Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

w sobote aasiaa jedzie do lobuzow i bedzie filmowac; mam nadzieje, ze tam wszystko gra :)
zresztą jakby nie gralo, to juz bysmy wiedzieli bo z tym panem jest staly kontakt;

  • Replies 189
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted


Guccio


ONka ostatecznie ma na imię Neska

View My Video

Psiaki zadbane i zadowolone. Razem się bawią. To Neska zachęca Guccia do zabawy i gonitwy. Guccio zachowuje sie jak "pan na włościach", chodzi dumny i stateczny. Przytyło mu się. Jeszcze troche i zacznie być grubasem. Sierść coraz ładniejsza. Poza ogonem już wszędzie mu odrosła. Ogon tak w 1/3 odrośnięty.
Gonitwy, szaleństwa i uśmiechnięte pyski.

Posted

widze, ze neske vel sabe vel diane nielatwo okielznac?
powiedz panu, zeby sie nie denerwowal, tylko po prostu odwracal do niej tylem jak tak bedzie skakala - widac, ze ona pojetna, wiec szybko zalapie o co chodzi, i ze takie skakanie nie przynosi efektow;
dzieki za djecia :)
trzeba bedzie tylko faktycznie uwazac, zeby piatek za bardzo nie przytyl juz moze, bo to tez nie bedzie dla niego dobre;

Posted

pięknie dziękujemy za zdjęcia i filmik :multi: Wspaniale się ogląda takie szczęśliwe psiaki :loveu:
Na filmiku widać jak Neska przepycha trochę dupką Guccia, by dostać 100% uwagi Pana i z nikim się nią nie dzielić :roll: Strasznie spragniona jest chyba kontaktu z człowiekiem. Na razie robi co może, by skupić uwagę Pana na sobie :D i biedny Guccio ląduje trochę z boku. Na szczęście wydaje się, że Guccio nic sobie z tego nie robi. Chyba. Mam nadzieję, że dziewczyna niedługo trochę ochłonie :)

Posted

podobno podgryza biednego gucia, ciagnie go za uszy, za wardzele (gorna :)), za kark, ale gucio od czasu do czasu ja zwarczy i ona na chwilke odpuszcza;
jak tak zaczepiala nelsona na spacerze to nie dziwota, ze sie w koncu chlopak zdrnerwowal; ale jakos nie nauczyl jej na dlugo rozumu ;)

Posted

kakadu napisał(a):
podobno podgryza biednego gucia, ciagnie go za uszy, za wardzele (gorna :)), za kark, ale gucio od czasu do czasu ja zwarczy i ona na chwilke odpuszcza;
jak tak zaczepiala nelsona na spacerze to nie dziwota, ze sie w koncu chlopak zdrnerwowal; ale jakos nie nauczyl jej na dlugo rozumu ;)

No właśnie tak zaczepiała Nelsona, ale to nie jest moim zdaniem zaczepianie do zabawy czy zwykła młodzieńcza upierdliwość :roll: Przyjrzyj się filmikowi. Ona w ten sposób delikatnie odpędza Piątka od Pana i stara się skupić całą jego uwagę na sobie :P Jest zaborcza o kontakt z człowiekiem :eviltong: i to niestety chyba jest pewien problem. Jeśli jest taka możliwość to ja bym była za tym by Pan skonsultował z dobrym behawiorystą jak należy na to reagować lub nie reagować. Ja pojęcia nie mam co z tym robić, ale trochę mnie to niepokoi, bo nie wiem jak to się dalej rozwinie. Z Nelsonem skończyło się źle :(

Posted

obejrzalam ten filmik jeszcze raz i moze masz faktycznie racje...
moja vega tez tak sie wpycha miedzy mnie, a innego psa, ale wystarczy jej powiedziec "odejdz" i odchodzi; moze owczarki tak maja? sama nie wiem; pogadam z aasiaa, ona zna dobrego trenera moze on cos poradzi bo zachowanie neski na dluzsza mete moze byc meczace rowniez dla biednego, spolegliwego gucia :roll:;

Posted

No pogadaj pogadaj. Jakby co to można by też to skonsultować z TZem Mru, ale oni mają już tyle na głowie, że głupio mi już ich prosić o pomoc.
Jest też L/Olka, ale ona ostatnio rzadko bywa na dogo.

