Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no jak sie w kurtce nie dopina to raczej widać ale przy szale zakupowym to bym uważała bo ludzie się różnie zachowują... raz byłam na ursynaliach na koncercie z koleżanką w ciąży i specjalnie stałyśmy z tyłu ale i tak znaleźli się tacy co to chcieli pogo robić tuż przy nas.. ludzie czasem nie myślą nic a nic:shake: a o powrocie w pełnym autobusie to wole już nie mówić...

Posted

To trzeba nie pracować, żeby sobie chadzać po lumpkach jak jest dostawa ;) Zresztą ja nie wiem skąd się biorą fajne lumpki, byłam akurat dziś w kilku i nic bym tam nie kupiła :shake:
[quote name='AnkaG']Kobieta w ciąży poza kolejką to chyba pierwsza będzie :)[/QUOTE]
Nie te czasy, nawet w kasie pierszeństwa w markecie nikt nie przepuści.

Posted

mysle ze te czasy z kobietami w ciazy i poza kolejka niestety minely ale ten pomysl z lumpeksem jest calkiem na rzeczy

wazne coby Tazzik wrocil juz do zdrowia i odpowiedniej wagi

Posted

nooo ja tam przepuszczam i ustępuję babkom w ciąży - pomijam, że niewiele mam okazji do tego siedząc w pieczarze :lol:

a co do lumpeksów to kurde mnie by sięteż jakiś fajny przydał bo potrzebuję zimową kurtkę na psie łazikowanie a tu nic nie ma... zresztą nigdy nie umiałam znaleźć fajnego :placz:

Posted

[quote name='malawaszka']

a co do lumpeksów to kurde mnie by sięteż jakiś fajny przydał bo potrzebuję zimową kurtkę na psie łazikowanie a tu nic nie ma... zresztą nigdy nie umiałam znaleźć fajnego :placz:[/QUOTE]
Mi pokazała koleżanka fajny lumpeks, blisko prac. Pierwszego dnia po dostawie ceny są stosunkowo wysokie (np. 30-80 zł kurtka, czy płaszcz), ale jest tego towaru tyle, że kilka dni później za 2-5 złotych kupić można jeszcze niezłe ciuchy - w zasadzie od kilku lat kupuję tylko bieliznę i buty w zwykłych sklepach. Ale pierwsza godzina po otwarciu jest decydująca, bo niestety pojawiają się handlary i trzeba szybko oblecieć którąś część, żeby zdążyć przed nimi. Ja tak nie potrafię, ale jak jestem z córką, ona zawsze wyhaczy kilkanaście świetnych ciuszków (niestety głównie dla siebie..., ale i mi coś skapnie). Sklep ogromny - jak jest dostawa, to po 7-8 mb każdego rodzaju towaru na wieszakach, wg asortymentu, więc jak potrzebujesz np. sukienki pędzisz do sukienek i wyhaczasz kilkanaście fajnych, po czym mierzysz i zostają 2-3, ale świetne. To samo z kurtkami, bluzkami itp. Podzielony na dwie części - jak w jednej jest nowy towar, to w drugiej wyprzedaż za grosze i tu kupić można "psiowe" ciuchy.

Posted

o przepraszam :) Jak stoję w kasie z pierwszeństwem to przepuszcze;) ale jak mi sie ktoś pcha przy zwykłej żądając to wysyłam do kasy z pierwszeństwem zasadniczo ;)

Tazzman dzis koniec zastrzyków, ponoć juz jest zdrowy czekamy na kupke teraz bo nadal mimo 3 posiłków sie nie pojawiła. ale wet mówił, ze zupełnie wyczyszczony przewód pokarmowy i trochę musi potrwać zanim się wypróżni... ;)

Posted

A z innej beczki - przyszły wyniki Grace (biopsji) - nie ma zmian nowotworowych! Będą jeszcze badać wycięte części, żeby mieć pewność.

Może już od jutra jeść zmiksowane ryż z kurczakiem, w półpłynnej formie i małych porcyjkach. Nawet nie wiecie, jaka to radość, po chwilach grozy. Dziś kupal ogromny, aż serce rośnie, że trawi już nowe jedzenie.

