ania0112 Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 no jak sie w kurtce nie dopina to raczej widać ale przy szale zakupowym to bym uważała bo ludzie się różnie zachowują... raz byłam na ursynaliach na koncercie z koleżanką w ciąży i specjalnie stałyśmy z tyłu ale i tak znaleźli się tacy co to chcieli pogo robić tuż przy nas.. ludzie czasem nie myślą nic a nic:shake: a o powrocie w pełnym autobusie to wole już nie mówić... Quote
zerduszko Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 To trzeba nie pracować, żeby sobie chadzać po lumpkach jak jest dostawa ;) Zresztą ja nie wiem skąd się biorą fajne lumpki, byłam akurat dziś w kilku i nic bym tam nie kupiła :shake: [quote name='AnkaG']Kobieta w ciąży poza kolejką to chyba pierwsza będzie :)[/QUOTE] Nie te czasy, nawet w kasie pierszeństwa w markecie nikt nie przepuści. Quote
Tekla64 Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 mysle ze te czasy z kobietami w ciazy i poza kolejka niestety minely ale ten pomysl z lumpeksem jest calkiem na rzeczy wazne coby Tazzik wrocil juz do zdrowia i odpowiedniej wagi Quote
malawaszka Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 nooo ja tam przepuszczam i ustępuję babkom w ciąży - pomijam, że niewiele mam okazji do tego siedząc w pieczarze :lol: a co do lumpeksów to kurde mnie by sięteż jakiś fajny przydał bo potrzebuję zimową kurtkę na psie łazikowanie a tu nic nie ma... zresztą nigdy nie umiałam znaleźć fajnego :placz: Quote
zerduszko Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 No bo to trzeba chodzić, chodzić, chodzić i jak się cokolwiek fajnego znajdzie, kupić. Dziś np. była fajna sukienka, no jak znalazł na sylwestra - jak nic mi potrzebna ;) Quote
marako Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 [quote name='malawaszka'] a co do lumpeksów to kurde mnie by sięteż jakiś fajny przydał bo potrzebuję zimową kurtkę na psie łazikowanie a tu nic nie ma... zresztą nigdy nie umiałam znaleźć fajnego :placz:[/QUOTE] Mi pokazała koleżanka fajny lumpeks, blisko prac. Pierwszego dnia po dostawie ceny są stosunkowo wysokie (np. 30-80 zł kurtka, czy płaszcz), ale jest tego towaru tyle, że kilka dni później za 2-5 złotych kupić można jeszcze niezłe ciuchy - w zasadzie od kilku lat kupuję tylko bieliznę i buty w zwykłych sklepach. Ale pierwsza godzina po otwarciu jest decydująca, bo niestety pojawiają się handlary i trzeba szybko oblecieć którąś część, żeby zdążyć przed nimi. Ja tak nie potrafię, ale jak jestem z córką, ona zawsze wyhaczy kilkanaście świetnych ciuszków (niestety głównie dla siebie..., ale i mi coś skapnie). Sklep ogromny - jak jest dostawa, to po 7-8 mb każdego rodzaju towaru na wieszakach, wg asortymentu, więc jak potrzebujesz np. sukienki pędzisz do sukienek i wyhaczasz kilkanaście fajnych, po czym mierzysz i zostają 2-3, ale świetne. To samo z kurtkami, bluzkami itp. Podzielony na dwie części - jak w jednej jest nowy towar, to w drugiej wyprzedaż za grosze i tu kupić można "psiowe" ciuchy. Quote
Saththa Posted November 27, 2013 Author Posted November 27, 2013 o przepraszam :) Jak stoję w kasie z pierwszeństwem to przepuszcze;) ale jak mi sie ktoś pcha przy zwykłej żądając to wysyłam do kasy z pierwszeństwem zasadniczo ;) Tazzman dzis koniec zastrzyków, ponoć juz jest zdrowy czekamy na kupke teraz bo nadal mimo 3 posiłków sie nie pojawiła. ale wet mówił, ze zupełnie wyczyszczony przewód pokarmowy i trochę musi potrwać zanim się wypróżni... ;) Quote
marako Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 A z innej beczki - przyszły wyniki Grace (biopsji) - nie ma zmian nowotworowych! Będą jeszcze badać wycięte części, żeby mieć pewność. Może już od jutra jeść zmiksowane ryż z kurczakiem, w półpłynnej formie i małych porcyjkach. Nawet nie wiecie, jaka to radość, po chwilach grozy. Dziś kupal ogromny, aż serce rośnie, że trawi już nowe jedzenie. Wczoraj na spacerze zjadła kupsko - chyba własne sprzed 2 dni. Tzn, nie do końca zjadła, bo rzuciłam się i wydrapałam jej to z paszczy. Z osr... ręką po nadgarstek wracałam do domu, wściekła, że w porę nie poderwałam jej do góry (chodzi na króciutkiej smyczy i jak tylko się pochyla węszyć, nie pozwalam, a tym razem była jak błyskawica!). Myłam ręce 10 razy szczotką, mydłem, szamponem, a wciąż mi palce woniały. Quote
