mestudio Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 W środę wzięłam sobie urlop więc jeśli dacie radę zabrać palety na budę to zapraszam :-). Quote
andzia69 Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Aga - budę trza zabrać z działki - tesciowa będzie tam od 9,30 - myślę, że lepiej podjechać najpierw, żeby oblukać co i jak i czy się zmieści:) Quote
2411magdalenka Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 rewelka ze wszystkim!!! jesteście super... i genialnie, że psiaki już jadą... zaczęły się przymrozki, a one niedożywione... Slay czy jesteś w stanie JUŻ kogoś umówić na zrobienie zdjęć? np na czwartek? poprzednie "Twoje" szczeniory miały super fotki i zaraz ruszyłabym z ogłoszeniami... a one już duże są i trzeba działać szybko... Quote
auraa Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Agnieszko, skontaktowałaś się z tą Kobietą? Quote
agnieszka24 Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 Jak dojedziemy, to zrobię maluchom zdjęcia na miejscu. Może kilka wyjdzie ładnych ;) Wieczorem wstawię je na forum, a slay napewno zadba, o nowe super fotki do ogłoszeń :) Quote
slay Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 [FONT=Verdana]Fotki pewnie będą porobione już w środę. Anetka jedzie ze mną czyli moja pani fotograf. Mam nadzieję ze buda da się rozmontować. [/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Nie wiem czy podjedzmy jeszcze po te płyty OSB. Zobaczę jak będzie z czasem I km. Jestem bardzo wdzięczny za pomoc mam nadzieję ze się uda tam podjechać. [/FONT] Quote
agnieszka24 Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 auro napisałam do tej Pani. Jest chętna na jamnisiowatą sunię. Czy ten domek jest sprawdzony? Można dawać szczylka? Pani jest z Wawy, nie ma sensu wieść malucha na śląsk a potem kombinować z transportem na stolicę. Opisz jak najszybciej. Muszę pomyśleć jak to zrobić. Niedaleko Nowego M. jest hotelik dla psów, ewentualnie można tam przetrzymać szczylka. Iza nie weźmie dużo za jego przechowanie. Quote
Jaaga Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Divia_gg ma maila w sprawie wyadoptowanej już Iskierki. Komu ma go przekierowac, żeby zaproponować któregos z tych maluchów? Dacie Divii znać? Quote
divia_gg Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Jaaga napisał(a):Divia_gg ma maila w sprawie wyadoptowanej już Iskierki. Komu ma go przekierowac, żeby zaproponować któregos z tych maluchów? Dacie Divii znać? Dzieki Jaaga, juz wyslalam watek, ale to taki luzny mail, raczej bym sie nie nastawiala na nic...Ale zawsze staram sie odpisac, zeby spbie w brode nie pluc;) Quote
auraa Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Nie, dom nie jest sprawdzony. Moja tymczasowiczka już w lipcu poszła do domu. Od pani otrzymałam dwa maile. Nie wiem w jakiej dzielnicy mieszka. W mailu jest nr telefonu, zadzwoń. Quote
andzia69 Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 [quote name='agnieszka24']auro napisałam do tej Pani. Jest chętna na jamnisiowatą sunię. Czy ten domek jest sprawdzony? Można dawać szczylka? Pani jest z Wawy, nie ma sensu wieść malucha na śląsk a potem kombinować z transportem na stolicę. Opisz jak najszybciej. Muszę pomyśleć jak to zrobić. Niedaleko Nowego M. jest hotelik dla psów, ewentualnie można tam przetrzymać szczylka. Iza nie weźmie dużo za jego przechowanie. Aga...tylko nie wiadomo jakie te maluchy docelowo wyrosną...bo jeśli ten psiak, który stoi obok jest ojcem to obawiam się, że będą mało jamnikowate...może sunię by pani wzięła...a maluszki by poszły do Slaya? Quote
Jaaga Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Zawsze można powiedzieć, że beda przerośniete jamniki. Takie troche gończe ;). Jesli ktoś nie bedzie miał zastrzeżeń, to warto dać, bo niektórzy nasłuchali sie, że dorosły pies nie przyzwyczai sie tak, jak szczenie i zrezygnują w ogóle z adopcji. Mity pokutują, np. mojej ciotce koleżanki naopowiadały, ze suki po sterylizacji chorują i była przerażona, że my wszystkie wycinamy i robimy im krzywdę. Swojego psa kochała chyba bardziej, niż dzieci i ma pół roku po nim żałobę. Quote
agaga21 Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 mity krążą...jakiś czas temu teść spotkał znajomego z suką amstaffką, gadali o psach, teść opowiadał, że syn ma adoptowanego ze schroniska amstaffa. ten znajomy na to z przejęciem, by przekazać synowi, żeby czasem nie kastrować/sterylizować, bo po takim zabiegu psom "odbija"! teściu trochę uwierzył i martwił się ze nasze po zabiegach, bo co będzie jak im odbije...w końcu chyba go przekonałam. Quote
