Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a jak Gustaw zachowuje się na tych spacerach? na zewnątrz? szarpie? pytam, bo tak patrze, że chłopak jest na szelkach i smyczy - szelki widze fajne - zszywane nie nitowane, ale mam kurcze różne doświadczenia ze smyczami, głównie w kwestii pękających karabińczyków...

Posted

Iwonka przeczytała, że się martwimy i zadzwoniła do mnie - była szybsza niż ja :loveu:

Co u Gutka - niby lepiej, ale... zawsze musi być jakieś ale...

Lepiej - wchodzenie do kojca, zapinanie smyczy, chodzenie na smyczy - jest nieźle jak na to od czego zaczynał Gucio, wychodzą poza teren ogrodzonego wybiegu, Gucio nerwowo ogląda się na Iwonę, na kojec, woli mieć go w zasięgu wzroku, jak się wystraszy to goni w stronę kojca - tam czuje się teraz bezpieczny; panikuje na widok obcych ludzi/mężczyzn? jak jest poza hotelem na spacerze - zobaczył ojca Iwonki w odległości 300m i wpadł w panikę totalną :( szarpanie się, uciekanie, wyrywanie :( po raz kolejny zastanawiam się co takiego wydarzyło się w tym okropnym hotelu w Czarkowie! Gucio nie bał się ludzi tak! przecież widać na zdjęciach pierwszych że podchodził - ostrożnie ale nie było paniki...

Posted

Malawaszko ten strach przed mężczyznami to co jak co na pewno nie nabawił się w Czarkowie. Po pierwsze ja już kiedyś tu pisałam, że Gutek boi się mężczyzn i na ich widok tańcował w kojcu. Tak było od początku jak przyjechał, wtedy dość często tam bywałam... Po drugie w Czarkowie oprócz kolegi Agnieszki (czasem doglądał psów), którego poznałam i którego bardzo cenie żaden mężczyzna w żaden sposób nie zajmował się Gutkiem. Gucio inaczej reagował na kobiety tak było od początku.

Posted

na pewno tam gdzie się najpierw błąkał pod Łodzią był przeganiany przez facetów we wsi - bo raczej kobity się takim czymś nie "zajmują" ale mimo wszystko tam zaufał chłopakowi - Bartowi; ale nie zmienia to faktu, że nie wiemy co było w hotelu jak nas tam nie było - ja chcę zapomnieć o tym miejscu już...

Posted

hotelamok napisał(a):
Jak tylko przestanie padać wypróbuję go do kobiety spotkanej niby przypadkowo.

To dziwne co J-ulia pisze bo on tak samo reaguje na kobiety i mężczyzn gdy jest w kojcu.


W okresie kiedy Gucio przyjechał i w okresie ok 2 miesięcy dość często bywałam w hoteliku. Jak tam byłam to często zaglądałam do Gutka i przy mnie Gucio nie odstawiał przedstwaienia tzn. zdarzyło mu się raz dwa razu skoczyć szczekną. To wszytko, ale to pewnie ze względu na to ,że dość dużo czasu u z nim spędzałam. Na widok mojego TŻ który kiedyś był tam robić zdjęcia Gutek dostawał szału (był w kojcu), tak samo na widok pana który robił coś przy domu. Jak ja do niego podchodziłam to tak się nie zachowywał. Ja tu opisuje sytuacje jaka była w pierwszym okresie jego pobytu w hotelu. Teraz mi Pani uświadomiła, że ja nie widziałam reakcji Gucia na inną kobietę poza mną (nie licząc Agnieszki)...

Posted

J_ulia napisał(a):
W okresie kiedy Gucio przyjechał i w okresie ok 2 miesięcy dość często bywałam w hoteliku. Jak tam byłam to często zaglądałam do Gutka i przy mnie Gucio nie odstawiał przedstwaienia tzn. zdarzyło mu się raz dwa razu skoczyć szczekną. To wszytko, ale to pewnie ze względu na to ,że dość dużo czasu u z nim spędzałam. Na widok mojego TŻ który kiedyś był tam robić zdjęcia Gutek dostawał szału (był w kojcu), tak samo na widok pana który robił coś przy domu. Jak ja do niego podchodziłam to tak się nie zachowywał. Ja tu opisuje sytuacje jaka była w pierwszym okresie jego pobytu w hotelu. Teraz mi Pani uświadomiła, że ja nie widziałam reakcji Gucia na inną kobietę poza mną (nie licząc Agnieszki)...


