Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ania0112 napisał(a):
Sandra a Idefix Ci nie marznie? bo one obcięte są a on taki chudziutki, moze dlatego nie chce chodzić po dworze?



Obcięte były w listopadzie 5 dokłądnie i juz obrosnięte są dość :) Fakt faktem Tazz juz za niedzwiedzia może robic :razz:


Musze kupić maszynkę....

dwa psy u fryzjera puszczą mnie z torbami w trymiga :shake:



Idefix mocno ciągnie na spacerze i chodzi i sie rozgrzewa, on sie załatwiac kupkowo nie chce :lol:

Woli w domu... w cieple miło i zjeśc mozna... bo na dworzu to Pańcia zabiera i tyle tego... i burczy jak się zjeś chce...

Posted

ale chłód to też może być przyczyn. bo żeby zrobić kooo to musi się zatrzymać właśnie i wtedy nie ciągnie i się nie rozgrzewa, jak masz stary sweter to weź rękaw z niego wytnij w nim 2 dziury na przednie łapy i będziesz miec ubranko i wtedy będziesz wiedzieć czy to w czymś pomoże ... a w domu jak ci robi to moze warto w dupe dac? wtedy stwierdzi ze moze lepiej na dworze zrobic? ;)

Posted

ania0112 napisał(a):
ale chłód to też może być przyczyn. bo żeby zrobić kooo to musi się zatrzymać właśnie i wtedy nie ciągnie i się nie rozgrzewa, jak masz stary sweter to weź rękaw z niego wytnij w nim 2 dziury na przednie łapy i będziesz miec ubranko i wtedy będziesz wiedzieć czy to w czymś pomoże ... a w domu jak ci robi to moze warto w dupe dac? wtedy stwierdzi ze moze lepiej na dworze zrobic? ;)



ma sierść niech łazi. nie trzęsie się.


Po pierwsze nie mogę go walnąc za kupy w domu bo najprawdopod. jak był mały to go mocno karali i dlatego teraz sprzata te kupy po sobie i zjada :shake:

poza tym nawet jakbym mogła to on się załatwia jak mnie nie ma w domu. jak jestem to sie w domu nie załatwi. Tylko jak sam zostaje.

Posted

jednej Pani co to przeżyć nie może że jej sunia zalicza każdą kałużę w lesie i wogóle
radziliśmy, żeby po prostu zaakceptowała tą fanaberię swojego psa
to jej życie będzie szczęsliwsze i pozbawione stresów z tym związanych

jakoś nie śmiem Tobie zaproponowac tego samego ;)

chociąz cały czas mam nadzieję, że kiedyś przeczytam, że juz Fix nie fixsuje z kupami

Posted

jednej Pani co to przeżyć nie może że jej sunia zalicza każdą kałużę w lesie i wogóle
radziliśmy, żeby po prostu zaakceptowała tą fanaberię swojego psa
to jej życie będzie szczęsliwsze i pozbawione stresów z tym związanych

jakoś nie śmiem Tobie zaproponowac tego samego ;)

chociąz cały czas mam nadzieję, że kiedyś przeczytam, że juz Fix nie fixsuje z kupami

Posted

[quote name='3 x']jednej Pani co to przeżyć nie może że jej sunia zalicza każdą kałużę w lesie i wogóle
radziliśmy, żeby po prostu zaakceptowała tą fanaberię swojego psa
to jej życie będzie szczęsliwsze i pozbawione stresów z tym związanych

jakoś nie śmiem Tobie zaproponowac tego samego ;)

chociąz cały czas mam nadzieję, że kiedyś przeczytam, że juz Fix nie fixsuje z kupami[/QUOTE]


ja nie mogę być szczęsliwa wiedząc ze on szczesliwy w sumie nie ejst....

Posted

[quote name='AnkaG']Traumy psie niestety zostają[/QUOTE]

Ano niestety zostają...

Przegapiłam post...




A ja włąsnie zlazłam na dół i jest taki mróz ze mi drzwi wejsciowe od wewnątrz na samym dole przyszroniło :eek2: a byłam w garażu nakarmić kota/y i kurde to żarcie z puszki też zamarzło w misce... wywaliłam i nasypałam tylko suchego...

nie wiem może jakiegos nie wiem? goracej wody? mleka? czegoś goracego?? co moge zanieść? garaż pusty w tej chwili ale tak sie zastanawiam a nóż moze...

Posted

[quote name='wilczy zew']Mozesz zanieś,najwyżej zamarznie.

