Paula95 Posted May 7, 2011 Author Posted May 7, 2011 Już mi jej brakuje... Kochana ślicznotka! :) Quote
Selenga Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 [quote name='danka4u1']Sabciu- Tinusiu- Sonieczko.....cdn???[/QUOTE] wcale bym się nie zdziwiła gdyby było cdn - u nas w bloku już jest jedna Sonia, colaczka chociaż jakby się dwie Sonie w windzie spotkały, to byłby fajny kontrast :) Quote
emilia2280 Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 ale sié oczytalam stron od momentu potwierdzenia decyzji o przyjéciu Sabusi vel Sonii do domu Oleny! Wspaniala lektura. Jestem szczésliwa dla babuni ze doczekala domu na starosc. A co do jej cudownego zébatego usmieszku- ciekawe czy bédzie nadal tak sié usmiechac? Ona tak czésto robila? Aaa, i czy moglabym prosic fotké z tego "zébatego" banerka który mnie tu kiedys skusil? Quote
ewatonieja Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 cudownie! bardzo się cieszę :) ja swojego Dajmona, zabierałam do ojca do teściów i w inne miejsca - dobrze to zniósł - ciekawe jak Tinka sobie poradzi :)) Quote
Iljova Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 Jak tam kochana nasza sunieczka Sabcia/Tina/Sonia ???????????? Quote
Paula95 Posted May 8, 2011 Author Posted May 8, 2011 [quote name='emilia2280']ale sié oczytalam stron od momentu potwierdzenia decyzji o przyjéciu Sabusi vel Sonii do domu Oleny! Wspaniala lektura. Jestem szczésliwa dla babuni ze doczekala domu na starosc. A co do jej cudownego zébatego usmieszku- ciekawe czy bédzie nadal tak sié usmiechac? Ona tak czésto robila? Aaa, i czy moglabym prosic fotké z tego "zébatego" banerka który mnie tu kiedys skusil?[/QUOTE] Zdjęcie z banerka jest w pierwszym poście. :) Quote
Wala2006 Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 Przepraszam za zaśmiecanie wątku Zobaczcie onkowy horror :-( http://www.dogomania.pl/threads/2074...C3%B3w-w-syfie Quote
Olena84 Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 Witajcie, bedzie Sonia, bo Tina jest w rodzinie, wprawdzie dalszej ale zawsze, zobaczymy czy sie przyzwyczai. Zdjecia wlasnie pozmiejszalam by je wyslasc Iljovie i gdzies sie nie zapisaly, a ze juz jestem nieprzytomna ze zmeczenia to wysle jutro wieczorkiem. Sonia ok, choc posikuje i to duzo, kropelkami, ale od kiedy wrocilysmy z dzialki o 19 to juz nie. Dostaje szalu jak widzi obroze, normalnie wystawia brzuch, bawi sie obroza, straszy ja zebami;), widac ze spacery milo jej sie kojarza. Na dzialce byla bardzo grzeczna, na luzie zupelnie, po mnie najbardziej lubi babcie, bo jak ja widzi, caly tylek jej z radosci chodzi, a jak mnie to tylko ogonek;), jakos do mamy nie moze sie w pelni przekonac, nie wiem czemu, ale napewno zaakceptuje. Poszlam sie wieczorem myc, to siedziala przy drzwiach wejsciowych i nie mozna jej bylo ruszyc, moze myslala ze wyszlam, nie wiem, boje sie co bedzie jak pojde do pracy. W tym tygodniu jest babcia na caly dzien, wiec bedzie wiedziala ze na tak dlugo wychodze. Moze tez jechac potem z babcia i mama na dzialke, ale wtedy ja ja bede widziec tylko od piatku wieczorem do niedzieli. Tu prace mam 5 minut od domu, tylko pies bylby sam. Paula jak bylo w schronisku, ona wieszosc czasu siedziala sama, czy z pracownikami, w boksie czy na wolnosci? Quote
