Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 608
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

... a tym czasem kot leży na straży Kubusia i sprawdza czy sianko jest wystarczająco świeże... :)




Prawdziwe oblicze Michasia!!!



A tu znów z serii ujęć królewskich :)



Kojarzycie ta charakterystyczną zagiętą łapkę? Kogoś Wam przypomina?
Mnie ewidentnie to się kojarzy ze Stasią - zawsze bylam zadziwiona jak ona potrafi "połamać" łapencję :) Jestem przekonana, że energia Stasi gdzieś w tym domu zdecydowanie wchłaniana jest przez Miśka. Zaczyna się robić przytulny,

dziś nawet trochę spał ze mną w łóżku, nie szczeka jak ktoś przychodzi i zaczyna jeszcze giąć lapki!! :)



A tu Misiek jako płaszczka :)



A tu znów z wygięta łapką :)


I to spojrzenie... niby leży, ale w gotowości :)

Posted

Sznur nadal stanowi zabawkę ekskluzywną. Misiek nawet na smaczną kostkę nie za bardzo chce go wymienić.




Tu podążanie za sznurem w stylu królewskim - z nadzieją, że jednak nie ma sensu wstawać i ktoś mu ten sznur jednak odda - w końcu Król chadza piechotą wiadomo tylko w jakim celu :)




Ech tam, o sznur trzeba zawalczyć :)



A potem troszkę się zdrzemnąć w kuchni. A nóż jakiś ochłapek spadnie :)






Posted

A dla mnie to jest niesamowite wrażenie psychicznego relaksu, stan jak balsam o aromatycznym zapachu w którym się można zatopić i go celebrować - kiedy te moje zwierzątka tak sobie spokojnie są ze sobą - każde robi to co lubi, pełna

symbioza. Cisza, spokój, akceptacja, relaks.






















Posted

Księciunio! :evil_lol: Lada moment uszyska mu staną, choć na tych fotkach z obgryzania kosteczki prawdziwy z niego Miś... Uszatek z klapniętym uszkiem!:diabloti:
Prawdziwe oblicze Michasia jest chyba jeszcze bardziej rozczulające niż pozycje sypialne! :razz: Nasz Oskar też spał, zarzucając kończyny na... ścianę :) Zdjęcia są rewelacyjne. Czasami wręcz odnoszę wrażenie, że Michasia do nich "upozowujesz" ;)

Posted

Tu chciałam sfotografować efekt podawanej od tygodnia w dość nie małej ilości oliwy z oliwek do jedzenia Miśka. Trochę to nie legalne,ale na tej diecie miał zaparcie, a od oliwy nie ma uczulenia. Za to jaka sierść! Jestem w szoku bo to naparwdę tylko w tydzień. Wcześniej też mu podawałam, ale może nie w każdym posiłku i nie aż tyle.





A teraz znów drzemka :)




I wygięta łapka :)


Posted

Nutusia napisał(a):
Księciunio! :evil_lol: Lada moment uszyska mu staną, choć na tych fotkach z obgryzania kosteczki prawdziwy z niego Miś... Uszatek z klapniętym uszkiem!:diabloti:
Prawdziwe oblicze Michasia jest chyba jeszcze bardziej rozczulające niż pozycje sypialne! :razz: Nasz Oskar też spał, zarzucając kończyny na... ścianę :) Zdjęcia są rewelacyjne. Czasami wręcz odnoszę wrażenie, że Michasia do nich "upozowujesz" ;)


Właśnie on taki jest, co zdjęcie to fajne. No wiadomo, że musiałam jakieś pominąć bo naprawdę dużo ich mam. Co prawda jeszcze nie umie dobrze reagować (jak Stasia) na hasło "pozuj" :) ale przyzwyczaił się do flasha.
Prawdziwe oblicze Michasia może Cię rozczulać bo to nie Twoja noga :)
Ale naprawdę są postępy. Dzisiejszy zgryźliwy Michaś to hmm 10% tego Miśka, który do nas przyszedł na samym początku.

