Ekiana Posted December 3, 2010 Author Posted December 3, 2010 No i temat kupowy znów aktualny. Na wieczór znów srakusia. Czy w sobotę można zawieźć ją do badania? Hmm tylko jak ją łapać w śniegu... No,ale tym czasem kilka fotek na dobranoc :) A kiedyś oglądałam bajkę animowaną (o psach występujących w miusikalu:) ) i tam śpiewali "... mogłeś wylądować w schronisku, nikt by się nie poznał na twym pysku..." :) Quote
Ekiana Posted December 3, 2010 Author Posted December 3, 2010 No, a teraz pokażemy kilka nowych ząbków :) ... nową sierść - specjalnie dla Nutusi :) I jak śpię... :) I nózia dla Ludwy :) Quote
Ekiana Posted December 3, 2010 Author Posted December 3, 2010 Ostatnie "kopu kopu" przed śniegiem :) Śpi jak człowiek :) Od kilku dni nocuje ze mną w łóżku! :) No i nas zima nastała. Ale kiepskie zdjęcia bo komórką. Misiek po hulaszczych podbojach śniegowych sam wyglądał jak sopel, dlatego dalszy ciąg zabaw z Dżamusiem był na klatce schodowej. No,ale Dżamuś do domu wrócić nie chciał, więc Michaś musiał wyglądać tęskno przez okienko. A teraz dowód na jedną z najbardziej dla mnie szokujących pozytywnie sytuacji! Mogę się polaptopować przy Miśku! Nie gryzł, nie zaczepiał - załapał, że ma spać bo pańcia się uczy :) Quote
ludwa Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 A te uszy, w (delikatnie pisząc;)) bałaganie:) Słodkość:) Sama słodkość:) Quote
Ekiana Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 A jeszcze niedawno był taki malusi.... Quote
Nutusia Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Kuszenie Ekiany... :) Jest gdzie biegać - fakt. Zasp też ile kto chce! Bez kagańca jak najbardziej można, ale bez zabezpieczenia ha kleszcze już nie... Czy Wy wiecie, że ludzie ciągle się zgłaszają do naszego Doktora z psami z babeszją?... No niewiarygodne jak te ścierwa na mróz odporne!!!! Na wiosnę co będzie to aż strach się bać :( Kreska byłaby wniebowzięta, gdyby chętnego do biegów znalazła. Lesio by się z pewnością obraził, ale po wyjeździe "konkurenta" zaraz by mu przeszło :) Quote
ludwa Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 a podobno na liściach w krzakach siedzą...w takim razie na śniegu też. A tak sie wszyscy cieszyli w ub.roku, że skoro mróz, to draństwo się wymrozi ale sądząc po wysypie od razu na wiosnę, to chyba rzeczywiście mróz na nie nie działa... Quote
Ekiana Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 Przy okazji zapytam weterynarza o tą sprawę. Ok. miesiąc temu, może ponad Michaś był pryskany Frontlinem (chyba) u lekarza. To chyba też na kleszcze... Już się nie drabie jak wcześniej, był też potem jeszcze raz przebadany na pchły i nie ma. Kleszczy tez nie wyczuwam. Ale zapytam. Trochę mały chyba na typowe środki. Babeszja jest straszna. Tak samo zresztą jak skręt żołądka, którego się w jego przypadku szczególnie obawiam bo po jedzeniu ochota na brykanie momentalnie mu się podnosi :) Trzeba go tonować i tłumaczyć, że jelitka muszą odpocząć, sadełko się zawiązać i Misio dobrze żeby pospał :) Quote
Ali9 Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 słodziak straszny :) a propo ja kiedys w legnicy podpytywalam swoich wetów o Babeszjoze i o dziwo powiedzieli mi, ze oni mają bardzo, bardzo rzadko takie przypadki u siebie w lecznicy. Zastanawiam się czy to tylko okolicy warszawy są opanowane przez kleszcze, czy przypadek, ze akurat moi weci na szczęście nie mają piesków chorych na to dziadostwo. A propo jeszcze skrętu zołądka, to Michaś ma podobnie jak Rysiek on takze po jedzeniu dostaje najgorszej głupawki, roznosi dom dosłownie i w przenośni, zabawki fruwają :) Quote
ludwa Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 Niestety większość psów szaleje po jedzeniu. Moje też. I to mnie przeraża, bo ja potem lecę z dzieciem do żłobka i nikogo nie ma przez cały dzień i możemy nie zauważyć, że coś się dzieje A kleszcze w wawie, też są aktywniejsze w jednych a mniej spotykane w innych miejscach. Kleszcze są wszędzie praktycznie, tylko w niektórych rejonach jest więcej tych paskudnych... Quote
