ania0112 Posted January 23, 2014 Posted January 23, 2014 Sandra a Idefix Ci nie marznie? bo one obcięte są a on taki chudziutki, moze dlatego nie chce chodzić po dworze? Quote
Saththa Posted January 23, 2014 Author Posted January 23, 2014 ania0112 napisał(a):Sandra a Idefix Ci nie marznie? bo one obcięte są a on taki chudziutki, moze dlatego nie chce chodzić po dworze? Obcięte były w listopadzie 5 dokłądnie i juz obrosnięte są dość :) Fakt faktem Tazz juz za niedzwiedzia może robic :razz: Musze kupić maszynkę.... dwa psy u fryzjera puszczą mnie z torbami w trymiga :shake: Idefix mocno ciągnie na spacerze i chodzi i sie rozgrzewa, on sie załatwiac kupkowo nie chce :lol: Woli w domu... w cieple miło i zjeśc mozna... bo na dworzu to Pańcia zabiera i tyle tego... i burczy jak się zjeś chce... Quote
ania0112 Posted January 23, 2014 Posted January 23, 2014 ale chłód to też może być przyczyn. bo żeby zrobić kooo to musi się zatrzymać właśnie i wtedy nie ciągnie i się nie rozgrzewa, jak masz stary sweter to weź rękaw z niego wytnij w nim 2 dziury na przednie łapy i będziesz miec ubranko i wtedy będziesz wiedzieć czy to w czymś pomoże ... a w domu jak ci robi to moze warto w dupe dac? wtedy stwierdzi ze moze lepiej na dworze zrobic? ;) Quote
Saththa Posted January 23, 2014 Author Posted January 23, 2014 ania0112 napisał(a):ale chłód to też może być przyczyn. bo żeby zrobić kooo to musi się zatrzymać właśnie i wtedy nie ciągnie i się nie rozgrzewa, jak masz stary sweter to weź rękaw z niego wytnij w nim 2 dziury na przednie łapy i będziesz miec ubranko i wtedy będziesz wiedzieć czy to w czymś pomoże ... a w domu jak ci robi to moze warto w dupe dac? wtedy stwierdzi ze moze lepiej na dworze zrobic? ;) ma sierść niech łazi. nie trzęsie się. Po pierwsze nie mogę go walnąc za kupy w domu bo najprawdopod. jak był mały to go mocno karali i dlatego teraz sprzata te kupy po sobie i zjada :shake: poza tym nawet jakbym mogła to on się załatwia jak mnie nie ma w domu. jak jestem to sie w domu nie załatwi. Tylko jak sam zostaje. Quote
3 x Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 jednej Pani co to przeżyć nie może że jej sunia zalicza każdą kałużę w lesie i wogóle radziliśmy, żeby po prostu zaakceptowała tą fanaberię swojego psa to jej życie będzie szczęsliwsze i pozbawione stresów z tym związanych jakoś nie śmiem Tobie zaproponowac tego samego ;) chociąz cały czas mam nadzieję, że kiedyś przeczytam, że juz Fix nie fixsuje z kupami Quote
3 x Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 jednej Pani co to przeżyć nie może że jej sunia zalicza każdą kałużę w lesie i wogóle radziliśmy, żeby po prostu zaakceptowała tą fanaberię swojego psa to jej życie będzie szczęsliwsze i pozbawione stresów z tym związanych jakoś nie śmiem Tobie zaproponowac tego samego ;) chociąz cały czas mam nadzieję, że kiedyś przeczytam, że juz Fix nie fixsuje z kupami Quote
Saththa Posted January 25, 2014 Author Posted January 25, 2014 [quote name='3 x']jednej Pani co to przeżyć nie może że jej sunia zalicza każdą kałużę w lesie i wogóle radziliśmy, żeby po prostu zaakceptowała tą fanaberię swojego psa to jej życie będzie szczęsliwsze i pozbawione stresów z tym związanych jakoś nie śmiem Tobie zaproponowac tego samego ;) chociąz cały czas mam nadzieję, że kiedyś przeczytam, że juz Fix nie fixsuje z kupami[/QUOTE] ja nie mogę być szczęsliwa wiedząc ze on szczesliwy w sumie nie ejst.... Quote
Saththa Posted January 25, 2014 Author Posted January 25, 2014 [quote name='AnkaG']Traumy psie niestety zostają[/QUOTE] Ano niestety zostają... Przegapiłam post... A ja włąsnie zlazłam na dół i jest taki mróz ze mi drzwi wejsciowe od wewnątrz na samym dole przyszroniło :eek2: a byłam w garażu nakarmić kota/y i kurde to żarcie z puszki też zamarzło w misce... wywaliłam i nasypałam tylko suchego... nie wiem może jakiegos nie wiem? goracej wody? mleka? czegoś goracego?? co moge zanieść? garaż pusty w tej chwili ale tak sie zastanawiam a nóż moze... Quote
wilczy zew Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 Mozesz zanieś,najwyżej zamarznie. W schronie roznosilismy prawie wrzatek a i tak potrafilo zamarznąć. Quote
zerduszko Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 Mleko i koty to temat dyskusyjny ;) Najlepiej jakby ciepłe zaniosła jak kot będzie. Quote
Saththa Posted January 25, 2014 Author Posted January 25, 2014 [quote name='wilczy zew']Mozesz zanieś,najwyżej zamarznie. W schronie roznosilismy prawie wrzatek a i tak potrafilo zamarznąć.[/QUOTE] Hmmmmm no przy - 15 jakie włąsnie mam tutaj... [quote name='zerduszko']Mleko i koty to temat dyskusyjny ;) Najlepiej jakby ciepłe zaniosła jak kot będzie.[/QUOTE] A tak wiem :) To ludzie nauczyli koty pić mleko przez całe życie i jak nie przyzwyczajony to dostanie biegunki :) tak po prostu wymieniałam :) Quote