agnieszka24 Posted October 5, 2010 Author Posted October 5, 2010 Tak to jest z tymi mitami i nieświadomością ludzką. Moi rodzice też nie chcieli wysterylizować suni, bo za stara (miała 5 lat). No i w tym roku 8-letnia Gaja miała robioną stetylkę razem z usunięciem 5 guzków nowotworowych z listwy mlecznej! Jutro zgodnie z planem jedziemy po sunieczkę . Doszły wpłaty na Sonię i szczeniaki : 100 zł - taks 30 zł - agaga21 50 zł - ania z poznania 90 zł - emilia2280 ___________ 270 zł :loveu: BARDZO DZIĘKUJĘ WAM ZA POMOC!!! :Rose: :iloveyou: Quote
agaga21 Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 karol s. to ode mnie, mamy z mężem wspólne konto ;) zapomniałam widocznie nicku wpisać. Quote
andzia69 Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Aga - na działkę trzeba jechać tak - na łódź trasą, za torem samochodowym wjeżdżacie pod górkę (cały czas droga na Łódź) i na szczycie tej górki skręcacie w prawo - będzie pisać ul. Wyrowce, i trzeba przejechać jakieś 500m i po lewej stronie bedzie taka chałupka otynkowana na surowo - na przeciwko jest na żółto otynkowany parterowy dom. No i przed tym na surowo otynkowanym jest taki wjazd - to dróżka na działkę - tel do mojej teściowej 696477007 - dryndnijcie do niej jak będziecie z Kielc wyjeżdżać (a najlepiej do mnie na godz. przed przyjazdem do Kielc to ją uprzedzę) zerknijcie na goglu - Ćmińsk Wyrowce Quote
wojtuś Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 andzia69 napisał(a):Aga - na działkę trzeba jechać tak - na łódź trasą, za torem samochodowym wjeżdżacie pod górkę (cały czas droga na Łódź) i na szczycie tej górki skręcacie w prawo - będzie pisać ul. Wyrowce, i trzeba przejechać jakieś 500m i po lewej stronie bedzie taka chałupka otynkowana na surowo - na przeciwko jest na żółto otynkowany parterowy dom. No i przed tym na surowo otynkowanym jest taki wjazd - to dróżka na działkę - tel do mojej teściowej 696477007 - dryndnijcie do niej jak będziecie z Kielc wyjeżdżać (a najlepiej do mnie na godz. przed przyjazdem do Kielc to ją uprzedzę) zerknijcie na goglu - Ćmińsk Wyrowce Andzia, tak mi się podoba Twoje kierowanie na działkę- super:loveu:;);) Ciesze się i kciuki trzymam za całe jutrzejsze podróżowanie:) Quote
wenia41 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Witam Dopiero dzisiaj wdepłam po długiej przerwie na dogo Trzymam kciuki za słodziaki. Quote
agnieszka24 Posted October 6, 2010 Author Posted October 6, 2010 Właśnie wróciłam do domu slay, będzie dopiero za jakieś trzy godziny. Maluszki z niewielkimi trudnościami udało się złapać :multi: Było 6 szczeniaków. Trzy radosne, ufne i proludzkie, 3 pozostałe lekko nieufne, zdystansowane. Zabraliśmy maluchy. Matki nie było w okolicy :shake: Tak więc do slaya pojechało 6 szczeniaków :) Bardzo dziękuję slay, za to że poświęciłeś cały dzień, by pojechać po maluchy :loveu: Więcej szczegółów napisze wieczorem, bo rozchorowałam się. Gorączka tak mnie męczy, że ledwo widzę na oczy.. Zdjęcia są. Ale wstawię je dopiero jutro, bo ledwo kontaktuję.. Idę wygrzewać się pod kołderkę. Quote
mestudio Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 No tak, ale ta biedna suczka zaraz znowu będzie miała młode. Z nią trzeba też coś zrobić bo to bez sensu tak ją zostawić teraz samą sobie znowu. Quote
2411magdalenka Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 dzięki Agnieszko, dzięki Slayu, jesteście wspaniali... Aga, uważaj na siebie bo teraz panuje zapalenie płuc :( a z mamusią szkoda... lipa, ze nikt wcześniej nie mógł wyłapać szczeniorów i mamuśki, żeby czekały na Was "gotowe"... kurcze, faktycznie przydałoby się usunąć "przyczynę" kłopotów tj ciachnąć mamusię.. no i też znaleźć jej domek... mam nadzieję, że ktoś wpadnie na pomysł jak to zorganizować... :( Quote
wojtuś Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Agnieszko, Slayu dzieki za całodniowy trud i zabranie maluchów :loveu: Tak jak mówi Magdalenka.. szkoda że mamy nie udało sie zabrać, ale myślę że trzeba będzie na nia jeszcze "zapolować" i dowieść ją do Slaya. Pozdrawiam;) Przesłałem Agnieszko 50 zł. Quote
slay Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Ja tylko na chwilę. Maluch są już bezpieczne u mnie. No niestety mamy się nie udało złapać jak już pisała Agnieszka. Zostaje tam także ojciec dzieci bardzo ładny i postawny piesek. Co z nim?? Ma tam zostać na zimę?? Wypadało by i dla niego poszukać domku jakiegoś. Albo choćby pozbierać deklaracje na hotelik choć wiem ze o to nie łatwo.Jutro rano wkleję fotki. A tera dobranoc Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.