Nutusia Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Moje tereny (Puszcza Kampinoska) są potwornie zakleszczone :( W najgorszych okresach (szczególnie wiosną) u naszego weta praktycznie nie ma innych przypadków oprócz babeszji - masakra! Zdaniem naszego doktora jedyną radą (a i tak nie na 100% skuteczną) jest zabezpieczanie środkami typu Fiprex czy Frontline przez okrągły rok. Twierdzi również, że coraz więcej tych drani jest zakażonych, stąd coraz więcej przypadków zachorowań... Wczesną wiosną w ogóle nie wychodzę z psami na pola ani do lasu - na wszelki wypadek... Quote
Ekiana Posted December 8, 2010 Author Posted December 8, 2010 Kleszcze kleszczami, a mnie właśnie weszła obca kobieta do domu. Otworzyła sobie drzwi i weszła... Zostawiłam na chwilę otwarte drzwi bo właśnie wróciłam ze spaceru, Misiek mi zabrał klucze, potem poszłam ściągnąć kurtkę, zapomniałam soku, wróciłam, przechodzę przez przedpokój, a tam ta kobieta... że niby stare ubrania zbiera he Możecie sobie wyobrazić jaka jestem zdenerwowana. A pies nie dość, że nie dal znaku, że ktoś obcy wszedł to jeszcze zaczął się cieszyć, skakać na nią, merdać... Przyjaciółka przyszła! Z jednej strony śmiech, ale z drugiej naprawdę kiepsko. Dobrze, że się dała nie trudno wyprosić. A jak to byłby ktoś gorszy... Kurcze, z jednej strony nie staramy się w Miśku rozbudzać wrogości, raczej uspakajamy szczekanie bo jednak mieszkamy w bloku i ogólnie nie sami. Ale z drugiej strony mógłby być bardziej czujny i odrobinę zawiadywać czy swój czy wróg :/ Quote
Nutusia Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Poczekaj, poczekaj... jeszcze będzie "straszył"! Nawet jeśli nie swoją agresją (co nie daj Boże), to samym wyglądem! Tak jest z psem mojej sąsiadki (wielkopies w typie leosia) - ciapciak i misiek, przyjaciel całego świata, ale wygląda tak, że nikt obcy nawet nie spojrzy przez płot :) Quote
Ali9 Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Moze jak podrośnie to stanie sie bardziej czujny na obcych, na razie jeszcze mały jest i moze dlatego, u mnie Rysiek przy najmniejszym szmerze na klatce schodowej stoi przy drzwiach z nosem, wypiety jak sprężynka i gotowy do obrony wszystkich i wszystkiego, a jak ktoś przychodzi do domu to niestety musimy zamykać w innym pokoju, bo wtedy to już w ogóle bałabym się że pogryzie kogoś. Quote
Ekiana Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 Szczuć go jeszcze na ludzi nie będę ;) Ale skoro mówicie, że się nauczy, to Wam wierzę. Oglądałam na wątku owczarkowym zdjęcia Bros (piękne) m.in. ze szkolenia "obronności". Dobry pomysł o ile nauczymy się podstawowego posłuszeństwa i trochę głupotek będzie mniej w główce. No, to jeszcze parę słów dot. ostatniej srakusi - prędko przeszła, więc wydedukowałam, że chyba Michasiowi soczek zaszkodził. Poczęstowałam go marchewkowym przecierowym, ale potem doczytałam, że z domieszką jabłkowego i to chyba był ten element alergizujący. Sok marchewkowy już pił i było w porządku, on go wprost uwielbia, kocha. Tak samo jak kocha kawę z mlekiem, dosłownie pypcia dostaje, skacze tak żeby udało mu się coś wychlipać z mojego kubka :) Kawosz wprost namiętny. W ciągu ostatnich 3 dni nastąpiła też znacząca, a nawet diametralna zmiana zachowania Michasia. To się tak 3 dni temu zaczynało i nagle zahaczyło. Gryzie mniej, jest wyraźnie milszy, wyraźnie przychodzi na pogłaskanie, robi "słodkie uszy". Ponad to jak chce mu si,ę do toalety to drapie w balkon. Ja już mu wcześniej zawsze otwierałam z automatu kiedy czułam, że będzie chciał się "oczyścić". Chodziło mi o to żeby maksymalnie skrócić czas jego oczekiwania, żeby od razu czuł że się robi "na dworze", nie w domu. Dziś w nocy obudziłam się bo drapał i faktycznie - wyszedł tylko na kup i do domu :) Mało tego, dość długo utrzymuje. Nie raz w ogóle nie muszę otwierać balkonu. Dużo się w tym względzie poprawiło i ustabilizowało jak przeszliśmy na 100% suchej karmy. Boże, jak super!! W końcu nie trzeba gotować! :):) Ogólnie jakiś taki podejrzanie miły :) się zrobił. Może już te ząbki mu tak nie doskwierają. Poza tym obrał sobie ulubioną osobę - czyli Łukasza. Na sam dźwięk jego głosu robi słodkie uszy, leci żeby go pogłaskał, żeby zwrócił na niego uwagę, przychodzi do łózka na pieszczoto-gryzaki. A np. we mnie Michaś widzi obrończynię. Zawsze jak jest niepewny co do jakiegoś pieska to przybiega i siada koło mnie i obserwuje :) Albo jak się bawi z jakimś pieskiem to też blisko i nie raz rzuca się odwłokiem na moje nogi w pędzie, że już raz niemal wylądowałam w śniegu bo ślisko było. No,ale staram się go uczyć w miarę delikatności. A jak to jest z tym odbieraniem kości? Pytanie kieruję szczególnie do tych z Was, to ma pieska od szczeniaka. Trzeba walczyć o tą kość? Czy można olać temat? U nas, to wiecie jakie były początki. teraz daję kości o wiele wiele większe i każę mu iść "na miejsce". ...