Posted

No moja droga...jak się psy palce w paszczę wkłada, to on nie może nie pogryźć sobie;)
A Łukasz nie wygląda na nieszczęśliwego z powodu podubki przez łobuziaka:)

Posted

Nie, nie jest tak źle jak na początku. To jego gryzienie to już takie pieszczotliwe wręcz. Łukasz ma jednak trochę mniej delikatne ciało od mojego, więc nie ma uszczerbków po gryzieniu takich jak ja. Ja się zawsze cieszę jak Michaś budzi Łukasza bo to jedyna metoda aby to skutecznie zrobić :)
Palce miałam w jego paszczy bo chciałam go głaskać, a on cały czas ten pysk rozwierał. Łukasz opracował metodę na to po przez "badanie migdałków" i testowałam ją właśnie. Rzeczywiście działa, ale teraz bardziej poluje na łokcie i kolana - te mu migdałków i nie połaskoczą :)
Poza tym to Misiek cwany jest - jak chce coś dostać to nie gryzie i można mu wtedy wszystko zrobić - nawet nałożyć szelki! :D

Posted

Tak, wydłużyły. Ale martwi mnie, że w ostatnim tygodniu na tej diecie przytył tylko 400 gram :( Niedługo ma przyjść kolejna nowa karma, tym razem Orijen (małe dwie paczuszki już się skończyły) - czekam jak na zbawienie. Będę ją wyjątkowo delikatnie i stopniowo włączać w ten ryż bo tak strasznie mi go szkoda. Chodzi realnie głodny cały czas. Nie mogę mu dawać żadnych pogryzek, a nie chcę przepchać mu żołądka tym ryżem. Kuby też takie byle jakie klocowate, czasem normalne, czasem śluzowate - ale w między czasie dostał też leki na te jaja robali których się doszukano. To może stąd te różne kupy.
Nie wiem czy pisałam, że faktycznie pani weterynarz przepisała w karcie Michasia z mieszańca na owczarka niem. :) bo powiedziała, że już o wiele gorsze eksponaty przychodziły się tak mianując, a on prezentuje się owczarkowato jak najbardziej :)

To miłe. Pamiętam jak strasznie się bałam aby żadnym kaukazem się nie okazał. A teraz luzik :)
Nadal zaskakuje nas bystrością umysłu i tym, że jest co raz milszy i nawet dziś sam z siebie przyszedł na głaskanie od tak :) Szok! :)
I ma coś ze Stasi, że spacery go średnio interesują. Pójdzie bo pójdzie, ale chętnie wraca.
Kłócę się z nim często jak wracamy, a on mi gryzie smycz i mnie prowadzi. Wymyśliłam na to sposób, który tym czasem działa, że mu mówię "idziemy do domu, na smaczne" :)
Nauczyłam go czekać przed podaną miską póki mu nie powiem "smacznego". "Do domu" i "smacznego" bardzo dobrze rozumie, więc pędzi już nie zainteresowany smyczą.
A kotem się interesuje w celach seksualnych. Ja tego nie widziałam, Łukasz mi mówił, że Michaś dopadł kota, wsadził sobie wiadomo jak i gdzie aż go Łukasz musiał podnieść do góry żeby biedny kocurek mógł się wydostać. Zważając, że Michaś go nie gryzie to myślę, że kot w końcu straci cierpliwość. Na razie wyciąga do Miśka łapy ale nie z pazurami, wiec Misiek sobie pozwala.
Trzymam kciuki za kota żeby się w końcu odważył pokazać kto tu rządzi.

P.S.
Na żywo nigdy nie widziałam szczeniaka owczarka niemieckiego, więc TY Bros potrafisz to najlepiej ocenić co nam rośnie :)
To coś mi się coraz bardziej podoba :)

Posted

Patrząc na zdjęcia, to rośnie Wam ewidentnie długowłosy onek i mam wrazenie, że on będzie znacznych gabarytów. Na drobnego się nie zapowiada;)
A kot sobie poradzi, nie martw się, kot będzie w domu rządził. Zdziwię się jak będzie inaczej:)