danka4u1 Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 No, no mamo Oleno...obowiązków - wprawdzie miłych, ale trochę trosk macierzynskich szykuje Ci się...powodzenia dla Ciebie i Soni, Soni?? Quote
Iljova Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Olena dacie radę, będzie dobrze to są początki, zupełnie nowa sytuacja dla niej. Miłego dnia. Quote
Paula95 Posted May 9, 2011 Author Posted May 9, 2011 [quote name='Olena84']Witajcie, bedzie Sonia, bo Tina jest w rodzinie, wprawdzie dalszej ale zawsze, zobaczymy czy sie przyzwyczai. Zdjecia wlasnie pozmiejszalam by je wyslasc Iljovie i gdzies sie nie zapisaly, a ze juz jestem nieprzytomna ze zmeczenia to wysle jutro wieczorkiem. Sonia ok, choc posikuje i to duzo, kropelkami, ale od kiedy wrocilysmy z dzialki o 19 to juz nie. Dostaje szalu jak widzi obroze, normalnie wystawia brzuch, bawi sie obroza, straszy ja zebami;), widac ze spacery milo jej sie kojarza. Na dzialce byla bardzo grzeczna, na luzie zupelnie, po mnie najbardziej lubi babcie, bo jak ja widzi, caly tylek jej z radosci chodzi, a jak mnie to tylko ogonek;), jakos do mamy nie moze sie w pelni przekonac, nie wiem czemu, ale napewno zaakceptuje. Poszlam sie wieczorem myc, to siedziala przy drzwiach wejsciowych i nie mozna jej bylo ruszyc, moze myslala ze wyszlam, nie wiem, boje sie co bedzie jak pojde do pracy. W tym tygodniu jest babcia na caly dzien, wiec bedzie wiedziala ze na tak dlugo wychodze. Moze tez jechac potem z babcia i mama na dzialke, ale wtedy ja ja bede widziec tylko od piatku wieczorem do niedzieli. Tu prace mam 5 minut od domu, tylko pies bylby sam. Paula jak bylo w schronisku, ona wieszosc czasu siedziala sama, czy z pracownikami, w boksie czy na wolnosci?[/QUOTE] Niestety większość czasu sama, tylko z Delmą w baraczku mieszkały. Quote
Olena84 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 No to wcale nie niestety;), bo to dla niej bedzie mniejszy szok, że zostanie sama, ale juz w miejscu które pozna, na kanapach które zna:mad:. Panna Sonia oczywiscie śpi ze mną, innej opcji nie ma, jeszcze zanim zaśnie, to musi sie powycierac, potarmosić, powypychać mnie na ściane, a sama musi mieć metr na metr łóżka:evil_lol:. Rano ją zestawiłam, bo nie chce by skakała sama z łóżka, to wskoczyła na poduszke:shake::crazyeye:. Mama zebrała troche punktów bo wyszła z nią rano. Ale jak pokolei wychodziłyśmy do pracy to też chciała. Babcia mowi, ze na razie lezy przy drzwiach, chyba trzeba będzie jej tam położyć siedlisko, bo w sumie z tamtego miejsca ma widok na nasze pokoje i łazienke i kuchnie, noi drzwi wejściowe. Zobaczymy jak będzie. Quote
Olena84 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 [QUOTE=nathaliena;16834263 Olena84 PYSZNE CIASTECZKA, NA PW POPROSZE PRZEPIS! ;) Ciocia, wiozłaś mi psa, po co miałabym Cie otruwać;), ciasteczka oczywiscie nie były mojej roboty, bo nie wiem jak to by sie skończyło, ale obiecuje, że gdy trafi sie nam jakaś wizyta poadopcyjna to do tego czasu naucze sie piec;). A co do Chappi, chciałam dać jej karme którą lubiła w schronisku, ale nie chce, woli ryż z kurczakiem (ciągle!), kuzynka dała mi Purine swojego psa, zobaczymy czy jej podpasuje. Quote
Javena Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 [SIZE="4"]Sabcia ma dom!!!!!!!! cóz za wiadomosc. Cudownie. Biedna tyle czekała i doczekała sie . Buziaczki dla Soni i Oleńki . Wiedziałam ,ze to cudowne stworzenie musi znależć swojego człowieka,choć czasem trzeba długo czekac. Quote