zerduszko Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 Ta, ludzie i siebie i koty mlekiem krzywdzą :eviltong: Nie mam pojęcia co jeszcze gorącego można dać, bo psu to normalne gotowane żarcie. A koty takie jadają? Quote
wilczy zew Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 Mordziasta kocha mleko i nie ma biegunki. Quote
Saththa Posted January 25, 2014 Author Posted January 25, 2014 [quote name='zerduszko']Ta, ludzie i siebie i koty mlekiem krzywdzą :eviltong: Mnie krzywdzi brak mleka :) Nie mam pojęcia co jeszcze gorącego można dać, bo psu to normalne gotowane żarcie. A koty takie jadają? ja w ogóle nie wiem co koty jadają... opróćz suchej i mokrej karmy :) [quote name='wilczy zew']Mordziasta kocha mleko i nie ma biegunki. Tazz też:) i Fix tez;) Quote
Margi Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 Rosół ugotuj,dodaj rozdrobnionego kurczaka i będzie super. Widziałaś u Magdy,kot potrafi zjeść wszystko.Moja Tosia bardzo lubi mięsko,kiełbaskę,serek biały,śmietankę,masełko.... Quote
WATACHA Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 [quote name='Margi']Rosół ugotuj,dodaj rozdrobnionego kurczaka i będzie super. Widziałaś u Magdy,kot potrafi zjeść wszystko.Moja Tosia bardzo lubi mięsko,kiełbaskę,serek biały,śmietankę,masełko....[/QUOTE] Najwyżej będzie miał "zimne nóżki":evil_lol: Dla mnie mleko mogłoby nie istnieć, ale chyba czasem się skuszę ze względu na wapń. Mój mąż lubi, ale mu nie kupuję:diabloti: Leo nie toleruje mleczka.Dałam mu raz i szybko pożałowałam :evil_lol: Quote
AnkaG Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 Można mieszać mleko z wodą, wtedy male ryzyko biegunki. Quote
zerduszko Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 No w mleku jest tyle wapnia i taki ma wpływ na organizm, ze lekarze (pewnie nie wszyscy) przy osteoporozie odradzają jego picie. Jak to mówią pij mleko, będziesz kaleka :eviltong: Tez nie wiem co jedzą koty, bo moja nie tyka nic innego jak sucha karma :p Quote
malawaszka Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 ja mam jedną wszystkożerną kocicę złodziejkę :lol: a wiecie, że woda gorąca szybciej zamarza? :-o jakieś tam prawa fizyki zapewne, ale niedawno się dowiedziałam i to prawda... teraz jak wymieniam Absurdowi kostki lodu na wodę to zimna dłużej sie utrzymuje w stanie płynnym - a jak było -15 to lejąc wodę widziałam jak momentalnie w misce zamienia się w grysik... to jest najgorsze w zimie - daję mu ciepłe żarcie zalane rosołem i to pije od razu Quote
WATACHA Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 [quote name='zerduszko']No w mleku jest tyle wapnia i taki ma wpływ na organizm, ze lekarze (pewnie nie wszyscy) przy osteoporozie odradzają jego picie. Jak to mówią pij mleko, będziesz kaleka :eviltong: Tez nie wiem co jedzą koty, bo moja nie tyka nic innego jak sucha karma :p[/QUOTE] Skandynawskie państwa piją dużo mleka i raczej ludzie nie są tam kalekami Quote
Saththa Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 jezu rosól mam gotowac?? Sobie jak rosół robie to jest świeto lasu :razz: a w mleku w kartonie powszechnie dostępnym na rynku nie ma wapnia... Z tego co pamietam chyba pasteryzacja zabija całe wapno ;) Quote
WATACHA Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 [quote name='Saththa']jezu rosól mam gotowac?? Sobie jak rosół robie to jest świeto lasu :razz: a w mleku w kartonie powszechnie dostępnym na rynku nie ma wapnia... Z tego co pamietam chyba pasteryzacja zabija całe wapno ;)[/QUOTE] No takiego z kartonu to już całkiem bym nie ruszyła, ja cały czas piszę o MLEKU, nie sprecyzowałam jakim. Kiedyś jak mąż pracował gdzie indziej to mu facet przywoził od swojej krówki.Następnego dnia była śmietanka:evil_lol: Quote
3 x Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 [quote name='Saththa']jezu rosól mam gotowac?? Sobie jak rosół robie to jest świeto lasu :razz: [/QUOTE] dasz rade ;) ja w zyciu surowego mięsanie tykałam bo :ekmm: no ale pieskom trza było merdać to i merdałam dla wyzszych celów ten rosół - dasz rade! Quote
Saththa Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 [quote name='WATACHA']No takiego z kartonu to już całkiem bym nie ruszyła, ja cały czas piszę o MLEKU, nie sprecyzowałam jakim. Kiedyś jak mąż pracował gdzie indziej to mu facet przywoził od swojej krówki.Następnego dnia była śmietanka:evil_lol:[/QUOTE] Ja pisałam o pasteryzowanym :lol: ze bez wapnia ejst ;) Mi znajomi jak jeżdżą do siebie do domu to przywożą zawsze dobre istoty ;) ale teraz jestem docięta od nowych dostaw bo cielaczek niedługo bedzie i musieli zasuszyć krowinkę :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.