  • 3 weeks later...
Posted

dzis po poludniu dostalam informacje, ze nasz lysy ukochany piatek nie zyje; ten cholerny staw, ktorym sie wszyscy tak zachwycalismy wlasnie odebral mu zycie; piatek pobiegl po kruchym lodzie prosto za teczowy most; nie znam szczegolow; nie chce ich znac; wystarczy mi to, ze nie ma juz piatka......
jestem wsciekla, najchetniej nawrzeszczalabym na kogos, za nieuwage, ze bezmyslnosc, za brak wyobrazni; wrzeszczalabym do utraty tchu; z drugiej strony wiem, ze to byl wypadek, ktory mogl sie przydarzyc kazdemu; jestem w najczarniejszej czarnej dupie od czasu kiedy umarl moj kot rysio; dlatego, ze nie da sie juz nic zrobic; dlatego, ze to takie wkurwiajaco niesprawiedliwe; dlatego, ze zasrany los uwzial sie na tego biednego psa; ze z niego tak okrutnie zadrwil; przepraszam cie piesku za to wszystko;

Posted

kur** nie mogę w to uwierzyć :placz::placz: Straszne! :placz::placz: Akurat teraz, gdy Piątek znalazł swojego ludzia, musiało się przytrafić coś takiego :placz::placz: Biedny Piąteczek... Bądź szczęśliwy za TM piesku...

Posted

mala_czarna napisał(a):
kakadu, przyszłam bo zobaczyłam info u Emi. Boże, jak strasznie mi przykro. Dlaczego zycie jest takie cholernie niesprawiedliwe i okrutne :(

takie juz jest... chyba nigdy tego nie pojmiemy... :(

Posted

Dziś szłam przez most nad rzeką Orzyc - widać świeże ślady psa idące po brzegu i skręcajace na lód na rzece, potem jest wyrwa w lodzie i ślady juz nie wracaja..........

Posted

malagos napisał(a):
Dziś szłam przez most nad rzeką Orzyc - widać świeże ślady psa idące po brzegu i skręcajace na lód na rzece, potem jest wyrwa w lodzie i ślady juz nie wracaja..........

jezu, serce sie kraje na plastry jak sie czyta takie historie.........
niemy slad strasznej psiej tragedii...:-(

Posted

Kakadu, nie wszystko da się przewidzieć. Strasznie żal, że tak się stało, że Piąteczek tak krótko cieszył się własnym ludziem i domem... :placz::placz::placz::placz: Czasu jednak już się nie cofnie... :( Mam nadzieję, że istnieje psi raj, a Piątek bryka tam teraz szczęśliwy i zapomniał już o wszystkich ziemskich troskach...

Posted

Ja wczoraj zobaczyłam opis kakdu, dziś dostałam linka, bo już nie miałam.
:-(:-(
Nieszczęśliwy wypadek:-(
Strasznie mi żal, ale to strasznie żal mi Piąteczka:-(
Moja suka kiedyś wskoczyła na lód, taki cienki, cieniutki, za kaczką, do dziś widzę te łapki pod którymi rwie się każdy następny kawałeczek lodu. To jest chwila, teraz mróz, od razu mięśnie sztywnieją, siły opadają, serce staje:-(
Fredzia skoczyła na taki kanałek, wąski i płytki, wyszła sama, ale już darłam się na męża by wchodził po nią.
To są sekundy...
A Piąteczek to nawet grobu nie będzie pewnie miał:-(
Śpij dobrze maleńki, życie Cię nie oszczędziło:-(

  • 2 weeks later...
Posted

awit... akurat grob bedzie mial; ale nie takie miejsce sobie dla niego wymarzylam; wolalabym, zeby spal w bezpiecznej cieplej budzie pod czujnym okiem opiekuna; w dupie z kanapami; byle tylko zyl i byl bezpieczny...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...