś nie czuję, żeby to był dobry pomysł dla Gucia - kantar dość mocno na psa działa, stresuje - niech się Iwona wypowie, ale jakoś nie jestem przekonana... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.