że niby uczę go tego "na miejsce". Staram się stwarzać taką atmosferę żeby on czuł się bezpiecznie, żeby czuł, ze nikogo jego kość w ogóle nie obchodzi. Daję mu zawsze tą kość z ręki i jeszcze chwilę ją potrzymam jak on ją oblizuje, żeby wiedział, ze to ode mnie i że ja mu ją daję, a nie zabieram. Oczywiście ucieka z nową zdobyczą, ale lubi miejsca na widoku, nie chowa się z nią. Osiągnęłam tyle, że kiedy obgryza można go pogłaskać. Nie strach przejść obok, nie złapie za nogę. Nie próbuję się z nim siłować o ta kość, ani prosić aby mi ją dał. Myślę, ze nie da po prostu, a nie chcę żeby ze strachu coś połknął. Jak bardzo ważny ten temat jest? Czy naprawdę to ma takie przełożenie na rozumienie pozycji lidera przez psa? Czy z tego mogą być jakieś faktycznie negatywne konsekwencje, że ja mu nie odbieram tych kości? Jak już ją sobie nieźle obgryzie (mniej cenna) to jest zdolny nawet przyjść z nią do nas do łóżka :) (blee). Naprawdę lubi obgryzać w towarzystwie :) Jak rozmawiałam z napotkanymi "psiarzami", to wynika, ze to ważny temat i każdy niemalże miał receptę, ze klaps w tyłek załatwia sprawę, kość trzeba zabrać, agresję w zarodku zdusić. Nie chcę kręcić na sobie bata jakąś bez sensowną przemocą i stwarzaniem konfliktów o kość, na której naprawdę mi nie zależy. Fakt, ze jeśli idę z nim bez kagańca to podgryza mi smycz. Czy to należy łączyć, czy to groźne? No dobra, a teraz kilka fotek :) [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/518.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/519.jpg[/IMG] [IMG]http://www.ekianet.eu/michal/520.jpg[/IMG] Quote
deancraft Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Ogłaszam, że Misiek waży już 23.2 kg :) w takim tempie to do nowego roku przekroczy 25kg tylko pytanie - o ile? :) Quote
Nutusia Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Wystawcie bazarek z typowaniem miśkowej wagi :) Quote
Ekiana Posted December 9, 2010 Author Posted December 9, 2010 Dobry pomysł, a zyski na nowoupolowanego pieszczocha Ludwy :) :) Quote
ludwa Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Ten co teraz jest, to przez Idę (żeby na mnie nie było;)) upolowany ale ja też mogę coś zgarnąć w drodze:) Quote
ludwa Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 Zapraszam na kolejny bazarek na Gufiego. Piękny kalendarz. Doskonały prezent:smile: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/197981-Paulo-Coelho-MÄ„DROŚĆ-piÄ™kny-kalendarz-z-aforyzmami.-Dla-Gufiego.-Do-15.-12?p=15901991#post15901991"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1979...1#post15901991[/COLOR][/URL] Quote
Ekiana Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 Dziś przekroczymy z Miśkiem magiczną liczbę 500 - jeśli chodzi o ilość zdjęć :) Które będzie tym pięćsetnym....? Misiek dostał dziś rewelacyjny prezent od Bros, po prostu wspaniały. Miśka radość jest po prostu nieskończenie wielka i pierwszy raz Misiek zmęczył się wcześniej niż ja :) !!! No,ale niech napięcie wzrasta... póki co nadrobimy zaległości :) żeby było chronologicznie :) (trochę) ;) Quote
Ekiana Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 I dalej... Taki słodziak jestem :) ... i mnie przez płot, w krzaki porzucić? Mnie do łózia trzeba brać! Tak śpię z ukochanym Pańciem... Quote
Ekiana Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 A tak się bawię z moim Pańciem... Pani powiedziała, że jej z nią tak nie mogę, ale z nim... hehe ;) Może sznureczek? Zabawa albo ból! No sam się prosił... Teraz to go naprawdę zaboli he :evil_lol: Aaauuuuuuuuuuułłłłłłłł:mad::mad::angryy::angryy::diabloti::diabloti::diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Co raz w mych przepastnych szczękach się znalazło puszczone nie zostanie!!!!! Na me 4 wilcze pazury!!!:multi::diabloti::p No dobra, jak nit tu to w nogę :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.