Boni-Bobo Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Jestem na zaproszenie Marty . Niestety domku nie mogę dać - moja bokserka nie toleruje żadnej konkurencji w domu . Mogę natomiast dorzucić się do hoteliku . Trzymam kciuki . Quote
Alicja Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Martuś , jakbyś zakładała kołnierz to wtedy można na bazy zrobić bezpośrednio na szyjkę taki wałek ochronny i na to lampiona ...nie wiem jak to wytłymaczyć inaczej :roll: Quote
kora78 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 marta przelec caly watek i spisz do 1 posta osoby, ktore deklaruja pomoc finansowa na hotel na watku kudlacza Bingo pisza, ze Bingo wyjedzie do dt od sylwiaso za jakies 2 tyg. wtedy bedzie tam wolny kojec dla Montiego. poza tym, hotel z kojcem zewnetrznym, a zima idzie. jemu trzeba dt szukac domowego!!! Quote
Kapsel Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Właśnie dokładnie to samo chciałam napisać o tym kojcu zewnętrznym, to nie dla boksia niestety :shake: Quote
kora78 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Kapsel napisał(a):Właśnie dokładnie to samo chciałam napisać o tym kojcu zewnętrznym, to nie dla boksia niestety :shake: zawsze lepsza taka rezerwa, niz schron. :( szukajmy dt, dziewczyny slijcie go do zaboksiownaych znajomych... albo za jakies 2 dni, az sie unormuje jego zachowanie i leczenie Quote
mira_c Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 A co z ogłoszeniami czy allegro dla chłopaka? I może warto tytuł wątku zmienić i wrzucić, że zbiórka na hotel/poszukiwany dt/ds? Quote
kora78 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 tak, w tytule trzeba to wpisac a moze z ogloszeniami ze 2 dni chociaz tez poczekac, niech on sie troche wykuruje i pokaze charakter, zeby wiedziec, jakiego domu szukac :) te 2 dni to i tak malo, ale czasu nie mamy. powinnismy ze 2 tyg poczekac, zeby naprawde charakter zobaczyc marta gadaj z germaine. a w schrnoe mowili,ze dziewczyna z bwp powiedziala,ze to bardziej labek, niz bokser. hgehe labka chyba na oczy nie widziala Quote
marta0731 Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 Nocka spokojnie, bez żadnych pobudek. Rano spacerek i dalej do łóżka, więc sobie wreszcie ja też pospałam :):evil_lol: Wstałam niedawno, a Monti śpi dalej:crazyeye: Śpioch taki czy taki zmeczony - to zobaczymy w dalszych dniach Schronisko dzwoniło do weta, i mam iść na zastrzyk dopiero w piątek... bo to antybiotyk jakiś długo działający... Ale podjadę z nim raczej, i nie do swojego, bo nie wiem co on dostaje, a nie wiem czy przez telefon powiedzą... Podjadę tam a potem do swojego chyba i tyle Idę na spacer:painting: Quote
Jagoda1 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Monti, niech dopisuje ci szczęście. Quote
Kapsel Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 marta0731 napisał(a):Nocka spokojnie, bez żadnych pobudek. Rano spacerek i dalej do łóżka, więc sobie wreszcie ja też pospałam :):evil_lol: Wstałam niedawno, a Monti śpi dalej:crazyeye: Śpioch taki czy taki zmeczony - to zobaczymy w dalszych dniach Schronisko dzwoniło do weta, i mam iść na zastrzyk dopiero w piątek... bo to antybiotyk jakiś długo działający... Ale podjadę z nim raczej, i nie do swojego, bo nie wiem co on dostaje, a nie wiem czy przez telefon powiedzą... Podjadę tam a potem do swojego chyba i tyle Idę na spacer:painting: Wreszcie ma spokój to nadrabia zaległości we śnie. Juz nie musi czuwać i bać się i nie słychać już szczekających obok kolegów a i wrogów.... Quote
kora78 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Kapsel napisał(a):Wreszcie ma spokój to nadrabia zaległości we śnie. Juz nie musi czuwać i bać się i nie słychać już szczekających obok kolegów a i wrogów.... co najsmieszniejsze, ponoc, gdy Montiwczoraj wrocil z lecznicy do schronu, czekal uwiazany, zerwal sie jakos i polecial pod swoj kojec!! i cisza byla, psy nie ujadaly przez kraty. zostal wiec zamkniety w swiezo wyremontowanej, jeszcze nie ukonczonej klatce, kojcu dla docelowo malych psow i w jakims suchym, bialym proszku sie caly wybrudzil. marta powie, czy to cement, czy cos tam... ale on polecial do swojego kojca, gdzie ten onek! Quote
Kapsel Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 kora78 napisał(a):co najsmieszniejsze, ponoc, gdy Montiwczoraj wrocil z lecznicy do schronu, czekal uwiazany, zerwal sie jakos i polecial pod swoj kojec!! i cisza byla, psy nie ujadaly przez kraty. zostal wiec zamkniety w swiezo wyremontowanej, jeszcze nie ukonczonej klatce, kojcu dla docelowo malych psow i w jakims suchym, bialym proszku sie caly wybrudzil. marta powie, czy to cement, czy cos tam... ale on polecial do swojego kojca, gdzie ten onek! i co? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: ten onek pewnie zgłupiał, że monti na wolności :eviltong: kąpałyście go z tego niby cementu, czy otrzepałyście?, echhh ten ciapowaty Monti :shake: Quote
Livka Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Cudny ten Monti i taki grzeczny, ciekawe kto mu tak w papierach namieszał ... Powodzenia psinko :) Quote
