Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cudownie się czyta wieści o Filusiu, bardzo prosimy o dalsze relacje bo naprawdę serce od nich rośnie! Marzy nam się i zdjęcie jak tylko Filuś pozwoli! A jak układa mu się z braciszkiem?

  • Replies 374
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dobrze jest ciotki,dobrze :) Szczeka,skacze,bawi się i z tym "staruszkiem" to jakaś ściema.

jakby ktoś z okolic Trójmiasta znał weta,co dobrze zębki staruszkom czysci i nie puszcza z torbami,to dajcie znaka,dobrze?

  • 4 weeks later...
Posted

Kurde jakei to krzepiące chociaż już nie cierpię tej dogomanii tojednak takie rzeczy... dla nich warto tu być:) Brązowa zapraszam w moje podpisy, chociaż duchem:)

  • 3 weeks later...
Posted

zastanawiam się tylko jak Filuś lub jego rodzice dotarli do Polski... :)

takie mądre psinki i w portugalskich schronach?...nie chcę o tym myśleć, jak on z wdziękiem chodzi, jaki mądry, w ogóle cudo...

Posted

[quote name='Asperges']zastanawiam się tylko jak Filuś lub jego rodzice dotarli do Polski... :)
[/QUOTE]

Ja juz sie nie smieje z takich rzeczy,po tym,jak rozmawiałam z człowiekiem,ktory miał pieska w typie małego owczarka pirenejskiego długowlosego. Rasa absolutnie w Polsce nieznana. I gdy własciciel,powiedział mi,że ojciec był pirenejczykiem,to chyba nawet zaszydziłam,ze to tak,jak każdy kundloowczarek jest po policyjnych rodzicach. A w długi czas potem,słyszałam od zupełnie niezaleznej osoby,z innego kręgu,historie o tym,jak przyjechał Francuz z owczarkiem pirenejskim,jego perypetie zyciowe itd,ale nic mnie w tej historii nie zainteresowało,tylko to,jak przygarnął bezdomna suke i przez moment miał kilkanascie psów w kawalerce,bo suka zaszla w ciąże z jego psem.

Posted

[quote name='brazowa1'] przygarnął bezdomna suke i przez moment miał kilkanascie psów w kawalerce,bo suka zaszla w ciąże z jego psem.[/QUOTE]

właśnie, albo skąd wiadomo czy wśród osób, które kupiły szczeniaczka z hodowli w Polsce ktoś nie dopuścił swojego rasowego psa do jakiejś suczki

Filuś wygląda identycznie jak ta championka z linka (champion świata w 2002 roku) więc jestem pewna że albo jest rasowy albo tak jak w tej historii z Francuzem. Usposobienie też się w pełni zgadza z wzorcem. Poza tym jest spokojny i bezkonfliktowy - jak Portugalczycy :lol:

Posted

Będzie następna suczka do wątku "przyjaciel dla leniucha" :(
zdenerowałam sie wczoraj. Jechałam do schroniska i jakos na tej drodze zwróciłam uwage na dziada-smierdziela,który szedł pił piwo,pluł i prowadził mała suczke na smyczy. Pomyslałam z czarnym humorem,ze pewnie zaraz ja przywiąze pod płotem schroniska,a pije,żeby byc odważnieszym ,bo taki wrażliwy,że na trzewo by tego nie robił,biedaczek.
Weszłam do schroniska,przebierałam się,nie minęło 10 minut,a ta sama suczka biegała przerazona po schronisku. Jakie to zycie i ludzie są przewidywalni.

Posted

jeszcze nie ma. Siedzi :( w bardzo złym stanie psychicznym.

I kolejna,juz ja poznałam-kilka tygodni temu rozmawiałam z właścicielami,chcieli sie pozbyc swojej suczki,bo ma padaczkę,wydawało mi sie,ze przetlumaczone,że wiedzą,co chca temu psu zrobić. Nic z tego. Jeszcze raz potwierdziła sie stara prawda,ze jak ktos chce sie pozbyc psa,to i tak to zrobi,nieważne,ile energii wpakujesz w to,aby obudzic w nich miłosierdzie dla ich psa. Ta suczka zostanie w schronie do końca swoich dni.W tej chwili sąw schronie trzy psy z padaczką,tak je kochali ich państwo :(

Posted

Pewnie jeszcze ją bił,dziad jeden,tak mi jej żal,ile ona musiala przeżyć ciężkich chwil i pewnie niedojadła.Brązowa,załóż jej wątek,proszę Cię bardzo jak znajdziesz chwilę.

Posted

a taki pies z padaczką to jakiej opieki potrzebuje; na czym padaczka u psów polega, bo przyznaję nie mam pojęcia. Ludzie boją się chorób i stąd pewnie takie zachowanie - strach, że sobie nie poradzą :( No i w końcu tyle wokoło zdrowych psów, to po co się męczyć :(

Posted

Bardzo przyzwoici ludzie,porządni. Normalni. Ludzie pozbywają sie swoich własnych chorych psów; nie wiem,jak wyobrażaja sobie egzystowanie tych psow w schronisku i w takim natężeniu stresu,ale widac wyobrażają w różowych barwach. Oni czują sie oszukani przez swoje psy,które śmiały zachorować. Nie chca wybrakowanego towaru,chca się pozbyc przykrego widoku psa w czasie ataku.
Ciekawi mnie zawsze,jak taka kobieta może potem dalej ufac swojemu facetowi. Przecież ona tez może zachorować.Facet juz pokazał,jak traktuje problemy życiowe i jak je rozwiązuje. To,co będzie,gdy zachowruje ona,a choroba partnera diametralnie wpływa na jakość związku i życia,znacznie bardziej niż niedyspozycja psa. Ale nie jest mi jej żal,uważam,ze dostanie to,na co właśnie ciężko zapracowała.

Posted

Sa porzadni i mili do wybranych, których do czegos potrzebuja. Skoro tak różowo wszystko widzą to nie pozostaje nic innego jak "serdecznie" zaprosić tych Państwa na odwiedziny za 2 tygodnie lub dwa lata do ich psa, do schronu...albo przysyłac im e-maile ze zdjęciami ze schronu. Pora aby dorosli.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...