zerduszko Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 [quote name='Saththa']o przepraszam :) Jak stoję w kasie z pierwszeństwem to przepuszcze;) ale jak mi sie ktoś pcha przy zwykłej żądając to wysyłam do kasy z pierwszeństwem zasadniczo ;) [/QUOTE] A to już musi być kasa z pierwszeństwem żeby kogoś przepuścić? Ja to nawet przepuszczam jak ktos ma dwie rzeczy, a ja zapakowany wózek. No to jest właśnie to o czym piszę - nie te czasy ;) Mi to wstyd w sumie, że musiały takie kasy powstać. Marako - jak nie ma zmian nowotworowych to najważniejsze! No kończcie już te watki szpitalne i niech psiaki nie chorują wcale. Quote
Saththa Posted November 27, 2013 Author Posted November 27, 2013 Marako to cudne wieści (pomijając kupę) :) A na kupę ja kupuję szampon pet society... i musze przyznać ( a Tazzio lubi ludzkie niestety się tarzać), ze działa :) Quote
Saththa Posted November 27, 2013 Author Posted November 27, 2013 [quote name='zerduszko']A to już musi być kasa z pierwszeństwem żeby kogoś przepuścić? Ja to nawet przepuszczam jak ktos ma dwie rzeczy, a ja zapakowany wózek. No to jest właśnie to o czym piszę - nie te czasy ;) Mi to wstyd w sumie, że musiały takie kasy powstać. [/QUOTE] Jeśli mnie się kobieta awanturuje to musi być z pierwszeństwem. Jak mam cały wózek a ktoś ma dwie rzeczy to tez przepuszczam. Nawet jak mam 10 rzeczy to przepuszczam bo zanim ja się wypakuję to ta osoba będzie już skasowana :) Quote
Margi Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 Marako to super,że nie ma zmian nowotworowych bo od samego początku bałam się tego. Byłam w tym lumpeksie i też mi się coś tam trafiło do kupienia.Faktycznie fajny jest. Quote
malawaszka Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 oooo marakoooo bleee współczuję no serio fuj! ale super się cieszę, że nie ma potwora nowotwora!!! :multi: Quote
WATACHA Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 Marako super wieści :) i niech wraca do zdrowia.Kupy współczuję, ja wczoraj wlazłam butem, potem pobrudziłam Mentora smycz, a na koniec rękawiczki.Super było:shake: Quote
wilczy zew Posted November 27, 2013 Posted November 27, 2013 Marako,ale się cieszę,że nie ma nowotworu :multi: Tego drugiego wspólczuję :shake: Quote
ania0112 Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 Super dla Grace! a tego drugiego współczuje szczerze.. mi raz Brokat zrobił taki numer, że sięgałam do jego paszczy po jak sądziłam bułkę lub kostke a tu koopa... z moim odruchem wymiotnym było mało zabawnie..... Zaraz w domu było szoru szoru mu ryja:) Quote
wilczy zew Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 [quote name='ania0112']Super dla Grace! a tego drugiego współczuje szczerze.. mi raz Brokat zrobił taki numer, że sięgałam do jego paszczy po jak sądziłam bułkę lub kostke a tu koopa... z moim odruchem wymiotnym było mało zabawnie..... Zaraz w domu było szoru szoru mu ryja:)[/QUOTE] Teraz widzę korzyść,że Mordziasta gryzie jak wyciagam jej z pyska,więc tego nie robię :evil_lol: Quote