kora78 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Kapsel napisał(a):i co? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: ten onek pewnie zgłupiał, że monti na wolności :eviltong: kąpałyście go z tego niby cementu, czy otrzepałyście?, echhh ten ciapowaty Monti :shake: jak sie polozyl wczoraj spac to go nie ruszalysm yz kapiela. marta miala go gabka mokra powycierac, a dzis kapac. ale nie wiem,co zrobila. dzis zimno i pada, to jak kapac to dlugo na spacer nie isc trzeba Quote
marta0731 Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 Aż tak mi nie przeszkadza, ze niezbyt czysty jest ;) Jak kapiel, to po ostatnim spacerze... Zobaczę czy dziś... A może poczekam do soboty i jakoś rano, bo wtedy bedę miała pomoc, teraz kolega dopiero popołudniu, po pracy Wiecie, on tak czasem bardzo dyszy... ALbo ten fotel za mały dla niego, musi się mocno kulić, albo mu za gorąco... Wet go musi osłuchać koniecznie Jesli chodzi o ogłaszanie - wstrzymajmy się narazie Deklaracje potem spiszę w drugim poście, tylko sporo osób deklarowało coś... jak przejrzę cały wątek i wymienię osoby, to wtedy będę prosić o konkretne okreslenie kwoty i czy jednorazowe czy stałe Czy może byc kojec zewnętrzny... Monti to taki średni boksiołek, sierść ma dosyć porządną... Oczywiście dt domowy byłby lepszy... coś bedziemy na pewno mysleć. Narazie to ja nie mam glowy do tego, Montuś leży niedaleko :) i ma u mnie wydobrzeć :) Quote
Kapsel Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Martuś on tak dyszy bo na pewno ma cieplej u Ciebie niż w schronie i to dlatego. Jenny jak przyszła ze schronu do mnie do domu, to też mocno dyszała :loveu: Jakby zima nie była ostra, to bardzo dobrze ocieplona buda, dużo siana, czy poducha grubaśna osłonięte porządnie od wiatru :shake::roll:, a może do tego czasu domek się znajdzie? nie ma co się martwić na zapas. Najważniejsze, że juz bezpieczny i do schronu nie wróci :loveu: Quote
Yana Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 może dyszy bo jest trochę zdenerwowany nowym miejscem, a może rzeczywiście mu gorąco... ale dobrze byłoby żeby lekarz to zbadał... trzymam kciuki, żeby szybko wracał do formy Quote
Aleksandra Bytom Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 chyba każdy pies jak trafi z podwórka do domu to dyszy,często się to na wątkach przewija,zmiana powietrza i wogóle,mój też tak robił i w końcu się przeziębił i syropek musiałam dawać,musi się przyzwyczaić :) Quote
andegawenka Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Dyszy, czy zieje? Bokser ma krótki nos i trudniejsze chłodzenie organizmu przez to więcej pije i szybciej się nagrzewa- jezor na wierzch i zieje. Przy mojej bokserzycy klima chłodziła od wiosny do jesieni. Teraz przy kudłaczu z długim nosem przy bardzo wyskich temperaturach włączałam. Quote
marta0731 Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 andegawenka napisał(a):Dyszy, czy zieje? Nie wiem jak to określić... Czasem tak mocno sapie przez nos, a czasem otwiera pysk i dyszy, nie wiem jak to nazwać, tak głęboko oddycha, jak nam zawsze lekarz każe jak nas osłuchuje, tylko że szybko Dziś mój wet nie przyjmował, jutro jedziemy popołudniu Ale dziś byłam w lecznicy "schroniskowej" myślałam, że może ma gorączkę... dlatego tak sapie, nos miał ciepły i suchy, ale popołudniu mu się ochłodził, no i wet zmierzył, i powiedział że ma normalną temperaturę Poza tym zajrzał tylko w rany, kazał przemywać rivanolem, a w piątek na zastrzyk Ale do swojego jutro i tak pojadę, niech obejrzy jak to wszystko jest zrobione, i poradzi czy kupić kołnierz Quote
Kapsel Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Ponoc jest jakieś srebro na rany, bardzo szybko się goi. Czy on nadal te rany rozdrapuje Martuś? Quote
andegawenka Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Pod lewą łopatką na wysokości łokcia jest serce, jeśli możesz zbadaj rytm serca. Otwórz okno wychłodź bardzo pomieszczenie,jeśli z gorąca powinien się wyciszyć...to nie musi być nic strasznego. Pogryzienie,bolące rany, wizyty u wet i nowe miejsce....chyba bym też dyszała...;) Quote
marta0731 Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 Ja cały czas siedzę przy otwartym oknie, żeby mu nie było za duszno... ;) Jutro weta spytam o to srebro, też coś mi się obiło o uszy, jak coś-kupię na pewno... Jak drapie pod uchem od razu biegnę i mu przeszkadzam, taka zołza jestem ;) A to nad okiem, to on sobie jak kot - ślini łapę i przeciera. Nie wiem czy tego mu też bronić? Niby ślina psa bardzo dobra na gojenie...? Quote
Cleo2008 Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Marta, jedno co moge zrobic to reklamowac te strone we wszystkich mozliwych miejscach. Wpisalam juz na NK i Facebook, jak to sie moglo stac ze Monti byl taki bezbronny i ze owczarek mogl sie na niego rzucic????????????? Quote
andegawenka Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 Bandażowałam i chodziłam na zmiane opatrunków. Zagapiłam się, Kara wylizała i rana piorunem zaczęła się goić. Przy pooperacyjnych lepiej jednak chronić... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.