Hehe ja to Iwona nie pani:oops:

Ale jeśli do ciebie zachowywał się spokojnie to teraz jest kiepsko:-(

Na początku jak do mnie przyjechał to wręcz w szale rzucał się na panele. Teraz jest o tyle lepiej, że "tylko" tańcuje "w kojcu, nawet jak czasami zdarzy mu się rzucić to ładnie reaguje na -nie wolno-.

Myślę, że Gucio teraz potrzebuje przede wszystkim spokoju, wyciszenia on jest bardzo rozchwiany emocjonalnie, znerwicowany, ma wszystkie objawy świadczące o nerwicy. Powoli małymi kroczkami uda się go z tego wyprowadzić tylko potrzeba
czasu.

Posted

J_ulia ale potem kilka miesięcy nie byłaś i wtedy już Guciem nie zajmował się nikt... nie ciągnijmy już proszę tematu tamtego hotelu - to zamknięty rozdział w życiu Gucia - zły rozdział...

Iwona - wysłałam dziś rano priorytetem ten stresnal - powinien jutro dojść

Posted

hotelamok napisał(a):
Hehe ja to Iwona nie pani:oops:

Ale jeśli do ciebie zachowywał się spokojnie to teraz jest kiepsko:-(

Na początku jak do mnie przyjechał to wręcz w szale rzucał się na panele. Teraz jest o tyle lepiej, że "tylko" tańcuje "w kojcu, nawet jak czasami zdarzy mu się rzucić to ładnie reaguje na -nie wolno-.

Myślę, że Gucio teraz potrzebuje przede wszystkim spokoju, wyciszenia on jest bardzo rozchwiany emocjonalnie, znerwicowany, ma wszystkie objawy świadczące o nerwicy. Powoli małymi kroczkami uda się go z tego wyprowadzić tylko potrzeba
czasu.



Dobrze Iwono :)

Zgadzam się z Tobą. Temu psu potrzeba czasu, spokoju i konsekwencji. Wierze,że będzie dobrze.


Masz rację malawaszko... masz rację tego hotelu zostawmy już zamknięty... bo aż mnie serce boi jak to roztrząsam...

Posted

hotelamok napisał(a):
Na początku jak do mnie przyjechał to wręcz w szale rzucał się na panele. Teraz jest o tyle lepiej, że "tylko" tańcuje "w kojcu, nawet jak czasami zdarzy mu się rzucić to ładnie reaguje na -nie wolno-.

Jest postęp, a to najważniejsze.

Posted

A może podać mu coś takiego

Tuż przed i w trakcie poczatkowego pobytu u DIF radzi podawać mu tryptofan 5HTP na podniesienie serotoniny (pies jest po prostu szczęśliwszy) 2 mg/kg, 2x na dobę oraz vitaminę B6, 3 podziny po posiłku w węglowodanach (w chlebie np) 1 mg na 1 kg ciała z kroplą oliwy czy oleju.


To co prawda dotyczyło Pimpusia, ale jest to zalecenie od behawiorystki. Zaszkodzić nie zaszkodzi, a może pomoże :)
Jak sądzicie?

Posted

no to jest coś ciekawego - a to się id weta kupuje czy jak? poszukam

najpierw spróbujemy z tym stresnalem bo nie wiem czy to można mieszać - może lepiej nie przesadzić ze wspomagaczami?

Posted

Na pewno trzeba zapytać weta. Więcej się chyba dowiesz też od Bjuty, bo rozmawiała z tą panią.
A że zależy mi na Guciu to tak sobie pomyślałam, że może spróbować.
Decyzja należy do Malawaszki :)

Posted

winter7 napisał(a):
Na pewno trzeba zapytać weta. Więcej się chyba dowiesz też od Bjuty, bo rozmawiała z tą panią.
A że zależy mi na Guciu to tak sobie pomyślałam, że może spróbować.
Decyzja należy do Malawaszki :)


pogadam z wetem i zapytam Bjuty - trzeba zbierać takie informacje bo cenne są, na tą chwilę już posłałam do Gucia Stresnal - zobaczymy czy będzie jakiekolwiek działanie na jego skołatane nerwy; rzuciłam okiem na informacje w necie o tym tryptofanie - muszę się wczytać bo rzuciło mi się w oczy, że to może uzalezniać - to było akurat na stronach o ludziach, nie o psach - no muszę się wczytać

Posted

WATACHA na razie chyba nie - jakoś nie czuję, żeby to był dobry pomysł dla Gucia - kantar dość mocno na psa działa, stresuje - niech się Iwona wypowie, ale jakoś nie jestem przekonana...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...