Posted

Uwielbiam duże psy, im większy będzie tym lepiej. Na spacerach sobie z nim radzę tyle o ile. Tzn. przy nodze raczej nie chodzi, ciągnie tylko do swoich znajomych - ludzkich lub psich i na siku. Gorzej bo bywa, że plącze się niebezpiecznie pod nogami, ale nie jest tak bardzo źle. Oczywiście ciągle czekam na kasę żeby poprosić o profesjonalna pomoc. Ale póki co robi się z niego naprawdę fajny pies. I ja to mówię, ja, która za szczeniakami nie bardzo przepadam :) (Głównie to z powodu nie dobrych wcześniejszych doświadczeń z nimi).
Naparwdę jak tak patrzę na Dżamusia (ma nieco ponad rok) i Smyka (ma ok. 2 lat), starszych kolegów Michasia, to oni nie są tak łatwo chodzący na smyczy jak Misiek. Nie oczekiwałam nawet tego bez pomocy trenera bo czułam się beznadziejna i bezradna, a tu taka niespodzianka ze strony Miśka. Cały czas oczywiście stosujemy z Łukaszem zasadę "ciągniesz - nie idziesz". Dobrze, że się Michaś robi normalny bo jeśli sprawdzą się Twoje słowa Ludwa, to miałabym naprawdę poważny problem. A tak to jestem co raz spokojniejsza.

Tylko żeby mu te problemy żołądkowe przeszły. Węszę za nim na spacerach, chodzi tylko na smyczy, ja przeczesuję wzrokiem wszystko co on przeczesuje nosem, wydaje mi się, że nic nie zjada. jak ma coś w buzi to zabieram. A kupy takie dziwaczne, raz normalne, a raz jak by się jakiś flaków najadł w śluzie. Karmy nadal nie ma, za 10 dni ponowne badanie kału. Nielegalnie mu podsypuję już Britta (bo to akurat jeszcze mi zostało) - po prostu widzę, że się nie najada, co zresztą odzwierciedla dramatycznie mały przyrost wagi. Pies, który przybierał kilogram, półtora na tydzień, teraz przytył 400 gram...
Weterynarz dal nam preparat dla dużych szczeniąt - wszystkomający. Dodaję ten proszek do posiłków oby to go jakoś wspomagało, budowało bo ryż, marchew i 30% kury to raczej mało.

Ludwa, mam nadzieję, ze masz rację w związku z kotem.

Posted

Ekiana, bo Ty cierpliwie uczysz go wszystkiego i MUSI być tego pozytywny efekt finalny, chociaż podejrzewam, że jeszcze jakieś fazy buntu na pewno się trafią, bo taki pies, to trochę jak dziecko;)

Posted

ciotko kochana z Brosem mam stale problemy zolądkowe, jest bardzo delikatny, ponadto juz 2 razy musieliśmy "zabijać" bakterie antybiotykami. Ponoć są w każdym psim żołądku, u niekturych delikutasków niestety się zbytnio namnażaja i szkodzą, wtedy mamy biegunki, sluz i spadek masy :( musimy bardzo uważać na nasze futerko.

Posted

Proponuję założenie jakiegoś klubu wsparcia dla wszystkich mających pieski z delikatnymi żołądkami. Myślałam, ze mój Ryszard tylko taki wrażliwy, a tu więcej takich. U mojego psa książeczka zdrowia z powodu problemów żołądkowych zapełnia się błyskawicznie, jak tak dalej pójdzie to niedługo miejsca zabraknie na kolejne wpisy wetów.

Posted

ludwa napisał(a):
Ekiana, bo Ty cierpliwie uczysz go wszystkiego i MUSI być tego pozytywny efekt finalny, chociaż podejrzewam, że jeszcze jakieś fazy buntu na pewno się trafią, bo taki pies, to trochę jak dziecko;)


Tak, też się spodziewam faz buntów. Może dlatego jestem tak pozytywnie zaskakiwana każdym przejawem grzeczności bo z gruntu jestem przygotowana na ciężkie sytuacje do których maluch nas przyzwyczaił od samego początku pobytu :)
Uświadomiłam sobie też nad czym naparwdę i to koniecznie musimy popracować. Nad czymś w rodzaju "nie rusz" albo "wypluj" (kompletnie to zaniedbaliśmy chcąc jak najszybciej reagować i wyciągać z dzioba), "stój" i przychodzenie na zawołanie. 3 rzeczy podstawowe, daleko ważniejsze niż "smacznego", a zaniedbaliśmy.
Z tą moją cierpliwością to różnie bywa,ale jest tym większa im on grzeczniejszy :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...