Iljova Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 No ona już wie że jest w swoim domku to sobie wymyśla ;-) Pozatym ta karma kojarzy jej się że schroniskiem a Sonia pomyślała sobie że przecież nie jest już w schronisku to chce inne jedzonko ;-) Jak jest w domku to chce domowe jedzonko ;-) :-) Quote
Syla Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Kochana Sońka, przekochana i mądra bestyjka.Przypominam o pieniądzach, na moim koncie, bo nikt nic nie monituje.Jeżeli za transport, to ile i komu.Raczej Olena84 nam Soni, z powrotem, nie odda ;):evil_lol::lol: Chyba już można z kasiurką "coś" zrobić.Czekam na dyspozycje. Quote
Iljova Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 O to napewno Olena nie odda jej za nic w świecie, za długo na czekała na nią :-) prawda Olena? :-) Quote
Cleo2008 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Ojej musze doczytac dokladnie, TAKA dobra wiadomosc!!! :) Quote
Paula95 Posted May 9, 2011 Author Posted May 9, 2011 [quote name='Syla']Kochana Sońka, przekochana i mądra bestyjka.Przypominam o pieniądzach, na moim koncie, bo nikt nic nie monituje.Jeżeli za transport, to ile i komu.Raczej Olena84 nam Soni, z powrotem, nie odda ;):evil_lol::lol: Chyba już można z kasiurką "coś" zrobić.Czekam na dyspozycje.[/QUOTE] Pani Ola mówiła, że koszt transportu Sabci pokryło stowarzyszenie. Quote
Olena84 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Oczywiście sunia jest nie do oddania, wiec proszę sie na nią nie łasić;). Za pół godziny w domku, ciekawe jak było, wiem, że zaliczyła wszystkie łóżka choć najpierw leżała pod drzwiami wejściowymi, potem troche pożebrała przy śniadaniu u babci. Quote
Paula95 Posted May 9, 2011 Author Posted May 9, 2011 [quote name='Olena84']Oczywiście sunia jest nie do oddania, wiec proszę sie na nią nie łasić;). Za pół godziny w domku, ciekawe jak było, wiem, że zaliczyła wszystkie łóżka choć najpierw leżała pod drzwiami wejściowymi, potem troche pożebrała przy śniadaniu u babci.[/QUOTE] Żeby nam się maleńka nie roztyła przez podkarmianie. :) Quote
Selenga Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 [quote name='Paula95']Żeby nam się maleńka nie roztyła przez podkarmianie. :)[/QUOTE] A to akurat ma jak w banku :evil_lol: przecież ona taka biedniutka chudzinka jest :p Quote
Olena84 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Sonia wytrzymała i nie zsikała sie jak mnie nie było, a cieszyła sie ze mnie bardzo jak wróciłam. Miałam dzis ubaw z niej jak oglądałam "1 z 10", jak przy dobrej odpowiedzi było "pip" to najpierw szukałą gdzie to bzyczy, potem tak fukała, a na koniec jak puścili Vivaldiego do zgadnięcia to szczeknęła! Dałą mi też do zrozumienia że drzemki w ciagu dnia to ja sobie nie zrobię bo molestowałą mnie zabawami 15 minut na kawałku tapczanu. Już chyba przeszliśmy z etapu strachu w etap pilnowania sie, do toalety chodzimy razem;), do łązienki nie ale wtedy mruczy pod drzwiami. Noi jakos mamy sie boi, chowa sie przed nią, nie macha do niej ogonem,nie wiem czy to nie dlatego że jak mama wzięła ją na ręce to S. zaczepiłą pazurkiem chorej łapki o bluzke i pisnęła i moze jakos to zapamiętała. Jutro idziemy do weta, zobaczę co on powie w sprawie łąpki, bo widać że nadal ja czasem pobolewa. Wysłałam zdjecia Iljovie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.