W schronie roznosilismy prawie wrzatek a i tak potrafilo zamarznąć.[/QUOTE]


Hmmmmm no przy - 15 jakie włąsnie mam tutaj...
[quote name='zerduszko']Mleko i koty to temat dyskusyjny ;) Najlepiej jakby ciepłe zaniosła jak kot będzie.[/QUOTE]

A tak wiem :) To ludzie nauczyli koty pić mleko przez całe życie i jak nie przyzwyczajony to dostanie biegunki :)

tak po prostu wymieniałam :)

Posted

[quote name='zerduszko']Ta, ludzie i siebie i koty mlekiem krzywdzą :eviltong:

Mnie krzywdzi brak mleka :)

Nie mam pojęcia co jeszcze gorącego można dać, bo psu to normalne gotowane żarcie. A koty takie jadają?

ja w ogóle nie wiem co koty jadają... opróćz suchej i mokrej karmy :)

[quote name='wilczy zew']Mordziasta kocha mleko i nie ma biegunki.

Tazz też:) i Fix tez;)

Posted

Rosół ugotuj,dodaj rozdrobnionego kurczaka i będzie super.
Widziałaś u Magdy,kot potrafi zjeść wszystko.Moja Tosia bardzo lubi mięsko,kiełbaskę,serek biały,śmietankę,masełko....

Posted

[quote name='Margi']Rosół ugotuj,dodaj rozdrobnionego kurczaka i będzie super.
Widziałaś u Magdy,kot potrafi zjeść wszystko.Moja Tosia bardzo lubi mięsko,kiełbaskę,serek biały,śmietankę,masełko....[/QUOTE]

Najwyżej będzie miał "zimne nóżki":evil_lol:

Dla mnie mleko mogłoby nie istnieć, ale chyba czasem się skuszę ze względu na wapń.
Mój mąż lubi, ale mu nie kupuję:diabloti:
Leo nie toleruje mleczka.Dałam mu raz i szybko pożałowałam :evil_lol:

Posted

No w mleku jest tyle wapnia i taki ma wpływ na organizm, ze lekarze (pewnie nie wszyscy) przy osteoporozie odradzają jego picie. Jak to mówią pij mleko, będziesz kaleka :eviltong:

Tez nie wiem co jedzą koty, bo moja nie tyka nic innego jak sucha karma :p

Posted

ja mam jedną wszystkożerną kocicę złodziejkę :lol:

a wiecie, że woda gorąca szybciej zamarza? :-o jakieś tam prawa fizyki zapewne, ale niedawno się dowiedziałam i to prawda... teraz jak wymieniam Absurdowi kostki lodu na wodę to zimna dłużej sie utrzymuje w stanie płynnym - a jak było -15 to lejąc wodę widziałam jak momentalnie w misce zamienia się w grysik... to jest najgorsze w zimie - daję mu ciepłe żarcie zalane rosołem i to pije od razu

Posted

[quote name='zerduszko']No w mleku jest tyle wapnia i taki ma wpływ na organizm, ze lekarze (pewnie nie wszyscy) przy osteoporozie odradzają jego picie. Jak to mówią pij mleko, będziesz kaleka :eviltong:

Tez nie wiem co jedzą koty, bo moja nie tyka nic innego jak sucha karma :p[/QUOTE]

Skandynawskie państwa piją dużo mleka i raczej ludzie nie są tam kalekami

Posted

jezu rosól mam gotowac?? Sobie jak rosół robie to jest świeto lasu :razz:



a w mleku w kartonie powszechnie dostępnym na rynku nie ma wapnia... Z tego co pamietam chyba pasteryzacja zabija całe wapno ;)

Posted

[quote name='Saththa']jezu rosól mam gotowac?? Sobie jak rosół robie to jest świeto lasu :razz:



a w mleku w kartonie powszechnie dostępnym na rynku nie ma wapnia... Z tego co pamietam chyba pasteryzacja zabija całe wapno ;)[/QUOTE]

No takiego z kartonu to już całkiem bym nie ruszyła, ja cały czas piszę o MLEKU, nie sprecyzowałam jakim.
Kiedyś jak mąż pracował gdzie indziej to mu facet przywoził od swojej krówki.Następnego dnia była śmietanka:evil_lol:

Posted

[quote name='Saththa']jezu rosól mam gotowac?? Sobie jak rosół robie to jest świeto lasu :razz:

[/QUOTE]


dasz rade ;)

ja w zyciu surowego mięsanie tykałam bo :ekmm:
no ale pieskom trza było merdać
to i merdałam
dla wyzszych celów ten rosół - dasz rade!

Posted

[quote name='WATACHA']No takiego z kartonu to już całkiem bym nie ruszyła, ja cały czas piszę o MLEKU, nie sprecyzowałam jakim.
Kiedyś jak mąż pracował gdzie indziej to mu facet przywoził od swojej krówki.Następnego dnia była śmietanka:evil_lol:[/QUOTE]

Ja pisałam o pasteryzowanym :lol: ze bez wapnia ejst ;)

Mi znajomi jak jeżdżą do siebie do domu to przywożą zawsze dobre istoty ;) ale teraz jestem docięta od nowych dostaw bo cielaczek niedługo bedzie i musieli zasuszyć krowinkę :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...