Wczoraj na spacerze zjadła kupsko - chyba własne sprzed 2 dni. Tzn, nie do końca zjadła, bo rzuciłam się i wydrapałam jej to z paszczy. Z osr... ręką po nadgarstek wracałam do domu, wściekła, że w porę nie poderwałam jej do góry (chodzi na króciutkiej smyczy i jak tylko się pochyla węszyć, nie pozwalam, a tym razem była jak błyskawica!). Myłam ręce 10 razy szczotką, mydłem, szamponem, a wciąż mi palce woniały.

Posted

[quote name='Saththa']o przepraszam :) Jak stoję w kasie z pierwszeństwem to przepuszcze;) ale jak mi sie ktoś pcha przy zwykłej żądając to wysyłam do kasy z pierwszeństwem zasadniczo ;) [/QUOTE]
A to już musi być kasa z pierwszeństwem żeby kogoś przepuścić? Ja to nawet przepuszczam jak ktos ma dwie rzeczy, a ja zapakowany wózek. No to jest właśnie to o czym piszę - nie te czasy ;) Mi to wstyd w sumie, że musiały takie kasy powstać.

Marako - jak nie ma zmian nowotworowych to najważniejsze! No kończcie już te watki szpitalne i niech psiaki nie chorują wcale.

Posted

Marako to cudne wieści (pomijając kupę) :)



A na kupę ja kupuję szampon pet society... i musze przyznać ( a Tazzio lubi ludzkie niestety się tarzać), ze działa :)

Posted

[quote name='zerduszko']A to już musi być kasa z pierwszeństwem żeby kogoś przepuścić? Ja to nawet przepuszczam jak ktos ma dwie rzeczy, a ja zapakowany wózek. No to jest właśnie to o czym piszę - nie te czasy ;) Mi to wstyd w sumie, że musiały takie kasy powstać.

[/QUOTE]

Jeśli mnie się kobieta awanturuje to musi być z pierwszeństwem.


Jak mam cały wózek a ktoś ma dwie rzeczy to tez przepuszczam. Nawet jak mam 10 rzeczy to przepuszczam bo zanim ja się wypakuję to ta osoba będzie już skasowana :)

Posted

Marako to super,że nie ma zmian nowotworowych bo od samego początku bałam się tego.

Byłam w tym lumpeksie i też mi się coś tam trafiło do kupienia.Faktycznie fajny jest.

Posted

Marako super wieści :) i niech wraca do zdrowia.Kupy współczuję, ja wczoraj wlazłam butem, potem pobrudziłam Mentora smycz, a na koniec rękawiczki.Super było:shake:

Posted

Super dla Grace! a tego drugiego współczuje szczerze.. mi raz Brokat zrobił taki numer, że sięgałam do jego paszczy po jak sądziłam bułkę lub kostke a tu koopa... z moim odruchem wymiotnym było mało zabawnie..... Zaraz w domu było szoru szoru mu ryja:)

Posted

[quote name='ania0112']Super dla Grace! a tego drugiego współczuje szczerze.. mi raz Brokat zrobił taki numer, że sięgałam do jego paszczy po jak sądziłam bułkę lub kostke a tu koopa... z moim odruchem wymiotnym było mało zabawnie..... Zaraz w domu było szoru szoru mu ryja:)[/QUOTE]

Teraz widzę korzyść,że Mordziasta gryzie jak wyciagam jej z pyska,więc tego nie robię :evil_lol:

Posted

[quote name='zerduszko']Nie te czasy, nawet w kasie pierszeństwa w markecie nikt nie przepuści.[/QUOTE]

Te czasy to w ogóle dziwne jakieś... Ja to taka wojująca trochę jestem, jesli chodzi o kobiety w ciąży. Usadzam brzuchatki w autobusach, żeby nie stały na przykład, bo sama kiedyś tak rymsnęłam z Wojtkiem w brzuchu jak autobus przyhamował. Chwilę grozy przeżyłam wtedy i opr od lekarza, że siedzieć mam - no to teraz sadzam inne mamy. :) W przychodni ostatnio wepchnęłam taką jedną bez kolejki na pobieranie krwi. Siedziała zielona, niedobrze jej było, ale wszystkie staruszki się akurat bardzo spieszyły - ciekawe dokąd? Ludzie jacyś bez serca są czasem. No, oczywiście, jak ktoś sam o siebie zawalczy to ja już niepotrzebna jestem i się nie pcham. A i chamstwa i wrzasków w tej walce też nie lubię.

