Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Saththa napisał(a):
Bo on pewnie zamiast oglądac efekty po oglądał przed....


durny jest i tyle :evil_lol:

Sandra a jak Fix z konsumowaniem kup, przeszło mu ?

Posted

3 x napisał(a):


Sandra a jak Fix z konsumowaniem kup, przeszło mu ?


:shake: bez zmian jakichkolwiek... Zachowuje sie tak jak się zachowywał. No i jest problem z "atakowaniem" psów. :watpliwy:




Ludzie się na mnie jak na kretyna patrzą jak tłumacze dlaczego Fix na smyczy przy nodze a Tazzman gania :diabloti: Niemożliweeeeeeeee normalnie, zeby duzy był ok a Mały nie ok czy co?

Posted

Moje dwa kurduple cały czas na smyczy muszą chodzić bo też się rzucają na psy. :shake:
Ostatnio facet szedł z amstafem a te dwa głupole dawaj na niego ..a psiak nawet na nie nie spojrzał :roll:

Posted

masakra jakaś. uduszę go nie długo.

W takiej sytuacji jak Twoja Dany to i Fix mi czasem tazza nakręci... w=a to już jest nie fajne jak stoję z dwoma psami z czego jeden się rzuca i szczeka a drugi tylko szczeka...

ehhhhh Mała Biała Menda :razz:

Posted

Saththa napisał(a):
:shake: bez zmian jakichkolwiek... Zachowuje sie tak jak się zachowywał. No i jest problem z "atakowaniem" psów. :watpliwy:

myślalam, że może juz mu przeszło



Saththa napisał(a):

Ludzie się na mnie jak na kretyna patrzą jak tłumacze dlaczego Fix na smyczy przy nodze a Tazzman gania :diabloti: Niemożliweeeeeeeee normalnie, zeby duzy był ok a Mały nie ok czy co?


co ja się natłumaczę, że my swoich nie puszczamy (znaczy luzem nie chodza, bo z innymi Prodziak gania)
bo to takie typy, że mają swoje zdanie i swój rozumek (mniejszy bądź większy ale mają :) ) i niekoniecznie uznają za słuszne wracac kiedy się je wołam
bo gdzieś tam mają misję do spełnieia ?
bo jak to tak może być że pies luzem nie gania ?
i niekoniecznie się słucha?
no kurna durne psy mam jak nic ;)
czy tak trudno zrozumiec ludziom, ze biegać nie lubie za psami ;)

Posted

niestety nie przeszło ta fluoksycośtam też nie zadziałała...

tj apre razy sie zdarzyło, ze zrobił ale nie zjadł ale... to chyba przypadkiem heh

jutro bede u hodowców Tazza podpytam... karme musze młodemu znowu zmienić, bo schudł na tej :lepszej" gdzie mniej miał jeśc strasznie. To znowu zjada 200g dziennie :shake: a jadł 125g no ale i tak żadnych efektów heh

Posted

Mój Leo jak był młody to rzucił się do dwóch pitbuli:roll:.Na szczęście i on i one na smyczach, choć nie wiem czy by się takim wypierdkiem przejęły.

Posted

No witamy w świecie "mniejszy pies, większy kłopot" :diabloti: Odkąd w naszym domu zagościła Sadie, to ja oczy do tej pory ze zdziwienia przecieram, jak te małe gwna potrafią być upierdliwe :mad: Jeśli Cię to pocieszy to Bolt też się na rozumy z jakimś idiotą zamienił i do psów drze ryja, tylko jak on się przy tym boi! Ale bez smyczy na razie może chodzić. I też suchodupa. No ale takie prawo dorastania. Mam nadzieję :eviltong: Aktualnie maja CM na żywo pt. pieski nie będą darły mordy jak wracamy do domu :diabloti:

Posted

WATACHA napisał(a):
Mój Leo jak był młody to rzucił się do dwóch pitbuli:roll:.Na szczęście i on i one na smyczach, choć nie wiem czy by się takim wypierdkiem przejęły.


no miejmy nadzieję na przyszłośc, że nie :)
zerduszko napisał(a):
No witamy w świecie "mniejszy pies, większy kłopot" :diabloti: Odkąd w naszym domu zagościła Sadie, to ja oczy do tej pory ze zdziwienia przecieram, jak te małe gwna potrafią być upierdliwe :mad: Jeśli Cię to pocieszy to Bolt też się na rozumy z jakimś idiotą zamienił i do psów drze ryja, tylko jak on się przy tym boi! Ale bez smyczy na razie może chodzić. I też suchodupa. No ale takie prawo dorastania. Mam nadzieję :eviltong: Aktualnie maja CM na żywo pt. pieski nie będą darły mordy jak wracamy do domu :diabloti:


Fix łązi bez smyczy jak w miejscu gdzie ejstesmy innego psa nie ma. ale jak sie tylko pojawia od razu jest łapany bo biegnieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee i tyle go widzieli.

Posted

U mnie też tak było, że Leoś leciał do każdego psa.Teraz, jeżeli pies jest daleko to spoko, tylko w pewnej odległości robi się niebezpiecznie.Aczkolwiek w miejscach publicznych zawsze na smyczce, bo boję się o to małe g.....
Nikita też sucha dupa, ale tu akurat wyjątkowo się nie przejmuje, bo rośnie maleńka.