ulana Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 [quote name='zerduszko']Nie te czasy, nawet w kasie pierszeństwa w markecie nikt nie przepuści.[/QUOTE] Te czasy to w ogóle dziwne jakieś... Ja to taka wojująca trochę jestem, jesli chodzi o kobiety w ciąży. Usadzam brzuchatki w autobusach, żeby nie stały na przykład, bo sama kiedyś tak rymsnęłam z Wojtkiem w brzuchu jak autobus przyhamował. Chwilę grozy przeżyłam wtedy i opr od lekarza, że siedzieć mam - no to teraz sadzam inne mamy. :) W przychodni ostatnio wepchnęłam taką jedną bez kolejki na pobieranie krwi. Siedziała zielona, niedobrze jej było, ale wszystkie staruszki się akurat bardzo spieszyły - ciekawe dokąd? Ludzie jacyś bez serca są czasem. No, oczywiście, jak ktoś sam o siebie zawalczy to ja już niepotrzebna jestem i się nie pcham. A i chamstwa i wrzasków w tej walce też nie lubię. Marako super wieści o Grace. O wynikach znaczy, nie o smakowaniu qoopek. :) Zdrowiejcie w końcu wszyscy. Quote
Saththa Posted November 28, 2013 Author Posted November 28, 2013 [quote name='ania0112']Super dla Grace! a tego drugiego współczuje szczerze.. mi raz Brokat zrobił taki numer, że sięgałam do jego paszczy po jak sądziłam bułkę lub kostke a tu koopa... z moim odruchem wymiotnym było mało zabawnie..... Zaraz w domu było szoru szoru mu ryja:) I sobie łapke :lol: Ja Fixowi pychola to codziennie myje bo mu broda daje... wiecie czym idlaczego :razz: [quote name='wilczy zew']Teraz widzę korzyść,że Mordziasta gryzie jak wyciagam jej z pyska,więc tego nie robię :evil_lol: Ooo to to trzeba widziec pozytywne aspekty danej sytuacji ;) Quote
zerduszko Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 [quote name='Saththa']Jeśli mnie się kobieta awanturuje to musi być z pierwszeństwem. [/QUOTE] Nie musi ma pierwszeństwo w kolejce, to samo kobieta z dzieckiem na ręku. Kiedyś tak było, tewraz trzeba się awanturować, Quote
Saththa Posted November 28, 2013 Author Posted November 28, 2013 [quote name='zerduszko']Nie musi ma pierwszeństwo w kolejce, to samo kobieta z dzieckiem na ręku. Kiedyś tak było, tewraz trzeba się awanturować,[/QUOTE] Zerce - jak się do mnie mówi jak do człowieka to ja nie widzę problemu. Ale jak się wali we mnie wózkiem (wypakowanym po sam dach jak ja mam 5 produktów), straszy facetem to w dupie mam taką uprzejmość i wysyłam do kasy z pierwszeństwem. A inaczej mi się nie zdarza niestety. ZAWSZE jest agresja i BO MI SIĘ NALEŻY. Kiedyś podejście było inne bo i inna była trochę postawa a nie taka roszczeniowa jak teraz :shake: Quote
zerduszko Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 [quote name='Saththa']Zerce - jak się do mnie mówi jak do człowieka to ja nie widzę problemu. Ale jak się wali we mnie wózkiem (wypakowanym po sam dach jak ja mam 5 produktów), straszy facetem to w dupie mam taką uprzejmość i wysyłam do kasy z pierwszeństwem. A inaczej mi się nie zdarza niestety. ZAWSZE jest agresja i BO MI SIĘ NALEŻY. Kiedyś podejście było inne bo i inna była trochę postawa a nie taka roszczeniowa jak teraz :shake:[/QUOTE] No i o tym piszę, że teraz się trza prosić, a i to czasem nie pomaga i po którymśset razie z kolei to już masz w dpie normalną rozmowę :eviltong: Tym bardziej jak się jest na hormonalnym dopalaczu, czasem sama siebie się boję :diabloti: Także jak komuś trza miskę wyklepać - dajcie znać :eviltong: To żenujące jak dla mnie, po co mówić o oczywistościach. A powiem Wam w tajemnicy, że mogę spokojnie zacząć kraść :eviltong: Jak tylko się pojawiam w okolicy kasy, to wszyscy łącznie z kasjerką i ochroną mnie nie widzę :eviltong: Oj, też kiedyś nie byłam w ciąży i nie rozumiałam pewnych rzeczy. Jeszcze niedawno chciałam pracować ostro ;) Wszystko odwołuję, wszystko :eviltong: No ale jak to pewien pan ujął <nie do mnie tekst> cza było się nie pdolić :loveu: Dobra, już nie marudzę Wam młodym i nieświadomym ;) Quote
wilczy zew Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 Zerduszko,jak żadko ;) zgadzam się z Tobą co do braku grzeczności i proszenia się. Quote
zerduszko Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 Boisz się mnie jak wszyscy :diabloti: Quote
malawaszka Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 buuahaha ja też się Ciebie boję i jako kobieta w permanentnej ciąży urojonej od 9 lat dobrze Cię rozumiem :roflt: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.