Marako super wieści o Grace. O wynikach znaczy, nie o smakowaniu qoopek. :)

Zdrowiejcie w końcu wszyscy.

Posted

[quote name='ania0112']Super dla Grace! a tego drugiego współczuje szczerze.. mi raz Brokat zrobił taki numer, że sięgałam do jego paszczy po jak sądziłam bułkę lub kostke a tu koopa... z moim odruchem wymiotnym było mało zabawnie..... Zaraz w domu było szoru szoru mu ryja:)

I sobie łapke :lol:

Ja Fixowi pychola to codziennie myje bo mu broda daje... wiecie czym idlaczego :razz:
[quote name='wilczy zew']Teraz widzę korzyść,że Mordziasta gryzie jak wyciagam jej z pyska,więc tego nie robię :evil_lol:

Ooo to to trzeba widziec pozytywne aspekty danej sytuacji ;)

Posted

[quote name='Saththa']Jeśli mnie się kobieta awanturuje to musi być z pierwszeństwem. [/QUOTE]
Nie musi ma pierwszeństwo w kolejce, to samo kobieta z dzieckiem na ręku. Kiedyś tak było, tewraz trzeba się awanturować,

Posted

[quote name='zerduszko']Nie musi ma pierwszeństwo w kolejce, to samo kobieta z dzieckiem na ręku. Kiedyś tak było, tewraz trzeba się awanturować,[/QUOTE]

Zerce - jak się do mnie mówi jak do człowieka to ja nie widzę problemu. Ale jak się wali we mnie wózkiem (wypakowanym po sam dach jak ja mam 5 produktów), straszy facetem to w dupie mam taką uprzejmość i wysyłam do kasy z pierwszeństwem.

A inaczej mi się nie zdarza niestety. ZAWSZE jest agresja i BO MI SIĘ NALEŻY.

Kiedyś podejście było inne bo i inna była trochę postawa a nie taka roszczeniowa jak teraz :shake:

Posted

[quote name='Saththa']Zerce - jak się do mnie mówi jak do człowieka to ja nie widzę problemu. Ale jak się wali we mnie wózkiem (wypakowanym po sam dach jak ja mam 5 produktów), straszy facetem to w dupie mam taką uprzejmość i wysyłam do kasy z pierwszeństwem.

A inaczej mi się nie zdarza niestety. ZAWSZE jest agresja i BO MI SIĘ NALEŻY.

Kiedyś podejście było inne bo i inna była trochę postawa a nie taka roszczeniowa jak teraz :shake:[/QUOTE]
No i o tym piszę, że teraz się trza prosić, a i to czasem nie pomaga i po którymśset razie z kolei to już masz w dpie normalną rozmowę :eviltong: Tym bardziej jak się jest na hormonalnym dopalaczu, czasem sama siebie się boję :diabloti: Także jak komuś trza miskę wyklepać - dajcie znać :eviltong:

To żenujące jak dla mnie, po co mówić o oczywistościach. A powiem Wam w tajemnicy, że mogę spokojnie zacząć kraść :eviltong: Jak tylko się pojawiam w okolicy kasy, to wszyscy łącznie z kasjerką i ochroną mnie nie widzę :eviltong: Oj, też kiedyś nie byłam w ciąży i nie rozumiałam pewnych rzeczy. Jeszcze niedawno chciałam pracować ostro ;) Wszystko odwołuję, wszystko :eviltong: No ale jak to pewien pan ujął <nie do mnie tekst> cza było się nie pdolić :loveu:

Dobra, już nie marudzę Wam młodym i nieświadomym ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...