Posted

Sandra , zastanow sie nad tym spotkaniem z Magda moze cos sie zmieni jak nie wsyztskie problemy to choc jeden mniej bedzie a to zawsze cos
zdjecia fajoskie
moje tyz zarosniete i chyba dzis obetne znowu Done bo Nikusia juz zostawie na zime niech zarasta

Posted

śpiący jogin-Tazio urzeka :p:lol:
Iduś to jest tak rozbrajający, że aż nie wierzę że można być tak bardzo
wyczesywania 'czegoś' z Tazia nie zazdroszczę, ostatnio Felek wrócił z M ze spaceru cały zadziadowany :angryy: Ci to mają jakieś upodobania do takich atrakcji :shake:
a chlebek wyszedł superowy :)
tylko co to ten jeliton?

Posted

danyww napisał(a):
Moje dwa kurduple cały czas na smyczy muszą chodzić bo też się rzucają na psy. :shake:
Ostatnio facet szedł z amstafem a te dwa głupole dawaj na niego ..a psiak nawet na nie nie spojrzał :roll:


Moje ostatnio tez naskoczyly na takiego na walach. Hippo to jest samobojca normalnie, bo leci i ujada na takiego klapiac zebami. Oskar jak jest sam, to nie gna ale jak tylko zobaczy ze Hippo sie wydziera, to dawal zakladac spoldzielnie. Dobrze, ze Amstaf byl nad wyraz spokojny i olewajacy .... notabene, piekny byl, niebieski z bialym krawatem och i ach.

Posted

[quote name='Fides79']śpiący jogin-Tazio urzeka :p:lol:
Iduś to jest tak rozbrajający, że aż nie wierzę że można być tak bardzo
wyczesywania 'czegoś' z Tazia nie zazdroszczę, ostatnio Felek wrócił z M ze spaceru cały zadziadowany :angryy: Ci to mają jakieś upodobania do takich atrakcji :shake:
a chlebek wyszedł superowy :)
tylko co to ten jeliton?

no może może jest okropny :)

Chłopaki po krzakach łażą :)

Jeliton jest suplementem diety zawierającym wyłącznienaturalny, który pozytywnie wpływa
perystaltyke jelit


[quote name='Pink']Moje ostatnio tez naskoczyly na takiego na walach. Hippo to jest samobojca normalnie, bo leci i ujada na takiego klapiac zebami. Oskar jak jest sam, to nie gna ale jak tylko zobaczy ze Hippo sie wydziera, to dawal zakladac spoldzielnie. Dobrze, ze Amstaf byl nad wyraz spokojny i olewajacy .... notabene, piekny byl, niebieski z bialym krawatem och i ach.


No tak spółdzielnia dobra rzecz heh

dziś u Weta Fix przez godzine siedział grzecznie, super. nawet między dwoma kotami siedział cud miód i orzeszki. Aleeeee niestety jedni państwo dopuści bardzo blisko swojego psa do Idefixa. a siedzielismy wciśnięci w róg ławki a Fix siedział mi między nogami na podłodze. I psiak no nie wiem... osaczył Fixa wydaje mi sie i Fix chciał go dziabnąć w wielki nochal heh a tak nam super szło :(



Chłopaki byli u fryzjera.



Posted

Ale super golasy :loveu: A z tym ugryzieniem w nochala, to tez bym ugryzla jakbym poczula sie osaczona, tak ze tego nie bierz bialemu za minusa :evil_lol:
Ja przy Hippciu, to ogolnie nie wiem o co chodzi, bo on zachowuje sie od poczatku, tak jakby psa na oczy nigdy nie widzial. Co jest dziwne, bo ani na Felixa ani na Oskara nie reagowal ale na kazdego innego psa sie wydziera. Nie to zeby lecial do psa obwachac czy cos, on biegnie, podrze ryjofona na tamtego chwilke i wraca zadowolony.

Posted

Ja tam się nie dziwię,że Fix chciał dziabnąć jak się poczuł osaczony.Nie miał się gdzie schować i wybrał najlepsze rozwiązanie dla siebie.;)

Fajne golaski.:loveu:

Posted

natija napisał(a):
ale ma fajnego irokeza:loveu:


To grzywka :)

Pink napisał(a):
Ale super golasy :loveu: A z tym ugryzieniem w nochala, to tez bym ugryzla jakbym poczula sie osaczona, tak ze tego nie bierz bialemu za minusa :evil_lol:
Ja przy Hippciu, to ogolnie nie wiem o co chodzi, bo on zachowuje sie od poczatku, tak jakby psa na oczy nigdy nie widzial. Co jest dziwne, bo ani na Felixa ani na Oskara nie reagowal ale na kazdego innego psa sie wydziera. Nie to zeby lecial do psa obwachac czy cos, on biegnie, podrze ryjofona na tamtego chwilke i wraca zadowolony.


Bo on może tak chce... zpobiezyć :lol:
Margi napisał(a):
Ja tam się nie dziwię,że Fix chciał dziabnąć jak się poczuł osaczony.Nie miał się gdzie schować i wybrał najlepsze rozwiązanie dla siebie.;)

Fajne golaski.:loveu:


Ja tez się nie dziwie. Dlatego prosiłam aby nie puszczali psa... nie miałam nawet gdzie się cofnąć :( i musiałam Fixa palnąc nooo opierdzielić szlag mnie trafia...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...